Niezdecydowany facet - konsekwencje??

02.02.08, 18:56
Jestem z moim facetem juz od 3 lat, mieszkamy razem -wydaje sie ze
tworzymy zgrany i szczesliwy zwiazek. Jednak jest to zwiazek na "tu
i teraz", na propozycje rozmowy o tzw. przyszlosci moj facet reaguje
milczeniem lub ogolnymi uwagami,ze nie jest jeszcze gotowy na
stabilizacje, slub dzieci etc.

Staralam sie byc cierpliwa ale mam wrazenie ,ze oddalam sie od
niego. Zaczynam byc nieco bardziej wrazliwa na wdzieki niektorych
kolegow, zaczyma dostrzegac innych mezczyzn wokol siebie..Szukam
kontaku z dawnymi przyjaciolmi ze studiow, z dawnymi kolegami,
zktorymi laczylo mnie kiedys cos wiecej.Czy to oznacza,ze zaczynam
szukac czegos (kogos)innego?

Do niedawna wydawalo mi sie ze moj chlopak bedzie tym ostatnim ale
poniewaz on nie jest na 100% pewny czy chce ze mna spedzic reszte
zycia -to moze czas pojsc swoja droga?

Calkiem sie pogubilam:-((
    • mahadeva Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 02.02.08, 19:09
      teoretycznie nie ma nic zlego w probowaniu z roznymi
      nie wiemy jak bardzo wartosciowy jest Twoj facet w porowaniu z innymi
      jesli nic nie tracisz to go rzuc
      • kuzyn2008 Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 02.02.08, 19:12

        jest bardzo wartosciowy ..ale ciezko mi zniesc ze musi sie
        zastanawiac czy to wlasnie ze mna chce byc "na zawsze"..


        mahadeva napisała:

        > teoretycznie nie ma nic zlego w probowaniu z roznymi
        > nie wiemy jak bardzo wartosciowy jest Twoj facet w porowaniu z
        innymi
        > jesli nic nie tracisz to go rzuc
        • eleni80 Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 03.02.08, 23:00
          jeśli nie jest gotowy na ślub i dziecko to wcale nie znaczy, że nie chce być z
          Tobą na zawsze...

          dzieci to naprawdę nie zabawki ani rybki akwariowe i niektórym decyzja o
          podjęciu odpowiedzialności przychodzi nieco trudniej, bo zdają sobie sprawę z
          jej wagi.
    • cloclo80 Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 02.02.08, 22:18
      Nie powinien unikać rozmów o tak poważnych rzeczach już na samym początku. To
      niedobry znak. Nawet jeśli z takiego gadania nie wynikałby żadne decyzje byłaby
      to świetna okazja to projekcji planów, a bez tych nie da się działać. Teraz
      zamknął się w skorupę i trudno będzie go stamtąd wypędzić.
    • bellerofont.m Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 03.02.08, 17:18
      1. Nie dla tego zaczęłaś się oglądać za innymi, że on jest niekosekwentny.

      2. Jeśli przyszedł juz moment krytyczny, to jest na Twój problem proste rozwiązanie: powiedz mu, że jeśli nie planuje z Tobą przyszłości, to nie jesteś pewna co do sensu trwania tego związku. Jeśli nic konkretnego się po tym nie wydarzy na przestrzeni paru miesięcy, rozstań się z nim.

      Ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście jest to dla Ciebie punkt krytyczny a nie chwilowa fanaberia na ślub/zaręczyny/cokolwiek.
      • tacx Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 05.02.08, 15:58
        Czytam tak te wasze posty i się zastanawiam dlaczego dla prawie wszystkich
        kobiet uczucie = malzeństwo, dziecko itd? Przecież istnieją różne odcienie tego
        uczucia które nie muszą kończyć się od razu przed ołtarzem. osobiści potrafię
        zafiksować sie jak wariat ale wiem że coś takiego może minac po prostu. Wiem że
        tego kogoś nie zdradzę, chce jak najwiecej być z tą osobą, spędzać razem czas...
        ale czy koniecznie brać z nią ślub? Jesli to przetrwa jakąś próbę czasu to moze
        i tak ale czytam w wiekszości ze kobieta oczekuje że to już ten jeden jedyny. Co
        to są 3 lata zwiazku? Kiedyś miałem romans z dziewczyna która miała wyjść za
        mąż. Była 4 lata ze swoim chłopakiem. była też święcie przekonana że nic ją nie
        złamie. No i pojawiłem się ja. Co prawda wyszła za niego za mąż ale co
        chłopakowi rogów narobiła to naprawdę... ale spokojnie - ja tez cierpiałem i to
        bardzo.
        Wydaje mi się ze dla kobiet miłość zaczyna się po ślubie a dla meżczyzn to chyba
        do pierwszego znudzenia ;-) żartowałem
        • bellerofont.m Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 05.02.08, 17:43
          > ale czy koniecznie brać z nią ślub? Jesli to
          > przetrwa jakąś próbę czasu to moze i tak [...]

          A według mnie to nie ma aż takiego znaczenia, czy to są 3 lata czy 10. Pokaż mi parę (niekoniecznie małżeństwo) z obojętnie jakim stażem, a ja wymyślę próbę, której ich 'uczucie' nie przetrwa. I to nie jakąś próbę abstrakcyjną, ale całkiem życiową i prawdopodobną.

          Nie mówię przy tym, że małżeństwo chroni przed takimi "próbami". Ale analogicznie nie rozumiem, gdy ktos mówi, że brak małżeństwa miałby chronić przed czymkolwiek.
        • gapuchna Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 06.02.08, 13:38
          1. większość w naszym kraju jednak na ślub się decyduje
          2. kobieta nie może długo czekać, jeśli myśli o dziecku - to chyba działa
          najbardziej mobilizująco; ty mając 70-tkę spłodzisz je, ale ja już nie urodzę!
          3. długość bycia ze sobą nie ma znaczenia - byłam z kimś lata i nie wyszło,
          poznałam kogoś i po 4 miesiącach wiem, ze to moja połówka na życie
          4. zawsze kierujemy się swoimi uczuciami - normalny, zdrowy egoizm, taki sam,
          jak ucieczki, niepewność i zastanawianie się mężczyzn
          5. a co powiesz na niedojrzałość mężczyzn?
          (;))
    • lena27ch Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 08.02.08, 23:42
      Zycze Ci jak najlepiej.Sama tkwlam w 3letnim zwiazku z mezczyzna z
      ktorym laczyla mnie wielka milosc. Ale moj partner byl niedojzaly
      pod kadym wzgledem do powaznego zwiazku. Nie nalegalam, ale po
      prostu po okolo 2,5 latach kiedy juz czulismy ze jest nam ze soba
      bosko a on coraz czesciej m mowil ze jestem miloscia jego zycia -
      spytalam sie jak to bedzie wiec dalej bo ja jestem gotowa na wspolne
      zycie. On kazal mi czekac. Odeszlam, choc byla to bardzo trudna
      decyzja. W tym czasie wyjechalam na rok do innego miasta w sprawac
      zawodowych i zrobilam to umyslnie. DO dzis on jest sam. Ja znalazlam
      mezczyzne z ktorym po dwoch latach znajomosci wprowadzam sie w marcu
      do wspolnego domu. Mialam dosc byciaz kims kogo kocham i
      jednoczesnie zyc w nieswiadomosci co z nami bedzie.Dzis wiem i kazda
      inna kobieta ktora stara sie byc madra - ze albo mezczyzna chce,
      albo nie chce. Dzis wiem ze mojemu bylo po prostu wygodnie, kochal
      mnie, bylo spoko. ALe byc mezem, ojcem, starac sie o dobro wlasnej
      rodziny, brac na siebie odpowiedzialnosc? Nie. Ty musisz zdecydowac
      czego chcesz. Co czyni Cie szczesliwa. I przedewszystkim -
      porozmawiaj z nim szczerze. ( MOj wtedy mowil, ze wie ze jest nie
      tak, ale prosil zebym jeszcze troszke poczekala... )
      Zycze wlasciwych wyborow.

      Ps. Nie sluchaj sie kolezanek, forumowiczow, lub rodziny, ale smej
      siebie.
    • kamelia04.08.2007 Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 09.02.08, 20:14
      mieszkacie juz tyle czasu, a on nie wie czy chce z toba związac
      formalnie małżeństwem. Mozesz z nim porozmawaic spokojnie i
      rzeczowo, zaproponowac slub. Usłyszczec jego zdanie na ten temat.
      Jeśli "nie jest jeszcze gotowy", to powinnas byc wrazliwasza na
      kolegów, którzy sa na to gotowi. Nie kazdy facet jest taka dupą
      wołową.


      Znam pewna dziewczynę, która zagrała dosyć ryzykowanie, bo zaszła w
      ciąże z takim co do zwiazku małzenskiego "był jeszcze za młody".
      Owszem, slub był, a le koles jak był dupa wołowa, tak nadal jest.
      Tego sposobu nie polecam.
      • kuzyn2008 Re: Niezdecydowany facet - konsekwencje?? 29.03.08, 18:13
        Mja sytuacja sie skomlikowala - pojawil sie ktos inny i jestem o
        krok od zdrady ( a moze ona juz nastapila), motyle w zoladku itp.
        Ten drugi to nie jest "material" na zwiazek, raczej na ognisty
        romans ale sam fakt,ze ulegam pokusie jest dla mnie sygnalem,ze cos
        jest powaznie nie tak...:-(


Pełna wersja