jak to powiedzieć?

13.10.07, 16:55

panowie, czy kiedyś zdarzyło się wam usłyszeć od partnerki, że
jesteście kiepscy w łóżku?
panie, czy kiedyś zdarzyło się wam powiedzieć parnerowi, że jest
beznadziejnie? czy tylko sugestie...
czy taka informacja wprost rzeczywiście rujnuje doszczętnie męskie
ego?
przyznam się, że ja nigdy się nie odważyłam na takie wyznanie
    • dziadek_54 Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 17:26
      an-da napisała:

      >
      > panowie, czy kiedyś zdarzyło się wam usłyszeć od partnerki, że
      > jesteście kiepscy w łóżku?

      Ło matko!!!
      Nigdy nic innego mie slyszalem :))

      > czy taka informacja wprost rzeczywiście rujnuje doszczętnie męskie
      > ego?

      Jesli ktos ma ego na ch.. oparte to pewnie mu rujnuje :))

      > przyznam się, że ja nigdy się nie odważyłam na takie wyznanie

      To straszne!!
      Jak Ty mozesz z tym zyc?
      Wspolczuje Ci :((
      • an-da ironizujesz ;) 13.10.07, 17:35
        a ja tylko zagajam
        może znacie się tu już zbyt dobrze, żeby szczerze odpowiedzieć

        to, że nie usłyszałeś, to prawie oczywiste, kobiety tego nie mówią -
        tak mi się wydaje
        szukam właśnie takich, które powiedziały, bądź mężczyzn, którzy
        usłyszeli




        dziadek_54 napisał:

        > an-da napisała:
        >
        > >
        > > panowie, czy kiedyś zdarzyło się wam usłyszeć od partnerki, że
        > > jesteście kiepscy w łóżku?
        >
        > Ło matko!!!
        > Nigdy nic innego mie slyszalem :))
        >
        > > czy taka informacja wprost rzeczywiście rujnuje doszczętnie
        męskie
        > > ego?
        >
        > Jesli ktos ma ego na ch.. oparte to pewnie mu rujnuje :))
        >
        > > przyznam się, że ja nigdy się nie odważyłam na takie wyznanie
        >
        > To straszne!!
        > Jak Ty mozesz z tym zyc?
        > Wspolczuje Ci :((
        • poprioniony [...] 13.10.07, 20:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ladaco32 Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 17:37
      Tośta se pogadali- chłop swoje, baba swoje ;-DDD

      • dziadek_54 Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 17:47
        Wlasnie tak sobie mysle, ze to my chlalismy a Ona od rzeczy gada :)))
        W tym kraju wszystko jest na wywrot :)))
        • retuszowana Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 20:44
          > Wlasnie tak sobie mysle, ze to my chlalismy a Ona od rzeczy
          gada :)))


          Mimo wszystko Twoje baśnie są takie ekologiczne ;-))
          Esy też! :-)
          Miłego wieczoru.
          • dziadek_54 Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 21:13
            Jestes cwacyfikator , sama sie schowalas za nieznanym nikiem a ze
            mnie sie nasmiewasz :))
            Ale pamietaj : Zemsta jest slodka.
            • retuszowana Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 21:19

              > a ze mnie sie nasmiewasz :))

              Naśmiewam? Wielbie zaczepnie ;-)))
              Spójrz na to inaczej. Nie musisz zabijać smoków ani podjeżdżać pod
              mój zamek, mając 300 rumaków pod maską. Wystarczy, że piszesz :-))

              • dziadek_54 Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 21:28
                W moim rupieciu ledwie dycha ze 35 chabet:)))

                • retuszowana Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 21:49
                  > W moim rupieciu ledwie dycha ze 35 chabet:)))


                  Nie chabety mają galopować, ino PULS ;-)
                  Poza tym, czego gratu brak, Ty dowygladać możesz ;-)
                  Szalejcie aorty hihih

                  • dziadek_54 Re: jak to powiedzieć? 14.10.07, 17:13
                    Mam ogromnego tetniaka na aorcie :((
                    wolalbym zeby aorty nie szalaly.
    • pani.misiowa Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 20:56
      panowie to najczesciej slysza na odchodne, gdy panie chca sie
      zemscic i ukarac partnera za to, ze odchodzi (oczywiscie nie wszyscy
      i nie wszystkie)
      ale chyba nie o taki przypadek pytasz
    • mamba8 Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 21:59
      Jak facet jest "kiepski" nie mówię mu tego, a raczej staram się
      pokazać czego potrzebuję. A gdybyśmy w tym czasie się rozstali heh
      nie omieszkałabym go nie poinformować
      • kookardka Re: jak to powiedzieć? 14.10.07, 11:21
        oj Ty wredna Ty :)))))
      • grzech_o_1 A w takim momencie, rozstanie, 14.10.07, 22:37
        on by to wszystko olał. Serdecznie.
        Z przyjacielskim pozdroweniem.
        Adjo ukochana ma. baj, baj...
        Udanych łowów następnych.
        Cześć!
      • grzech_o_1 I czasmi nie dzwoń. 14.10.07, 22:38
        Nie ten już numerek.
        Baj, było mi bardzo miło.
    • yagiennka Re: jak to powiedzieć? 13.10.07, 22:06
      Kilka razy miałam pełne prawo to powiedzieć :) Ale nie odważyłam się, żal mi ich
      było, to chyba może zniszczyć faceta.
      • pocoo Re: jak to powiedzieć? 14.10.07, 07:51
        Nie trzeba nic mówić , bo nawet najgłupszy , sam to zrozumie jeżeli
        kobieta nie będzie( tak jak na ekranie)udawała orgazmu.
        Facetom się wydaje , że samo posiadanie penisa czyni ich super
        kochankami.O święta naiwności...
        • viviene Re: jak to powiedzieć? 14.10.07, 17:23
          :):):):)):):):):),własnie:)
        • yagiennka Re: jak to powiedzieć? 14.10.07, 23:04
          No nie wiem :) Przecież można nie miec orgazmu a może być super, kobieta to nie
          maszynka do orgazmów. A faceci tępi sa i sami z siebie niewiele rozumieją. No
          chociaz jak kobieta nie chce się więcej spotkac po łózku to można się domyślec ;)
      • grzech_o_1 Zniszczyć to można 'troki od kaleson', a nie 14.10.07, 22:41
        faceta.
        Zapamiętaj to sobie na całe życie.:)
        • viviene Re: Zniszczyć to można 'troki od kaleson', a nie 14.10.07, 22:46
          :):):):):)własnie
          • grzech_o_1 Re: Zniszczyć to można 'troki od kaleson', a nie 14.10.07, 23:00
            :)))))))))))))
            Buźka Vivienne.
            Jak po weekendzie?
            Zimno było jak diabli, chociaż pogodnie.
            Byłem na spacerze w lesie. Ani jednego już orzecha laskowego.
            Wszystkie już diabliczki wiewiórki zebrały i pozakopywały.
            Ja potrafię rozpoznać te miejsca. Ale ich nie ruszam. Bo przecież do
            wiosny muszą mieć co jeść.
            To tylko legenda, że wiewiórki zimą w dziuplach śpią nakryte swymi
            kitkami.
            Nie wychodzą tylko w wielkie mrozy.

