nemo1968
13.11.07, 08:49
Ponoć mało co się już w dzisiejszych czasach czyta, ale może zróbmy
małą listę co jest wartościowego w literaturze, co pozytywnie
kształtuje myślącego faceta. Ja sam należę do grona tych imbecyli
życiowych, którzy dopiero zainspirowani słowem pisanym pojmą to, o
co się potykają na codzień...:). Nawet jeżeli z tej listy (mam
nadzieję wkrótce 100 pozycji) ktoś wybierze tylko kilka, to ich
jakość przyniesie owoce po przeczytaniu.....
Idzie mi o męską literaturę, taką w której jest mężczyzna. Z krwi i
kości, żyjący wśród ludzi, dla ludzi. Szukamy zatem uniwersalnego
kanonu "Lektur Faceta".....
Co mi tak, na szybko przychodzi do głowy to:
William Wharton "Tato"
Michaił Szołochow "Los człowieka"
Erich Maria Remarque "Na zachodzie bez zmian"
Bohumil Hrabal "Obsługiwałem angielskiego króla"
Mika Waltari "Egipcjanin Sinuhe"
Pär Lagerkvist "Karzeł"
Michalina Wisłocka "Sztuka Kochania" :)
* to trochę żart, bo już są bardziej współczesne pozycje na rynku
Co dodacie? Tylko przeczytane ! Nie lista z internetu...Nasza
forumowo-męska :)