Gość: oracle IP: 212.160.240.* 05.08.03, 18:47 Co mysliscie o biseksualnych mezczyznach? Kobiety bi sa akceptowane, a co z facetami? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mar a co coę obchodzi co kto myśli? IP: *.skorosze.2a.pl 05.08.03, 22:07 jak ci się podoba i cipa i kutas to rżnij się raz z jednym, a raz z drugim. Tyle twojego ile zaznasz przyjemnośći. A innymi sie nie ma co przejmować. Gówno komu do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dean Re: Pol heteryk, pol gej - co myslicie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 00:25 Jezeli lubisz facetów i dziewczyny to twoja sprawa ja uwazam jednak ze lepiej sie zdecydowac chyba ze interesuje cie tylko sex a nie zwiazek.Osoby biseksualne nigdy nie stworzą prawdziwego związku bo zawsze bedzie im czegos brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar i tak i nie IP: *.skorosze.2a.pl 06.08.03, 09:42 Gość portalu: Dean napisał(a): > Jezeli lubisz facetów i dziewczyny to twoja sprawa ja uwazam jednak ze lepiej > sie zdecydowac chyba ze interesuje cie tylko sex a nie zwiazek.Osoby > biseksualne nigdy nie stworzą prawdziwego związku bo zawsze bedzie im czegos > brakowało. To jest jak najbardziej prawdziwe... Mnie jednak na przykłąd chyba na prawdę i nteresuje tylko seks, bo na żaden związek nie mam ochoty. Tzw. rodzina oraz życie rodzinne mnie po prostu mierzi. Bardzo mi się podoba częsta zmiana partnerów i obawiam się, że weszło mi to w nałóg. Nie potrafię przespać się z kimś więcej niż kilka razy... Potem po prostu mnie ta osoba zaczyna denerwować. Z drugiej strony znam rodzinę, która zyje w trzy osoby - już od paru lat. Dwóch facetów i jedna kobieta. Mają nawet dziecko. Jeden z facetów jest mężem kobiety, a drugi to "przyjaciel domu", który w końcu z nimi zamieszkał. Co ciekawe, trzw. porowadzeniem domu (zakupy, goytowanie, sprzątanie...) zajmuje sie właśnie jeden z facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ramzes:) Re: i tak i nie IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.03, 21:08 > nteresuje tylko seks, bo na żaden związek nie mam ochoty. Tzw. rodzina oraz > życie rodzinne mnie po prostu mierzi. zmienisz zdanie jak bedziesz stary i bedziesz siedzial sam w domu, jak kolek. powodzenia. Bardzo mi się podoba częsta zmiana > partnerów i obawiam się, że weszło mi to w nałóg. Nie potrafię przespać się z > kimś więcej niż kilka razy... Potem po prostu mnie ta osoba zaczyna denerwować. I pewnie z czasem okaze sie ze tych partnerow bedzie coraz mniej.. a w koncu nikt cie nei bedzei chcial. ramzes:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek01g Re: i tak i nie IP: *.chello.pl 06.08.03, 21:51 > zmienisz zdanie jak bedziesz stary i bedziesz siedzial sam w domu, jak kolek. > powodzenia. Nie zmieni, tylko sie wczesniej zastarzeje bo bedzie zalowal, ze chcialby sie bzykac a juz nie ma z kim, chyba ze za kase. > I pewnie z czasem okaze sie ze tych partnerow bedzie coraz mniej.. a w koncu > nikt cie nei bedzei chcial. Bedzie gorzej. Okaze sie cale miasto w ktorym mieszka to klub bylych/przelotnych lub niedoszlych partnerow. hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar tak, tak - grunt to praktyczne podejście IP: *.skorosze.2a.pl 07.08.03, 02:27 Gość portalu: jacek01g napisał(a): > > zmienisz zdanie jak bedziesz stary i bedziesz siedzial sam w domu, jak kol > ek. > > powodzenia. Ja bardzo lubię być sam - nigdy sięnie nudzę i mam w dodatku pewność, że przebywam w inteligentnym towarzystwie. No i nikt mi za uszami nie pierdoli. A żenić się tylko po to, żeby mieć na starość kogoś do sprzątania, gotowania, a może i podcierania dupy niedołężnemu dziadydze - to dopiero jest draństwo. Za takie usługi taniej jest zapłacić:-) > Nie zmieni, tylko sie wczesniej zastarzeje bo bedzie zalowal, ze chcialby sie > bzykac a juz nie ma z kim, chyba ze za kase. > > > I pewnie z czasem okaze sie ze tych partnerow bedzie coraz mniej.. a w kon > cu > > nikt cie nei bedzei chcial. > > Bedzie gorzej. Okaze sie cale miasto w ktorym mieszka to klub > bylych/przelotnych lub niedoszlych partnerow. hehehehe Nic prostszego - WYPOROWADZIĆ się do innego miasta! Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: tak, tak - grunt to praktyczne podejście 08.08.03, 10:46 > mam w dodatku pewność, że > przebywam w inteligentnym towarzystwie. Serio? Mam watpliwosci, moze warto skonfrontowac te opinie o inteligentnym towarzystwie. Ja bym to ujal inaczej. Przebywasz w towarzystwie na swoim poziomie. Chcesz powiedziec, ze gadasz sam ze soba? A mysleles juz moze o dyskucji? :))) To moze byc ciekawe.. > takie usługi taniej jest zapłacić:-) Naiwny jestes, takie uslugi sa drogie.. Bardzo drogie. Nikt nei bedzie cie podcieral za 1 PLN. Camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oracle Re: tak, tak - grunt to praktyczne podejście IP: 212.160.240.* 08.08.03, 17:18 Zaloze sie ze wiekszosc oburzonych jest 100% hetero i tylko empirycznie moga tutaj doradzac, co zle a co dobre. Moim zdaniem ze cos zrozumiec, to trzeba tego doswiadczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: tak, tak - grunt to praktyczne podejście IP: *.skorosze.2a.pl 08.08.03, 17:57 camel_3d napisał: > > > mam w dodatku pewność, że > > przebywam w inteligentnym towarzystwie. > > Serio? Mam watpliwosci, moze warto skonfrontowac te opinie o inteligentnym > towarzystwie. Ja bym to ujal inaczej. Przebywasz w towarzystwie na swoim > poziomie. Poddawanie w watpliwość czyjejś inteligencji i poziomu bez poznanie tej osoby jest ryzykowne (mozna sę bardzo pomylić) i w dodatku nieeleganckie. > Chcesz powiedziec, ze gadasz sam ze soba? A mysleles juz moze o dyskucji? :))) > To moze byc ciekawe.. Ja nie napisałem, że mam rozdwojenie jaźni tylko że nie lubię towrzystwa. A jeżeli nawet gadam sam ze sobą to co to komu przeszkadza? > > > > > takie usługi taniej jest zapłacić:-) > > Naiwny jestes, takie uslugi sa drogie.. Bardzo drogie. Nikt nei bedzie cie > podcieral za 1 PLN. > A skąd wiesz czy mnie nie stać? A poza tym żenić się tylko dlatego, że tak jest taniej - to jest dopiero wyrachowanie! Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: tak, tak - grunt to praktyczne podejście 11.08.03, 16:00 > Poddawanie w watpliwość czyjejś inteligencji i poziomu bez poznanie tej osoby > jest ryzykowne (mozna sę bardzo pomylić) i w dodatku nieeleganckie. Alez ja nie poddaje twojej inteligencji w watpliwosc.. napisalem tylko ze przebywajac we wlasnym towarzystewie, brzebywasz w towarzstwie na swoim poziome. Czy ja napisalem cos o niskiej inleigencji? No i to towarzystwo jest nieobiektywne:) > Ja nie napisałem, że mam rozdwojenie jaźni tylko że nie lubię towrzystwa. A > jeżeli nawet gadam sam ze sobą to co to komu przeszkadza? No nikomu, ale warto to skonfrontowac z lekarzem. Samotnosc tez zle wplywa na psychike. > A skąd wiesz czy mnie nie stać? A poza tym żenić się tylko dlatego, że tak jest > > taniej - to jest dopiero wyrachowanie! To juz twoj wybor. Kazdy robi to co uwaza za sluszne. camel Odpowiedz Link Zgłoś