yasemin
12.10.07, 12:32
Mam dopiero 24 lata, a już pojawiły się u mnie żylaki, i to jeszcze
w dzieciństwie. Kiedyś nie przeszkadzało mi to, nie wiedziałam w
ogóle, że żyłki na nogach tak się nazywają i myślałam, że jest to
normalne. Ale niestety... Poznałam kiedyś na wakacjach fajnego
faceta, widzieliśmy się tylko przez kilka dni, ale zauważyłam, że mu
się spodobałam i potem przez cały następny rok pisał do mnie listy,
aż do momentu, gdy zobaczyliśmy się po roku w tym samym miejscu.
Wtedy, gdy się poznaliśmy, nosiłam głównie długie sukienki,
natomiast w rok później facet raz mnie zobaczył w krótkiej i...
popatrzył na moje nogi z jakąś odrazą, chyba nawet obrzydzeniem. I
potem już zerwał ze mną kontakt. To było już jakiś czas temu, ale do
tej pory jest mi przykro, że mnie tak zostawił, nie podając
przyczyn, ale, jak się domyśłam, z powodu żylaków! Przeież to nie
moja wina i nie wyleczę tego tak łatwo, a pomijając tę jedną drobną
wadę jestem przecież ładną dziewczyną, wiem o tym doskonale!
Jak myślicie, faceci- czy naprawdę te żylaki były aż taką przeszkodą
by nasze przyjacielskie relacje mogły się rozwinąć w jakiś związek?
Co myślicie w ogóle o tym, czy są one aż taką wadą, jakimś
kalectwem? Interesuje mnie też, jak byście zareagowali, gdyby
dziewczyna cały czas ukrywała przed Wami swoje nogi, nawet w czasie
upojnych nocy mając na nich nieprześwitujące pończochy, a dopiero po
długim, długim czasie, na przykład po kilku latach małżeństwa
przypadkowo wyszłyby one na jaw? Czy wg. was jest to oszustwo?