anciax
17.01.08, 14:14
Znalazłam moją 1-szą, niespełnioną miłość. Oczywiscie za pomocą n-k. Oglądałam czyjeś fotki, a pod jedną z nich był JEGO komentarz. Nie omieszkałam kliknąć na JEGO profil. :)) Obejrzałam całą JEGO galerię - fajna, co ja mówie, BOmbowa! :) Widać, że ma w życiu powera, że nie chce stać w miejscu. Hehhh, ON mi zawsze imponował.
Byłam pewna, że podobałam mu się. Jednak zawsze czulismy sie zbyt skrępowani, żeby coś zacząć. [JEGO bracia zawsze cos wypaplali, stad wiem, ze nie byłam mu obojętna] Zamieniliśmy ze sobą kilka zdań w całym życiu ...i miliony uśmiechów oraz spojrzeń.
Nie wiem dokładnie jak długo, ale kilkanaście lat trzymało mnie to uczucie do niego. KIedy byłam najmocniej w nim zakochana, to ktoś mi powiedział, że ON ma dziewczynę. To był cios dla mnie, bo okazało się, że to ona GO poderwała. A mnie zawsze wydawało się, że ON nie lubi oddawac inicjatywy. No to ja, dooop - napisałam do NIEGO list. Nie wiem czy to było mądre, ale dałam MU do zrozumienia o swoich uczuciach [ale nie tak kawa na ławę]. List - jakieś 3 lata wstecz. ALe cisza od tamtej pory. Nie odezwał się. Zostawił tamtą dziewczynę, bo miał w planach wyjazd z Pl. Widywałam GO, kiedy wracał na krótko do domu.
Wiem, że nie przeszło mi. Poryczałam się, jak zobaczyłam, że jest sam a ja z NIM nie jestem.
Chciałam napisać coś do NIEGO. Ale ciągle waham się.
Czy jest sens?
Co zrobiłyby kobiety w takiej sytuacji?
Jak mężczyźni odbierają takie sytuacje?
Jakiej mogłabym spodziewac sie reakcji na wysłaną do NIEGO, niezobowiązujaca wiadomość?