Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście???

11.11.07, 13:35
Jedno jest pewne...na pewno mnóstwo Was w internecie...ale przecież musicie kiedyś odchodzić od tych klawiatur; pracujecie, robicie zakupy i opłacacie rachunki w banku (chodźby ten najważniejszy – za internet;))...jak to jest, że w ogóle Was w tych miejscach nie widać...??? nie mówię że macie z nalepkami chodzić ale wysłanie chodźby najmniejszego sygnału zwiększa wasze szansę na to ze jakąś fajna dziewczyna umówi się z wami na kawę...nie mówiąc już o tym ze jest szansa na zmniejszenie populacji singli zarówno po żeńskiej jak i po męskiej stronie:)Ponawiam pytanie...GDZIE WAS ZNALEŹĆ I JAK ROZPOZNAĆ W NORMALNYM ŚWIECIE???
    • sorrento_8 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 13:38
      rachunki za internet płacą przez bankowość internetową :P
    • spojler22 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 13:43
      Trudne pytanie.
      Nie wiem jak reszta, ale ja się ukrywam wszędzie gdzie się da :P
    • cloclo80 LPR cię nasłał? 11.11.07, 16:49
      Nie wiesz kogo wpisać do pozwu o alimenty?
      • yooasia Re: LPR cię nasłał? 11.11.07, 18:10
        chyba coś Ci się pomyliło...kandydatów do płacenia alimentów to się w
        Samoobronie szuka...
    • mijo81 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 16:53
      Jest ich pełno tylko zamiast na kawę wolą się umawiać przez neta z
      infomankami na seks
    • rak_75 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 20:50
      Ja, jako facet, mam dokładnie podobne pytanie ale do Was, kobiety.

      Siedzę sobie czasami przed komputerem i czytam jakie to fajne kobiety są jeszcze
      wolne, albo znów wolne, i tak się zastanawiam czemu ja żadnej nie spotykam.
      Gdzie Wy się ukrywacie, gdzie Was poznać, jak rozpoznać?? A dodam, że w domu nie
      przesiaduję, a panie z banku mi nawet dzień dobry mówią ;)).
      • polla.k Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 20:52
        rak_75 napisał:

        > Ja, jako facet, mam dokładnie podobne pytanie ale do Was, kobiety.
        >
        > Siedzę sobie czasami przed komputerem i czytam jakie to fajne kobiety są jeszcz
        > e
        > wolne, albo znów wolne, i tak się zastanawiam czemu ja żadnej nie spotykam.
        > Gdzie Wy się ukrywacie, gdzie Was poznać, jak rozpoznać?? A dodam, że w domu ni
        > e
        > przesiaduję, a panie z banku mi nawet dzień dobry mówią ;)).

        Dobrze się rozgladaj ;)
      • yooasia Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 20:08
        hmmm...problem w tym ze jak widzicie fajna dziewczyne to obstawiacie wersje ze na pewno ma chłopka...jedna ma a druga nie ma...ta druga to ja:)
        • don_alehandro Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 18.11.07, 12:10
          yooasia napisała:

          > hmmm...problem w tym ze jak widzicie fajna dziewczyne to obstawiacie wersje ze
          > na pewno ma chłopka...jedna ma a druga nie ma...ta druga to ja:)

          To może wprowadźwmy jakieś znaki rozpoznawcze. W jednym z afrykańskich plemion stan cywilny kobiety rozróżnia się po fryzurze. Wolna do wzięcia ma włosy rozpuszczone, a taka której podrywanie grozi oberwaniem dzidą ma włosy spięte. Wróżką nie jestem i skad mam wiedzieć czy laska którą widze w tramwaju jest wolna?
          • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 18.11.07, 12:16
            Hehe...Raz noszę spięte, a raz rozpuszczone, raz kręcone, a raz
            proste :)

            Po czym poznać, że jesteśmy wolne ?
            Po prostu zaryzykować i podjąć rozmowę....
            • don_alehandro Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 18.11.07, 16:42
              A oczym chciałabyś np porozmawiać?
              O nowej wyprzedazy ciuchów w jakimtam sklepie? Niewiele na ten temat moge powiedzieć. A może o sposobie montażu dwumasowego koła zamachowego? Tu z kolei efekt odwroty - zanudziłbym rozmówczynie. To o czym sie gada z kobietami? O pogodzie czy o sytuacji politycznej to moge kilka zdan wymienić ale potem o czym?
    • samo.zlo Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 20:55
      przewaznie chodzimy z kumplami i wodzimy wzrokiem :)
      • polla.k Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 20:56
        a gdzie wodzicie?? :D
        • kozica111 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 12:06
          Wodzą na pokuszenie ;)
      • sorrento_8 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:00
        samo.zlo napisał:

        > przewaznie chodzimy z kumplami i wodzimy wzrokiem :)

        po czym wodzicie wzrokiem? :P
        • wiarusik Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:01
          Po chodniku:)
    • wiarusik Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 20:57
      Mamusia za mnie płaci rachunki;)
      • polla.k Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 20:58
        i pewnie bułeczki na śniadanie kupuje :))
        • wiarusik Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:02
          To już tatuś i u nas nie ma wychodzenia z rana po pieczywo;)
          • polla.k Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:03
            wiarusik napisał:

            > To już tatuś i u nas nie ma wychodzenia z rana po pieczywo;)

            A po co wychodzicie? ;)
            • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:07
              Z lenistwa jedzą pewnie czerstwe pieczywko :)
              • wiarusik Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:10
                Czerstwe można zawsze wyrzucić,jak to robią i kapitaliści;)
        • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:02
          polla.k napisała:

          > i pewnie bułeczki na śniadanie kupuje :))

          I piwo na mecz w tv :)
    • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 21:01
      Normalni, fajni, ciekawi, inteligentni i wolni faceci to chyba
      gatunek na wymarciu :)))

      Też poszukuję i szybciej chyba dinozaura spotkam niż faceta wolnego
      i fajnego :)

      Ale jak widzę to obie płcie się poszukują i znaleźć nie mogą :D

      Pozdrawiam polujących, poszukujących, wypatrujących i
      obserwujących :)
      • rraaddeekk Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 11.11.07, 22:45
        kurpianeczka napisała:
        > Normalni, fajni, ciekawi, inteligentni (...) faceci...

        Tacy bywają wolni max 2 tygodnie.... między związkami zatem musisz
        się wstrzelić w dobry moment ;-)
        • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 07:58
          rraaddeekk napisał:

          > kurpianeczka napisała:
          > > Normalni, fajni, ciekawi, inteligentni (...) faceci...
          >
          > Tacy bywają wolni max 2 tygodnie.... między związkami zatem musisz
          > się wstrzelić w dobry moment ;-)

          Heheh..czyli nie dość, że się poszukuje ciekawego faceta, to oprócz
          tego trzeba poszukać dobrego momentu żeby się wstrzelić w jego luki
          związkowe :DD
          • simon_r Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 08:13
            niestety tak właśnie jest a co gorsza ci najfajniejsi to mają taką obstawę, że
            bywają zajęci nawet na zakładkę :P

            -------------------

            SuDoKu... wciąga :)
            • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 08:37
              simon_r napisał:

              > niestety tak właśnie jest a co gorsza ci najfajniejsi to mają taką
              obstawę, że
              > bywają zajęci nawet na zakładkę :P

              Hehe..skojarzyła mi się od razu pewna rozmowa, którą ostatnio
              usłyszałam jadąc w autobusie...
              Jechała jakaś 15 latka i do koleżanki powiedziała tak " teraz będę
              chodzić z takim chłopakiem z II klasy, jeszcze nie chodzę, ale będę,
              podoba mi się " :DD
        • eeela Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 14:25
          > Tacy bywają wolni max 2 tygodnie.... między związkami zatem musisz
          > się wstrzelić w dobry moment ;-)

          Moj byl wolny pol roku, ja bylam wolna dwa lata. Obydwoje jestesmy fajni,
          ciekawi i inteligentni. Nie wiem, jak z normalnoscia, trudno mi to oceniac :-)
    • samo.zlo tylko do fajnych dziewczyn :) 11.11.07, 23:11
      w takim razie proponuje spotkanie :)
      • kurpianeczka Re: tylko do fajnych dziewczyn :) 12.11.07, 07:59
        samo.zlo napisał:

        > w takim razie proponuje spotkanie :)

        Hehe....kawka netowa :)
        Ja już popijam :D
    • modliszka24 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 09:28
      ten gatunek już chyba nir istnieje co się trafi to albo nawiedzony albo zajęci
    • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 09:31
      hmm... widze, ze sprawy sa bardziej skomplikowane niz myslalem, po 9
      latach wracam do maszyny losujacej jako samotna kulka (lotto).
      nic na sile, ale postanowilem, ze zaczne dyskretnie usmiechac sie do
      nieznajomych interesujacych dziewczyn/kobiet. pomyslalem taka
      otwartosc to dobry poczatek i co??? i chyba przestane sie usmiechac,
      bo 90% z Was patrzy na mnie jaki na debila po dobrych lekach.
      wolne, normalne kobiety z dystansem do zycie gdzie sie ukrywacie???
      :))
      • mikolaus Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 09:57
        Zgadzam sie z przedmowca.mieszkam czasowo w warszawie i tylu
        nadetych i nabarmuszonych kobietonow nie widzialem nigdy w
        zyciu.jakikolwiek usmiech albo spojrzenie kwituja wrogim wzrokiem
        jakby chcialy wydrapac mi oczy albo myslaly ze jestem zbokiem ktory
        dopadnie je zaraz za rogiem w ciemnej uliczce.
        poza tym zamiast na facetow patrzycie na wystawy sklepowe szukajac
        nowych ciuchow albo przegladajac sie w szybach - doszlo do tego ze
        chodzac po centrum wawy szczegolnie w okolicach domow centrum musze
        uskakiwac przed galopujacymi babsztylami ktore zachowuja sie jak
        jakies stado pedzace w sobie znanym tylko celu i kierunku przed
        siebie.
        pozdr
        • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 10:12
          mikolaus napisał:
          mieszkam czasowo w warszawie i tylu
          > nadetych i nabarmuszonych kobietonow nie widzialem nigdy w
          > zyciu.jakikolwiek usmiech albo spojrzenie kwituja wrogim wzrokiem
          > jakby chcialy wydrapac mi oczy
          .....
          poza tym zamiast na facetow patrzycie na wystawy sklepowe szukajac
          > nowych ciuchow albo przegladajac sie w szybach

          Dobrze, że nie jestem z Warszawy...a na przeglądanie się w szybach
          wystawowych nie mam czasu :)))
          Ja na uśmiech zareagowałabym uśmiechem oczywiście i oczu bym nie
          wydrapała :D
        • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 15:07
          dokaldnie wawe mialem na mysli piszac poprzedni swoj post.
        • zeusa Re: co się martwisz co sie smucis ze wsi jestes na 22.11.07, 14:40
          wies wrócisz

          mikolaus napisał:

          > Zgadzam sie z przedmowca.mieszkam czasowo w warszawie i tylu
          > nadetych i nabarmuszonych kobietonow nie widzialem nigdy w
          > zyciu.jakikolwiek usmiech albo spojrzenie kwituja wrogim wzrokiem
          > jakby chcialy wydrapac mi oczy albo myslaly ze jestem zbokiem
          ktory
          > dopadnie je zaraz za rogiem w ciemnej uliczce.
          > poza tym zamiast na facetow patrzycie na wystawy sklepowe szukajac
          > nowych ciuchow albo przegladajac sie w szybach - doszlo do tego
          ze
          > chodzac po centrum wawy szczegolnie w okolicach domow centrum
          musze
          > uskakiwac przed galopujacymi babsztylami ktore zachowuja sie jak
          > jakies stado pedzace w sobie znanym tylko celu i kierunku przed
          > siebie.
          > pozdr
      • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 10:09
        n.michal napisał:

        postanowilem, ze zaczne dyskretnie usmiechac sie do
        > nieznajomych interesujacych dziewczyn/kobiet. pomyslalem taka
        > otwartosc to dobry poczatek i co??? i chyba przestane sie
        usmiechac,
        > bo 90% z Was patrzy na mnie jaki na debila po dobrych lekach.
        > wolne, normalne kobiety z dystansem do zycie gdzie sie
        ukrywacie???
        > :))

        Ja bym się uśmiechnęła i na pewno nie pomyślała, że jesteś na
        dobrych lekach, pomysłałabym, że jednak są jeszcze mili faceci :)))

        A co do Twojego apelu z pytaniem do nas gdzie się ukrywamy to ja
        pytam o to samo tyle, że facetów :)))
        No gdzie ? D
    • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 10:18
      A ja lubie usmiechac sie, wysylac sygnaly, prowokowac, zagadac gdy tylko mam
      okazje. Oczywiscie tylko gdy wolny jestem. Mysle, ze klucz to nie podchodzic do
      tych spraw smiertelnie powaznie. Jesli sygnal nie wroci nie przejmowac sie.
      Generalnie to taka zabawa, osoba do ktorej wysylamy sygnal czuje, ze ma lepszy
      humor, osoba, ktora otrzymuje sygnal zwrotny takze. To swietny sposob na to by
      poprawic sobie humor nawet po ciezkim dniu :-).

      No i zawsze jest szansa, ze posrod tych wszystkich przypadkowych sygnalow
      znajdzie sie jakis na dluzej :-).

      Wprawdzie nie poznalem jeszcze nikogo doslownie "na ulicy" w kategoriach
      zwiazkowych, ale wypic mila kawe z dziewczyna czekajaca razem na autobus i
      owszem. Czy utrzymywanie luznego kontaktu z osoba, z ktora spedzilo sie podroz w
      pociagu. To jest sympatyczne :-).

      Polecam wszystkim takie podejscie, to swietny sposob na dobry poczatek dnia -
      wymiana usmiechow czy krotka pogawedka z przypadkowa osoba :-). A moze kiedys
      cos z tego wyniknie wiecej...? :-).
      • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 11:33
        pawel1940 napisał:

        > A ja lubie usmiechac sie

        Ja też :)

        :DDDDDDDDDDD
        • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 23:03
          > :DDDDDDDDDDD

          :))))))))))))))))))
          :DDDDDDDDDDDDDDDDDD
          :]]]]]]]]]]]]]]]]]]
          :>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 07:36
            pawel1940 napisał:

            > > :DDDDDDDDDDD
            >
            > :))))))))))))))))))
            > :DDDDDDDDDDDDDDDDDD
            > :]]]]]]]]]]]]]]]]]]
            > :>>>>>>>>>>>>>>>

            <*+*>
    • buszmen33 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 12:19
      Ja zawsze się uśmiecham na szczęscie uśmiech jest zawsze
      odwzajemniony.Ale nie starczy się przecież tylko uśmiechaćby kogoś
      poznać.Uśmiech to jest pierwszy krok .
    • htoft Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 13:13
      Ja np. ostatnio byłem na kursie salsy. Niestety przyszło 5 facetów i tylko jedna
      dziewczyna. Powiedz mi, gdzie WY jesteście?
      • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 13:19
        htoft napisał:

        > Ja np. ostatnio byłem na kursie salsy. Niestety przyszło 5 facetów
        i tylko jedn
        > a
        > dziewczyna. Powiedz mi, gdzie WY jesteście?

        Widzę, że tak samo jak i kobiety, tak i faceci poszukują :))
        My się chyba gdzieś gubimy po drodze szukania siebie nawzajem :D

        Żebym wiedziała, że na kursie salsy mogę spotkać tylu panó to bez
        zastanowienia bym się tam zapisała, ale znając moje szczęscie to w
        mojej grupie byłyby same kobiety :))
        • htoft Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 16:40
          Ja tam sądzę, że dziewczyny są zbyt mało wytrwałe... To miał być już 3. stopień
          kursu (zajęcia oczywiście się nie odbyły). Na wcześniejszych stopniach było
          mniej więcej po równo chłopaków i dziewczyn. Wydaje mi się, że faceci przychodzą
          tu raczej po to, by się czegoś nauczyć (łącząc przyjemne z pożytecznym), a
          kobiety raczej z innych powodów... (a jeśli im się nie uda, bardzo szybko
          rezygnują) I kto tu myśli tylko o jednym?
      • kalarepka30 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 19:12
        niektóre błąkają sie po Trójmieście:)
        pozdrawiam
    • kookardka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 13:18
      Siedzą u mamusi na kolankach ... a z kolanek mamusi przeszliby
      na kolanka innej kobiety, która będzie kochała jak mamusia ;)
      • buszmen33 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 13:36
        Ja tam wole łapać za kolanka:)
        • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 13:39
          buszmen33 napisał:

          > Ja tam wole łapać za kolanka:)

          Ale to raczej w późniejszym etapie znajomości :)
          Bo tak podczas poznawania się to bym strzeliła po łapkach za to :D
          (wątek mówi o poszukiwaniu i poznawaniu wolnych osób)
          • buszmen33 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 15:34
            > Ale to raczej w późniejszym etapie znajomości :)
            > Bo tak podczas poznawania się to bym strzeliła po łapkach za to :D
            A Wiesz to też oże być ciekawe tak dostać po łapkach...to lepiej niż
            w pysk:):)D
            (wątek mówi o poszukiwaniu i poznawaniu wolnych osób)
            No wiem o czym mówi tak się przeciez poznajemy przez uśmiech rozmowe
            dotyk.:)
            • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 20:59
              buszmen33 napisał:

              > > Ale to raczej w późniejszym etapie znajomości :)
              > > Bo tak podczas poznawania się to bym strzeliła po łapkach za
              to :D
              > A Wiesz to też oże być ciekawe tak dostać po łapkach...to lepiej
              niż
              > w pysk:):)D
              > (wątek mówi o poszukiwaniu i poznawaniu wolnych osób)
              > No wiem o czym mówi tak się przeciez poznajemy przez uśmiech
              rozmowe
              > dotyk.:)

              Lubię dać zadziornie po łapkach, ale to na dalszym etapie
              znajomośći :)
              Poznajemy się przez uśmiech...pierwszy malutki kroczek...potem
              rozmowa...kolejny tip-topkowy kroczek.....a do tego dotyku mija
              zwykle u mnie troszkę czasu :D
              Chyba, że masz na myśli dotyk poprzez podanie dłoni na powitanie,
              ale znając Was "kosmaciuchy" to raczej inny rodzaj dotyku miałeś na
              myśli :D
    • mateuszse Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 15:16
      Jestesmy miedzy innymi tu ;)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=71315182
    • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 15:18
      kurpianeczka ja na ten przyklad jak widzisz nigdzie sie nie ukrywam
      otwarcie stawiam czolo temu co zycie przynosi m.in. na forum, ale
      przedewszytkim w realnym zyciu codziennym.

      czy usmiech to troche za malo??? jesli trafi na ta wyjatkowa osobe
      to chyba powinno wystarczyc zeby "wylowic" sie wzajemnie z tlumu.
      • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 20:55
        n.michal napisał:

        > kurpianeczka ja na ten przyklad jak widzisz nigdzie sie nie
        ukrywam
        > otwarcie stawiam czolo temu co zycie przynosi m.in. na forum, ale
        > przedewszytkim w realnym zyciu codziennym.
        >
        > czy usmiech to troche za malo??? jesli trafi na ta wyjatkowa osobe
        > to chyba powinno wystarczyc zeby "wylowic" sie wzajemnie z tlumu.

        Michał, ale jak wyłapać z tłumu tego, który jest fajny, mądry,
        normalny i wolny ?:))
        Nie każdy z nich daje sygnały uśmiechami....

        Masz rację uśmiech to wielki krok, druga strona go odwzajemnia,
        można zacząć rozmowę, małe przełamanie lodów :)
        • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 23:01
          > małe przełamanie lodów :)

          Tak od razu? ;-)
          • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 07:33
            pawel1940 napisał:

            > > małe przełamanie lodów :)
            >
            > Tak od razu? ;-)

            Czepialski :P
          • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 08:32
            lubie przelamywac "lody" i to o kazdej porze roku i tak czesto jak
            to mozliwe ;))
            • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 08:45
              n.michal napisał:

              > lubie przelamywac "lody" i to o kazdej porze roku i tak czesto jak
              > to mozliwe ;))

              Czepiacie się :P
              Kosmaciuchy :)

              Wróćmy skromnie do tych pierwszych uśmiechów i odwzajemnianiu ich :D
              • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 15:33
                to ja wysylam usmiech jako pierwszy

                :))))))))

                ...i co podzialal? poczulas ta iskierke? :)
                • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 18:49
                  n.michal napisał:

                  > to ja wysylam usmiech jako pierwszy
                  >
                  > :))))))))
                  >
                  > ...i co podzialal? poczulas ta iskierke? :)

                  Jasne..i ten błysk białych zębów :D

                  Pozdrawiam i również szeroko się uśmiecham :DDDD
                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 08:29
                    czyli pierwsze "koty za ploty" zeby nie powiedziec "lody" mamy za
                    soba tylko co dalej???
                    • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 08:37
                      n.michal napisał:

                      > czyli pierwsze "koty za ploty" zeby nie powiedziec "lody" mamy za
                      > soba tylko co dalej???

                      No ja się dalej nieśmiało uśmiecham :D
                      • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 11:42
                        O, to ja jako narrator dodam dla ubarwienia historii, ze kolejka na poczcie do
                        tych rachunkow jest baaaaardzo dluga. No bo dzis emerytury, poza tym wszyscy po
                        wyplatach i kazdy chce placic. Tak wiec stoicie sobie tak obok siebie, w dwoch
                        roznych kolejkach i sie usmiechacie do siebie. Stoicie znudzeni lekko, ale nie
                        podirytowani, bo przeciez kazdy z bohaterow uznaje pozytywne podejscie do zycia.
                        • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 11:46
                          kolejka na poczcie do
                          > tych rachunkow jest baaaaardzo dluga. No bo dzis emerytury, poza
                          tym wszyscy po
                          > wyplatach i kazdy chce placic

                          Szkoda, że nałączach internetowych kolejek nie ma do okienek :)
                          Ja wszystkie rachunki elektronicznie opłacam :P
                          • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 14:11
                            Powiedziala do niego, ale jemu od razu przeszlo przez mysl pytanie o to dlaczego
                            w takim razie tutaj jest? W koncu nie przystoi postaciom klocic sie z narratorem
                            ;-).
                            • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 16:22
                              pawel1940 napisał:

                              > Powiedziala do niego, ale jemu od razu przeszlo przez mysl pytanie
                              o to dlaczeg
                              > o
                              > w takim razie tutaj jest? W koncu nie przystoi postaciom klocic
                              sie z narratore
                              > m
                              > ;-).

                              Do kogo to ?:)
                              • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 17:07
                                Ogolnie :-). Chcialem wlaczyc sie do sympatycznej wymiany zdan Twojej z
                                Michalem, a ze nieladnie tak wkraczac pomiedzy tak usmiechajacych sie do siebie
                                no to pozostalo mi zadowolic sie rola narratora :-).

                                Mowiac krotko improwizuje, jesli glupoty wyjda to sie nie przejmuj :-).
                                • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 17:14
                                  Hehhe...ale on nie reaguje na te uśmiechy :)

                                  A z narratora śmiało możesz zmienić się w uczestnika rozmowy...im
                                  więcej zdań i opinii tym ciekawiej :D

                                  Na zachętę szczerzę ząbki :DDDD
                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 18:48
                                    niech On juz zostanie tym narratorem wystrczy, ze w kolejce jest
                                    tloczno :))
                                    (na marginesie: czuje sie dosc nieswojo bo mimo, ze niesmialy nie
                                    jestem to jakos tak glupio wypalic do takiej fajnej dziewczyny,
                                    hmmm... moze spektakularnie wywine orla na srodku poczty, a potem
                                    sie zobaczy jak sytuacja sie rozwinie z drugiej jednak strony wyjde
                                    na blazna i jalope, qurde chyba sie jeszcze pousmiecham w koncu
                                    kolejki konca nie widac, moze ona cos zrobi przeciez usmiecha sie do
                                    niej taki fajny chlopak)

                                    :DDD
                                    • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 19:34
                                      A ona spryciula, żeby nie stać w tej długiej kolejce podchodzi i
                                      mówi: "Cześć, kopę lat, co u Ciebie? Wpuścisz mnie przed siebie bo
                                      mi się spieszy ?" :))
                                      Nikt oczywiście się nie zorientował, że ja kolegi nie znam, a ta
                                      pogadanka to tylko sposób na ominięcie kolejki :DD

                                      p.s. ale ja nie bywam na poczcie, płacę internetem wsio :))
                                      • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 20:18
                                        Narrator: Gdy fajna dziewczyna nie zwracajac uwage na oslupienie mezczyzny
                                        zgrabnym ruchem weszla przed niego do kolejki, ten poczul wspaniala won jej
                                        perfum. Dziewczyna nie dostrzegla jednak, ze upadl jej blankiecik z oplata za
                                        internet.

                                        Ach, no i tak zupelnie na marginesie - dziwnym zbiegiem okolicznosci kolejka, z
                                        ktorej uciekla fajna dziewczyna zaczela nagle przesuwac sie szybciej.

                                        p.s. Narrator szczerzy sie do Ciebie takze z ekranu. Wrocmy jednak na poczte.
                                        • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 20:27
                                          Narratorka: Gdy tak sobie stali w tej kolejce, jedno za drugim
                                          okazało się, że trzeba przepuścić kilka osób
                                          uprzywilejowanych...panią w zaawansowanej ciąży, matkę z dzieckiem
                                          na ręku, starszą panią z laską....
                                          Ale nie byli znudzeni bo czas umilała im pogawędka (w końcu to
                                          starzy znajomi)

                                          :))))
                                          • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 20:39
                                            Narrator porozumiewawczo spoglada na narratorke :P
                                            • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 20:57
                                              A narratorka zdezorientowana nie wie o co chodzi :)

                                              Na wszystko pomaga uśmiech, więc szczerzę ząbale :DDD
                                              • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 21:54
                                                A narrator kliknal narratorke ;-) i wyszlo mu, ze lubi ona zespoly "Cała góra
                                                barwinków" i "happysad". I sie ucieszyl, bo narrator tez lubi :-). Ale poki co
                                                sie z tym nie zdradza, wiec zagaduje do narratorki o to co jest takiego fajnego
                                                w nich :D
                                                • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 21:57
                                                  Albo nie. Happysadu narrator nie lubi. Tak bedzie ciekawiej, stane w opozycji. W
                                                  ogole grac nie umieja, serwuja komerche, a wokalista caly czas myli teksty. O,
                                                  co teraz powiesz, o? :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:02
                                                    Heheh...nie prowokuj mnie :P

                                                    Komercha ?...raczej nie mają nic wspólnego z Britney Spears :)
                                                    Grać nie umieją ?....myślę, że wygraliby z Mandaryną :)
                                                    Mylą teksty ?...nie zauważyłam, byłam na ich koncercie :)
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:27
                                                    > Heheh...nie prowokuj mnie :P

                                                    Kiedy prowokacja, satyra, ironia, przesmiewczosc, sarkazm to moje drugie imiona
                                                    (duzo mam drugich imion, prawda? :D)

                                                    > Komercha ?...raczej nie mają nic wspólnego z Britney Spears :)

                                                    No fakt, troche inny typ urody ;-) :P

                                                    > Grać nie umieją ?....myślę, że wygraliby z Mandaryną :)

                                                    Ojej, a to Mandaryna gra w ogole? :D Myslalem, ze ledwie udaje spiewanie ;-).

                                                    > Mylą teksty ?...nie zauważyłam, byłam na ich koncercie :)

                                                    Zdarza sie nie za czesto ;-).

                                                    Mnie kusi koncert w najblizsza sobote, ale nie wiem czy mam z kim sie wybrac.
                                                    Jeszcze w grudniu beda w tutejszej okolicy. Tobie tez polecam jakis kolejny,
                                                    slyszalas juz nowa plyte na koncercie?
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:41
                                                    Nowej płyty na żywo jeszcze nie słyszałam :/

                                                    Moje drugie imię to czepianie się :)
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:44
                                                    > Nowej płyty na żywo jeszcze nie słyszałam :/

                                                    A nie na zywo? :-). Co sadzisz? :-).

                                                    > Moje drugie imię to czepianie się :)

                                                    A to nie jest synonim wymienionych przeze mnie wczesniej :-).

                                                    Chyba powoli czas przeniesc te rozmowe na priv ;-). Jak tylko zacznie mi znow
                                                    poczta gazetowa dzialac ;-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:48
                                                    > A nie na zywo? :-). Co sadzisz? :-).

                                                    Hmm..taka ich :)
                                                    Ale Barwinki ostatnio bardziej wpadają mi w ucho, świetna muzyka:))

                                                    > A to nie jest synonim wymienionych przeze mnie wczesniej :-).

                                                    Nie chciałam się powtarzać więc określiłam się innym słowem :D

                                                    Priv ?
                                                    Hmm..ja mało nowoczesna jestem :)
                                                    Epoka kamienia łupanego :)
                                                • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 21:59
                                                  Narratorka zaskoczona, że ktoś poza nią wie co to/kto to barwinki :D

                                                  A co takiego fajnego w nich ?...Hmmm...po prostu fajna, polska
                                                  muzyka :)
                                                  Cała góra barwinków to moje niedawne odkrycie, zasłuchałam się w
                                                  nich, choć nazwa zespołu jest bardzo dziwna :)

                                                  ...lalala...otoczysz mnie sprężystą łydką.....
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:30
                                                    > Narratorka zaskoczona, że ktoś poza nią wie co to/kto to barwinki :D

                                                    Wie, wie, ale tylko z mp3 i z polskiego radia, koncertu jeszcze nie zaznal, choc
                                                    chyba jakos mnie ominal w ostatnim czasie w okolicy.

                                                    A narratorka zna ot chocby Zabili mi zolwia, Koniec Swiata czy Muzyke Konca Lata?
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:43
                                                    A ja mam całą płytę barwinków, przyznam, że w radio ich jeszcze nie
                                                    słyszałam, nawet w 3, która promuje taką "inną" muzykę.

                                                    Z wymienionych zespołów znam Muzykę końca lata, a reszta nic mi nie
                                                    mówi :)
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:47
                                                    > A ja mam całą płytę barwinków, przyznam, że w radio ich jeszcze nie
                                                    > słyszałam, nawet w 3, która promuje taką "inną" muzykę.

                                                    W Trojce chyba w nocnych audycjach Owczara sie trafiala, ale moge teraz nie
                                                    pamietac dokladnie. Na pewno byla w Bisce, nie wiem czy jest zespol z pogranicza
                                                    polskiej alternatywy, ktorego w Bisce nie da sie uswiadczyc :-).

                                                    > Z wymienionych zespołów znam Muzykę końca lata, a reszta nic mi nie
                                                    > mówi :)

                                                    To chyba pomoge nadrobic :-). Szczegolnie pare mp3 Zolwi jest fajnych. A MKL-e
                                                    sa bardzo fajni na koncercie, pozytywni, choc dla mnie bardziej do pobujania niz
                                                    do poskakania :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:52
                                                    > W Trojce chyba w nocnych audycjach Owczara sie trafiala, ale moge
                                                    teraz nie
                                                    > pamietac dokladnie. Na pewno byla w Bisce, nie wiem czy jest
                                                    zespol z pogranicz
                                                    > a
                                                    > polskiej alternatywy, ktorego w Bisce nie da sie uswiadczyc :-).
                                                    >
                                                    Słucham ciągle 3 :)
                                                    Choć nie każy trwai to radio, tzn. nie trawią Ci, którzy kochają
                                                    komerchę :))

                                                    Co do Żółwi i reszty to poszukam w necie i przesłucham, jeśli to w
                                                    styli Barwinków :))

                                                    Muzyka lata to dla mnie szanty, troszkę żegluję :))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 23:05
                                                    > Słucham ciągle 3 :)
                                                    > Choć nie każy trwai to radio, tzn. nie trawią Ci, którzy kochają
                                                    > komerchę :))

                                                    Co do trojki i komercji, zalezy od audycji, prowadzacego i okresu dzialalnosci
                                                    Trojki. Na pewno brawa dla Dyrektora Skowronskiego za to co robi przez ostatnie
                                                    miesiace.

                                                    > Co do Żółwi i reszty to poszukam w necie i przesłucham, jeśli to w
                                                    > styli Barwinków :))

                                                    Zolwie powinny Ci sie spodobac :-). Polecam "Barykady", "Dlaczego", "Wiosna".
                                                    Jesli sie nie pomylilem ;-).

                                                    > Muzyka lata to dla mnie szanty, troszkę żegluję :))

                                                    Cos w tym jest :-). Ale z szant polecam "Perly i lotry", zespol szantowy z
                                                    mojego rodzinnego miasta :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 23:10
                                                    Cos w tym jest :-). Ale z szant polecam "Perly i lotry", zespol
                                                    szantowy z
                                                    > mojego rodzinnego miasta :-).

                                                    Ojj chyba ich nie znam...
                                                    Jakaś znana piosenka, tytuł ?
                                                    A słucha się tego sporo na łódkach..
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 23:13
                                                    Powinnas znac na przyklad "Bijatyke" :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 23:16
                                                    ...i znów bijatyka, i znów bijatyka..bijatyka cały dzień...
                                                    porąbany dzień...porąbany łeb...

                                                    :))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 23:37
                                                    > ...i znów bijatyka, i znów bijatyka..bijatyka cały dzień...
                                                    > porąbany dzień...porąbany łeb...

                                                    :-) :-)

                                                    Nic to, na mnie juz pora. Dobranoc i do przeczytania znow kiedys :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 23:39
                                                    Dobranoc

                                                    Na mnie zdecydowanie też już pora, pobudka o 5:30 :(
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:42
                                                    > ...lalala...otoczysz mnie sprężystą łydką.....

                                                    A byly na koncercie obie wersje - wolna i szybka? :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 22:45
                                                    Były :))
                                                    Bisowali tą łydkę kilka razy.
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 09:06
                                                    hmm... widze ze jednak wywinolem spektakularnego orla wylatujac z
                                                    tej rozmowy i kolejki. narrator odbil mi potencjalna randke w
                                                    dodatku jako wytrycha uzywajac mojego ulubionego zespolu

                                                    ...niewazne niewazne ze kazdy ma tu swoje zdanie ty masz swoje slowo
                                                    rozczarowanie niewazne niewazne...
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 09:17
                                                    Witam :)
                                                    A jaki to zespół, bo wymieniliśmy wczoraj kilka :)) ?

                                                    Zawsze możesz użyć innego wytrychu i poprowadzić równie ciekawie
                                                    rozmowę :D

                                                    Ja na zachętę mogę się uśmiechnąć :DDD
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:14
                                                    A ja wole lalalalala ;-).
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:17
                                                    (tak naprawde nie wole. ale piosenka jest fajna :-) )

                                                    A jak zes sie wczoraj nie odzywal tyle czasu, no to kurpianeczka z nudow
                                                    rozmawiala z narratorem ;-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:38
                                                    Witam narratora :))

                                                    Jaki mija dzień, zapracowany ?
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:19
                                                    Happysad
                                                    cytat z poprzedniego mojego posta i moj podpis to wszytko HS.

                                                    :))

                                                    ...a kiedy juz cie prawie znam i lapie cie za reke by imie twoje
                                                    zgadnac, potykam sie na snurowadle, bo ty tak pieknie pachniesz...

                                                    to tak apropos wywijania spektakulernego orla np. na poczcie.
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:36
                                                    Dopiero zauważyłam Twoją sygnaturkę :)
                                                    Faktycznie to piosenka HS :)
                                                    Ale ja byłam pierwsza, bo ja mam o HS napisane w swojej wizytówce :))

                                                    "Sprężysta łydka" to ostatnio moja ulubiona ich piosenka..pisałam
                                                    wczoraj o tym z Pawłem :)

                                                    Na pewno się spieszyłeś na tą pocztę i butów nie zawiązałeś, a że
                                                    ślisko było to orzeł murowany :DDD
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:38
                                                    A znasz:

                                                    Nasza wioska plonie ogniem babilonu

                                                    albo

                                                    w takie wieczory jak ten, mógłbym pisać listy,
                                                    mógłbym pisać wiersze, mógłbym być na mieście,
                                                    bo kto by zgadł, że odejdziesz po tym co przeszliśmy,
                                                    jakie mieliśmy szczęście,

                                                    ?
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:47
                                                    Nie wiem do kogo to...czy do mnie czy Michała :))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:48
                                                    Do obojga :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:52
                                                    Ja się przyznaję bez bicia, że nie znam :DD
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:54
                                                    A propos wątku o romantykach na FK...powoli spada w dół, brak
                                                    zainteresowania :)
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 12:00
                                                    > A propos wątku o romantykach na FK...powoli spada w dół, brak
                                                    > zainteresowania :)

                                                    Ostatni obroncy bastionu pod wezwaniem "Dwoch romantykow i jednej romantyczki" ;-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 12:05
                                                    Po połączeniu dwóch tych wątków powstaje "Gdzie Ci romantyczni,
                                                    wolni panowie ?" :DD
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 11:55
                                                    Drugie jest tutaj:
                                                    www.youtube.com/watch?v=mkHbB-dTFr0
                                                    A pierwsze moze tez sie jakos uda zaraz odnalezc ;-).

                                                    To z takich pozaplytowych smaczkow ;-).

                                                    Michal zna? Widze, ze jest z Radomia, byl na Skarfescie? :-).

                                                    [nie nie, ja go wcale nie podrywam, tu sie taka sympatyczna trojstronna rozmowa
                                                    wywiazala :P ]
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 12:02
                                                    Teraz w pracy nie mam możliwości posłuchania, ale w domu na pewno
                                                    przesłucham :)
                                                    A najlepiej by było jakbyś słał prosto na maila jakieś fajne
                                                    nutki :DD

                                                    Wiem wiem, baby to są wygodnickie :)))

                                                    Co do podrywania Michałą...to może ja Was zostawię
                                                    samych ...hehehe ?:DDDD
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 12:21
                                                    Heh, ja dzis pracuje w domu, 38.5 st temperatura i glos taki, ze jakbym odebral
                                                    jakikolwiek telefon to od razu bym przegonil rozmowce ;-).

                                                    Ale spoko, to przeciez nic pilnego. Mailem moze i cos przesle (mail to jest
                                                    wlasnie ten "priv" o ktorym wczoraj czytalem, czyli wiadomosc prywatna :-)),
                                                    rzecz w tym, ze poczta gazetowa mi dziala przez 10% czasu ;-). Ale jak sie
                                                    dobije to cos moze wysle :-).

                                                    > Co do podrywania Michałą...to może ja Was zostawię
                                                    > samych ...hehehe ?:DDDD

                                                    Chciec zostawiac sobie mozesz, a przeciez i tak z tej kolejki sie nie wyrwiesz,
                                                    zbyt ciasno :D
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 12:42
                                                    Ja też bym poleniuchowała sobie w domu...zazdroszczę :)

                                                    Ale niestety w najbliższym czasie nie mam co marzyć o urlopie :/

                                                    Ale odbiję sobie po 26 grudnia..poszaleję na Słowacji :))

                                                    Co do tego priva, to wczoraj sobie żartowałam, że ja z epoki
                                                    kamienia łupanego, wiem co to priv :DDD

                                                    Chciec zostawiac sobie mozesz, a przeciez i tak z tej kolejki sie
                                                    nie wyrwiesz,
                                                    > zbyt ciasno :D

                                                    Zostawię Wam rachunki, a ja w tym czasie wyskoczę na kawę :)
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:08
                                                    > Ja też bym poleniuchowała sobie w domu...zazdroszczę :)

                                                    Uwierz, w moim obecnym samopoczuciu nie ma czego ;-).

                                                    > Ale odbiję sobie po 26 grudnia..poszaleję na Słowacji :))

                                                    No wlasnie, czas pomyslec o Sylwestrze... Tym razem ja zazdroszcze :-).

                                                    > Co do tego priva, to wczoraj sobie żartowałam, że ja z epoki
                                                    > kamienia łupanego, wiem co to priv :DDD

                                                    A przepraszam, wiele jest osob nie znajacych forumowej terminologii, wiec dalem
                                                    sie zwiesc :-). I nie ma to nic wspolnego z epoka kamienia lupanego :P

                                                    > Zostawię Wam rachunki, a ja w tym czasie wyskoczę na kawę :)

                                                    To moze darujmy sobie rachunki, zaplacimy przez internet i wszyscy wybierzmy sie
                                                    na kawe? ;-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:19
                                                    No to zdrówka życzę...aspirynka, syropek, herbata z cytryną i ciepłe
                                                    łóżko :)))

                                                    Sylwestra już nie mogę się doczekać, odliczam dni , mam nadzieję, że
                                                    wrócę cała i nie połamana :DD

                                                    > To moze darujmy sobie rachunki, zaplacimy przez internet i wszyscy
                                                    wybierzmy si
                                                    > e
                                                    > na kawe? ;-).

                                                    Odcięli mi neta bo zawsze były kolejki na poczcie :DD

                                                    Kawa koniecznie z pianką :))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:21
                                                    > Kawa koniecznie z pianką :))

                                                    Najlepsza Latte :-). Wprawdzie nie pijam kawy na co dzien, ale na dobre Latte
                                                    zawsze sie skusze :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:28
                                                    > > Kawa koniecznie z pianką :))
                                                    >
                                                    > Najlepsza Latte :-). Wprawdzie nie pijam kawy na co dzien, ale na
                                                    dobre Latte
                                                    > zawsze sie skusze :-).

                                                    Ja też nie piję kawy od kilku miesięcy...ale super kawa raz na jakiś
                                                    czas nie zaszkodzi :))

                                                    Żałuję, że w Polsce nie ma sieci kafeterii Starbucks
                                                    Coffee...pychota :)))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:48
                                                    W pierwszej polowie przyszlego roku kawiarnie Starbucks pojawia sie w Polsce :-).

                                                    Mam nadzieje, ze oni nie podaja kawy w tych paskudnych tekturowych kubeczkach ;-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:51
                                                    pawel1940 napisał:

                                                    > W pierwszej polowie przyszlego roku kawiarnie Starbucks pojawia
                                                    sie w Polsce :-
                                                    > ).
                                                    >
                                                    > Mam nadzieje, ze oni nie podaja kawy w tych paskudnych tekturowych
                                                    kubeczkach ;
                                                    > :)

                                                    Wow, gdzie to wyczytałeś ?
                                                    Super...ale pewnie tylko w dużych miastach, najpierw pewnie
                                                    Warszawa :/

                                                    Podają kawę w papierowych kubeczkach, ale ładnie wyglądających :))

                                                    Biegałam z takimi w ręku po NYC :D
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:10
                                                    jak Ty kurpianeczka wychodzisz to ja tez w sumie jestem tak
                                                    beznadziejnym romantykim ze moga mi ten prad odlaczyc bede zyl przy
                                                    swieczce nie zalezy mi :)

                                                    ...kiedys kupie noz i powyrzynam wszytkich, zostawie tylko dwoje,
                                                    tylko Ja i Ty...
                                                    to tak z mocniejszych tekstow HS
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:19
                                                    n.michal napisał:

                                                    > ...kiedys kupie noz i powyrzynam wszytkich, zostawie tylko dwoje,
                                                    > tylko Ja i Ty...
                                                    > to tak z mocniejszych tekstow HS

                                                    ...mam bardzo pracowity tydzien i jakos zle to odtworzylem w glowie,
                                                    poprawiam cytat:
                                                    ...kiedys kupie noz i powyrzynam wszytkich w kolo, kupie noz
                                                    zostawie tylko dwoje...

                                                    qurde losy kilkudziesieciu ludzi w moich rekach,a ja zamiast tylko o
                                                    robocie to o zakupach nozy mysle

                                                    :)))))))
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:24
                                                    n.michal napisał:

                                                    > jak Ty kurpianeczka wychodzisz to ja tez w sumie jestem tak
                                                    > beznadziejnym romantykim ze moga mi ten prad odlaczyc bede zyl
                                                    przy
                                                    > swieczce nie zalezy mi :)
                                                    >
                                                    > ...kiedys kupie noz i powyrzynam wszytkich, zostawie tylko dwoje,
                                                    > tylko Ja i Ty...
                                                    > to tak z mocniejszych tekstow HS

                                                    Hehehe..prąd niech odłączą, ale co z netem ?:))
                                                    Chyba, że masz laptopa i będziesz go ładował u sąsiada :D

                                                    A świeczka daje nastrój..i zaoszczędzić można :))

                                                    Co do tematu muzycznego to znacie może taką piosenkę zespołu
                                                    Akurat "Fantasmagorie" ??
                                                    Bardzo mi się podoba...to też coś z innej beczki niż Mandaryna :DDD
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:28
                                                    Znamy, znamy, choc z Akuratow najchetniej slucham sobie "Do prostego czlowieka",
                                                    bardzo ciekawa interpretacja.
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:50
                                                    a niech i net odlacza :) i tak narazie korzystam tylko z firmowego,
                                                    bo priv laptop po jednej z imprez przestal posiadac sprawna matryce,
                                                    a jakos nie moge sie zebrac na naprawe. w sumie to nawet wygodnie
                                                    nie miec kompa w domu zawsze mozna sie od czegos wykrecic :) no i
                                                    wiecej czasu tylko na HS

                                                    czysty jak lza Michal.
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:52
                                                    Ja hs lubie, ale widze, ze tutaj mamy prawdziwego maniaka :D
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 13:55
                                                    Prawdziwy fan :D

                                                    Ściany pewnie w plakatach, ze słuchawkami na uszach ciągle :))
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 14:07
                                                    Ale będzie tym fanem HS do momentu kiedy posłucha Barwinków :))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 14:33
                                                    Jest duzo bardzo fajnych zespolow, byloby wielka strata zamykac sie tylko na
                                                    niektore z nich :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 14:36
                                                    Jest dużo innych ciekawszych tematów, nie można zamykać się tylko na
                                                    muzykę :PPP
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 17:11
                                                    Jaka cisza, jakby makiem zasiał :D

                                                    Narratorka - kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boi :D
                                                    Siedzę jeszcze w pracy...tej drugiej :/
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 19:35
                                                    wpadlem do sasiadow na neta zeby m.in. zobaczyc co wypisujecie, happy sad w tle
                                                    cicho przynudza :))

                                                    nie zamykam sie na jeden zespol poprostu teraz HS jest na fali.

                                                    ...a co tam w kolejce slychac?
                                                    :DD
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 20:20
                                                    Witam wieczorową porą :)

                                                    Ja dopiero dotarłam do domu, wyszłam rano o 6:20 :/

                                                    Też wpadłam zobaczyć co słychać w naszym wątku :D

                                                    Hmmm...zapomniałam całkowicie o kolejce, czas miło płynie, pogawędki
                                                    ucinamy na wiele tematów....do okienka coraz bliżej :D
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 20:22
                                                    A to juz wrocilismy z kawy? :> Moze jeszcze pyszne ciacho czekolodowo-orzechowe
                                                    ze wspanialym orzechem wloskim?
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 20:29
                                                    Nie kuś nie kuś :D

                                                    Kawa była w papierowym kubku, trochę marudziłeś, że ty musisz mieć
                                                    piękną filiżankę Rosenthala aby wypić swoje latte, ale w końcu
                                                    wypiłeś :)))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 20:36
                                                    A bo sknerstwo ze mnie wychodzi jak ide Coffee Haeven i przy ich cenach jeszcze
                                                    skapia na pozadnej filizance :P I do tego sa zlosliwi, bo jak na zlosc latte tez
                                                    mi podali w papierowym kubku, mimo, ze akurat latte zawsze podaja w filizance :P
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 20:41
                                                    A ja lubię te plastikowe kubki, szczególnie te z plastikową nakładką
                                                    z małym otworkiem :))

                                                    Przyzwyczaiłam się do jej picia w Stanach, ciągle biegiem i
                                                    biegiem...i do tego kawa :))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 21:22
                                                    Jak bylo w Stanach? :-). Chetnie je kiedys odwiedze. Szczegolnie Kalifornie :-).
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 21:27
                                                    Fajnie było, ale nie dość fajnie żeby tam zostać:))

                                                    Niestety w Kalifornii nie byłam, mieszkałam całkowicie po drugiej
                                                    stronie, czyli w Nowym Jorku....no i zobaczyłam, że on nie wygląda
                                                    tak pięknie jak pokazują na filmach, kolorowe światła w ciągu dnia
                                                    gasną i wtedy widać cały "urok"...trzeba uważać żeby coś w nas głowę
                                                    nie uderzyło, tak śmieci latają :)
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 22:15
                                                    Tak cicho i spokojnie więc chyba pora na dobranoc :))
                                                  • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 23:22
                                                    Jak to cicho i spokojnie ;-).
                                                    Ale chyba tez sie zaraz wybiore. Wlasnie sie zastanawiam jaka jest dopuszczalna
                                                    ilosc kwasu acetylosalicylowego w organizmie. Bo chyba jeszcze jedna polopiryna
                                                    mi sie przyda przed zasnieciem ;-).

                                                    Dobranoc :-).
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 16.11.07, 13:28
                                                    ja za kawe dziekuje nie pije wcale ani tu w PL ani jak bylem w USA,
                                                    a slodycze to tez od wielkiego swieta.

                                                    jakie plany na weekend??
                                                    do mnie przyjezdzaja przyjaciele z poznania, a dalej jak zwykle
                                                    weekendowe ADHD ;))
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 16.11.07, 13:51
                                                    Nie wiem jak można nie lubić słodyczy :D

                                                    Nie zajadam się ciąglę czymś słodkim, ale od czasu do czasu mam
                                                    ochotę coś przekąsić, np. jakąś dobrą czekoladę-orzechową albo
                                                    truskawkową :))

                                                    A co do planów weekendowych to pewnie jakieś piwko ze znajomymi...
                                                    Określenie ADHD bardzo mi się spodobało :))
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 16.11.07, 14:13
                                                    to nie jest tak ze nie lubie slodyczy, poprostu staram sie nie
                                                    wystawiac sie na pokusy, ale jak juz sa to chetnie sie slodze :)

                                                    weekendowe ADHD zaczyna sie w piatek wieczorem i konczy w niedziele
                                                    w nocy glownie polega na maksymalizacji dzialan i wrazen podczas
                                                    weekendu czesto kosztem snu i zdrowia ;))

                                                    mlodosc musi sie...
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 16.11.07, 14:20
                                                    Moje weekendowe ADHD jest raczej spokojne ....raczej powtarzam :D

                                                    W niedziele już nie baluję, muszę się wyspać na cały tydzień bo
                                                    pracuję całe dnie :/
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 16.11.07, 14:33
                                                    @
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 18.11.07, 15:38
                                                    dzieki za @ odezwe sie w poniedzialek jak ostatecznie dojde do
                                                    siebie po weekendowym ADHD ;))
                                                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 18.11.07, 15:39
                                                    Głowa boli ?:)
                                                    Ja niedawno wstałam, odsypiałam zaległości z całego tygodnia :D

                                                    Pozdrawiam
                                                  • n.michal Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 19.11.07, 12:42
                                                    nowy tydzien stara kolejka :))

                                                    kurpianeczka masz @
    • del_junior Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 19:07

      Wszedzie Joasiu wszędzie;]
      • yooasia Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 20:13
        a konkretniej? del_junior gdzie płacisz rachunki i kupujesz bułki na śniadanie?:)
    • blue_bell1 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 12.11.07, 20:03
      Wymarli jak mamuty. A Ci co przezyli - to juz inny gatunek: pacjenci
      psychoterapeutow.
      • htoft Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 11:12
        Święte słowa.
    • zeberdee24 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 13.11.07, 21:20
      Ja nie wysyłam żadnych sygnałów bo mi się nie chce.
    • silic Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 10:18
      Jak najbardziej odwiedzamy miejsca typu praca czy sklep. To , że nas tam nie
      widać wynika zapewne z tego , że nie patrzysz.

      >ale wysłanie chodźby najmniejszego sygnału zwiększa wasze szansę na >to ze
      jakąś fajna dziewczyna umówi się z wami na kawę...

      Nasze szanse ?? Ale to ty zdaje się narzekasz. Poza tym - czy kobiety mają
      napisane na czole , że są fajne , wolne, zainteresowane ? Nie. Akurat do
      szczęścia nie potrzebuję kawy z nie wiadomo kim.

      >nie mówiąc już o tym ze jest szansa na zmniejszenie populacji singli >zarówno
      po żeńskiej jak i po męskiej stronie:)

      Losy populacji singli są dla mnie mało ważne.

      >GDZIE WAS ZNALEŹĆ I JAK ROZPOZNAĆ W NORMALNYM ŚWIECIE???

      Wszędzie. Wystarczy zapytać.
      • mikolaus ten sam wątek jak na forum dla kobiet... 14.11.07, 14:27
        Ten sam wątek pojawil sie na forum kobieta - no i niestety po moim
        wpisie zniknął mimo ze nie bylo tam zadnych wulgaryzmow co tylko
        przekonuje mnie ze tresc byla sluszna wiec tutaj powtorze:
        wolnych faceto jest mnostwo i sporo z nich zainteresowanych byloby
        kontaktem gdyby nie to ze wiekszosc z polskich kobiet chodzi tak
        nabarmuszona ze lepiej nie podchodzic.jakiekolwiek spojrzenie lub
        usmiech zostaje skwitowany miną typu : "spieprzaj dziadu bo obrazasz
        mnie nawet na mnie patrząc" tyle nadętych kobietonow jak w Polsce
        nie widzialem nigdy na swiecie.kazdemu polecam zaś wizyte chociazby
        w okolicach domow centrum gdzie mozna zostac stratowanych przez
        tlumy kobietonow ktore przegladaja sie w szybach wystawowych i pedza
        od sklepu do sklepu nie zwracajac na nic innego uwagi - no i gdzie
        tutaj czas na usmiech i spojrzenie?
        • kurpianeczka Re: ten sam wątek jak na forum dla kobiet... 14.11.07, 16:20
          mikolaus napisał:
          jakiekolwiek spojrzenie lub
          > usmiech zostaje skwitowany miną typu : "spieprzaj dziadu bo
          obrazasz
          > mnie nawet na mnie patrząc" tyle nadętych kobietonow jak w Polsce
          > nie widzialem nigdy na swiecie.kazdemu polecam zaś wizyte
          chociazby
          > w okolicach domow centrum gdzie mozna zostac stratowanych przez
          > tlumy kobietonow ktore przegladaja sie w szybach wystawowych i
          pedza
          > od sklepu do sklepu nie zwracajac na nic innego uwagi - no i gdzie
          > tutaj czas na usmiech i spojrzenie?

          O nie nie nie !! :)
          To nie o mnie, na uśmiech odpowiadam uśmiechem...
          Nie przypominam braci Kaczyńskich więc na pewno nie
          powiem "spieprzaj dziadu"...
          W wystawach sklepowych się nie przeglądam bo nie mam czasu, zawsze
          się gdzieś spieszę, więs widzę w nich tylko bięgnącą postać :D

          Jak dysponuję czasem to zakupy nadrabiam w weekend, ale wtedy nie
          jestem ślepo zapatrzona w ciuszki, zauważę jeśli ktoś wyśle mi
          uśmiech :))

          Także nie wszystkie kobietki są takie same...
          Myślę, że mówisz o tych zagonionych przed Domami Centrum w
          Warszawie...ale cóż tam życie toczy się chyba szybciej :D
    • jakub_234 odpowiem troche aluzyjnie 14.11.07, 17:07
      ci, normalni, wolni fajni faceci...zostali przez was zranieni...
      wiec udaja tych zajetych.
      • krystkaoj Re: odpowiem troche aluzyjnie 17.11.07, 17:11
        jakub_234 napisał:

        > ci, normalni, wolni fajni faceci...zostali przez was zranieni...
        > wiec udaja tych zajetych.

        Otóz to! Zgadzam się! Znam kilku takich!
        • kurpianeczka Re: odpowiem troche aluzyjnie 18.11.07, 11:44
          Gdzie jest narrator ?:))
          • pawel1940 Re: odpowiem troche aluzyjnie 18.11.07, 12:45
            Ekhm, ekhm...

            Kurpianeczka wyglada na zainteresowana tematem. Mysli klebia sie w jej glowie,
            ukladajac w jeden wielki znak pytajnika. Niesmialo rozglada sie wokol, szukajac
            osob chetnych porozmawiac na ten temat. Duzo mezczyzn tedy przechodzi, moze
            ktorys z nich zechce temat podjac?

            Tymczasem pobliska herbaciarnia ma dzis wysmienite propozycje :-). Tylko czekac
            az ktorys z przechodniow zlapie to spojrzenie...
            • kurpianeczka Re: odpowiem troche aluzyjnie 18.11.07, 14:21
              Ekhm...

              Przysnęło mi się trochę :))

              A co do herbaty to nie ma jak to zwykła z cytryną :)
              • pawel1940 Re: odpowiem troche aluzyjnie 18.11.07, 21:14
                Czy aby na pewno ktos Ci kiedys zaserwowal porzadna herbate? :>
                • kurpianeczka Re: odpowiem troche aluzyjnie 19.11.07, 07:20
                  pawel1940 napisał:

                  > Czy aby na pewno ktos Ci kiedys zaserwowal porzadna herbate? :>

                  Hmm..być może nie.
                  • pawel1940 Re: odpowiem troche aluzyjnie 19.11.07, 08:22
                    A co tam slychac w nowy poniedzialek? :-)
    • ensei Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 14.11.07, 18:40
      tu jestem :)
      • viviene Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 15.11.07, 00:05
        łoł :):) jest ?
        :):)
    • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 19.11.07, 16:09
      Pytanie na dzis - czemu sympatyczne dziewczyny spotykane na kebabie musza byc
      zawsze zajete? :> Ale przynajmniej terapia usmiechem zadzialala jak trzeba, by
      dzisiejszy dzien ubarwic :-).
      • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 08:02
        Nie każda dziewczyna spotkana na kebabie musi być zajęta, na razie
        spotkałeś taką jedną :)
        Najważniejsze, że seria uśmiechów została wymieniona, następnym
        razem będzie już łatwiej :))

        Ja bym nie chciała żeby ktoś mnie podrywał na kebabie bo zawsze
        jestem umazana sosem :D

        Pozdrawiam i miłego dzionka :)
        • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 10:06
          E tam jedna, do kebabow po prostu szczescia nie mam :D
          Az szkoda, bo jak wychodzilem to nie moglismy od siebie wzroku oderwac ;-).

          Co do tego sosu, noooo... Biedaczka grzebala sie z tym kebabem jak nie wiem, nie
          chcac sie umazac :D Ojojoj, jaki ja okropny bylem ;-).
          • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 10:08
            Trzeba było ją z tego kebaba na pizzę zabrać, ale nie wiem jakby
            zareagował jej towarzysz :D

            Albo podać serwetkę żeby się wytarła...ale nie wiem czy zniósłby to
            ten towarzysz :))
            • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 14:28
              Byla tylko z dwoma kolezankami :P
              Poza tym, zajeta to zajeta :P Respektuje ten stan jak rzecz swieta ;-).
              Gdyby nie to, to mozesz uwierzyc - na pewno bym cos wymyslil :-).
              • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 17:30
                Czyli zajęta czasowo tak ?
                Tzn. chodzi Ci o to, że nie była tam sama i nie chciałeś
                przeszkadzać ?:))

                Nie wiem czy dobrze zrozumiałam...
                Jeśli na przeszkodzie stały tylko te koleżanki to żadna to
                przeszkoda, myślałam, że mówisz o jakimś bodyguardzie :D
                • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 19:55
                  Byla w zwiazku :P Patrzac jej w oczy mimowolnie podsluchiwalem rozmowe ;P.
                  Gdzies tam w ktoryms momencie jej kolezanki zamienily z nia pare slow na temat
                  "jej mezczyzny". Ale powiedz, jak to jest, ze kobieta niby w zwiazku, a nie
                  moglismy rozmagnesowac wzroku gdy wychodzilem? :-).

                  Gdyby nie ten "detal" to uwierz mi, znalazlbym 100 sposobow, by sobie zrobic
                  furtke do dalszych dzialan. Kreatywnosci mi nie brakuje :D
                  • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 20:25
                    To, że kobieta jest w związku nie znaczy, że nie patrzy na innych
                    facetów :)
                    Ale jeśli Wasze spojrzenia przyciągały się na dłużej to może ona z
                    typu uwodzicielek, nakręcająca facetów...nie wiem :D

                    Ja jak bywałam zajęta to nie dawałam sygnałów innym mężczyznom bo
                    zawsze widziałam obok siebie tylko tego jednego, ale może po prostu
                    ja jestem mało nowoczesna, może już starzeję się :DDD
                    • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 20.11.07, 20:49
                      No wlasnie, widzisz, mam podobne zdanie.

                      Ale duzo jest kobiet, ktore bedac w zwiazku szukaja. Bo chyba duzo jest kobiet,
                      ktore nie potrafia byc samotne. Wiec wola byc w zwiazku, w ktorym sie nie
                      spelniaja, tymczasowo, niz w nim nie byc. Do czasu az nie znajda czegos
                      lepszego. Wiele razy juz widzialem takie przypadki. Czego kompletnie nie
                      rozumiem, bo dla mnie zasady sa jasne - nie jestes w zwiazku to szukasz (lub
                      nie), jestes w zwiazku to nie szukasz ;-).

                      Choc tez ciezko jednoznacznie to ocenic, moze zdawala sobie sprawe, ze
                      prawdopodobnie nigdy wiecej mnie nie zobaczy, wiec co jej szkodzi? ;-). Tylko po co?

                      Nie wiem, tak czy siak jakos mi tak siedzi od wczoraj w glowie :-).

                      A u Ciebie to nie oznaka starzenia tylko naprawde godnej pochwaly postawy. Nie
                      ma nic fajnego miec u swojego boku dziewczyne, co do ktorej nie wiadomo czy
                      jest, bo chce byc, czy tez jest, bo sama nie wie czego chce i za plecami
                      rozglada sie za innymi.
                      • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 21.11.07, 07:41
                        Nie rozumiem bycia w związku, który nas nie satysfakcjonuje, bycia z
                        kimś tylko dla samego bycia, dla zabicia czasu, nudy, tylko dlatego,
                        że nie lubi się być samemu.....nie wiem jak można z kimś być i
                        czekać na kogoś lepszego, fajniejszego...to ta droga.

                        Moja zasada jest taka: jestem w związku z osobą z którą chcę, którą
                        szanuję, kocham, spędzam wspólnie czas, rozmawiam itd itd....i nie
                        rozglądam się i nie "szczuję" innych facetów :D
                        • kurpianeczka Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 21.11.07, 07:42
                          .....nie wiem jak można z kimś być i
                          > czekać na kogoś lepszego, fajniejszego...to ta droga.

                          Oczywiście drobna pomyłka...miało być " to nie ta droga" :))
                          • pawel1940 Re: Wolni faceci...Gdzie Wy jesteście??? 22.11.07, 22:54
                            Odbieramy na podobnych falach :> :>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja