Panowie jak reagujecie?

18.11.07, 16:32
kiedy okazuje się, że jest ryzyko ciąży, bo skuteczność pigułek mogła zostać
zachwiana. Pocieszacie dziewczynę (stały związek), udajecie że się nie
denerwujecie, żyjecie ze schizą i manifestujecie ją na każdym kroku, jeszcze
inaczej? Wszelkie komentarze na temat mile widziane...
    • veroy Re: Panowie jak reagujecie? 18.11.07, 17:56
      sprawdzam czy mam na koncie 1500zł i benzyne w samochodzie ;)
      • duchess85 Re: Panowie jak reagujecie? 18.11.07, 19:46
        Heh, dzięki, to przynajmniej wiem, że to być może norma...
      • eeela Re: Panowie jak reagujecie? 18.11.07, 20:16
        > sprawdzam czy mam na koncie 1500zł i benzyne w samochodzie ;)

        Prosze mi wybaczyc, jesli wykazuje sie ignorancja, ale nie rozumiem dowcipu.

        Nam sie dwa razy zdarzylo przezywanie takiego ryzyka. Za pierwszym razem bylam
        na wakacjach w Polsce i spozniala mi sie miesiaczka, wiec zrobilam test, a jego
        poinformowalam o bylych obawach dopiero po fakcie. Za drugim razem facet przyjal
        informacje spokojnie, bez komentarzy, odczekalismy swoje bez dyskutowania obaw,
        ale nawet testu nie musielismy robic, bo wszystko co trzeba pojawilo sie na czas
        :-)
        • grzech_o_1 Re: Panowie jak reagujecie? 18.11.07, 20:33
          Eeela.
          Po pierwsze. Dobrze wiesz, że pigułk nie zawodzą.
          Po drugie.
          Prawdziwy men [nie troki od kaleson], jak powiesz że coś w
          brzuszku rośnie, to Cię będzie z radości nosił na rękach i będzie
          cały w skowronkach.
          Tyle Eeeli.:))))))

          Ps.
          Tatko dubeltówkę już oliwi. No i kupił amunicję na "Grubego
          Zwierza".
          Bo to nie byle zajączek.
          Aż mnie ciarki przechodzą, co to będzie co to będzie?!!!
          • eeela Re: Panowie jak reagujecie? 19.11.07, 13:09
            Za pierwszym razem jeszcze nie stosowalismy pigulek, za drugim w spozywanie
            pigulek wkradl sie maly blad :-)

            Poza tym nawet bezbledne spozywanie pigulek nie chroni przed poczeciem
            stuprocentowo. Pzozstawia jakis tam margines bledu, ale ten margines jest tak
            malenki, ze mozna od biedy isc na takie ryzyko :-) Mam jednak nadzieje, ze los
            nie bedzie chcial nam platac figli. Sprawa plodzenia nowych istot wydaje mi sie
            straszliwie wazna, wymagajaca wielu planow i szczegolowego przygotowania, i
            zupelnie jeszcze nie czuje sie przygotowana, chociaz w zasadzie juz gotowa (mam
            nadzieje, ze roznica jest zrozumiala).

            Gruby Zwierz dostal w pzedgwiazdkowym prezencie rozmowki polsko-hiszpanskie oraz
            slowniczek. Wyczytal slowo 'posag' i stroi sobie niemadre zarty ;-)
          • melulu_1 Re: Panowie jak reagujecie? 19.11.07, 13:14
            100% zabezpieczeniem jest tylko brak współżycia:)
    • pawel1940 Re: Panowie jak reagujecie? 19.11.07, 10:05
      U mnie w powaznych zwiazkach zwykle wraz z rozpoczeciem wspolzycia jest omawiany
      temat odpowiedzialnosci itp., a ze bywam tylko z kobietami na ktorych mi zalezy
      to nie mam problemu z zaakceptowaniem ryzyka ewentualnej wpadki.

      Za to rada na mniej powazne znajomosci jest moim zdaniem jedna - im wiecej
      zabezpieczen tym lepiej.

      Do grzecha - pigulki jak najbardziej moga zawiesc - przez bledne uzycie.
      • duchess85 Re: Panowie jak reagujecie? 19.11.07, 10:32
        Tak, my też to przedyskutowaliśmy. Jednak facet zdecydowanie nie chce mieć
        dzieci, bo tak, z założenia. Ja też nie chcę, ale od świadomości ewentualnej
        wpadki i tragedii tym samym dla mnie bardziej dobija mnie świadomość, że jego
        zawiodę i mimo że to wspólna odpowiedzialność i on się od tego nie uchyla, to
        jednak boję się że go stracę...
        • pawel1940 Re: Panowie jak reagujecie? 19.11.07, 11:44
          Boisz sie tak po prostu czy daje Ci jakies powody do obaw?

          Mysle, ze powinnas byc zdecydowanie bardziej pewna stalosci uczucia swojego
          partnera, jesli nie jestes to pytanie czy wszystko jest ok? Zdajesz sobie chyba
          sprawe, ze porzadny facet nie zostawi Cie dlatego, ze zaszlas w ciaze. Jesli
          wiec masz watpliwosci to znaczy, ze cos chyba nie gra w Waszych relacjach? Nie
          jestes go pewna? Nie ufasz mu? Nie czujesz sie w takich sytuacjach w pelni
          bezpiecznie? To fundamentalne sprawy...

          A wiec nawet jesli teraz wszystko bedzie po Twojej mysli (czego zycze) to mysle,
          ze koniecznie powinnas zastanowic sie nad ta sprawa glebiej.

          Porozmawiaj z nim, Ty teraz potrzebujesz wsparcia, moze Twoj lek jest calkowicie
          irracjonalny? Moze udzieli Ci cieplego wsparcia? Ale nie licz, ze sam sie tego
          domysli. Musisz mu pomoc.
          • duchess85 Re: Panowie jak reagujecie? 19.11.07, 12:23
            Jestem całkowicie pewna, że mnie nie zostawi, on sam mi to powiedział, sam z
            siebie. Ale boję się, że już nie będzie ze mną szczęśliwy... Myślę, że mój
            strach jest irracjonalny, bo nawet jeśli ryzyko jest, to jest bardzo, bardzo
            nieduże. Dziękuję za podtrzymujący na duchu komentarz:)
            • pawel1940 Re: Panowie jak reagujecie? 19.11.07, 13:02
              Na taki irracjonalny lek jest chyba tylko jedna rada.
              Zaufaj partnerowi :-). Jesli jest dojrzaly, a przeciez tak na pewno jest, nic Ci
              nie grozi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja