buszmen33 18.10.07, 12:04 No włąśnie jakie to są które najbardziej Was irytują które podnosi Wam ciśnienie i prowokuje do kłótni? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ansag Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:12 Jak "poddaje" się zalotom koleżanek. Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:35 Ale to nie oznacza przecież zdrady.. Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:36 Nie, ale lepiej dmuchać na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:49 Zbyt wielka zazdrość też może zniszczyć związek. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:55 okazywana zazdrość, tak ... bo nie wierzę, że faceci nie są zazdrośni ... faceci ze swoją zazdrościa radzą sobie sami i tego oczekują od kobiet - a one jak zostają z tym same to zaczyna się dopiero jazda ... jak są jakies mocne, które w takich sytuacjach umieją pozbyć się zazdrości to bardzo chętnie posłucham jak to zrobić ... dodam tylko, ze u mnie zazdrość nie pojawia się z powodu braku zaufania do faceta , tylko obawy, że go stracę ... i to on jest jedyną osobą, która może mnie uspokoić i powiedzieć, ze nie dzieje się nic co nam zagraża ( ufam mu, to mu uwierzę)... no to jak pozbyć się tej obawy i nie okazywać tak rozumianej zazdrości ? Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:07 Mój facet często się odgrywa. "Ty idziesz na imprezę z koleżankami, to ja umówię się z moją przyjaciółką." Oczywiście wiem, że nie po to, żeby się z nią przespać, tylko, żeby iść na drinka i pogadać, ale i tak się wściekam. Dlatego unikam takich sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:07 Szczerość i otwartość w związku może dużo pomóc to nie da sie zrobić indywidualnie do tego trzeba obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:15 okazywana zazdrość, tak ... bo nie wierzę, że faceci nie są zazdrośni ... faceci ze swoją zazdrościa radzą sobie sami i tego oczekują od kobiet - Nie zgadzam się - czy wg Ciebie, oni są zupełnie pozbawieni uczuć?Ja tam doskonale wiem, kiedy mój facet jest zazdrosny - on wie, kiedy ja.Problem w tym, żeby tego nie wykorzystywać.Jestem z nim(a on ze mną)już tyle lat, że znamy się jak (może to brzydkie porównanie, ale trudno)łyse konie.Ja mam wady, on ma wady - zalety jakieś pewnie też mamy.I trzeba je jakoś zgrać.Faceci moja droga są potwornie zazdrośni - nie mówią może o tym, ale jak oni cudownie potrafią to okazać!Boli ich (tu ryzykuję)chyba bardziej niż nas, kobiety - bo cierpi jeszcze duma i męskie ego. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:39 Gdybym myślała, że faceci są pozbawieni uczuć, to napisałabym, że nie są zazdrośni :))) a napisałam, że są zazdrośni tylko starają się poradzić sobie z tym sami ... nie słyszałam nigdy od żadnego faceta " uspokój mnie, bo jestem zazdrosny" ... a że zagadują, na około pytają, albo usiłują zrobić na złość, i to w zachowaniu wychodzi to inna historia ;) moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie się mordują ;) Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:44 Ale to nie byłoby dobrze odebrane przez kobietę gdybym rzucił takie wyznanie ....i prosił o uspokojenie,więc radzimy sobie swoimi sposobami Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:47 A czemu nie?Połowa problemów bierze się z tego, że Wy panowie mało mówicie o swoich bolączkach - ja rozumiem, że doskonale wiecie o tym, iż my jesteśmy szalenie inteligo, ale na wszystkie świętości - czemu domagacie się od nas, czytania w waszych myślach? Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:53 Ba trzeba być twardym a nie miekkim:):):)A tak serio najgorzej gdy są rzucane zarzuty lub podejrzenia o zdradę a nie normalna spokojna rozmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 15:33 pytanie podszyte złością a pytanie zadane na spokojnie, na pewno się różni odbiorem ... kurcze ... czasem trudno, gdy sytuacja zaskakuje, pozbyć się złej emocji i zapytac o coś spokojnie ... to impuls jest i chwila ... zła ... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 14:04 Dlaczego myślisz, że nie byłoby dobrze odebrane ? ja jak jestem zazdrosna to tak mówię ... hmmm Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 14:22 Hmmm moze dlatego że zbyt ufam...a moze dlatego by nie wygladało ze jestem zbyt miekki:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 15:02 to znaczy, że jeśli ufasz to takie słowa nie przejdą Ci przez gardło bo czujesz, że możesz dotknąć ? Czy to też znaczy, że gdybyś Ty usłyszał takie słowa to traktowałbyś je jako podważenie zaufania ? I na nic wyjaśnienia, że nie o brak zaufania chodzi, tylko obawę o utratę bliskiej osoby ? Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 15:26 To nie tak Okazałbym swoją miłość i wierność i zapewnienie.Tego jestem pewny. Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:45 Ja słyszałam - od kilku nawet.Raz musiałam uspokajać męża koleżanki.A że słusznie był zazdrosny - miałam problem.Tu lojalność, tu wściekłość. Odpowiedz Link Zgłoś
rlena Re: Największe grzechy mężczyzny 19.10.07, 15:38 Chodzi o to, ze poddawanie sie zalotom jest niemeskie, i dlatego irytujace... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:44 Co znaczy "poddaje się" zalotom koleżanek ? Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:52 No właśnie można to róznie zrozumieć... Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:53 Nie wiem, nie mam jakiegoś konkretnego przykładu teraz. Np. kiedy ona go podrywa, a on to odwzajemnia i też się do niej ślini. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:56 No jak się ślini i odwzajemnia to faktycznie przykra sprawa ... Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:27 Taki uległy i bezbronny zajączek.;0) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:21 Do kłótni jak do kłótni, ja nie lubię się kłócić, ale do poczucia krzywdy, zaniepokojenia i wynikających stąd nieporozumień : - interpretuje moje zachowania i moje słowa wedle własnych przekonań, wydaje niepodważalny wyrok i nie bierze pod uwagę moich intencji ani wyjaśnień - wie lepiej ode mnie co myślę, co czuję i dlaczego zachowuję się w określony sposób ... Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:34 Fakt to może być wkurzające. Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:40 Zabiłeś mi klina.Myślę i myślę i nic...Pracoholik ma tysiąc wad, ale jakoś mi one specjalnie nie przeszkadzają.Chyba kocham w nim cały pakiet.U innych zaś pełciów męskich wkurza mnie, kiedy przychodzą gdzieś tam z jedną kobietą, a po pięciu minutach zaczynają robić maslane oczy do innych. Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:53 A poświęcenie dla pracy? Nie wolałabyś by więcej czasu poświęcał Tobie? Jasne wiem robi to dla rodziny ale jednak.. Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:56 Przez ostatni miesiąc siedział w domu na urlopie.I wiesz do jakich wniosków doszłam?Kocham jego pracoholizm!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:11 No tak nie ma to jak wolna chata...:) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:21 Dokładnie.Siedzę sobie z kawusią i maltretuję biedną Tasiemkę.Muszę przyznać, że ta kobieta ma do mnie anielską cierpliwość;0) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 14:01 Ja nie czuję się maltretowana :))) lubię tak rozmawiać, nie lubię jak zaczynają się personalne ataki, gdy brakuje argumentów ( wtedy włącza mi się guzik "zabić przeciwnika" albo go olać, w zalezności od mojego kaprysu) ... a to się w naszych rozmowach nie zdarzyło :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:48 irytacja, bo czuję się niesłusznie osądzona i bezsilność, bo nie mogę z tym nic zrobić - jestem winna, a wcale się nie czuję winna, pozostawienie sprawy mnie boli a rozmowa na ten temat to z kolei " rozgrzebywanie starych problemów " ... pat Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:50 a temat co jakiś czas wraca jako zarzut pod moim adresem ... Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:51 Ale tak postępują obie płcie... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:05 To jest normalne, że wszyscy interpretujemy czyjeś zachowania , czyli nadajemy im znaczenie ... tyle, że nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że nie zawsze zgodnie z intencjami tego kto zachował się w określony sposób. Jak z tego powodu powstaje konflikt, to co trzeba zrobić, żeby go rozwiązać ? zostawić niech sobie gdzieś tam zostanie czy wyjaśnić sprawę ? ja jestem za wyjaśnieniem ... posłuchaniem co druga strona ma do powiedzenia i zamknięciem sprawy ... a wiesz czemu ? bo rośnie żal ... a potem żona zabija męża siekierą ... Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:14 Ja też jestem za rozmową i za wyjaśnienem sprawy a nie pozostawienie Jej na kiedyś tam...A jak już to chowe wszystkie ostre narzędzia:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:21 a najbardziej przykre jest to, że wydaje Ci się, że sprawa została wyjaśniona, obie strony zrozumiały swoje zachowania i intencje, okazało się, że doszło do nieporozumienia i temat zamknięty ... a po jakimś czasie sprawa wraca do Ciebie jako zarzut ... Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:37 Oczywiście zdarzają się takie sytuacje nie unkniemy ich jednak wciąż jest czas by je sobie wzajemnie wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:51 Zawsze można coś zrobić.Czasem to wymaga cierpliwości, odczekania - i nie trzeba nic "rozgrzebywać".Ja stosuję zasadę Gustlika.Tasiemka, Ty zbyt poważnie do wszystkiego podchodzisz.I tylko Ty na tym cierpisz.Wrzuć na luz.;0) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 12:58 Kobieto, jak to jest powód rozstania to chyba nie jest to jakaś tam pierdoła , prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:03 Ja Cię bardzo przepraszam, ale już się zupełnie pogubiłam.Albo masz wyjątkowego pecha do facetów, albo zwyczajnie szukasz gruszek na wierzbie.Nie rozmwiałyśmy o Twoich związkach, tylko o tym, co nas w facetach wkurza.Chyba, że ja coś przeoczyłam.;0) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:12 No akurat w moim przypadku jest to ten sam powód ... gruszek na wierzbie nie szukam ... każdy myśli, że ja sobie szukam księcia z bajki i mam wygórowane oczekiwania ... że zbyt powaznie do wszystkiego podchodzę - dochodzę powoli do wniosku, że ja mam chyba problemy z przekazywaniem emocji i myśli na zewnątrz ... robię to w tak pokraczny sposób, że wszyscy wokół wszystko rozumieją odwrotnie i niezgodnie z moimi intencjami ... Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:19 Chyba pierwszy raz zgadzam się z Tobą w 100%;0).Ciagle mi się wydaje, że mamy dokładnie odwrotne zdanie na każdy możliwy temat.Może z tego powodu, bardzo lubię z Tobą dyskutować - na serio, nie złośliwość mną kieruje, tylko chęć zgłębienia tematu.Ja często żartuję - bagatelizuję wiele spraw.Ty (takie mam wrażenie)wszystko traktujesz bardzo poważnie.Każda z nas ma swoje racje - ciągle mnie zastanawia, czy jedna drugą do swoich przekona, czy kiedyś łapniemy się za grzbiety(choć daleka od tego jestem). Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:31 Ja Ciebie przekonywać nie zamierzam, a i Ty mnie chyba też nie. Nie widzę powodów do draki, bo to ciekawe jest poznać punkt widzenia kogoś innego - zawsze mnie to pasjonowało i czasem z tego powodu drążę jakieś tematy. O ile jest to dla mnie zaspokajanie ciekawości i zabawa, to jest ok. Gorzej, gdy jest to sprawa podszyta lękiem i obawami, związana z kimś mi bliskim, to wtedy mogę zaanalizować się na śmierć - paradoksalnie robię to po to, by uspokoić się, a jak mi nie wychodzi to zamęczam tych, którzy lęk i niepokój spowodowali, albo są jego przyczyną i wtedy dopiero zaczyna się jazda ... Zastanawiam się jak to zrobić, żeby się tak nie nakręcać ... To by oznaczało, że muszę chyba angażować mniej emocji w sprawy ważne ... a jak Ty to robisz, że nie przejmujesz się ważnymi dla Ciebie sprawami ? umiesz to opisać ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:41 Nie ma tak, że się nie przejmuję.Jezeli mam kłopot, muszę go "wygadać" - mam przyjaciółkę, ewentualnie używam w tym celu siostry - jak sto razy jej o problemie opowiem, jakoś mi przechodzi.Mogę spokojnie nad nim pomyśleć i zastanowić się, jak to omówić z Pracoholikiem(bo rozumiem, że o ten rodzaj problemu pytasz).Oczywiście, jako że jestem tylko człowiekiem, na dokładkę dość impulsywnym, mam czasem problem z zachowaniem się "jak dama" - w takiej sytuacji pomijam obecność koleżanki i siostry - drę japę na winowajcę i już.Jak sobie pokrzyczę - z miejsca mam spokój.On potem pomilczy przez jakieś pół godziny - niby obrażony.Na szczęście trafił mi się Pracoholik rozumny - jeśli po pół godzinie zacznie normalnie rozmawiać, znaczy mówi "przepraszam", jesli dalej milczy, ja zaczynam analizować swoje zachowanie.Tak czy siak - jakoś nam się ten wózek zwany życiem toczy.Są spray trudne, których nie potrafimy "od ręki załatwić".Mamy taką cichą umowę - przez jakiś tydzień, dwa(zależy od wagi problemu)milczymy, udajemu, że jest ok.I w końcu przychodzi taki wieczór, albo noc(najlepiej nam się wałkuje "trudne" tematy po ciemku)kiedy jedno zaczyna mówić, drugie słucha.Potem zmiana.A w końcu problem znika - przegadany, wyśmiany.Mamy wzloty i upadki, jak każda para - ale na tym to chyba polega.Jaśniej na ten temat nie potrafię;0) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:54 Jaśniej kochana nie trzeba :) wielki buziak :* Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:31 a może Ty, Księżniczko po prostu gustujesz w dupkach, którzy sami maja problemy z wyrażaniem uczuć(albo w ogóle z wykrzesaniem ich z siebie)? Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:48 Ludzie są różni - z różnych powodów nie chcą, boją się, nie umieją okazywać swoich pozytywnych uczuć słowami ... tu akurat od zawsze myślę, że trzeba patrzeć na zachowania ;) po co komu puste deklaracje :) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:53 Koniec zabawy - czas mi do reala;0)Miłej reszty dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:54 fajnie...tylko niektórzy są tak cwani, że przez dłuższy czas pod płaszczykiem ckliwego amanta skrywają prawdziwe ja...sztuką jest dostrzec je na tyle szybko, żeby bez konsekwencji(głównie psychicznych) wykręcic się z takiego ambarasu Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 13:55 Ale gafa!Pisząc "koniec zabawy" miałam na myśli tylko to, że miło spędziłam czas na rozmowie z Tobą Tasiemko.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 14:01 No popatrz a o mnie zapomniała...... Odpowiedz Link Zgłoś
barakuda25 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 15:04 Gospodarzem jesteś, to Ty gości żegnaj. Cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 14:14 Największym grzechem jest przecież seks przedmałżeński! Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 14:29 hehhe tak to było dobre:):) Myśle że wielu jest grzeszników:) Odpowiedz Link Zgłoś
barakuda25 Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 14:38 Cytat. 'Stosunki seksualne przed zawarciem sakramentu małżeństwa, są surowo zabronione i są grzechem ciężkim!!!!!!'. To było na naukach przedmałżeńskich, a na sali co druga była z brzuchem. :))) grzech_o_ Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Największe grzechy mężczyzny 18.10.07, 15:05 No to całe życie w grzechu przede mną ... idę się pomodlić na zapas i odmówię ze trzy koronki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
barakuda25 Najwiekszy grzech 18.10.07, 14:35 mężczyzny, to grzech zaniechania! grzech_o Odpowiedz Link Zgłoś
irmilka Re: Największe grzechy mężczyzny 19.10.07, 07:20 Największym grzechem mężczyzny jest gdy pierwszy zasypia i ostatni się budzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 A jakie ma wyjście? Jak czeka wieczorem w 19.10.07, 08:31 łożu, a Ty w łazience kręcisz w nieskończoność papiloty? Hę? To już wolę walnąć w kimono. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
best_gigi88 Re: Największe grzechy mężczyzny 19.10.07, 14:38 gdy mąż wraca do domu i mówi żonie 'dobry wieczór',a żona odpowiada'dzień dobry'-to grzech czy przeoczenie? Odpowiedz Link Zgłoś