Co wy w nas widzicie?

03.11.07, 15:44
Tak się zastanawiam, warto być z jakąś babką (i nie piszcie, że
warto dla samego seksu, bo to oczywista rzecz)? Nie nudzi wam się z
nami? Co wam się w babkach podoba? Bo patrząc na to wszystko
niemęskim okiem, to myślę, że nie ma o co się pojedynkować...
    • facettt Piekno przemijania :) 03.11.07, 15:59
      Alez oczywiste, ze czesto potem nam sie nudzi :)

      Dlatego tez, po wykorzystaniu i nacieszeniu sie owa piekna zabawka
      - wypowiadamy te sakramentalna sentencje:

      - Najdrozsza, nie jestem godzien Twoich uczuc :)))
      • parispari Re: Piekno przemijania :) 03.11.07, 16:15
        ale wyłączająć sam wygląd, erotykę...co wy w nas widzicie?
        • facettt Re: Piekno przemijania :) 03.11.07, 16:35
          parispari napisała:

          > ale wyłączająć sam wygląd, erotykę...co wy w nas widzicie?

          I mam dylemat: - mam byc mily, czy szczery?
          Osobiscie zawsze (w stosunku do Pan) preferuje to pierwsze...
          Ale niech...

          Niepotrzebnie drazysz temat.
          Oczywiscie, ze chodzi glownie o Piekno i Erotyke.

          Gdyz inne cechy, ktore tez przyciagaja... jak np. duchowe cieplo,
          zaradnosc, inteligencja, wiedza... nie sa juz SPECYFICZNIE kobiece,
          lecz ... ludzkie po prostu.
          Ta oznaczy, ze jesli ktorejs z nich brakuje w tej kobiecie obok,
          to mozna to sobie nadrobic np. w kontakcie z krewnymi,
          czy z przyjaciolmi (plci obojetnej)



    • funny_game Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:16
      Ja myślę, że we mnie widzą dobro. Samo dobro. Wcielenie dobra!
    • eeela Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:22
      Niezle gotuje, pilnie slucham i dobrze sie sprawdzam jako dama do towarzystwa.
      Poza tym jestem dosc reprezentacyjna, wiec lechce meska dume, jak mu wokol
      kadza, jaka fajna babe zlapal ;-)
      • funny_game Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:25
        :D
        Myślę, że gdyby ktoś - zachowując się, jak gdyby mnie obok nie było - rzekł M.,
        że fajną babę złapał, doceniłby też mój lewy sierpowy ;)))
        Wolę takie "wyznania" prosto w twarz, z tchórzami nie gadam ;)
        • dziadek_54 Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:30
          Az strach sie odezwac.
          Pozdrawiam , mile Panie.
        • eeela Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:30
          Och, wyznawanie takich rzeczy w twarz kobiecie, ktora pokazuje sie w
          towarzystwie z partnerem, jest tu odbierane jako bardzo niestosowne zachowanie,
          w kazdym razie w moich kregach. Bezpieczniej i wlasciwiej jest robic takie uwagi
          wzgledem 'posiadacza' niz bezposrednio wzgledem 'obiektu'. Pewnie relikt
          prefeministyczny ;-)
          • ta_tuu Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:39
            W'moich kręgach' narkomanów, każdy człowiek jest taki sam.Poprostu jest
            człowiekiem.. Owa hierarchia nie ma zupełnie zastosowania w naszym przypadku.
            ..Ale to tylko środowisko narkomanów .

            Co do pytania w wątku głównym ,odpowiem:Co może sie podobać mężczyznie w
            kobiecie z takiego środowiska ?
            Pozdrawiam
            • eeela Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:46
              > W'moich kręgach' narkomanów, każdy człowiek jest taki sam.Poprostu jest
              > człowiekiem.. Owa hierarchia nie ma zupełnie zastosowania w naszym przypadku.
              > ..Ale to tylko środowisko narkomanów .


              Hierarchizacja nie jest niczym zlym. Wrecz przeciwnie, jest naturalna i
              normalna. To 'égalité' jest sztucznym wymyslem :-)
              • ta_tuu Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 16:57
                Nie zgadzam sie z Tobą Ale trudno ,żebyśmy wszyscy sie zgadzali czyż nie?
                Pozdrawiam i uciekam ale chciałabym na ten temat kiedyś podyskutować Może
                przyjdzie taki czas .
                • dziadek_54 Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 17:00
                  dobrze sie przygotuj :))
                  Jej sie duzo lepiej "slucha" niz z Nia "dyskutuje" , powzielas
                  ambitny zamiar.
                  Zycze powodzenia. :)))
                  • ta_tuu Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 17:02
                    Nigdy nie przeceniaj Ludzi tylko dlatego ,ze darzysz kogoś sympatią Do 'zobaczenia'
                    • dziadek_54 Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 17:06
                      Zapewnie masz racje.
                • eeela Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 17:09
                  ale chciałabym na ten temat kiedyś podyskutować Może
                  > przyjdzie taki czas .


                  Nie ma sprawy, rowniez chetnie o tym podyskutuje i zapoznam sie z argumentami na
                  rzecz naturalnosci égalité :-)
                  • dziadek_54 Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 17:26
                    Zaloze sie , ze wyklad ktory otrzymasz , zacznie sie o rewokucji
                    francuskiej , potem wiosna ludow , rewolucje od lutowej poczynajac ,
                    komunizm , az do solidarnosci.
                    I przegrasz. :)))
                    • eeela Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 17:58
                      > Zaloze sie , ze wyklad ktory otrzymasz , zacznie sie o rewokucji
                      > francuskiej , potem wiosna ludow , rewolucje od lutowej poczynajac ,
                      > komunizm , az do solidarnosci.
                      > I przegrasz. :)))

                      Wyklad bedzie jak najbardziej na miejscu, zwlaszcza ze wyreczy mnie w robocie i
                      sam z siebie udowodni, ze w égalité nie ma nic naturalnego gatunkowi ludzkiemu
                      ani w ogole swiatu ozywionemu :-)
                      Czyli wygram :-)
                      • dziadek_54 Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 18:05
                        :)))
                        Ale dyskusja bedzie na 100% pasjonujaca.
                        Bede ja sledzil z zapartym tchem.
                        :)
                  • grzech_o_1 Nie ma sprawy Eeeluia. 03.11.07, 17:39
                    Wykład inauguracyjny, czyli słowo wstępne.

                    'Liberte, egalite, fraternite'.

                    Rozwinięcie tematu w terminie późniejszym.

                    Zacziemy o początku - 'wszyscy są równi, poniewaz pochodzą od tego
                    samego Boga'.
                    W imię brzmienia tego zdania, dziesiątki milionów dawno pogryzło
                    ziemię. I końca nie widać.

                    Ps.
                    A co mi sie podoba w kobietach? To, że są kobietami.
                    Gdybyś byla facetem, na ulicy bym Cię nawet nie zauważył.
                    A wykręcam za Tobą szyję, lubię z Tobą być, lubię z Tobą rozmawiać.
                    Lubię, jak jesteś bliziutko, na wyciągnięcie ręki. Dlaczego?
          • funny_game Re: Co wy w nas widzicie? 03.11.07, 17:08
            Dlatego, by zachować się w pełni stosownie wobec obu "stron" wystarczy się
            czasem tylko uśmiechnąć ;)
        • grzech_o_1 Marti, Marti. Ile razy ja słyszałem, że 03.11.07, 17:23
          fajną 'babę złapałem, to byś nie zliczyła.
          Dlaczego mi już kilkadziesiąt lat zazdroszczą?
          Pamyłuj jejhś Boh!
          Nie mam pojęcia. Przecięż mają fantastyczne żony.
          :)))
          • funny_game Re: Marti, Marti. Ile razy ja słyszałem, że 03.11.07, 18:03
            Miło jest, gdy M. mi mówi, że ktoś powiedział, że... ;)
            Gdyby mówił to do Niego, przy mnie, pewnie bym się tak naprawdę głupkowato
            zaczerwieniła albo zachichotała albo zrobiła coś idiotycznego.
            Wolę sytuacje, gdy rozmawiam z kimś np. i wyjaśniam, że moja fascynacja
            Hiszpanią wzięła się z okresu, gdy byłam sama, a ten ktoś mówi banał pt. "jak to
            możliwe, że taka dziewczyna była sama". Głupie to może, ale tak mam :)
            • eeela Re: Marti, Marti. Ile razy ja słyszałem, że 03.11.07, 18:30
              > Miło jest, gdy M. mi mówi, że ktoś powiedział, że... ;)
              > Gdyby mówił to do Niego, przy mnie, pewnie bym się tak naprawdę głupkowato
              > zaczerwieniła albo zachichotała albo zrobiła coś idiotycznego.



              Ja tez tak wlasnie sie o tym dowiaduje :-) Nie jest przyjete mowic takie rzeczy
              inaczej niz miedzy samymi panami.
              • funny_game Re: Marti, Marti. Ile razy ja słyszałem, że 03.11.07, 18:34
                No to naokoło, ale się dogadałyśmy ;)
                • dziadek_54 Re: Marti, Marti. Ile razy ja słyszałem, że 03.11.07, 20:25
                  Łatwo Wam poszlo :)))
                  • eeela Re: Marti, Marti. Ile razy ja słyszałem, że 03.11.07, 21:40
                    Z Funny zawsze idzie sie dogadac :-)
            • grzech_o_1 Marti. To co mówisz, to pewnie 03.11.07, 20:46
              że głupie. To znaczy 'głupie', bo jak to słyszysz Ty, to trochę
              głupia sytuacja i pozostaje tylko jedno.
              Uśmiechnąć się i robić dobrą minę. Bo co innego możesz zrobić?
              Zdenerwować się? Ochrzanić kogoś?
              A ludki jak ludki. Potrafią facetowi pozazdrościć. Mimo że mają
              wspaniałe kobiety.
              Ale kobiety jak kobiety. Są niektóre, co mają jeszcze takie 'coś' w
              sobie. Takie 'cosik'.
              Co to jest? Nie wiem.
              To chyba taka - 'iskierka'.
              To chyba taka 'iskierka', która nie pozwala osiąść na codzienności.
              Ona ciągle się iskrzy i gdzieś Cię zawsze ciągnie.
              Gdzie?
              Nie wiem Marti. Przezimujemy, zobaczymy gdzie Cię latem zaciągnie.
              A gdzie mnie moja 'Iskierka' zaciągnie, jeszcze nie wiem.
              Ale coś marudzi, że na Wschód. Do wsi nadbużańskich.
              Co to będzie???
              Nie mam pojęcia Iskierko.:))))
      • grzech_o_1 Czyli kobita z Ciebie, jak litera w 03.11.07, 17:28
        książce pisze.
        :)))

        A na drutacg swetry robisz?
        • eeela Re: Czyli kobita z Ciebie, jak litera w 03.11.07, 18:13
          Dzis juz sie nie oplaca, swetry tansze niz welna :-)
          Ale wyszywac ladnie umiem :-) Tylko tego nie robilam dawno, bo nie mam czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja