polska_potega_swiatowa
04.02.08, 09:14
Jedyna rzecza ktora mam za zle mojemu ojcu, to ze zaluje ze moj
ojciec nigdy nie mial czasu, ani chyba nie czul takiej potrzeby zeby
podzielic sie swoim doswiadczeniami z kobietami, oczywiscie od
strony psychologicznej a nie seksualnej, czyli np jak z nimi
postepowac zeby uniknac nieprzyjemnych z nimi problemow.
Teraz jako 34 letni mezczyzna moge powiedziec ze przejrzalem kobiety
na wylot, i wiem dokladnie jak z nimi postepowac, zarowno dla ich
jak i dla mojego wlasnego dobra. Ale musze przyznac ze jako mlody
chlopak/mezcyzna popelnilem wiele podstawowych bledow ktore slono
mnie kosztowaly emocjonalnie.
Gdyby moj ojciec wytlumaczyl mi ze do kobiet trzeba podchodzic z
dystansem, i ostroznie, ze one czesto sa egoistyczne, bawia sie
meskimi uczuciami, i ze milosc to ruletka, to oszczedzilby mi wiele
rozczarowan i cierpien. Dlatego zamierzam z moim wlasnymi synami
rozmawiac na ten temat, jak przyjaciel.
Przyznam sie ze zmarnowalem "pare" najlepszych lat z kobietami ktore
nie zasluzyly na tyle uwagi ile im ofiarowalem. Mozna powiedziec ze
kosztowaly mnie emocjonalnie fortune, a okazaly sie warte tyle co
akcje Art-B.
Teraz jestem szczesliwy z kobieta mojego zycia, bo zdobylem
doswiadczenie na wlasna reke. Dlatego zamierzam pomoc moim wlasnym
synom w tej materii! :)