missasistant
22.10.07, 15:33
No właśnie. Nie byłam w wielu związkach, a te które byłam trudno
nazwać związkami. Moich byłych raczej nie wspominam z sentymentem -
ot, byli i tyle. Ale teraz trafił mi się facet, na którym naprawdę
mi zależy. Dotąd przełykałam wszystkie jego komentarze typu "z moją
ex było tak", "moja ex pracowała niedaleko ciebie", itp. Zakładałam,
że to co było do tej pory nie ma znaczenia. Teraz jednak odkryłam
przypadkiem, że niedługo przed poznaniem mnie miał dziewczynę, która
bardzo go "kręciła". Nic to, miał-nie ma, pomyślałam. Ale potem się
okazało, ze nasza ulubiona piosenka była ICH piosenką. Że esemesował
i mailował z nią namiętnie, mimo, ze mnie przekonywał, iż nie lubi
takiej formy wypowiedzi. Takich "kwiatków" jest więcej. Powiedzcie
mi jak to działa? Bo chwilowo czuję, że mam jedynie zapchać dziurę
po niej.