Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach...

04.02.08, 09:14
Jedyna rzecza ktora mam za zle mojemu ojcu, to ze zaluje ze moj
ojciec nigdy nie mial czasu, ani chyba nie czul takiej potrzeby zeby
podzielic sie swoim doswiadczeniami z kobietami, oczywiscie od
strony psychologicznej a nie seksualnej, czyli np jak z nimi
postepowac zeby uniknac nieprzyjemnych z nimi problemow.

Teraz jako 34 letni mezczyzna moge powiedziec ze przejrzalem kobiety
na wylot, i wiem dokladnie jak z nimi postepowac, zarowno dla ich
jak i dla mojego wlasnego dobra. Ale musze przyznac ze jako mlody
chlopak/mezcyzna popelnilem wiele podstawowych bledow ktore slono
mnie kosztowaly emocjonalnie.

Gdyby moj ojciec wytlumaczyl mi ze do kobiet trzeba podchodzic z
dystansem, i ostroznie, ze one czesto sa egoistyczne, bawia sie
meskimi uczuciami, i ze milosc to ruletka, to oszczedzilby mi wiele
rozczarowan i cierpien. Dlatego zamierzam z moim wlasnymi synami
rozmawiac na ten temat, jak przyjaciel.

Przyznam sie ze zmarnowalem "pare" najlepszych lat z kobietami ktore
nie zasluzyly na tyle uwagi ile im ofiarowalem. Mozna powiedziec ze
kosztowaly mnie emocjonalnie fortune, a okazaly sie warte tyle co
akcje Art-B.

Teraz jestem szczesliwy z kobieta mojego zycia, bo zdobylem
doswiadczenie na wlasna reke. Dlatego zamierzam pomoc moim wlasnym
synom w tej materii! :)


    • kotkaaaa Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 10:12
      skad pewnosc, ze bedziesz mial synow? przygotuj sie lepiej na
      coreczki rowniez;) ciekawe co im przekazesz? ze faceci sa cudowni i
      powinny ufac im, wierzyc itd?

      wiesz co, ty dopiero dojrzejesz i zmadrzejesz jak bedziesz mial
      corke, od razu ci sie punkt widzenia zmieni, zauwazysz ze nie ma
      zlych kobiet i dobrych mezczyzn z podzialem na plcie wlasnie, sa po
      prostu rozni LUDZIE
      • polska_potega_swiatowa Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 10:26
        kotkaaaa napisała:

        > skad pewnosc, ze bedziesz mial synow? przygotuj sie lepiej na
        > coreczki rowniez;) ciekawe co im przekazesz? ze faceci sa cudowni
        > i powinny ufac im, wierzyc itd?
        >
        > wiesz co, ty dopiero dojrzejesz i zmadrzejesz jak bedziesz mial
        > corke, od razu ci sie punkt widzenia zmieni, zauwazysz ze nie ma
        > zlych kobiet i dobrych mezczyzn z podzialem na plcie wlasnie, sa
        > po prostu rozni LUDZIE


        zgadza sie, tylko ze to jest juz temat na forum dla kobiet. A jak
        zauwazylas to jest forum o mezcyznach...:) Stad wlasnie taki a nie
        inny temat, ale ogolnie sie zgadzam, jesli bede mial corke, to bede
        ja chronil przed palantami.

        Mysle ze kobiety juz ten temat obdyskutowaly juz na wszystkie
        sposoby, natomiast mezcyzni na ogol zbyt malo rozmawiaja na ten
        temat.
    • dariuso4 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 10:43
      Właśnie, jak ojciec nie powie synowi co i jak to ten sam się będzie parzył wile
      razy aż sam odkryje to co ojciec wie już od dawna. Trzeba uważać na te baby,
      oszukują, manipulują i egoistycznie patrzą na świat. A syn z ojcem powinien
      trzymać sztamę. Faceci powinni się wspierać i manifestować przeciwko babskim
      zagraniom.
      • polska_potega_swiatowa np; o intrygach czyli tajnej kobiecej broni :) 04.02.08, 11:01
        dariuso4 napisał:

        > Właśnie, jak ojciec nie powie synowi co i jak to ten sam się
        > będzie parzył wile razy aż sam odkryje to co ojciec wie już od
        > dawna. Trzeba uważać na te baby, oszukują, manipulują i
        > egoistycznie patrzą na świat. A syn z ojcem powinien trzymać
        > sztamę. Faceci powinni się wspierać i manifestować przeciwko
        > babskim zagraniom.

        Tak ale gdy kobiety oszukuja, manipuluja i egoistycznie patrza na
        swiat, to jest "juz co innego", nigdy sie do tego same by nie
        przyznaly. Gdy wytkniesz im takie zachowanie to beda mialy tysiace
        wymowek, samo zwrocenie uwagi im na to ze sa takie jaki sa uwazaja
        to za zamach na ich kobiecosc, wolnosc itd :) Bo przeciez one same
        mowia ze sklonnosc do manipulacji i intryg to to jest tylko ich
        jedyna i tajna kobieca bron...
        • kozica111 Re: np; o intrygach czyli tajnej kobiecej broni : 04.02.08, 11:53
          Ale głupoty piszecie.Poza wszystkim człowiek uczy sie na własnych
          błędach, nigdy na cudzych.
          • nad_oceanem Nie da rady, trzeba samemu rozszyfrowac... 06.02.08, 04:53
            Niestety chyba w tym tkwi sednio.
            Pewnych rzeczy trzeba samemu doswiadczyc, przemyslec.
            Za mlodu 99% facetow popelnia karygodne bledy strategiczne, idealizuja,
            romantyzuja jak u Kazika, biale baranki, sukienki w kwiatki, itp.
            W wieku okolo 30tki jakis procent facetow osiagu juz nirwane i poziom
            umiejetnosci stosowania gier strategicznych na poziomie Clausewitza: wtedy
            zycie zaczyna byc prostsze i duzo milsze. ;).
            Jest oczywiscie duzy odsetek takich ktorzy "olsnienia" nigdy nie doznaja. I ci
            maja przerabane.
            Ale to odnosi sie wiekszosci sfer zycia, nie tylko kobiet.
            Albo, albo.
            Ojciec moze pomagac, sugerowac itp, wszystko zalezy od stopnia kumania syna.
            Choc bez watpienia madry ojciec jest duzo lepszy od glupiego. ;).


            kozica111 napisała:

            > Ale głupoty piszecie.Poza wszystkim człowiek uczy sie na własnych
            > błędach, nigdy na cudzych.
        • rennee12 Re: np; o intrygach czyli tajnej kobiecej broni : 05.02.08, 10:20
          Krótko i na temat: faceci zdradzają. Dla faceta to bez różnicy przecież czy sie
          prześpi z tą czy tamtą, byle sex był wypas. I żaden nie zauważa jak bardzo jest
          to nie fair w stosunku do kobiety którą rzekomo facet "kocha". Bo przecież
          mężczyźnie wolno mieć różne kobiety, a że akurat jest w stałym związku...
          Najpierw spójrzcie na siebie a potem zacznijcie krytykowac kobiety
          • olek_m Re: No i? 06.02.08, 14:17
            No i? Jaka konkluzja? Że ojciec powinien nauczyć syna np. nigdy się nie
            przyznawać do niczego?
            To mnie uczyła matka: synu, pamiętaj, nigdy się do niczego nie przyznawaj, kłam
            ile wlezie, bo prawda boli i kole.
    • wesmar Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 11:59
      mnie tam Ojciec od 16 roku zycia kazal korzystac z nadarzajacych sie
      okazji i nie odmawiac dziewczetom gdy tylko sposobnosc sie nadarzy.
      Do 24 roku zycia szlo mi kiepsko, potem sie wyszkolilem sam. Ojciec
      zwracal uwage na dlugie nogi u kobiet i kształty. Sam tez to
      odziedziczylem + od siebie doszla mi estetyka typu symetria, gladka
      skora, ogolnikowo lubie piekne kobiety. Obecnie tez jestem
      szczesliwy, martwie sie tylko, czy dam rade byc ojcem, z natury
      jestem okropnym egoista, a nie wykluczam, ze z koncem roku pojawi
      sie potomek.
      • kozica111 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 12:23
        To Ty sie szybko do dziela wziąleś ;)
        • wesmar Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 12:41
          w piatek poszlismy na calosc, stracilem glowe zupelnie. Dziewczyna
          piekna, mlodsza o prawie 7 lat, chce b. coreczke, ja syna wole,
          jesli juz. Choc o czym tu pisze, nie nadaje sie przeciez. Ten
          spokoj, ktory sobie stworzylem dziala na Nia kojaca, rozmawialismy,
          jak bedzie dzidzius to jedynie co musze na juz to przyspieszyc
          sprawy rozwodowe z obecna cywilna malzonka. Co zycie przyniesie
          zobaczymy... Wszystko to dzieje się b. szybko, nie tak dawno ją
          uwiodłem, dziś nawet potrafię śniadanie podać
          • kozica111 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 13:02
            Oby wam sie dalej tak układało.
            Ale nie myslisz by troche zwolnic, to swieza wiadomosc a wiadomo ze
            zauroczenie zawsze pryska i decyzje tak powazne trzeba podejmowac na
            chlodno.
            • wesmar Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 15:05
              Dzieki i wzajemnie takiego zauroczenia zycze. Zwolnic sie nie da,
              byłoby to sztuczne. W dzien do pracy chodzimy niedospani, w nocy
              pozyskujemy hormony przyjemności. Nie chce mi sie juz szarpac z
              przypadkowymi kobietami, decyzje podejmuje roztropnie (mam
              nadzieje), liczac sie z konsekwencjami.
              Pozdr.
          • lacido Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 14:50
            no nie wierzę :)))))
            chłopie po tym co Ty tu o sobie pisałeś, to nie życzę Ci dziecka :P
            • wesmar Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 15:09
              widac dojrzewam do Waszej "normalności"
              • lacido Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 15:29
                aż trudno w to uwierzyć
                jak zaczniesz pisać o naszej "miłości" to chyba padnę :PPP
                na mrginesie ona ma świadomość Twoich poglądów harmonia i takie tam??
                • wesmar Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 16:06
                  ma te swaidomosc, wszystko jej powiedzialem, o bylych rowniez, o tym
                  co wyprawialem, o hormonalnych urojeniach... Przy porzadkach
                  znajdowala tu kolczyk, tam pizamke, szminki, karteczki, inne
                  pierdoly. Zapytala tylko jaka ma gwarancje, ze nie uzaleznilem sie
                  od tego co w przeszlosci. Nie ma zadnej, ale moze zaufac i juz
                  • lacido Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 22:08
                    kobieta kamikadze <lol> młody wiek ją tłumaczy, oby tylko sie nie łudziła ze Cię
                    zmieni, nie wiem czy jej zazdrościć naiwności czy raczej żałować ;///
                    Mam nadzieję ze za jakiś czas nie przeczytam tekstu w stylu: za dobra była dla mnie.
                    To nie jest osobisty atak tylko mam na uwadze Twoje poprzednie posty
                  • kata80 Przypadek Wesmar 06.02.08, 11:34
                    Niech Ci moralnie idealnie funkcjonujacy forumowicze opowiedza o
                    swoich "idealnych" zwiazkach.
                    Ludzie - czy wy ni znace zycia? Gdzie wy mieszkacie? Jak zyjecie?
                    Jaka to wies ?
                    Zycie to ciagle niespodzianki.
                    Nie reguly.
                    To ze Wesmar bawil sie - nie znaczy ze tym razem to zabawa. Sama
                    jestem z mezczyzna ktory dla mnie zucil zone i corke. I ja takze -
                    podobnie jak Wesmar doslownie bawilam sie mezczyznami delektuijac si
                    swoboda i niezaleznoscia pod kazdym wzgledem. Ale dla czlowieka
                    wartego mojej milosci jestem wiernai oddana.
                    Popatrzcie troche w lewo, troche w prawo i czasami o 34 % na polnoc
                    lub 27 na polodniowy zachod, nie tylko w jedna strone nazywaaca sie
                    dretwosc.
                    PS do Wesmar osobiscie : gratuluje wyboru kobiety ktorej pragniesz.
                    • wesmar Re: Przypadek Wesmar 07.02.08, 11:39
                      dzieki, sam ja uwiodlem!
          • robwojcik Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 15:48
            Człowieku opanuj się. Powoli, żebyś nie wpadł z deszczu pod rynnę.
            Ta której śniadania już umiesz robić na 100% będzie gorsza od tej
            cywilnej. Wiem co mówię, żeniłem się 3 razy i mam prawie 70 lat.
            Niech cie Pan Bóg ma w swojej opiece. Pozdrawiam. Zresztą górale
            mówią: jak sie nie przewrócisz to sie nie nauczysz.
            • wesmar Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 16:01
              nie podwazam Twojego dosw., ale nie sadze, ze byłaby lepsza. Ta
              cywilna siedzi juz w USA 4-ty rok i nigdy nie wroci do Polski,
              zreszta nie chcialbym jej bo jej nie kocham. Ta nowa jest Polka:
              urocza, pracowita, typ "business woman" ale z wartosciami. Jest
              zdecydowanie za wczesnie by wybiegac w przyszlosc, ale czy i Ciebie
              nie ostrzegali? W koncu probowales 3-kroc. Sniadanie zrobilem od
              siebie sam, Ona robi duzo wiecej, w mieszkaniu mam blysk, w
              lazience/kuchni wszystkie mozliwe czysciki, jest inaczej, az milo.
              Brak mi tylko troche mojego "pieprznika" lutownice, oscyloskop
              wszystko pochowane :( Jak zbuduje dom to sobie zorganizuje wszystko
              inaczej. Jesli mi sie nie powiedzie nie omieszkam napisac.
              Pozdr.
    • yidele Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 13:08
      Prawde, synu, prawde. A juz napewno o tym ze w duzej mierze to samolubne
      manipulantki i intrygantki. Pragmatyczne, nieslowne, nieszczere, nie posiadajace
      zadnej uwewnetrznionej koncepcji honoru, sprawiedliwosci, prawdy. O, i jeszcze
      fajnie sie je dyma.
      • 2_x_duck Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 16:21

        > Prawde, synu, prawde. A juz napewno o tym ze w duzej mierze to samolubne
        > manipulantki i intrygantki. Pragmatyczne, nieslowne, nieszczere, nie posiadajac
        > e
        > zadnej uwewnetrznionej koncepcji honoru, sprawiedliwosci, prawdy. O, i jeszcze
        > fajnie sie je dyma.

        Piszcie, bo ja sie z checia dowiem czegos nowego :)
      • polska_potega_swiatowa Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 07.02.08, 11:11
        yidele napisał:

        > Prawde, synu, prawde. A juz napewno o tym ze w duzej mierze to
        > samolubne manipulantki i intrygantki. Pragmatyczne, nieslowne,
        > nieszczere, nie posiadajace zadnej uwewnetrznionej koncepcji
        > honoru, sprawiedliwosci, prawdy. O, i jeszcze fajnie sie je dyma.


        Aha, a Ty tylko sugerujesz ze powinienem cieszyc sie ze kobiety maja
        (wedlug ciebie) 10 wad na 1 zalete?

        Wiesz, chyba powinno byc partnerstwo i rownouprawnienie.

        • yidele Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 09.02.08, 11:06
          polska_potega_swiatowa napisał:

          > yidele napisał:
          >
          > > Prawde, synu, prawde. A juz napewno o tym ze w duzej mierze to
          > > samolubne manipulantki i intrygantki. Pragmatyczne, nieslowne,
          > > nieszczere, nie posiadajace zadnej uwewnetrznionej koncepcji
          > > honoru, sprawiedliwosci, prawdy. O, i jeszcze fajnie sie je dyma.
          >
          >
          > Aha, a Ty tylko sugerujesz ze powinienem cieszyc sie ze kobiety maja
          > (wedlug ciebie) 10 wad na 1 zalete?
          >
          > Wiesz, chyba powinno byc partnerstwo i rownouprawnienie.
          >
          Skad, zeby sie odrazu cieszyc...taka juz jest natura tej bestii. Mozesz je
          lubic, kochac, nienawidzic i cokolwiek jeszcze zechcesz, ale ich nie zmienisz. w
          najlepszym razie prozne czeczotki a w najgorszym strach sie bac, bo takiej
          umyslnej, wyrachowanej perfidii zaden facet nie zrowna. Ale, jak juz mowilem,
          fajnie sie je dyma. No i bywa ze dopoki relacje sa na stopie niezobowiazujacej
          to potrafia udawac zainteresowanie kwestiami ktore chlopakow interesuja, wiec
          dla niedowartosciowanych jak znalazl, przynajmniej dopoki okres regularny jest....
    • sibeliuss Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 13:11
      Sprawa o której piszesz jest typowa w społeczeństwach południowych,
      gdzie faceci są dla siebie otwarci i na każdy temat rozmawiają
      swobodnie. U nas każdy facet boi się tematu relacji z kobietami, bo
      nie jest pewien czy dobrze postępuje i jest wystarczająco "męski".
      • menk.a Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 09:20
        Sib ja Cię proszę: nie dorabiaj ideologii do historii PPS;))))))
    • gardenia_nowak Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 13:28
      Eh, gdyby życie było takie proste...
      Myślisz, że rzucenie tych kilku banałów uchroni twoich
      hipotetycznych synów przed cierpieniem w miłości? Nie sądzę.
      A poza tym to co dobre dla Ciebie, wcale nie musi być dobre dla
      twojego dziecka.



    • kilio Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 13:34
      Człowiek ma to do siebie, że niestety uczy się na własnych błędach.
      Nie twierdzę, żeby nie mówić i tłumaczyć dzieciom, ale jeżeli chodzi
      o temat miłości, uczuć i czegoś nie do końca zrozumiałego to i tak
      zawsze kierujemy się swoimi przeczuciami. Na "dobre rady" nie
      zwracamy uwagi. Ot tyle.
      • karussell Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 14:09
        Piszę z perspektywy wchodzącej w dorosłość kobiety.
        Może i jest parę sposobów na udany związek i warto się swymi
        doświadczeniami dzielić z dziećmi, ale wg. mnie jednostkowe
        uwarunkowania rodzinne, społeczno-historyczne, ekonomiczne itp. w
        przypadku każdego pokolenia są inne, a i one grają przecież pewną
        rolę w życiu pary.
        Do wiadomości przyjmuję tylko jedna radę: NIGDY NIE PODCHODŹ
        CYNICZNIE DO MIŁOŚCI! i to chyba jedyna wskazówką, którą chciałabym
        przekazać przyszłym pokoleniom.
        • olek_m Re: I to jest właściwy przekaz dla młodej kobiety. 06.02.08, 14:24
          "Nigdy nie podchodź cynicznie do miłości."
          Kobieta musi być dobra.

          Ale to nie ma nic do przekazu dla młodego mężczyzny.
          Młody mężczyzna powinien wiedzieć, że musi mieć jaja i być w miarę konsekwentny.
          I to załatwi wszystko...
    • lacido Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 14:47
      do kobiet trzeba podchodzic z
      > dystansem, i ostroznie, ze one czesto sa egoistyczne, bawia sie
      > meskimi uczuciami, i ze milosc to ruletka

      myśle, że takie gadanie mogłoby faceta zniechęcić do kobiet tzn z góry
      zakładałby ze kobiety właśnie takie są a przecież nie wszystkie chyba :)

      Dlatego zamierzam pomoc moim wlasnym
      > synom w tej materii! :)

      masz ich już <rotfl>
    • frankhestain traktowales czy traktujesz kobiety 04.02.08, 15:20
      tak jak twoj ojciec twoja matke wychowujemy sie przez modelowanie zadne wyklady
      nic nie daja
    • barenaked.lady nic, ale czegoś n/txt 04.02.08, 15:41
    • 4jja Szkoda że wy faceci macie taka b. prosta konstrukc 04.02.08, 15:51
      konstrukcje, a tak nie wiele trzeba wiedzieć żeby poznać dobra dziewczyne, ale
      wy jesteście ślepi dla was ładne to co sie błyszczy...nie patrzycie na dusze
      tylko na tyłek i biust,, czy nie mam racji??? sami jesteście sobie winni i wcale
      mi was nie żal,,,może czasami troche w końcu tez jesteście ludżmi.
      • 2_x_duck Re: Szkoda że wy faceci macie taka b. prosta kons 04.02.08, 16:24
        A co komu po charakterze, jak ma nascie albo dwadziescia lat, a tylek gruby,
        szkla na nosie, tradzik na twarzy ? Kobieta musi dbac o siebie, co komu po
        charakterze jak sie bedzie bal ja patykiem dotknac :))
      • olek_m Re: To jest kwestia rozumu 06.02.08, 14:28
        Jak byś była mądra, to byś zakręciła się wokół faceta o ileś tam starszego, aż
        twoja fizyczność będzie zaletą.
        Jeśli brakuje rozumu to widzisz, faceci nie lubią głupich kobiet.
      • polska_potega_swiatowa E tam, pleciesz bzdury 07.02.08, 11:18
        4jja napisała:

        > Szkoda że wy faceci macie taka b. prosta konskonstrukcje, a tak
        > nie wiele trzeba wiedzieć żeby poznać dobra dziewczyne, ale wy
        > jesteście ślepi dla was ładne to co sie błyszczy...nie patrzycie
        > na dusze tylko na tyłek i biust,, czy nie mam racji??? sami
        > jesteście sobie winni i wcale mi was nie żal,,,może czasami troche
        > w końcu tez jesteście ludżmi.

        Moja eks w ktorej sie zakochalem, uroda nie blyszczala a i tak sie
        na niej sparzylem, okazalo sie ze jest egoistyczna na potege. Choc
        mi sie podobala jej uroda, to sama ona o tym wiedziala ze nie jest
        idealem, i nie byla typem dziewczyny ktora podoba sie wszystkim.

        No i co mi powiesz w takim przypadku? Cos sie zdaje ze twoja teoria
        spalila na panewce.
    • szyszkasosny Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 19:28
      Te same słowa można przenieść do forum o kobietach i włożyć w usta jakiejś
      mamusi pouczającej córkę.
      A tak w ogóle pomyśl i przyznaj się z ręką na sercu, czy nauk swojego ojca
      wysłuchałbyś wtedy z uwagą i dostosowałbyś się do nich? Każdy idzie przez własną
      drogę życia i uczy się na własnych błędach, rzadko korzystając z nauk rodziców.
      Szczególnie dotyczących spraw sercowych.
      • somekindofhope Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 19:45
        Temat ważny i wreszcie godny zabrania głosu. Owszem, człowiek się uczy na
        własnych błędach, ale i cudze dają do myślenia - nie musimy błądzić po
        manowcach, skoro widać, że inni błądzą i widać, co z tego wynika.

        A ojcowskie wskazówki o postępowaniu z kobietami mogą być cenne, zwłaszcza, by
        unikać podstawowych błędów. A dalej to już szczęście musi pomóc.
    • teyoo Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 21:25
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > moge powiedziec ze przejrzalem kobiety
      > na wylot, i wiem dokladnie jak z nimi postepowac

      Co ty nie powiesz? Znaczy co, kobiety są jakimś jednym tworem, do którego
      istnieje uniwersalna instrukcja obsługi? Może tak trochę szacunku, kobiety są po
      prostu ludźmi, nie potrzeba ich w żaden sposób "objaśniać".. no co za bzdury
      wierutne.. :|
      Wiesz 'jak z nimi postępować'? Ciekawe, ciekawe, do jakichże to madrości
      doszedłeś? Mam nadzieję, że nie do takich w stylu "bach babę w piach" albo
      "wiesz synku, kobiety są uczuciowe i lubią dostawac kwiatki, bla bla".
      Świat realny jest nieco bardziej skomplikowany niż ci się zdaje, więc nie bardzo
      rozumiem, gdy piszesz, że "przejrzałeś na wylot" połowę ludzkości. Taki z ciebie
      znawca, że wiesz dokładnie wszystko o kobiecie 25-letniej, pewnej siebie
      studentce, 75-letniej moherowej babci z terenów popegeerowskich, emerytowanej
      nauczycielce łaciny, 18-letniej miłośniczce sportów ekstremalnych, 40-letniej
      bizneswoman.. chcesz powiedzieć, że do tych wszystkich Indywidualności istnieje
      jeden sposób 'obsługi'? Mam dziwne wrażenie, że pisząc "kobiety", masz na myśli
      jakąś bliżej niesprecyzowaną 'masę', jakiś dziwny 'twór', który jest
      niezrozumiały i którego trzeba się 'uczyć'. Nie pojmuję takiego myślenia.
      Ja nie dzielę ludzi na masę pt. "kobiety" i na masę pt. "mężczyźni", przypisując
      im jakieś tajemnicze właściwości do tego. Każdy człowiek jest dla mnie
      indywidualnością - i mężczyzna, i kobieta. Nie lubię generalizowania, to dobrze
      wychodzi tylko Chińczykom;)

      Myślę, że zanim wypierzesz synkowi mózg swymi mądrościami, powinieneś jeszcze co
      nieco przemyśleć:) A zresztą, niech syn myśli sam;)
      • kasik68 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 21:31
        Brawo, za poprzedni post!
        Ja z kolei , gdy poznawalam faceta, to podsluchiwalam czy myje rece po
        skorzystaniu z toalety.
        Interesowalo mnie tez czy myje zeby, zmienia codziennie gacie i skarpety.
        Niestety , to nie jest "oczywista oczywistosc".
        • remez2 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 21:39
          > Interesowalo mnie tez czy myje zeby, zmienia codziennie gacie i skarpety.
          Sorki a co z koszulą?
        • liberata Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 21:43
          Ja myślę, że pogadać nie zaszkodzi. Ale nie o kobietach w ogólności,
          że niedobre, zdradzieckie, wyrachowane i bez kija nie podchodź,
          tylko o tej jednej konkretne kobiecie z którą syn planuje
          stworzyć/tworzy związek.
          Jeśli ojciec i syn potrafią ze sobą rozmawiać bez nerwów.
        • galba00 a nie lepiej bylo sprawdzic czy jest czysty.... 05.02.08, 03:22
          a nie lepiej bylo sprawdzic czy jest czysty, czy mu z pyska nie smierdzi,czy ma "zalobe" za paznokciami, czy mu nogi smierdza serami, a gacie nosza slady g-wna?
          czy tez tobie chodzilo o to, ze w lazience sika po palcach, wyciera tylek palcami, a palce o sciane i dlatego musi te swoje brudne lapska myc tak abys slyszala? dotyczy to takze i gaci...
          czy chodzilo tobie o to, ze zre cebule, czosnek, pali sporty i smierdzi mu z pyska jak z trampka - i dlatego musi czesto myc swoje zabki aby zabic smrod z ust
          czy zmienia skarpetki dwa, trzy razy dziennie, ale nog nie myje i butow nie zmienia i dlatego mu nogi smierdza, mimo zmienianych skarpetek?
          Kasik a co z toba? Nie chodzi o to, abys sie myla, perfumowala, zmieniala bielizne z okazji....- ale tylko o to bys nie smierdziala i nie chodzila w brudnej bieliznie, przyklapnietych kapciach, papilotach, brudnymi paznokciami ze zlazacym lakierem.....i abys taka byla nie od swieta ale na codzien.....
    • remez2 Re: Masz szansę na nagrodę w konkursie 04.02.08, 21:35
      "Żart roku". Gratuluję dobrego samopoczucia i oby Twoi synowie nie potraktowali
      Twoich rad poważnie. pozdro
    • blq Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 04.02.08, 23:57
      Naucz syna by:

      1. wiedział że kobiety są bardzo różne. jedne się bawią uczuciami inne nie.
      bawią się głównie te "z przeszłością" choć nie zawsze i nie tylko.

      2. niech się nie ugania za dziewczynami zbyt wcześnie. bo się szybko wypali i
      wyniszczy. na wszystko przyjdzie czas.

      3. niech nie będzie egoistą.

      4. niech nie pokazuje że mu bardzo zależy. to zniechęca dziewczyny, sam nie
      wiem, czemu (tzn wiem, ale nie rozumiem.... albo i rozumiem, ale nie
      pochwalam.... a raczej pochwalam, ale nie wobec MOJEJ osoby)

      5. niech będzie szczery

      6. niech się nie da "omamić" miłością. to musi isc w parze zakochanie fizyczne,
      chemiczne, psychiczne... nie jakiś obłęd, szał...

      7. niech sobie daruje dziewczyny w ktorych zakochuje sie natychmiast. pomijając
      ekstremalne przypadki to zwykle odkochanie przychodzi rownie szybko co zakochanie.

      8. związek oparty na seksie jest rownie beznadziejny co zwiazek, w ktorym seks
      nie jest udany

      9. dziewczyna przyjaciela to bardzo zły pomysł na podbój miłosny

      10. jakość, a nie ilość.


      to tak pokrótce, moje obserwacje, no i trochę praktyki też.
      • liberata Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 00:27
        Punkt 5 wyklucza 4.
      • nemo1968 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 08:19
        11. trzymać poziom i stawiać wysokie wymagania, mam na mysli bycie w
        związku. Ani nie zdominowac, ani nie pozwolić sobie na rolę "pieska"
        gotowego łasić się na każde żądanie. Dawać dużo, a jeżeli nie
        otrzymuje się w zamian tego samego odchodzić :).

        12. poznawać dużo kobiet przed 30-stką, na towarzyszkę życia
        wybierać kobietę 10 lat młodszą, nie wcześniej niż samemu osiągnie
        się 30 stkę i zrozumie się, ze są inne rzeczy równie ważne w życiu
        jak kariera, np. golf :).

        13. Zaakceptować to, ze seks wymaga treningu i pogłębiania wiedzy
        tak samo, jak każde inne "hobby" :) I po prostu starać się :)

        14. Często przeprowadzać "test klepniętego pośladka" w celu
        weryfikacji kobiecych słów :). Czyli....zaskakiwać i działać
        niekonwencjonalnie. Stary schemat: Ona "zależy mi na tobie"
        On "udowodnij" ;).

        :) nemo
        • kaba4 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 08:55
          "test klepniętego pośladka"?????? Co to takiego????
          • nemo1968 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 08:57
            > "test klepniętego pośladka"?????? Co to takiego????

            To wiedza tajemna :). Trzeba być w bractwie....:)
      • olek_m Re: 2 X tak 8 X nie 06.02.08, 14:34
        Naucz syna by:

        1. wiedział że kobiety są bardzo różne. OK
        2. niech się nie ugania za dziewczynami zbyt wcześnie. bo się szybko wypali i
        wyniszczy. na wszystko przyjdzie czas. ZACZNIE SIE UGANIAC JAK HORMONY ZACZNA
        DZIALAC, A TEN TEKST JEST P. STAREGO DZIADKA SLABEGO NA UMYSLE.
        3. niech nie będzie egoistą. MEZCZYZNA POWINIEN BYC EGOISTA, ALE JEGO EGOIZM
        POWINIEN OBEJMOWAC RODZINE.
        4. niech nie pokazuje że mu bardzo zależy. BZDURA I ABSURD. NIECH POKAZUJE CO
        CHCE BYLE DZIALALO.
        5. niech będzie szczery BZDURA I ABSURD. PRAWDA W OCZY KOLE.
        6. niech się nie da "omamić" miłości GADANIE STAREGO DZIADKA, KTORY SAM ZA MLODU
        BYL INNY
        7. niech sobie daruje dziewczyny w ktorych zakochuje sie natychmiast. pomijając
        ekstremalne przypadki to zwykle odkochanie przychodzi rownie szybko co
        zakochanie. GADANIE STAREGO DZIADKA, KTORY SAM ZA MLODU BYL INNY
        8. związek oparty na seksie jest rownie beznadziejny co zwiazek, w ktorym seks
        nie jest udany GADANIE STAREGO DZIADKA, KTORY SAM ZA MLODU BYL INNY
        9. dziewczyna przyjaciela to bardzo zły pomysł na podbój miłosny
        OK SOLIDARITY FOR EVER
        10. jakość, a nie ilość. ILOSC KOBIET PRZECHODZI STOPNIOWO W JAKOSC TO NATURALNE
    • naprawdetrzezwy Twój ojciec zna wszystkie kobiety na świecie? 05.02.08, 08:25
      I masz pretensje, że o każdej z nich ci nie opowiedział?

      Może ich nie byzkał i nie wie?
      • damianbsc Re: Twój ojciec zna wszystkie kobiety na świecie? 05.02.08, 09:04
        a moze lepiej ich zosaw, niech maja wlasne zycie, wlasne problemy, bledy i
        doswiadczenia - to czesc zycia przeciez jakze wazna
    • menk.a Re: niczego dobrego nie nauczy 05.02.08, 09:21
      Koniec tematu;)
      • nemo1968 Re: niczego dobrego nie nauczy 05.02.08, 09:22
        Łał :) skąd taki krytyczny pogląd?
        • menk.a Re: niczego dobrego nie nauczy 05.02.08, 10:07
          Przecież zaprzeczając tezie PPS zostanę oskarżona o herezję i
          solidarność jajników, frustrację i nie wiadomo co jeszcze. Ja tylko
          spełniłam oczekiwania;)
    • towditowdi Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 09:29
      No nie mogę, że też takie pytanie przyszło Ci do głowy. A gdyby
      Ojciec Ci powiedział, jakie to kobiety są to posłuchałbyś go? On do
      Ciebie "nie angażuj się bo kobiety to pijawki" to uważasz, że dzięki
      temu nie zaangażowałbyś się? Oczywiście nasi rodzice udzielają nam
      pewnych wskazówek, pokazują pewne rzeczy, wskazują drogę, ale to
      chyba od nas zależy jaka będzie nasza miłość, jak wyglądać będą
      nasze związki i jakie one będą. Od nas i naszych partnerek.
      Doświadczenia i mądrości życiowej uczy życie a nie Ojciec. Jak jakoś
      nie miałem „szczęścia” spotkać kobiety jakie ty spotkałeś. Zawsze
      były w porządku i nic złego na ich temat powiedzieć nie mogę.
      • nemo1968 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 09:35
        Duzo zależy od tego, jaki samemu sie ma charakter. Nie twierdze, ze
        PPS jest nadmierine zakręcony, ale tak ogólnie, to w jakis sposob
        ludzie normalni i uczciwi spotykają sobie podobnych. W tym
        kontekscie czesc uwag o "wystrzeganiu sie tych złych modliszek" moze
        byc nietrafna :).
      • aga-kosa Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 11:06
        towditowdi napisał:
        chciałbyś Synku żeby ktoś tak potraktował Twoją Matkę
        > No nie mogę, że też takie pytanie przyszło Ci do głowy. A gdyby
        > Ojciec Ci powiedział, jakie to kobiety są to posłuchałbyś go? On do
        > Ciebie "nie angażuj się bo kobiety to pijawki" to uważasz, że dzięki
        > temu nie zaangażowałbyś się? Oczywiście nasi rodzice udzielają nam
        > pewnych wskazówek, pokazują pewne rzeczy, wskazują drogę, ale to
        > chyba od nas zależy jaka będzie nasza miłość, jak wyglądać będą
        > nasze związki i jakie one będą. Od nas i naszych partnerek.
        > Doświadczenia i mądrości życiowej uczy życie a nie Ojciec. Jak jakoś
        > nie miałem „szczęścia” spotkać kobiety jakie ty spotkałeś. Zawsze
        > były w porządku i nic złego na ich temat powiedzieć nie mogę.
        • towditowdi Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 15:14
          Szkoda, że nie doczytałaś do końca lub może szkoda, że nie
          zrozumiałaś o co mi chodziło. To PPS pisał o tym, że w swoim życiu
          nie spotykał idealnych kobiet i pierwsza część mojej wypowiedzi
          dotyczyła właśnie takiej hipotetycznej sytuacji (kobiety): PPS
          spotyka kobietę, która nie jest kobietą idealną (przez PPS nazwana
          kobietą do której trzeba podchodzić z dystansem, i ostrożnie,
          egoistką, bawiącą się męskimi uczuciami. A przeze mnie nazwana po
          prostu pijawką). I to przed taką kobietą swojego syna pragnie
          ustrzec jego ojciec, a syn, jak każdy syn nie słucha ojca w takiej
          kwestii. I gdybyś przeczytała ze zrozumieniem co napisałem dalej to
          przeczytałabyś, że ja „pijawek” w swoim życiu nie spotkałem (choć
          mam świadomość że takowe istnieją) a o kobietach w sensie ogólnym,
          na podstawie własnych doświadczeń nie mogę powiedzieć ani jednego
          złego słowa. Zrozumiała, czy coś jeszcze wyjasnić?
          • forresty Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 06.02.08, 11:11
            jakbym słuchał ojca to bym do dziś pewnie nie wiedział co w spodniach noszę.
            Kompletnie nic nie mówił .
            Wychodzę z załozenia ze pewnych rzeczy człowiek sam jest w stanie się nauczyć a
            odkrywanie kobiet przez pryzmat doświadczeń ojca... sorry. jakby ojciec z matką
            mi mówili co i jak mam robić to chyba zafundowałbym sobie ślub w wieku 18 lat i
            rozwód po dwóch latach bo ona była taka dobra fajna i w ogóle...
    • bubster :-P 05.02.08, 16:12
      polska_potega_swiatowa napisał:

      >
      > Teraz jako 34 letni mezczyzna moge powiedziec ze przejrzalem
      kobiety
      > na wylot,

      Nobel dla Pana :-P
      zechce Pan maluczkim swojej wiedzy tajemnej udzielić?
    • vgrin Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 16:26
      Powinien nauczyć gdzie jest góra a gdzie jest dół. I że miejsce kobiety jest
      przy garach.
    • veroy Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 05.02.08, 19:03
      ja bym się tam Polskiej Potęgi Światowej nie czepiała, że nie
      przejrzał, że nie wie, że uogólnia bo są różne kobiety...
      Jasne ,że są różne, co nie zmienia faktu, że wszystkie (choć
      oczywiście zawsze są wyjątki ,ale mówimy o ogóle ;)) mają pewne
      wspólne cechy, wynikające z ich kobiecej natury.

      Polska Potęgo Światowa, jedyne o co mogę się przyczepić, to
      charakter twojej wypowiedzi - wypływa z niej jakaś niechęć do
      kobiet , co z kolei sugeruje, że przeceniasz swoją wiedzę w kwestii
      ich natury i sztuczek zaś twoja ocena nie jest obiektywna. Nie
      przeczę, że posiadasz wiedzę na temat kobiet (której brak w twoim
      wieku byłby raczej nienaturalny), stwierdzam jednak z całą
      pewnością, że wiedza ta jest raczej powierzchowna i nie zadałeś
      sobie trudu ,by odnaleźć przyczynę stanów rzeczy, które na podstawie
      doświadczeń odnotowałeś w swojej głowce ;) Gdyby było inaczej, nie
      byłoby słychać w twojej wypowiedzi wyraźnego żalu, gdyż rozumiejąc
      motywy wybaczyłbyś kobietom czy raczej nie osądzał byś ich tak ostro
      i nie pisałbyś o nich w tak brutalny sposób - zapewniam cie, jest
      całe mnóstwo okoliczności łagodzących , sugerują więc poszukać
      więcej wylotów w tym przejrzeniu ;)

      Dołączam sie też do przedmówcy, który prosi o uchylenie rąbka
      tajemnicy. Mógłby z tego wyniknąć ciekawy wątek .
    • demonii A co opowiesz córkom o kobietach? 05.02.08, 19:44
      Czy będziesz je tylko chronił przed palantami ? :>
    • primum_non Re: Czy są kobiety lepsze i gorsze ? 06.02.08, 04:32
      Uważam,że są dwa motta ważne w tym zagadnieniu:
      "gdzie diabeł nie może,tam kobietę pośle" to nie dowcip.
      i słowa jednej z piosenek Leonarda Cohena w bardzo swobodnym
      tłumaczeniu:"wcześniej nie wiedziałem,że życie to wojna każdego z
      każdym".Oczywiscie ta gorycz nie powinna zakłócić słodyczy,to raczej sytuacje
      ekstremalne,kiedy schodzi się poniżej poziomu akceptacji.Moja rodzina ma raczej
      negatywną tradycję.Miłość w pewnym sensie zaślepia,a nawet seks zaślepia,ma to
      swoje dobre i złe strony,pytanie też dla kogo.Czy mężczyzna może być niedojrzały
      i niedoświadczony ?To sprawa dośc indywidualna,ale powszechna.Trudno też
      podejrzewać,ze kobieta krzywdząc mężczyznę wie co robi,ona nie jest po prostu w
      dobrej władzy mężczyzny.
      • pierejstrojka Re: Czy są kobiety lepsze i gorsze ? 06.02.08, 05:27
        ha! Ostatnie Twoje zdanie zabiło całą resztę!
    • pierejstrojka Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 06.02.08, 05:25

      A nie uważasz, że każda osoba, czy to mężczyzna, czy kobieta, to osobne
      osobowości, i nie ma recepty, na te złe i dobre, i na tych złych i dobrych?
      Wszyscy parzymy się (ż, czy rz?), takie życie... niestety. I niestety, nie
      wierzę Ci, że poznałeś psychikę kobiecą, bo jestem kobietą i dalej siebie nie
      znam... I męża mego tez do końca nie. Bo z wiekiem się zmieniamy. Ale piękne
      jest to, że chcemy sie poznawać dalej.. A nie oszukiwać, że się znamy...
      • ibelin26 Re: Co ojciec powinien uczyc syna o kobietach... 06.02.08, 09:39
        Nie pamiętam na jakim filmie widziałam taką scenę:

        Nastolatek przychodzi do dziadka pogadać o kobietach (rozterki
        uczuciowe), dziadek popatrzył na młodego, i zapytał – widziałeś
        kiedyś nagą kobietę?

        - Tak – odpowiada wnuczek lekko zawstydzony
        - No to wiesz o kobietach tyle samo co ja.

        A tak na marginesie, rzadko kiedy słuchamy mądrych rad swoich
        rodziców. I taka jest kolej rzeczy, że aby zrozumieć trzeba
        doświadczyć na własnej skórze.

        Gdybyśmy polegali tylko na radach starszych i nie ryzykowali to
        pewnie do tej pory mieszkalibyśmy w jaskiniach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja