Czy wiecie, że faceci...?

11.12.07, 12:02
Też mogą udawać orgazm? Ja często udawałem. Piszę prawdę i tylko prawdę.
    • avital84 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:08
      No i poco?
      • kozica111 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:09
        Bo chlopcy z celi robili zakłady.
      • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:13
        Z prostej przyczyny: by wzmóc i przyspieszyć doznania lub orgazm partnerki. A
        potem jeszcze raz, może i jeszcze raz ją nabrać, że to już. Rozumiesz?
        • kozica111 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:15
          Jednym słowem nie mozesz długo.
          • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:17
            A co do tego ma moje tempo dochodzenia? Może wcale nie tylko długo, ale i w
            ogóle nie mogę. Pisałem o przeszłości.
            • kozica111 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:23
              No nie znam sie, mi tez nie staje.
            • avital84 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:33
              To poco w ogóle się kochasz z kobietą?
              By dać jej orgazm? Gdybyś był takim altruistą nie stworzyłbyś takiego durnego
              wątku. ;P
              • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:36
                avital84 napisała:

                > To poco w ogóle się kochasz z kobietą?
                > By dać jej orgazm?

                Wyobraź sobie, że tak. Ty nie kochasz się z mężczyzną po to by go zaspokoić, by
                dać mu rozkosz?
                • avital84 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:38
                  Tak. Ale potem nie rozpisuję się o tym, że umiem udawać. ;P
                  • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:40
                    Przecież ona wie, że czasem udaję. Cały "catch22" polega na tym, że nie wie
                    kiedy udaję.
                    Poza tym, moja partnerka jest damą i nie czyta jakichś powalonych forów dla facetów.
                    • kookardka Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:44
                      To forum O powalonych facetach ;)
                      • proces7 Nie wiedziałem... 11.12.07, 12:46
                        kookardka napisała:

                        > To forum O powalonych facetach ;)

                        Ten wątek to mój pierwszy list na tym forum. Dlaczego nikt mnie nie ostrzegł?
                        • kookardka Re: Nie wiedziałem... 11.12.07, 12:58
                          Zachrypłam ostatnio, to pewnie nie słyszałeś jak wołałam ;)
                  • p_k_79 Avi.. 11.12.07, 12:45
                    Czyli wstydzisz się tego, ze Ci się zdarza. Po co więc udajesz,
                    skoro to takie wstydliwe?
                    • avital84 Re: Avi.. 11.12.07, 12:51
                      Nie zdarza mi się ostatnio. Niestety. ;P
                      • p_k_79 Re: Avi.. 11.12.07, 12:53
                        Nie odwracaj kota ogonem;P
                        • proces7 To ";P" 11.12.07, 12:54
                          Jest irytujące, dla mnie.
                          • avital84 Re: To ";P" 11.12.07, 12:56
                            Ma to w głębokim poważaniu. ;P
                          • p_k_79 Re: To ";P" 11.12.07, 12:58
                            proces7 napisał:

                            > Jest irytujące, dla mnie


                            Mam nadzieję, że to było w ramach :informuję".. bo wrażenia to na
                            mnie nie zrobiło..
                        • avital84 Re: Avi.. 11.12.07, 12:55
                          Serio. Nie udawałam nigdy. Jak nie miałam to mówiłam facetowi, że nie mam i się
                          starał bardziej i poświęcał mi więcej czasu. Myślę, że to lepsze. Uprzedzam z
                          resztą, że długo dochodzę. ;P
                          • p_k_79 Re: Avi.. 11.12.07, 12:59
                            A jeśli byś udawała, to miałabyś problem z napisaniem tego tutaj - w
                            rozmowie na temat?
                            • avital84 Re: Avi.. 11.12.07, 13:01
                              Nie, ale skoro uważałabym, że seks to dla mnie przede wszystkim dawanie
                              przyjemności drugiej osobie to nie zakładałbym wątku o tym, że aby ją zadowolić
                              udaję.

                              Na razie zmykam. Miłego dnia. :)
        • avital84 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:32
          Rozumiem, ale to bez sensu. Fajnie jak facet długo dochodzi, bo tym sposobem
          może dłużej zaspokajać swoją partnerkę i zanim dojdzie zaliczyć kilka pozycji. ;P
    • kozica111 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:08
      Wstać sąd idzie.
    • funny_game Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:24
      Tym się różnimy od braci mniejszych, że potrafimy udawać wszystko.
      Niektórzy nawet własną śmierć.
    • menk.a Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:25
      proces7 napisał:

      > Też mogą udawać orgazm? Ja często udawałem. Piszę prawdę i tylko
      prawdę.

      No i zemścił się za wszystkie udawane babskie orgazmy;DD

      Czy kłamca może mówić prawdę?;))))))
      • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:34
        menk.a napisała:

        > Czy kłamca może mówić prawdę?;))))))

        A jeśli powie, że skłamał? Napiszę tak:
        _Wszystkie kobiety kłamią._
        I dalej:
        _Wszyscy mężczyźni kłamią._

        Jestem facetem, w którym zdaniu jest zawarty paradoks kłamcy?
        A z orgazmami to pisałem całkiem serio.
        • p_k_79 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:37
          hmm.. nałożyły nam się myśli..
          • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:38
            p_k_79 napisała:

            > hmm.. nałożyły nam się myśli..

            O orgazmie czy o paradoksie się nałożyły? Bo się pogubiłem i nie wiem jak się
            ustosunkować.
            • p_k_79 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:39
              A stosunkuj się, jak zechcesz - Twoje orgazmy.. o paradoksie:)
              • proces7 paradoks udawanego orgazmu 11.12.07, 12:42
                Orgazm też można sprowadzić do paradoksu. Jutro spróbuję. Wiem, że można, ale
                nie wiem czy ja będę potrafił.
                • p_k_79 Re: paradoks udawanego orgazmu 11.12.07, 12:43
                  Można, można:) Zobaczę, jak Ci pójdzie..
                  • proces7 Re: paradoks udawanego orgazmu 11.12.07, 12:44
                    p_k_79 napisała:

                    > Można, można:) Zobaczę, jak Ci pójdzie..

                    Z orgazmem czy paradoksem? Bo się gubię.
                    • p_k_79 Re: paradoks udawanego orgazmu 11.12.07, 12:47
                      Się, czy wątek?

                      A można wszystko - przecież jesteś elastyczny..
                      • proces7 Elastyczny ale nie plastyczny 11.12.07, 13:24
                        No.
                        • p_k_79 Re: Elastyczny ale nie plastyczny 11.12.07, 13:28
                          Dokładnie. Sam decydujesz o kształcie, jaki przybierasz, jeśli
                          bywasz plasteliną, to dlatego, ze chcesz poczuć, co Ktoś chce z
                          Ciebie ulepić..
      • p_k_79 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:34
        A dlaczego miałby nie móc?;))) Jeśli zawsze by kłamał, to.. jak
        rozgryźć Jego zdanie "Zawsze kłamię"? ;))
        • menk.a Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 15:42
          p_k_79 napisała:

          > A dlaczego miałby nie móc?;))) Jeśli zawsze by kłamał, to.. jak
          > rozgryźć Jego zdanie "Zawsze kłamię"? ;))

          Ot z tym zmagali się już starożytni. Zn z próbą odpowiedzi na
          pytanie czy kłamca może mówić prawdę. Wszak jt kłamcą.;)
          • p_k_79 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 15:49
            Dlaczego jest kłamcą?:) To, ze czasem podbiegniesz do autobusu,
            czyni z Ciebie sprinterkę?;) Jeśli gotujesz, to znaczy, ze jesteś
            kucharką?;)
            • menk.a Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 16:07
              Ja tu próbuję nadać temu wątkowi głębszego i szerszego wymiaru. Jego
              orgazmy czy ich brak mnie nie interesują, stąd zajęcie się innym
              bzdurnym szczegółem postu autora.
              A skoro często udawał to przy całych moich chęciach prawdomównym go
              nie nazwę ;P)
              • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 16:20
                Jakiego wymiaru? Czy udawanie orgazmy jest kłamstwem? Może to po prostu tylko
                gra? Tak jak udawana zazdrość, która może być dla kobiety komplementem. Wyraz
                uznania, który można przekształcić w udawany zachwyt, to też kłamstwo?
                • menk.a Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 16:31
                  Ty tak na poważnie?? Tak zupełnie z innej beczki: jt coś czego nie
                  udajesz?;)
                  • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 16:35
                    A jak myślisz? Przecież my teraz udajemy, że rozmawiamy ze sobą. Wydaje nam się,
                    że myślimy. Udajemy, że dyskutujemy i nie tracimy czasu.
                    • menk.a Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 16:39
                      Tobie może się coś wydaje..;))))
                      • kookardka Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 16:44
                        Może tabletki nie w tej kolejności wziął ;)
    • p_k_79 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:33
      Wiemy.
      • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:35
        p_k_79 napisała:

        > Wiemy.

        A nie wszyscy wiedzą.
        • p_k_79 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:36
          Może po prostu Niektórzy nie chcą być świadomi za wszelką cenę?
    • kitek_maly Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:41
      jesteśmy świadome tego, że taka sytuacja jest możliwa :-)
      aczkolwiek kiedyś tego nie wiedziałyśmy.
      • proces7 Re: Czy wiecie, że faceci...? 11.12.07, 12:43
        kitek_maly napisała:

        > jesteśmy świadome tego, że taka sytuacja jest możliwa :-)

        Wy czyli kto? Reprezentujesz jakąś grupę?
    • kookardka Przez telefon ? ;) 11.12.07, 12:42

      • proces7 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 12:43
        Też udawałem, owszem.
        • kookardka Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:14
          a kiedy nie udajesz ?
          • proces7 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:19
            Kiedy ona patrzy mi w oczy.
            • kookardka Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:32
              No tak, w oczach widać wszystko - nawet udawany orgazm ;)
              • perlla Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:39
                i ten nieudawany też... ;DD
                • p_k_79 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:45
                  Ani jeden, ani drugi.. ale nie Każdy potrafi skłamać w oczy..
                  • kozica111 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:46
                    Swoja droga caly czas probuje sobie to "udawanie" wyobrazić :)
                    • proces7 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:49
                      Do tego trzeba mieć niezwykłą wyobraźnię. Właściwą facetom.
                    • perlla Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:50
                      ;DDDDDDDD.... ja też, ja też...
                    • p_k_79 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:50
                      Tu nie ma nic do wyobrażania.. wystarczy przestać utożsamiać wytrysk
                      z orgazmem;)
                      • proces7 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:55
                        p_k_79 napisała:

                        > Tu nie ma nic do wyobrażania.. wystarczy przestać utożsamiać wytrysk
                        > z orgazmem;)

                        Co Ty jej tłumaczysz? Przecież ona ma zakodowane: nie spuścił się- źle, nie miał
                        orgazmu. Niektóre tu działają jak dobrze naoliwione pompki.
                        • p_k_79 Re: Przez telefon ? ;) 11.12.07, 13:58
                          Niestety, niektórzy Mężczyźni pogłębiają to myślenie - kiedyś była
                          tu taka dyskusja. Nie ma nic korzystnego w zrozumieniu, ze to nie to
                          samo, jeśli spuszcza się Samiec, nie Mężczyzna. Mógłby zostać
                          przepytany "na okoliczność", a po co Mu to?
    • lidka_77 a chcesz to zmienić? 12.12.07, 18:17
      skąd taka potrzeba wywnętrznienia się? Może za bardzo skupiasz sie
      na uczuciach innych, może powineneś zadbać o siebie głównie. trzeba
      przecież myślec o sobie tylko, nieprawdaż? Polegać na sobie tylko,
      prawda?

      p.s. pamiętaj, kim jesteś.
    • lidka_77 a ja na ten przykład nie chcę orgazmu 12.12.07, 18:25
      przemyślałam sobie to i rozłożyłam na czynniki pierwsze.
      Z analizy wyszło mi, że człowiek w chwili orgazmu najprawdopodobniej
      traci zupełnie kontrolę i poczucie rzeczywistości -> wniosek: robi
      głupie miny. Wniosek nr 2 -> na orgazm można pozwolić sobie, jeśli
      wiemy, że partner ma zamknięte oczy, ale żeby to sprawdzić trzeba by
      otworzyć swoje - zbyt skomplikowane.

      Czy to, że udajesz orgazmy stawia Cię równiez w kategorii osób,
      które są z kims, bo: 1) tak wypada, 2) bo jestesmy ze sobą juz tyle
      czasu 3) bo co ludzie powiedzą d) bo każdy ma kogoś i patrz: punkt
      pierwszy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja