szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwodka?

13.12.07, 14:23
Jakie ma sie szanse na ulozenie ponownie zycia, bedac
trzydziestoletnia bezdzietna rozwodka? Slowo rozwodka odstraszy
chyba z 90 % potencjalnie zainteresowanych facetow?
    • p_k_79 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 14:30
      Hmm..
      Poznając Meżczyznę, przedstawiasz się "Jestem Asia, rozwódka"???
      Albo czynisz z tego temat jednej z pierwszych rozmów? Jesli nie, to
      nie widzę związku.. Ktoś, kto Cię pozna i polubi, a nawet będzie
      nieco Tobą oczarowany, raczej nie zrobi z tego powodu do odwrotu:)
      Jesli miałabyś Dzieci, to już bardziej skomplikowana kwestia -
      trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność za Dwoje i zaakceptować, że
      bierze się nie tylko Ciebie, ale cały "pakiet".

      Zaewne są tacy, którzy zaraz tu Ci napiszą, ze odpadasz w
      przedbiegach w porównaniu z Wolną nie po rozwodzie.. ale to
      dywagacje na zimno, matematyka - która z tym, co sie dzieje między
      Ludźmi w realnym życiu, ma niewiele wspólnego;) Uszy do góry, biust
      do przodu, błysk w oko i.. powodzenia:))
      • diabel-tasmasnki Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 14:50
        > Albo czynisz z tego temat jednej z pierwszych rozmów?

        hmmm. a jak facet podczas jednej z pierwszych rozmów nie wspomni że ma żonę to kobiety robią z tego problem. Dziwne.
        • p_k_79 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 14:54
          No właśnie.. że MA, nie że MIAŁ:)) Nie wiem, jak Ty - ja widzę
          róznicę:)
        • sloika Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 16:04
          Czy to znaczy, ze dla Ciebie i dla wiekszosci mezczyzn rozwodka jest
          skreslona jako potencjalna kandydatka na zone?
          • diabel-tasmasnki Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 19:52
            Dla mnie nie jest skreślona.
            W imieniu większości mężczyzn nie będę wypowiadał sie.
        • lidka_77 nie musi mówic, niech obrączkę nosi :P 13.12.07, 16:33
      • sloika Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 15:34
        Nie, nie przedstawiam sie tak, ale powiedzialabym bardzo szybko o
        tym. O tym, ze jestem rozwodka moge nie mowic komus, kogo spotykam
        nawet i wiele razy, ale w sytuacjach powiedzmy kolezenskich. Jednak
        widzac juz poczatki zaangazowania sie ze strony mezczyzny, nie moge
        ukrywac tej informacji.
        Rozmowa zreszta pojdzie w sposob naturalny w kierunku poprzednich
        zwiazkow.
        • p_k_79 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 15:36
          Nie wiem, moja by nie poszła. W nowej relacji jest to, co teraz i
          to, co potem. Przeszłość nie jest moją sprawą, bo nie była moim
          udziałem.
    • kookardka Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 14:34
      Wiesz, tak sobie myślę, że bardziej zwala ich z nóg, że jestem
      32-letnią stara panną ( aaaaa!!!! ) ;DDDDD Ale w sumie to mogę
      ustawić się na Twoim miejscu, bo pewnie byłabym po dwóch rozwodach
      dziś ;) Skąd przypuszczenia, że rozwódka jest gorzej postrzegana
      przez mężczyzn niż inne kobiety ?
      • sloika Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 15:39
        Nie, to nie zwala z nog. Zreszta znam sporo kobiet w wieku
        trzydziestu lat i powyzej, ktore sa pannami. Na pewno panna jest
        generalnie lepiej postrzegana i jest chyba wielu mezczyzn, ktorzy z
        zalozenia nie zainteresuja sie rozwodkami. Np. uwazaja, ze skoro
        sami sa kawalerami, to chca panne. Osoba, ktora wyszla za maz i
        rozwiodla sie moze wzbudzac sporo niepokoju i obaz.
        • lidka_77 nie wydaje mi się że panna jest lepiej postrzagna 13.12.07, 16:37
          to zalezy chyba od tego ile ma lat. 20letnia panna, dziwica jest
          wzruszająco-pociągająca, 28letnia jest dziwakiem z problemami.
          Tak samo chyba z facetami, jeśli facet jest długo sam i jest juz w
          pewnym wieku, to jest też jakis dziwny, zresztą to chyba jak z
          towarem w sklepie, jak cos leży sobie ot tak na półce długo, to
          każdy mysłi, że to jakiś podejrzany towar, a jak się trochę zaroi
          wokoł towaru, to od razu jeszcze więcej osób podchodzi popatrzec co
          to.
          • kookardka Re: nie wydaje mi się że panna jest lepiej postrz 13.12.07, 21:14
            To marketing kochana i dobry PR ;) są ludzie, którzy dadzą się
            na to złapać a są tacy, którzy w zapomnianym na półce towarze
            odkryją jakąś wartość ;) To, że coś dla wielu nie jest interesujące
            nie oznacza, żer nie ma wartości samej w sobie. Ja wiem, że
            marketing bierze duży udział w naszym życiu ( dobrze opakowany facet
            też wydaje się fajny), ale często okazuje się, że towar jest mocno
            przereklamowany i zamiast czekoladki masz gówienko a opakowanie
            ( czyli coś robi dobre wrażenie na pierwszy rzut oka) jest ładne :)))

            Trzeba kogoś dobrze poznać, by wiedzieć kto to jest. Na to lat
            potrzeba i wspólnych przeżyć a nie kilku spotkań w knajpie :)))
            • zania77 Re: nie wydaje mi się że panna jest lepiej postrz 13.12.07, 21:18
              Tyle ze po latach ludzie sie zmieniaja i np po 10 latach ty lub on
              sie zmieni i to tez nie gwarancja ze bedziecie razem.Najlepiej zyc
              chwila i wychodzic z zalozenia ze wszystko sie moze zdazyc.A czy z
              papierkiem czy bez to juz nasz wybor.:D

              • kookardka Re: nie wydaje mi się że panna jest lepiej postrz 13.12.07, 21:47
                Masz rację, ludzie się zmieniają i nic w życiu nie jest pewne,
                trzeba brać to pod uwagę. Tylko, że jest coś co ludzi zbliża -
                przyjaźń w takiej relacji, życzliwość, chęć zrozumienia potrzeb,
                wsłuchiwania się w drugą stronę. Relacja też zmienia się w czasie.
                Elastyczna osoba zawsze się potrafi dostosować do sytuacji, a nas
                nikt nie uczy elastyczności w kontaktach z innymi. Jak obie strony
                chcą to się dogadają. Przy założeniu oczywiście, że są wobec siebie
                uczciwe.
        • kookardka Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 21:09
          Nie przesadzaj, teraz jest wiele nieformalnych związków w których
          ludzie żyją jak w małżeństwie ( ja byłam w takich dwóch, długich),
          rozstają się z różnych powodów. Dopiero po kilku latach wspólnego
          życia można sprawdzić, czy dana osoba sprawdza się jako partner
          na dobre i na złe. Po co się bawić w te różne ceremonie i obietnice
          bez pokrycia ;) Jak ktoś tego nie wie, to znaczy, że nie zna życia
          i na pewno nie można z nim wiązać planów na przyszłość :))) Po co Ci
          taki facet :)))?
    • wesmar Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 15:08
      Nie ma wielkiego znaczenia, jak jestes ladna i powabna to spoko, branie bedzie.
      Zwaz, ze rozowdow jest duzo, poza tym po takim dosw. dla drugiego chlopa
      bedziesz znacznie wyrozumialsza :).
    • motylanoga71 bo dla niekrorych slub koscielny 13.12.07, 15:14
      tez jest wazny. A po rozwodzie zwykle jestes rozwiedziona w urzedzie ale dla
      katolika to juz niekoniecznie. Fersztejen?
      • p_k_79 Re: bo dla niekrorych slub koscielny 13.12.07, 15:19
        Dobrze, że napisałeś "dla niektórych" - bo to sie ma nijak do "90%".
        Inaczej napisałabym, że ja NICHT..
        • motylanoga71 moze i w Waw tak wyglada 13.12.07, 15:22
          ale jak przychodzi co do czego to naciski "rodziny" na slub koscielny sa pewnie
          spore, a tu ....ups.... nie da sie, bo Pani wg. kosciola jest mezatka.

          p_k_79 napisała:

          > Dobrze, że napisałeś "dla niektórych" - bo to sie ma nijak do "90%".
          > Inaczej napisałabym, że ja NICHT..
          • p_k_79 Re: moze i w Waw tak wyglada 13.12.07, 15:34
            Nie wiem, jak wygląda w Waw:)

            A jeśli chodzi o Rodzinę i naciski.. stanowczo podziękowałabym Panu,
            który byłby podatny na naciski Rodziny w kwestii tak ważnej, jak
            założenie WŁASNEJ Rodziny. Pierwsze moje pytanie zabrzmiałoby "
            Jesteś prawiczkiem?" Jesli nie, to gadki o istotności posłuszeństwa
            Bogu wsadź sobie w buty, bo to tylko pozory:) A zycie, to nie
            pozory..
            • motylanoga71 Re: moze i w Waw tak wyglada 13.12.07, 15:38
              no i wlasnie dlatego rozwodka ma nieco mniejsze szanse od "wolnej".
              Dlatego ze potrafi trzezwo patrzec na zycie.
              • p_k_79 Re: moze i w Waw tak wyglada 13.12.07, 15:43
                No właśnie - NIECO, a nie o 90% mniejsze:)
    • ewa_err Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 16:25
      Gdybym byla rozwodką i spotkala faceta, ktoremu by to przeszkadzalo
      to automatycznie przestalby on byc w kręgu moich zainteresowan.
      Jesli dla faceta to moze byc jakakolwiek przeszkoda to znaczy ze to
      glupi facet. Wiec w sumie masz troche ulatwioną sytuację, taki tam
      pierwszy filtr-czy facet jest w porządku czy nie.
    • lidka_77 duże, przecież raz już Cię ktoś chciał 13.12.07, 16:32
      więc masz duże szanse, nie musisz mówić od razu, że jestes
      rozwódką,przecież niektóre kobiety mają związki bezobrączkowe
      wieloletnie, jak się rozstają to nie sa rozwódkami, to tylko słowo.

      Zreszta każda normalna 30latka ma juz na pewno za soba jakieś
      związek.

      Pozdrawiam,
      nienormalna lidka_77
    • diabel-tasmasnki Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 18:55
      poczytałem to sobie i widzę ze wiele kobiet pisze że to nie ma absolutnie
      żadnego znaczenia. Ślepe hipokrytki.
      Ślepe dlatego że choćby względy religijne mogą okazać sie przeszkodą, a
      hipokrytki dlatego ze gdyby sytuacja była odwrotna tzn że facet były
      rozwodnikiem wtedy miało by to znaczenie.
      Wyjątkiem są tu panny po 30tce - dla tych wydaje sie że to nie miało by
      znaczenia, choć precyzyjniej było by napisać że dla panien po 30tce rozwód
      faceta nie były jakąś dramatyczną przeszkodą, pewnie tylko dlatego że na
      przebieranie i kręcenie nosem one już nie maja czasu.

      • p_k_79 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 19:05
        Jakby co, to..
        Nie jestem panną
        Nie jestem ślepa - jesli maja znaczenie, to Panowie, dla których
        mają, powinni być Prawiczkai (tak stanowi doktryna KK) - jeśli nie,
        to jest hipokryzja polegajaca na wybiórczym stosowaniu zasad Religii.
        Nie jestem hipokrytką. Gdyby sytuacja była odwrotna, nie zmieniłabym
        zdania. To, że Facet jest Rozwodnikiem, niczego nie zmienia. To Jego
        PRZESZŁOŚĆ i jeśli bym Go próbowała z niej rozliczać, to owszem -
        wtedy mozesz mnie nazwać hipokrytką.
        • diabel-tasmasnki Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 19:47
          z prawiczkami i doktryną kk to sie ostro zapędziłaś.
          Doktryna kk wcale nie wymaga by ludzie byli prawiczkami.
          Doktryna kk dopuszcza to że ludzi grzeszą, chodzą do spowiedzi dostają
          rozgrzeszenie i znowu są bez grzechu.
          Warunkiem odpuszczenia grzechów jest żal za grzechy i pragnienie poprawy.
          I tu dochodzimy do sedna. Bo o ile nie prawiczek/ nie dziewica może zgodnie z
          doktryna kk uzyskać odpuszczenie grzechów jeśli żałują i chcą poprawy, o tyle w
          przypadku związku z osoba rozwiedzioną obydwie osoby występuja przeciwko 6 i 9
          przykazaniu dekalogu , ale w ich przypadku nie ma pragnienia poprawy weic
          grzechy nie mogą zostać odpuszczone.

          >To Jego PRZESZŁOŚĆ i jeśli bym Go próbowała z niej rozliczać

          owszem to jego przeszłość która determinuje jednak przyszłość przynajmniej w
          aspekcie religijnym.
          • p_k_79 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 20:01
            Czyli hipokryzja, bo żal rzeczywisty kazałby zaprzestać, nie latać
            jak kot z pęcherzem do spowiedzi co tydzień, a ciągu tygodnia gzić
            się bez poczucia winy:)) Śmieszne:)
            • diabel-tasmasnki Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 20:06
              > nie latać jak kot z pęcherzem do spowiedzi co tydzień,

              a dkaczeog miało by sie latać co tydzień do spowiedzi? Nauka kościoła nie
              określa jak często należy chodzić do spowiedzi zaleca że w okresie wielkanocy
              ale to jest zalecenie nie bezwzględny wymóg.
              I nie pisz ze to śmieszne bo możesz tym obrazić czyjeś uczucia religijne.
              • p_k_79 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 20:19
                Nie wiem, dlaczego - wiem, że Znajomi latają:) I wiem, jak sie do
                tego odnoszą:) To żaden żal, tylko odbębnienie koniecznego:) I nawet
                Oni nie przeczą, że to czysta hipokryzja:)
      • lidka_77 zakładasz, że osoba bez małzonka nie współżyje? 13.12.07, 20:33
        Nie rozumiem. Komus może przeszkadzac, że 5 lat jakaś osoba miała
        mężą/żonę, ale nie będzie przeszkadzać, że 5 lat miał
        partnera/partnerkę? Bo taki jakiś Twój tok rozumowania. czyli,
        wynika z tego, że Twoim zdaniem osoby niezamężne/niezonate nie
        wchodzą w związki i nie współżyją. Tak?

        I teraz jeszcze jedna sprawa. dlaczego kobiety są hipokrytkami? Dla
        niektórych nie ma znaczenia nawet jeśli facet ma żonę, więc jeśli
        jest rozwodnikiem tym bardziej to staje się nieważne.

        I jeszcze jedno - jeśli kogos darzysz uczuciem, to chyba nie ma
        znaczenia co ten ktoś robił w przeszłości (mam na myśli związki),
        chyba, że zakladasz, że osoba bez obrączki nie współżyje.

        I jeszcze jedno - myślę, że nie do końca chodzi o to, że to zupelnie
        się nie liczy, bo jesli kogoś darzy się uczuciem, to ogarniasz tego
        kogoś rónież z jego przeszłością.

        • diabel-tasmasnki gdzie zakładam? gdzieś to wyczytała 15.12.07, 17:03
    • otara Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 19:27
      a czemu tak bardzo chcesz wyjść za mąz ? poprzednie małżenstwo
      niczego cię nie nauczylo ? a wracając do twojego pytania.. nie , nie
      jest cięzko ponownie ułożyć sobie życia pod warunkiem że potencjalni
      partnerowie będą ludżmi dojrzałymi . niestety bardzo sporadycznie
      wypala związek rozwiedziona-kawaler..z przyczyn oczywistych to
      rzadko się udaje.
      • sloika Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 19:35
        Zależy mi na tym, żeby mieć rodzinę i dzieci.
        • otara Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 20:13
          no to lepiej się dobrze zastanów jeszcze nad tą " rodziną " poczytaj
          na forach co dzieje się z małżenstwami. co trzecie rozwodzi sie , a
          w tych statystykach nie brano pod uwage tych którzy żyją w
          separacjach... tragedia.. niestety tylko nieliczne jednostki żyją w
          udanych małżeństwach do końca. dziś to jakoś nie wychodzi...
          • zania77 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 20:25
            Dzis bardziej mozna sie zdziwic ze ktos jest 10,15,20 lat po slubie
            niz ze jest rozwodka!!!

            Rozwodka to silna kobieta ktora postanowila zyc dalej nie patrzac w
            tyl!!!

            Ja jestem 6 lat po rozwodzie i kuzwa niewiem ile mialam
            pierscionkowych kolacji, nie czaje jak mozna nawet pomyslec ze mozna
            nie miec szans znow wyjsc za maz!!Bardzie nasuwa sie pytanie czy
            znajde kogos takiego za koge bede znow chciala wyjsc!!
          • kookardka Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 21:42
            Może rozwodzi się nie dlatego, że "każda relacja musi się rozpaść"
            tylko dlatego, że zanim podjęli decyzję o ślubie nie sprawdzili się
            w relacji ze sobą ? Zbyt pochopne zakładanie rodziny z pewnością nie
            jest wskazane ( wg mnie). Trzeba ze sobą pobyć, razem żyć a dopiero
            wtedy składać przysięgi. Trzeba chcieć ze sobą być blisko, zrozumieć
            siebie a nie żyć obok siebie. Tego nas w szkołach nie uczą, a
            przydałoby się, gdyby zamiast kilku straconych lekcji "godziny
            wychowawvczej" w tygodniu były zajęcia z komunikacji, asertywności,
            kontroli emocji ... to podstawa współżycia z ludźmi, a nie
            oczekiwania i uzależnianie się od drugiej osoby, poświęcania się dla
            niej w imię trwania związku.
            i ograniczania się w związkach.
    • angoisse Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 13.12.07, 20:11
      No cóż ;-) Szansę ma taką jakie ma powodzenie u płci przeciwnej,jak
      jest ładna,miła i ma lubi towarzystwo to jeszcze kilka razy może
      wyjśc za mąż.
      Mam znajomą 35 letnia pannę bezdzietną ciągle samotną, mam też
      znajomą dwukrotną rozwódkę, z każdego małżeństwa ma po jednym
      dziecku, a obecnie prowadza się z takim przystojniakiem...że...ach!
      ;-) Nie od statusu zależy powodzenie u płci przeciwnej.
    • facettt taka sama .. 13.12.07, 21:37
      o od kiedy to dla mezczyzny papiery graja role,
      a nie namietnosc :)))
    • krystkaoj Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 14.12.07, 21:02
      sloika napisała:

      > Jakie ma sie szanse na ulozenie ponownie zycia, bedac
      > trzydziestoletnia bezdzietna rozwodka? Slowo rozwodka odstraszy
      > chyba z 90 % potencjalnie zainteresowanych facetow?

      Pewnie tak! Tylko czy to jest sprawiedliwe , by stary kawaler
      laczyl sie z rozwodka? On jest tak samo pokrzywdzony jak stara
      panna! Tyle tylko ze ja z obserwacji widze że starem panny wola
      rozwodnikow i facetów niz po przejsciach
      Oczywiście ja nic nie mam do rozwodek. To dla spokojnosci.
    • pol_krzaka Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 14.12.07, 21:38
      Słowo rozwódka nie odstrasza o ile jest bezdzietna. To dzieci dla dużej części
      mężczyzn są nie do zaakceptowania.
    • artemisia_gentileschi Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 15.12.07, 16:25
      Szanse masz, tylko na cholere Ci to;)
    • mahadeva kolekcjonujesz mezow? :) 15.12.07, 17:15
      • sloika Re: kolekcjonujesz mezow? :) 18.12.07, 15:28
        no coz! inni kolekcjonuja kobiety, albo partnerow, to ja moge
        mezow ;)
        to mimo wszystko zart
    • lupus76 Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 17.12.07, 12:01
      sloika napisała:

      > Jakie ma sie szanse na ulozenie ponownie zycia, bedac
      > trzydziestoletnia bezdzietna rozwodka? Slowo rozwodka odstraszy
      > chyba z 90 % potencjalnie zainteresowanych facetow?

      Po co chcesz małżeństwa?
      Szanse na związek masz spore.
      • sloika Re: szansa na wyjscie za maz, gdy jest sie rozwod 18.12.07, 15:23
        Szanse mam spore na zwiazek tylko czy na malzenstwo tez?
        Po co chce? Ogolnie to chyba lepsze niz zycie od zwiazku do zwiazku,
        ale ja i tak pytalam sie o swoje szanse tylko tak teorytycznie,
        zycie samo pokaze, co bedzie dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja