randka jedna a potem...

16.01.08, 13:57
mam pytanie...po jednej randce- facet przestaje odzwac się z taka
częstotliwością jak wcześniej przed spotkaniem...ale odzywa się jednak...tylko
,ze raczej tak grzecznościowo raczej zagaduje- ..Jak mam to interpretować?? :P

Można na cos liczyć??Od spotkania minął powiedzmy tydz, w tym czasie 3 razy
zamienilismy ze sobą pare słow...
    • avital84 Re: randka jedna a potem... 16.01.08, 14:01
      Dziewczyny dajcie już spokój.
      Uczcie się na błędach głupszej koleżanki...czyt. mnie.
      Nie myślcie o tym tyle, bo sfiksujecie.

      Szukaj fajniejszego typa i tyle.
      • czulaglista kolo zapasowe 16.01.08, 14:11
        a wiesz do czego sluzy kolo zapasowe?
        Bo on Cie uznal zapewne za takie kolo zapasowe.

        Ciesz sie, ze nie byl to Twoj szef, bo tak tez bywa, ze gdy jedna pracownica mu
        sie zaczyna nudzic probuje zagrywac z druga i sie przystawia.
        Generalnie chodzi o idee kola zapasowego i w Twojej sytuacji i w moim przykladzie.
        • eeela Re: kolo zapasowe 16.01.08, 14:34
          O teorii kola zamachowego to juz slyszalam, ale o zapasowym widze pierwszy raz :-)
    • m.nikla a gdyby tak.... 16.01.08, 14:50
      a gdyby tak wygarnąć prosto z mostu - wszystko na nie co padło tu na temat
      takiego typa?? NORMLNIE Wszystko facetowi powiedziec ,ze jet taki i taki??
      Byłoby mu głupio?? Czy mnie bardziej??
      • menk.a Re: a gdyby tak.... 16.01.08, 14:56
        Spróbuj. Co tracisz? ;)
        • eeela Re: a gdyby tak.... 16.01.08, 15:07
          No ze bedzie jej glupio :-)
          • menk.a Re: a gdyby tak.... 16.01.08, 15:17
            Przez chwilę najwyżej, ale to żadna cena w porównaniu z
            wątpliwościami, jakie teraz nią targają.;)))
    • ryko Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 00:04
      Możesz to interpretowac na 1000 sposobów.

      Ja proponuję tak - nie jestes w jego typie, choć zapewne jesteś sympatyczna,
      miła itp itd
      • nemo1968 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 08:54
        Też tak myślę, że nie pasujesz w 100% do jego wyobrażeń z kim warto
        intensyfikować znajomość. Co nie oznacza, że sprawa jest
        definitywnie zakończona. Sama przyznaj....co można o kims wiedziec
        po jednym, kilku spotkaniach....:)
        • mahadeva Re: randka jedna a potem... 22.01.08, 22:52
          No prosze dwaj mili Panowie sie wypowiedzieli :)
    • czarnebzy83 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:05
      pozwól że podczepię się pod Twój wątek, mam podobną sytuację:) rozmawialiśmy na
      gg ponad 3 miesiące, potem spotkanie, smsy, telefony, zapowiedzi następnego
      spotkania, ale minęło już 6 tygodni i znów tylko gg. wiem, że dużo podróżuje i
      miesiąc w ogóle nie było go w moim mieście, ale gdyby naprawdę chciał to
      znalazłby chwile..Co o tym myśleć, czy Wasz odpowiedzi skierowane do m.nikla
      odnosić też do siebie?
    • qw994 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:07
      Nie interpretuj, tylko też się odzywaj grzecznościowo. I poczekaj
      chwilę. Chociaż obstawiam, że nie przypadłaś mu do gustu.
      • m.nikla Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:10
        czemu oni jakoś bardziej bezpośrednio nie dają nam tego do zrozumienia ?? ja
        jestem coraz bardziej podirytowana tą sytuacją, przestałam czekać, ale czuję sie
        zrobiona w konia...
        • qw994 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:14
          > czemu oni jakoś bardziej bezpośrednio nie dają nam tego do
          zrozumienia ??

