Dodaj do ulubionych

jego złosliwosc wobec mnie

23.10.07, 22:20
prosze o komentarz do mojej sytuacji. jakis czas temu bylam blisko z
pewnym facetem. nie byl to zwiazek ani nawet romans, tylko taka
emocjonalna bliskosc ktora nieuchronnie (ku mej uciesze) zmierzala
do milosci, to bylo ewidentne. pech chcial, ze sie nie udalo,
trudno, kontakty sie rozluznily, a teraz on ciagle mnie informuje o
tym jak to on sie dobrze bawi: dzis bylem z Kasia tam, jutro do tej
fajnej Zosi sie wybieram, itp itd. Podejrzewam ze on to robi na
zlosc, zeby mnie wkurzyc, tylko po co? oczywiste bylo ze tak on jak
i ja bylismy zainteresowani soba nawzajem. To ze jemu prawdopodobnie
juz przeszlo, to nie znaczy ze powinien teraz zlosliwie mi dawac do
zrozumienia, ze zupelnie nie jestem mu potrzebna... dlaczego on tak
robi...?
Obserwuj wątek
      • ellen_lee Re: szczeka opada 23.10.07, 22:40
        ....?

        zartujesz sobie czy powaznie piszesz? nie rozumiem troche...
        jestesmy juz za starzy na takie glupie "zagrywki" w celu wywolania
        zazdrosci... ale z drugiej strony moze i masz racje. Mam na to jakos
        zareagowac? Bo jesli jest tak jak mowisz, to znaczy ze on mnie
        prowokuje. Mam wykonac jakis ruch? Bo juz mi sie wszystko mota w
        glowie...
      • c_n Re: jego złosliwosc wobec mnie 11.10.08, 02:40
        best_gigi88 napisała:

        > Prawdopodobnie odczuł,że odrzuciłaś jego zaloty,i teraz chce
        > wzbudzić w Tobie zazdrośc. Jeżeli zależy Ci na nim ,powinnaś
        > zbliżyć się do niego(jakieś spotkanko).

        pewnie tak jest, jednak jego zachowanie wydaje się śmieszne, dziecinne i raczej
        nie powinno wywołać u ciebie zazdrości, tylko politowanie. Jeżeli mówi tylko o
        spotkaniach, to powiedziałabym, i tak jest skromy, ponieważ co niektórzy
        przechwalają się jakimi to są bogami seksu i jak dobrze im z ich kochankami, a
        rzeczywistość jest tak, że marzą o seksie z tymi, które ich nie chcą.
    • gomory Re: jego złosliwosc wobec mnie 24.10.07, 09:42
      Byc moze dotknelo jego ego, to ze nie jest z Toba. Opowiadajac o swoich podbojach dowartosciowuje siebie, bo jestes chodzacym dowodem na to, ze moze byc nieatrakcyjny dla kobiet.
      Mozliwe tez, ze jestes jedyna kobieta ktora wysluchuje tych opowiesci. Dzieki artykulowaniu ich moze poczuc sie jak podrywajacy lovelas prowadzacy urozmaicone zycie pelne kobiet.
      Ewentualnie ma msciwa nature, i zdaje sobie sprawe z tego jaka sprawia Ci przykrosc.
      Albo darzy Cie uczuciem, i po prostu usiluje wzbudzic zazdrosc :). Mozliwosci moznaby wymyslec wiecej, ale moze z tych ktore podalem dopasujesz jakas do jego typu osobowosci. Wszak nikt z internautow nie zna go tak dobrze jak Ty.
    • kookardka Re: jego złosliwosc wobec mnie 19.10.08, 21:14
      piszesz z żalem o tym, że ta znajomość nie pofrunła w stronę
      miłośći ... więc to nie Tobie a jemu się odwidziało, dobrze
      zrozumiałam ? a teraz facet usiłuje wykorzystać Twoje pozytywne
      nastawienie do Niego by Ci przywalić poniżej pasa ...
      możliwości są dwie - albo Ty zanim odfrunął stosowałaś jakie gierki
      by wywołać w nim zazdrość, mocno to przeżył i wrócił by się
      odegrać,co jestem w stanie usprawedliwić, bo uwielbiam niszczyć
      innych ich metodami ...
      albo to kolejny dupkek jakich wielu, którzy na krzywdzie innych
      usiłują podbudować swoją niską samoocenę i połechtać ego widokiem,
      że kobieta wzycha i nie może go mieć i zazdrości tym innym, bo inne
      go mają a ona nie, wtedy czuje się boskim facetem, ogierem czy co
      tam sobie jeszcze wyobraża - no i nie widzi, że jest po prostu
      żałosny ...

      sama sobie odpowiedz na pytanie, która wersja jest bardziej
      prawdopodobna ... szczerze mówiąc to ja na Twoim miejcu zapytałabym
      go po co mi to mówi i jaki ma w tym cel ? nawet dodałabym, że mam
      wrażenie, że próbuje we mnie wywołać zazdrość a tego nie cierpię,
      więc zanim zakończę z nim znajomość wolę się upewnić jakie ma
      intencje ...
    • mamba8 Re: jego złosliwosc wobec mnie 20.10.08, 01:59
      Mam bardzo podobną sytuację i już trwa i trwa...z tym że ja mu życzę dobrze,
      więc go ignoruję. Zawsze myślałam, że takie głupie zachowania są domeną
      niedorozwiniętych osób mojej płci ) szkoda, że nie można normalnie się rozstać i
      wypić wspólną kawę z eksem raz na pół roku z czystego sentymentu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka