dzika.locha
04.11.07, 20:50
Może ktoś mi pomoże, bo już sama nie wiem co o tym myśleć... Od ponad 2
miesięcy spotykam się z facetem. Tu się zaczyna problem nie wiadomo kim dla
siebie, nie w związku a na pewno kimś więcej niż przyjaciółmi, kims bardziej
bliskim.
Spotykamy się za rzadko bo zarówno ja jak i on nie mamy zbyt dużo czasu. Im
dłużej go znam wiem że zależy mi na nim. On jst trochę nieśmiały itd...., ale
skoro nie ma z jego strony jakiejś takiej konkretnej inicjatywy to pewnie
znaczy, że jemu nie zależy w przeciwieństwie do mnie... On niby woli, żeby
inicjatywa była po mojej stronie, ale co to za facet co zwala
oddpowiedzialność za spotkania itd.na kobietę... tzn. on jest super, ale jego
niektóre pomysły sa conajmniej dziwne... Ja mu niby daje sygnały, że mi
zależy, mówię czasem z jakimiś podtekstami, ale nie wiem czy on się czegoś
domyśla czy nie... Z drugiej chcę robić gwałtownych ruchów, może nie powinien
się za szybko domyśleć, ale jednocześnie chce znać prawdę chociażby najgorszą
dla mnie... Powiedzcie z pkt. widzenia faceta, jeśli facet tak postępuje tzn.
nie jest zainteresowany związkiem ?