          Fajniej by ci było, jakby ci napisał wprost, że mu się nie podobasz?
          Wątpię.



          ale czuję si
          > e
          > zrobiona w konia...

          A z jakiegoż ty powodu czujesz się zrobiona w konia???
          • m.nikla Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:17
            Bo na spotakniu dał mi wyraźnie do zrozumienia ,ze ja mu się podobam, ze jest ok
            i bedzie coś dalej, a tylko zniknełam mu z oczu i koniec ....
            • qw994 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:18
              Mógł przemyśleć sprawę i zmienić zdanie.
          • m.nikla Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:18
            Chyba wolałabym ,zeby tak właśnie powiedział....przynajmniej było by uczciwiej
            • qw994 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:19
              A robi coś, co jest nieuczciwego?
              • m.nikla Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:21
                niby nie... :(
                • qw994 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:25
                  No właśnie. Ty się sama miotasz. To wszystko jest tylko w twojej
                  głowie. Wkurzona jesteś po prostu, że facet nie zachowuje się po
                  twojej myśli i wymyślasz sobie preteksty, żeby po nim pojechać.
                  Takie jest moje zdanie. A facet zachowuje się jak najbardziej w
                  porządku. Spotkał się z tobą, było miło, utrzymuje kontakt. I tyle.
                  A to, co ty sobie obiecywałaś po jednym spotkaniu, to już inna para
                  kaloszy.
                  • uhu_an Re: randka jedna a potem... 19.01.08, 17:36
                    Miota sie, bo nie wie co jest grane. Zabawa "domyśl sie co poeta
                    mial na mysli" jest niestety popularna, ale wg mnie, niewporzadku.
        • mr_pope Re: randka jedna a potem... 18.01.08, 09:06
          > czemu oni jakoś bardziej bezpośrednio nie dają nam tego do
          > zrozumienia ?

          Ale przecież daje Ci do zrozumienia. W ciągu tygodnia 3 kontakty i mówisz, że to
          rzadziej niż przed randką, sprawa jest jasna.
        • lacido Re: randka jedna a potem... 18.01.08, 15:43
          m.nikla napisała:

          > czemu oni jakoś bardziej bezpośrednio nie dają nam tego do zrozumienia ?? ja
          > jestem coraz bardziej podirytowana tą sytuacją, przestałam czekać, ale czuję si
          > e
          > zrobiona w konia...

          i o to wszystko się rozbija
          ja bym wolała żeby taki łoś jeden czy drugi powiedział, że już się nie spotkamy,
          że to nie ma sensu a nie baba robi z siebie głupa, szuka pretekstu do rozmowy,
          wzdycha do telefonu albo żali się na forum <rotfl>
          tylko ze im jest tak wygodnie bo:
          1. nie palą za sobą mostów (nigdy nie wiadomo czy nie trzeba bedzie uderzyć do
          danej lasko będąc w potrzebie)
          2. unikają konfrontacji i reakcji kobiety na te słowa
      • czarnebzy83 Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:24
        poczekać chwilę? na 2 spotkanie czekam już 6 tygodni, w tym czasie średnio co
        drugi dzień rozmawiamy, niby mówi że żałuje że tyle czasu minęło, ale nie ma
        czasu, nie bardzo w to wierze..tylko po co się odzywa skoro nie chce się spotkać?
        pozdrawiam
        • m.nikla Re: randka jedna a potem... 17.01.08, 15:28
          ale ja mam podejrzenia ,ze nie jestem jedyna...dlatego czasu nie ma :(
          • witold.k loooo panienko 18.01.08, 08:02
            Mialas wlasnie bliskie spotkanie z mezczyzna. -))
            Jezeli on nie chce sie z toba umowic na druga randke, to znaczy, ze ciebie po
            prostu nie ma. Zniklas. -))
            • czarnebzy83 Re: loooo panienko 18.01.08, 11:27
              Twój post jest pod m.nikla, ale czy to się odnosi tez do mojej sytuacji, nasze
              kontakty po spotkaniu były nawet bardziej intensywne, tylko nie było go w moim
              miescie
    • naprawdetrzezwy Tak, możesz liczyć na to, że 17.01.08, 15:34
      tygodni będzie przybywało, a uczuć nie.
    • nabucho1 Re: randka jedna a potem...KONIEC 18.01.08, 10:02
      Odpowiedź na nurtujące Cię pytanie jest banalna, kolesiowi się nie spodobałaś a dzwoni bo nie jest draniem i zapewne liczy na to że Wasza znajomość umrze śmiercią naturalną. Kobiety muszą sobie uświadomić że po jednej randce nie ma co liczyć na cuda, albo umówi się na kolejną odrazu albo nie i to oznacza że trzeba się z tym droga Pani pogodzić:)
      • black_magic_women Re: randka jedna a potem...KONIEC 18.01.08, 15:30
        Dziewczyny,pomyslcie same-jakiej odwagi wymaga powiedzenie sympatycznemu
        facetowi-sorry,nie podobasz mi sie,wiecej randek nie bedzie?Reka do gory,ktora
        to potrafi.Co innego powiedziec to jakiemus wymoczkowi,albo prostakowi;)
        • czarnebzy83 Re: randka jedna a potem...KONIEC 18.01.08, 15:38
          hmm, no racja. ale w moim wypadku kontakt jest nadal intensywny i zapowiedzi
          spotkań, plany są (zawsze wychodza od niego) wiec po co to? ehh:(
    • devilia Re: randka jedna a potem... 22.01.08, 22:43
      no cóż... ludzie często nie wiedzą co mają z daną sytuacją zrobić. czy się
      zaangażować czy nie. dlatego wolą zachowywać dystans. wiesz, zawsze jest
      bezpieczny sposób typu portale randkowe. tam zawsze jest dystans i można
      spokojnie kogoś poznać i nikt do nikogo nie ma żalu. czy to onet czy inne
      sympatie, zawsze można sobie coś dla siebie znaleźć. mnie przypadł do gustu
      portal mydwoje.pl akurat, ale raczej skierowany jest dla koneserów ;) czytaj -
      dla osób po 30-tce głównie.
      powodzenia.
      • verenar Re: randka jedna a potem... 24.01.08, 16:55
        a czemu Ci przypadł do gustu, można wiedzieć? pytam bo moja koleżanka tam męża
        (na razie przyszłego) znalazła. widać że coś jest w tym portalu, że dobrze
        kojarzy pary...
        do autorki tematu: spróbuj zagadać. może on się boi, że Tobie nie przypadł do
        gustu i nie chce się narzucać. to częste zjawisko. ta moja koleżanka co na
        mydwoje męża znalazła, też po pierwszym spotkaniu miała takie dziwne wrażenie, a
        potem się okazało, że on nie był pewien, czy jej się spodobał ;) co ludzie to
        mają obawy, nie powiem ;)
        • m.nikla u mnie się wyjaśniło już... 25.01.08, 12:24
          Koleś był zajęty zbyt ;/...nie byłam jedyna....w końcu jednak się przynał do
          niego...na razie portale więc wyszły mi bokiem...
        • devilia Re: randka jedna a potem... 25.01.08, 22:30
          verenar, mydwoje mi do gustu przypadło, bo jest tam porządek, nie ma małolatów i
          profesjonalanie podejście do klienta jest. wiadomo że portale abonamentowe
          różnią się poziomem i uczestnikami od tych darmowych, ale ten właśnie wychodzi
          na zdecydowane prowadzenie moim zdaniem. test osobowości, dopasowanie pod wzg.
          charakterów i temperamentów - na to jest kładziony nacisk i to się sprawdza. nie
          dziwię się że dobrze kojarzy pary - jest po prostu bardzo dobrze zrobiony.
    • mahadeva Re: randka jedna a potem... 22.01.08, 22:50
      jesli sie w ogole odzywa to chyba dobrze ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja