sempron5
12.11.07, 16:39
Hej chłopaki,mam mały problem zawsze jak wypije sobie za dużo.Włacza mi sie
swędacz po ciemnych lokalach zawsze wpakuje sie w jakąś bijatyke,i tak jest
zawsze jak wracam z rejsu i spotykam sie ze swoimi kolegami,lecz jest jedno
ale:Jak już sie pojawie w kraju i mam przyjemnośc spędzić miło czas z
kobietami moich znajomych i znów wóda rozwiąrze język opowiadam prawde co mi
sie przydarzyło,mówie wiersze koleżankom,i znów wychodzi afera że chce je
zbajerowac na moje opowiastki chociaż jak kochm mamusie to wszystko swięta
prawda kumple nie chcą mi wierzyć,i już gotowi do bitki ze mną aby sie
przekonac kto ma [ większy ogon]i to własnie mnie smieszy czy musze być
fałszywy aby ukratkiem powiedzieć prawde to co myśle i czuje.Czy lepiej dać
sobie spokój i udać sie w inny zakątek świata.