Spotykam się z żonatym mężczyzną

11.11.07, 17:13
Zacząłem pracę w innym mieście 2 lata temu. Nie chciałem szukać nikogo na
poważnie, bo wiedziałem, ze będę się i tak przeprowadzał znowu za jakiś czas.
I przez internet poznałem żonatego faceta. Spotykamy się już półtora roku raz,
dwa razy w miesiącu. Jest bardzo fajny, ma trójkę dużych dzieci, którymi żyje.
Jego żona nic nie wie, ale on tak woli. Oczywiście nie mam żadnych wyrzutów
sumienia, przeciwnie, dzięki mnie jest facet w pełni zaspokojony. Co o tym
myślicie?
Mnie trochę jest za mało ten raz czy dwa w miesiącu, powinienem chyba mieć
dwóch takich facetów :) albo znaleźć jednak kogoś nieżonatego do bardziej
poważnego układu. Seks z kobietami mnie nie interesuje.
    • poprioniony Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 11.11.07, 17:20
      > Jego żona nic nie wie, ale on tak woli. Oczywiście nie mam żadnych wyrzutów
      > sumienia, przeciwnie, dzięki mnie jest facet w pełni zaspokojony. Co o tym
      > myślicie?

      Mysle, ze parowki to w dziale miesnym obok. Tu warzywny z burakami.
      • agrest-4 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 12.11.07, 01:32
        poprioniony napisała:

        > > Jego żona nic nie wie, ale on tak woli. Oczywiście nie mam żadnych wyrzut
        > ów
        > > sumienia, przeciwnie, dzięki mnie jest facet w pełni zaspokojony. Co o ty
        > m
        > > myślicie?
        >
        > Mysle, ze parowki to w dziale miesnym obok. Tu warzywny z burakami.

        Fajna uwaga :) tylko co ona ma wspolnego z czym?
    • blackhetera Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 11.11.07, 17:35
      Nie mam nic przeciw gejom,ale radzę ,poszukaj sobie lepiej
      samotnego.Wiesz jaki szok przeżyje jego żona,gdyby dowiedziała się o
      tym?
      • viviene Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 11.11.07, 18:06
        no jasne,uczucia sie licza:):)
      • agrest-4 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 12.11.07, 01:31
        blackhetera napisała:

        > Nie mam nic przeciw gejom,ale radzę ,poszukaj sobie lepiej
        > samotnego.Wiesz jaki szok przeżyje jego żona,gdyby dowiedziała się o
        > tym?

        No co ty? Przeciez on i tak sobie kogos znajdzie, jak nie mnie to kogos innego.
        Nie wiem, co zona przezyje jak sie dowie, zona sie raczej nigdy nie dowie. Nie
        ma to znaczenia, przeciez facet doskonale dba o rodzine. Zona powinna byc nawet
        zadowolona, bo facet ma zaspokojone swoje potrzeby.
        • literka102 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 13.11.07, 08:17
          Bosko!Tobie się medal należy!A co z potrzebami żony?
          • agrest-4 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 14.11.07, 18:17
            literka102 napisała:

            > Bosko!Tobie się medal należy!A co z potrzebami żony?

            Po co mi medal? Nie robie tego dla zaszczytow, tylko dlatego, ze mam na to ochote.
            Potrzeby zony z tego co wiem sa doskonale zaspokajane - i seksualne, i rodzinne
            i emocjonalne. Ile jest przeciez malzenstw takich, gdzie jedna strona ma wieksze
            potrzeby seksualne niz druga!
    • tygrysio_misio Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 11.11.07, 20:42
      jestem zszokowana!!!

      jak facet moze cale zycie udawac ze jest tero przed swoja zona??

      jeju...to musialoby byc straszne dowiedziec sie w czym jej maz macza swojego ***

      • agrest-4 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 12.11.07, 01:28
        tygrysio_misio napisała:

        > jestem zszokowana!!!
        >
        > jak facet moze cale zycie udawac ze jest tero przed swoja zona??

        A co ma zrobic? To zreszta bardzo sympatyczny gosc i wzorowy ojciec i maz, ja
        jestem pelen podziwu i szacunku dla niego. Dba o rodzine, dobrze zarabia i
        pilnuje pieniedzy, wczasy i wyjazdy dla rodziny 3-4 razy w roku, dbanie o nauke
        dzieci. Nie ma tez tu zadnego problemu, facet jest wyluzowany.

        > jeju...to musialoby byc straszne dowiedziec sie w czym jej maz macza swojego ***

        Smieszne sa te wasze stereotypy :) Przez te poltora roku seks analny
        uprawialismy tylko raz (oczywiscie z prezerwatywa). Nas najbardziej kreca
        pieszczoty i wzajemny seks oralny.
        • figgin1 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 13.11.07, 00:48
          Faktycznie, wzorowy ojciec i mąż. Musze zmienić wzory, dzisiaj trzeba sie ku..ć
          na prawo i lewo...
          Nie mam nic przeciwko gejom, swiingom, wolnycm zwiazkom itp, ale jak juz jest
          sie w związku trzeba być uczciwym...
          • agrest-4 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 14.11.07, 18:25
            figgin1 napisała:

            > Faktycznie, wzorowy ojciec i mąż. Musze zmienić wzory, dzisiaj trzeba sie ku..ć
            > na prawo i lewo...

            Zle to nazywasz. To nie jest k...nie, a tym bardziej na prawo i lewo. To jest
            po prostu robienie sobie dobrze bez szkody dla innych.

            > Nie mam nic przeciwko gejom, swiingom, wolnycm zwiazkom itp, ale jak juz jest
            > sie w związku trzeba być uczciwym...

            A co tu jest nieuczciwego?... A jakbysmy grali w tenisa albo razem jezdzili na
            ryby to tez byloby to nieuczciwe? Dla nas to jest zabawa, ktora bardzo duzo nam
            daje przyjemnosci i wspanialych doznan. Nie ma ona wplywu na nasze zycie
            osobiste poza tym, ze lepiej sie czujemy. Ja nie mam najmniejszej checi, zeby on
            rzucal rodzine dla mnie, on nie ma tez na szczescie zadnych zaborczych planow
            wobec mnie.
    • nemo1968 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 13.11.07, 08:28
      > Co o tym myślicie?
      Nie wiem, co mysleć.....Naprawdę :). Nie życzę wam źle...
      No, ... po prostu romans :))) macie. Ja nie mam okazji rozmawiać a
      gejami, więc chyba nie mam tu treningu empatycznego.
      • agrest-4 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 14.11.07, 18:27
        nemo1968 napisał:

        > > Co o tym myślicie?
        > Nie wiem, co mysleć.....Naprawdę :). Nie życzę wam źle...
        > No, ... po prostu romans :))) macie. Ja nie mam okazji rozmawiać a
        > gejami, więc chyba nie mam tu treningu empatycznego.

        Chyba masz racje - po prostu romans, z tym ze nie ma w nim zadnej zaborczosci.
        To co robimy robimy wylacznie po to, zeby nam bylo lepiej i nie robimy tego
        niczyim kosztem.
        • nemo1968 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 23.11.07, 09:07
          > To co robimy robimy wylacznie po to, zeby nam bylo lepiej i nie
          > robimy tego niczyim kosztem.

          I to jest OK. Dobry seks jest czasem wstępem do naprawdę mocnej
          znajomości. Jak facet ci się ogólnie podoba, to czyba warto
          pogłębiac znajomość. Bo na razie, to spotkania mają głównie
          charakter erotyczny... z tego co zrozumiałem :).
    • zeberdee24 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 18.11.07, 22:07
      Jeżeli gość od zawsze wie że jest gejem to uważam że jest zwykłą świnią ponieważ
      założył rodzinę i naraził ich na krzywdę po to żeby się zamaskować. Natomiast
      jeżeli tylko szuka nowych doznań to uważam że jest zboczonym libertynem +
      świnią. A ty jesteś rozpustnikiem i libertynem, gej chyba nie musi sypiać z
      tłumem facetów.
    • buszar Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 19.11.07, 08:52
      Ja sie Tobie nie dziwie Agrest. Sam robie podobnie. Jestem gejem i
      mam kilku mezczyzn ( hetero, zonatych ) z ktorymi sie spotykam raz,
      2 w miesiacu. Wszyscy sz zadowoleni. Na poczatku mialem wyrzuty
      sumienia. Niestety takie jest zycie. Ja bylem w 2 piecioletnich
      zwiazkach i w obydwu przypadkach mezczyzni mnie zdradzali. W
      dzisiejszym swiecie naprawde nie mysle zeby ludzie mieli jednego
      stalego partnera. Nawet jesli Wam sie wydaje , ze sa wierni,
      przypatrzcie sie dobrze. Wystarczy kilka minut na zdrade....wiem ze
      swojego doswiadczenia. Baw sie dobrze Agrest i pamietaj Zawsze
      uzywaj prezerwatywy.Pozdrawiam z USA.
      • ullalla1 Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 22.11.07, 22:40
        jesteście popaprani. Neron przy Was to wzór etyki, on przynajmniej nie dorabiał
        ideologii do srania
    • bszalacha Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 26.11.07, 02:17
      po co się pytasz,skoro sama sobie odpowiedziałaś?jeden lubi
      czekoladę,drugoi jak mu nogi smierdzą....
      • pocoo Re: Spotykam się z żonatym mężczyzną 26.11.07, 08:06
        Samo życie.Tylko ogromniasta naiwność sprawia , że kobiety wierzą w
        wierność i lojalność faceta.Facet , jak małe dziecko , wszystko musi
        polizać żeby rozsmakować się bardziej lub mniej.A na marginesie ,
        agrest, jest to do dupy podpucha.Jest zima i ludzie są ospali.
Pełna wersja