            Ale Ci bajdurzę Vivien.
            Nocki.:)))
            • viviene Re: Zniszczyć to można 'troki od kaleson', a nie 15.10.07, 22:43
              Hej,
              pracowalam ale wolałabym ogladac wiewiórki i łazic po lesie.
              Miło,ze piszesz do mnie ,pozdrawiam V.
    • an-da Re: jak to powiedzieć? 14.10.07, 22:06
      wiadomoże niektóre związki dochodzą do etapu
      -zdzira!!!
      -a ty jesteś kiepski w łóżku!!
      absolutnie nie o to mi chodzi,
      kobiety różne rzeczy sobie myślą o partnerze i zawsze jest
      zdanie "no ale przecież mu tego nie powiem, bo się załamie".
      Nawet panowie seksuolodzy doradzają, żeby tego nie mówić, tylko
      delikatnie sugerować panu, że wszystko jest oczywiście wspaniale,
      ale tak dla urozmaicenia może jeszcze to i owo
      panowie (oczywista rzecz, że nie o wszystkich mówię) tego pokroju
      uważają przeważnie, że fakt posiadania penisa czyni ich wspaniałymi
      kochankami i nie omieszkają tego udowadniać partnerce, gdy brak
      odzewu oczywistym jest, że znowu trafili na oziębłą/mającą
      fochy/nierozbudzoną/z traumą z przeszłości kobietę

      sytuacja patowa - droga redakcjo co robić?

      i nie proszę o rady - zmienić na innego,
      pytanie (może retoryczne): czy da się zmienić układ istniejący?
      • grzech_o_1 Po pierwsze. Nie pisuj listów o porady do 14.10.07, 22:47
        'Girl', czy 'Vivy'.
        Po drugie.
        Kobiety dzielą się na dwa gatunki.

        Gatunek pierwszy - te, które chcą życie spędzić z facetem.
        Gatunek drugi - te, które chcą życie spędzić z kutasem.

        Tyle dokształtu na dziś wieczór.
        • viviene Re: Po pierwsze. Nie pisuj listów o porady do 14.10.07, 22:50
          no i amen.:)
          • grzech_o_1 Na wieki wieków i dobranoc Vivienne. 14.10.07, 23:03
            Uśmiecham się, bo fajnie piszesz.
            Wielkie poczucie humoru masz i swój dystans.
            Fajnie.
            Nocki.:))) Grzech.
            • viviene Re: Na wieki wieków i dobranoc Vivienne. 15.10.07, 22:43
              ppapaapa,dziekuje.
        • pocoo Re: Po pierwsze. Nie pisuj listów o porady do 15.10.07, 08:15
          grzech_o_1 napisał:


          > Kobiety dzielą się na dwa gatunki.
          >
          > Gatunek pierwszy - te, które chcą życie spędzić z facetem.
          > Gatunek drugi - te, które chcą życie spędzić z kutasem.

          Kobiety potrzebują faceta z kutasem , ale dla ciebie to jakaś nowość.
    • lacido Re: jak to powiedzieć? 15.10.07, 11:27
      Raz mi sie zdarzyło zasugerować ze było bez rewelki i mam wrażenie że dla gościa
      to było duże zaskoczenie, dopytywał sie i nie chciał uwierzyć.
      Szczerze mówiac troche mnie rozwala pytanie po (albo jeszcze w trakcie) jak
      było, łatwo sie zorientować po zachowaniu
    • an-da temat tabu? 15.10.07, 21:58
      czy naprawdę nie da się o tym rozmawiać?
      czy naprawdę facet musi być przekonany, że było the best, więc nic
      nie wolno poddawać w wątpliwość?
      tak wynika z postów panów, którzy byli łaskawi się wypowiedzieć

      czy jest możliwa sytuacja, żeby taka rozmowa była budująca, a nie
      niszcząca męskie ego?
Pełna wersja