lidka_77 mi sie to z biskupem kojarzy 13.02.08, 17:09 chyba nie znam facetów z sygnetami hmm Odpowiedz Link Zgłoś
info-tw Re: Sygnet na palcu faceta 24.05.08, 12:25 Nie to nie alfons to jakieś bezguście :/ Odpowiedz Link Zgłoś
no_okki Re: Sygnet na palcu faceta 26.05.08, 13:46 info-tw napisała: > Nie to nie alfons to jakieś bezguście :/ = zależy od gustu degustującego.../ miło mi, że dokopałaś się do tak odległego posta, wywlekając go pod wierzch.../;d;p Odpowiedz Link Zgłoś
szuja3 Re: Sygnet na palcu faceta 24.05.08, 23:11 > czy to już alfons? Oł,noł! Gościu jest po prostu kategorii "S"! Hrabia von Hohsztapler, Pan na Targówku i Szmulowiźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
no_okki Re: Sygnet na palcu faceta 26.05.08, 13:47 szuja3 napisał: > > czy to już alfons? > > Oł,noł! Gościu jest po prostu kategorii "S"! > Hrabia von Hohsztapler, Pan na Targówku i Szmulowiźnie. = niczym mercedes S - ka ?/;d;p Odpowiedz Link Zgłoś
maximille Re: Sygnet na palcu faceta 21.11.08, 15:17 Jeżeli chodzi o sygnety rodowe: nie ma powrotu do status quo ante. Cywilizację europejską przeorała rewolucja, a nasza Europa umiera i jedyna arystokracja, jaka może się tu jeszcze pojawić to arystokracja islamska, nie wiem czy będą nosić sygnety ;-P W takiej sytuacji kulturowej można sobie nosić co i gdzie się chce. Nie dziwi mnie natomiast, że ludzie z awansu społecznego trzęsą się nad tym, aby nie zostać posądzonym o nieznajomość savoir vivre'u. I oni najzażarciej bronią jego zasad. Nie wszyscy mają swobodę w uznaniu, że nie jest on prawdą objawioną. A Wokulski mógł sobie pozwolić na swobodny gest jedzenia ryby nożem i widelcem ;-P Dla ułatwienia dodam, że nie dlatego, iżby nie miał wychowania. A dlaczego mógł? Zgadnij, koteczku. Odpowiedz Link Zgłoś
showmessage Re: Sygnet na palcu faceta 21.11.08, 15:32 Zależy od tego jaki sygnet i co symbolizuje. Jeśli tylko głupotę właściciela to pewnie dwie pierwsze opcje wchodzą w grę. Trzecia natomiast o ile mamy do czynienia faktycznie z kimś z arystokracji i jest to jego rodowa pieczęć. Myślę że obecnie łatwiej spotkać kogoś z kupionym tytułem niż faktycznym. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś