Gość: zdziwiona
IP: *.zgpila.com.pl / 192.168.5.*
12.08.03, 10:47
Powiedzcie czy to jest normalne...moj mezczyzna (ponad 30 lat z niemalym
doswiadczeniem damosko-meskim), z ktorym jestem od prawie roku jest
strasznie oporny jesli chodzi o dawanie sobie nawzajem prezentow. Rozumiem,
ze mozna nie miec pomyslu i nie miec wprawy w kupowaniu drobiazgow kobiecie
ale z tak jawna niechecia to sie jeszcze nie spotkalam. Nie jestem
materialistka, nie przpadam za szczegolna celebracja rocznic, swiat itp. ale
chodzi mi o jego odrobine wysilku jaki moglby wlozyc w pojscie chociaz do
kwiaciarni, nie wymagam prezentow bez okazji tylko na Swieta,
urodziny...przeciez ja mu daje i chu czesto nizle sie naglowie zeby cos
wymyslec to daje mi to pewna przyjemnosc - staram sie dla niego - a tu zero
entuzjazmu z jego strony...czy mozliwym jest ze sa ludzie, ktorzy nie znosza
dostawac i dawac...czy mam go namawiac do zmiany zachowania czy ten typ tak
juz ma??