Jak rozwiązać ten problem ?

28.10.07, 07:15
Po kilku latach dowiedziałem się ,że żona mnie zdradzała lub nadal to robi było to w trakcie uzupełnia wykształcenia juz wtedy pewne symptomy wskazywały na to , jest osobą wybitmie kłamliwą , nigdy z jej ust nie padły słowa prawdy ani nie jest zdolna do szczerej rozmowy kiedy zaufana osoba powiedziała mi o jej prowadzeniu się w trakcie nauki postanowiłem zapytać nie wsprost, że mnie zdradzała tylko czego tak się zachowywała w trakcie nauki /koniec seksu etc. podrecznikowy przykład zdradzającego partnera/ odpowiedzią była niespotykana agresja żebym sie od niej odp... i ciche dni po upływie 3 dni napisałem smsa z pytaniem czy juz tak na zawsze będzie odpowiedziała ,że przeprasza mnie za te przykrości które mi wyrządziła w tamtym czasie ,że bardzo przeprasza , ale po jakieś chwili przyszła do mnie uklękła na kolanach pocałowała w rekę i powiedziała ,żebym jej wybaczył tamto i że mnie przeprasza za to co mi wyrządziła , minęło kilka tygodni ja nie mogę dojść do siebie jestem zaszokowany na bardziej szczerą rozmowe z nią się nie zdobedę bo ona odpowiada awanturami była taka wczoraj znowu słowo odp... się od mnie daj mi spokój, instynkt mi mówi ,że byłem zdradzamy i być może jestem chciałbym znać opinie czy moja analiza jej zachowania i informacje o niej dobrze interpretuje ?
    • dziadek_54 Re: Jak rozwiązać ten problem ? 28.10.07, 07:39
      Dam Ci rade.
      Zostaw Ja w spokoju.
      W tej chwili nie masz zadnych szans na zadna rozmowe !
      Przezywa trudny okres. Nie pytaj jej o nic i niczego nie rob.
      Zajmij sie soba , lub jeszcze lepiej kims innym.
      Jesli teraz bedziesz Ja "naciskal" , stracisz Ja , a widze ,ze Ci
      na niej zalezy.
      A kiedy juz jej minie nie pytaj jej o nic i nie chciej wysluchiwac
      zadnych tlumaczen , ciesz sie ,ze ja masz, ze nie jestes sam .
      Rade masz za darmo , a zrob co chcesz.
      Pozdrawiam.
    • floo77 mówi Ci wulgarnie "odpier.."... hm... 28.10.07, 09:51
      no kurcze, więc też jej dowal wiąchę, nie daj sobą pomiatać. Co to
      znaczy, że ona tak wulgarnie mówi. Ja wiem jak to brzmi i nie ma
      chyba niczego gorszego niż taka odzywka - widziałam to u kogoś i
      może ona tak się wyraża tak to, że sobie nie umie poradzić z
      sytuacją, ale czemu Ty musisz ponosić konsekwencje jej popieprzonego
      stylu życia i zachowania?

      Poza tym jak możesz być z kimś o kim piszesz, że "jest osobą
      wybitnie kłamliwą". Nawet jeśli niczego nie zrobiła, Ciebie to nie
      przekona. Niedopasownie jakieś.
      Więc albo:
      - odpłać jej podobną wiąchą
      - rób swoje, traktując ją jak przedmiot i nie zwracając uwagi na jej
      zachowanie
      - po prostu odejdź, albo ją kompletnie ignoruj

      Wkurzające, zawsze ktoś musi być dymany w związku? Po kiego grzyba
      ze sobą Ludzie jesteście, jak się nie umiecie nawet dogadać? W
      samotności też można żyć, a że jest się potem trochę wariatem? Ale
      przynajmniej wariatem bez wyroku - bo tak jak se patrzę, to tak
      właśnie niektóe związki się skończą - psychiatrykiem albo kryminałem.

      no!
      • kookardka Re: mówi Ci wulgarnie "odpier.."... hm... 28.10.07, 10:02
        >bo tak jak se patrzę, to tak
        > właśnie niektóe związki się skończą - psychiatrykiem albo
        kryminałem.
        >

        a prawda to a jakże ... nóż w plecy albo siekiera w głowę ...
        a wszystko przez to, że ludzie nie rozumieją, że szczere rozmowy
        to podstawa każdej udanej relacji.
        Bez nich dochodzi do nieporozumień, nadinterpretacji zachowań
        drugiej strony, co z kolei może doprowadzić do narastania poziomu
        żalu i frustracji. Czasem ludziom się wydaje, że rozumieją się
        bez słów, zgadują swoje myśli, bo tak się świetnie dobrali ...
        dopiero po czasie okazuje się w jakim są błędzie ... najczęściej
        wtedy jak żona albo mąż po latach ciszy krzyczy, że dłużej nie
        wytrzyma, trzaska drzwiami i składa pozew o rozwód ... pierwsza
        sprawa, ugodowa, dopiero pokazuje, że ludzie się nie zrozumieli,
        bo nie rozmawiali ze sobą szczerze i przez to oddalili się od siebie.
        Moim zdaniem rozmowy szczere i ciepłe, to podstawa. Tak jak podstawą
        jest udany seks. Jak ludzie umieją dogadać się w sypialni to zawsze
        się dogadają ;)
        • floo77 a ja słyszałam, że 28.10.07, 10:19
          Jak ludzie umieją dogadać się w sypialni to zawsze
          > się dogadają ;)

          słyszałam, że jak ludzie nie umieją się dogadać, to w sypialni
          zawsze się dogadają ;-))
          • pocoo Re: Diagnoza 28.10.07, 11:12
            Ona jest wulgarna , zakłamana , zdradza go , a on na coś
            liczy.Wariat.
            • kookardka Re: Diagnoza 28.10.07, 12:27
              Trudno stawiać diagnozę, gdy nie wiemy jak on ją traktuje,
              czy rozmawiał z nią czy nie, czy budował z nią kontakt czy raczej
              zostawiał sprawy własnemu biegowi. Nie akceptuję zdrady i nigdy
              bym nie wybaczyła zdrady , więc nie chcę jej usprawidliwiać.
              Ja bym skończyła chory związek i dopiero wtedy brałabym się za coś
              nowego ... Takie wulgarne odzywki świadczą czasem o poziomie
              frustracji, który mógł się w niej zgromadzić przez lata - wtedy żal
              do partnera rośnie,niechęć też, a poczucie krzywdy powoduje taki
              właśnie nieprzyjemny sposób odzywania się ...

              Zachowanie każdego z nas względem drugiego człowieka zależy od
              wzajemnych relacji - mamy kolosalny wpływ na wzajemne traktowanie
              się ... to takie perpetum mobile ... mi się wydawało, że Tobie się
              wydaje i dlatego tak odebrałam to i tamto i dlatego tak a nie
              inaczej się zachowałam ... ale to wiesz dopiero po rozmowie,
              szczerej i bliskiej - zgadywanki i wyciąganie zbyt pochopnych
              wniosków, na podstawie tego co mi się wydaje to bardzo zgubna
              droga ... często prowadzi to kosmicznych nieporozumień.
          • kookardka Re: a ja słyszałam, że 28.10.07, 12:29
            no ja mam inne doświadczenia ;) może niezbyt duże ;)
            ale dodatkowo jeszcze poparte opiniami szczęśliwych sparowanych :)
Pełna wersja