przytulanie = seks?

08.02.08, 14:26
podobno (wiesc gminna niesie :) gdy kobieta przytula sie sie do mężczyzny jest
to dla niego sygnałem, że chce czegoś więcej, jest to jakby element gry
wstępnej i jeśli na samym przytuleniu sie kończy mężczyzna jest rozczarowany.
Czy to prawda?
Żeby rozwinąć te myśl dodam, ze nie jest to mój wymysł czy interpretacja
zachowań tylko są to słowa z "pierwszej ręki" :)
Co więcej, dla meżczyzn niezrozumiała jest potrzeba bycia przytulaną.
I stad kolejne pytanie czy meżczyźni okazują uczucia w jakiś inny sposób niż
seks(oczywiście zakładajac że jest jakieś uczucie do okazania a nie tylko o
seks chodzi)? nie mam na myśli dawania prezentów troszczenie się itp
    • bellerofont.m Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 15:20
      1. Jak facet jest napalony na obiekt, który się do niego przytula, to trudno się dziwić, że wtedy podwójnie chce mu się czegoś więcej.

      2. Tak. Mężczyźni okazują uczucia w inny sposób niż seks.

      3. Potrzeby "przytulania" są bardzo indywidualnymi cechami. Jedni mają duże inni w ogóle. Ja na przykład bardzo lubie sie przytulać (bez seksualnego tła) i potrzebuje tego na co dzień. Bywało, że moje potrzeby w tym względzie przerastały potrzeby dziewczyny :)
      • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 15:47
        > 2. Tak. Mężczyźni okazują uczucia w inny sposób niż seks.

        jeszcze im powiedz, że poprzez całowanie i przytulanie to już nie będę wiedziała
        co myśleć :)
        • pawel1940 Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 18:42
          Ja powiem :-). Zebys nie wiedziala co myslec ;-).
          • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 18:59
            nie wiem co mysleć ://////

            zadowolony :)))
            • pawel1940 Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 19:39
              Wiesz gdzie mnie znalezc ;-).
              • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 19:44
                wiem.......?
                ...... że nic nie wiem :))
                • kitek_maly Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 20:20

                  O kurka, to Wy się już całujecie i przytulacie? ;-) Ja myślałam, że
                  tylko prawie. :-)
        • tacx Re: przytulanie = seks? 09.02.08, 08:59
          > jeszcze im powiedz, że poprzez całowanie i przytulanie to już nie będę wiedziała
          > co myśleć :)

          Tak... czasami dają kopa w dupę ;-). Wy byście chciały chyba żeby tu
          wykaligrafiwać wzór zachowania faceta . Ot coś w rodzaju e=mc2. każdy jest inny
          i tyle
      • kitek_maly Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 18:07

        Ja na przykład bardzo lubie sie przytulać (bez seksualnego tła) i po
        > trzebuje tego na co dzień. Bywało, że moje potrzeby w tym
        względzie przerastały
        > potrzeby dziewczyny :)

        Ooooo mój ci on. :-))
        Takiego mena mia potrzeba. ;-)
        • pawel1940 Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 18:45
          <zazdrosnik> ;-)
          • kitek_maly Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 20:21

            :-P
    • motylanoga71 Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 15:23
      prawdziwi mezczyzni przytulaja swoje kobiety.
      • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 15:50
        myślę, że przytulanie nie jest wyznacznikiem "prawdziwości" mężczyzny

        dziwi mnie tylko, że nie wszyscy mężczyźni rozumieją potrzebę przytulania
        • motylanoga71 Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 16:03
          prawdziwy mezczyzna nie wstydzi sie uczuc. Czy to przytulania czy tez lez, a to
          dlatego ze jest pewny siebie i swojej wartosci a jakies srodowiskowe opinie ma
          glebokowo w.... nosie :)
          • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 16:07
            mnie nie chodzi o ukrywanie bądź okazywanie uczuć tylko o to, że facet (o którym
            piszę w pierwszym poście) nie rozumie ładunku emocji jaki niesie ze sobą
            przytulenie, nie rozumie dlaczego jest to dla kobiety miłe i oczekuje ze
            przytulanie to wstęp do seksu.
            Oczywiscie zgadzam sie co do tego, że mężczyzna powinien okazywać uczucia tylko
            w jaki sposób to robi pomijając np prezenty i troskę
            • nom73 Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 17:20
              Przytulanie jest bardzo fajne, tylko, że to bardzo podnieca. Jeżeli kończy się
              tylko na samym przytulaniu to pozostają niezaspokojone pragnienia, z którymi
              ciężko jest sobie poradzić. :-)
              O ile samo przytulanie sprawia mi przyjemność o tyle później czuję się
              przygnębiony, nie wiem, może jestem niedojrzały emocjonalnie. :-)
              • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 18:55
                właśnie o to mi chodziło
                tylko czy takie przytulnie gdy kobieta potrzebuje wsparcia, bo ma jakiś problem
                czy czuje się nieszczęśliwa też budzi pragnienie?
                • nom73 Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 22:31
                  lacido napisała:

                  > czy czuje się nieszczęśliwa też budzi pragnienie?

                  To zależy.
                  Mogę mówić za siebie, a dawno nie byłem z kobietą, że tak, budzi pożądanie. :-)
                  W momencie, gdy ktoś regularnie uprawia seks, albo ma mały temperament samo
                  przytulanie nie budzi u niego aż takich emocji. :-)

                  • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 22:34
                    > Mogę mówić za siebie, a dawno nie byłem z kobietą, że tak, budzi pożądanie.
                    :-) W momencie, gdy ktoś regularnie uprawia seks, albo ma mały temperament samo
                    przytulanie nie budzi u niego aż takich emocji. :-)

                    no tak, z tym to i ja sie zgodzę :)) nawet we mnie przytulanie wzbudziłoby
                    pożądanie po miesiącach abstynencji :P
                    • tacx Re: przytulanie = seks? 12.02.08, 09:24
                      > no tak, z tym to i ja sie zgodzę :)) nawet we mnie przytulanie wzbudziłoby
                      > pożądanie po miesiącach abstynencji :P

                      heh... powiem szczerze. zależy z kim. przytulają mnie babki , ciotki i kto tam
                      sie nawinie pod rękę i bynajmniej nie wywołuje to we mnie choćby cienia emocji
                      bo nie cierpię tego. Koleżanek nie przytulam bo się nie da - zawsze z tego były
                      tylko kłopoty, bo okazuje sie ze to ja przytulałem jak kolega a one nie bardzo.
                      No ale jak już się trafi coś fajnego z dobrym charakterem, miłą
                      powierzchownością i maślanym wzrokiem wpatrzonym we mnie , to jak coś takiego
                      przylepi się do klaty to he he ...nie tylko serce rośnie ;-).Nie powiem... very
                      nice - nawet jak się nie kończy czymś wiecej ( a musi?) Tak, to ma kontekst
                      seksualny i to bardzo silny jeśli robi sie to z konkretną osobą i w określonym
                      kontekście. Ale ja jak napisałem - z koleżankami już tego nie robie bo predzej
                      czy później kończyło się to niedobrze. To znaczy było dobrze do następnego dnia.
                      Zwykle speszone jakieś takie były. No nie wiem ... może ja już tak miałem że jak
                      było przytulanie to zaraz buzi buzi i musiałem na miejscu gasić ogień bo
                      wiedziałem że to siostra kumpla, dziewczyna kolegi z którym miała kłopoty itd...
                      PO co mi jakies kłopoty później. Echhh... kiedy to było. Fajne czasy .
                      Ech co mi tam... powiem: Uwielbiam to robić ale nie z każdym po prostu i tyle.
                      Czołem
                      • lacido Re: przytulanie = seks? 12.02.08, 12:36
                        rozumiem
                        też nie miałam na myśli przytulania z kim popadnie, no chyba, że jak sie z kimś
                        wita albo żegna mając na uwadze dłuższą nieobecność.
                        A z kolegami to czasem zdarzały sie przytulańce typu "jakaś ty biedna i
                        nieszczęśliwa to che chociaż przytulę" takie pół żartem :)
                        Zdecydowanie lepiej unikać przytulania z osobami niepewnymi tzn takimi co do
                        których intencji nie jestem pewna, czyli czy nie zamarzy im sie coś jeszcze w
                        momencie gdy ja nie mam na to ochoty.

                        "jak już się trafi coś fajnego"
                        jakoś przedmiotowo to zabrzmiało

                        Fajne czasy .
                        > Ech co mi tam... powiem: Uwielbiam to robić

                        a jeszcze jak są sprzyjające okoliczności to grzech nie skorzystać :)))
      • she_5 Re: przytulanie = seks? 26.05.08, 23:56
        motylanoga71 napisał:

        > prawdziwi mezczyzni przytulaja swoje kobiety.

        Myślę, że założycielce wątku niekoniecznie chodziło o SWOJE kobiety.
        Pewnie szuka rozgrzeszenia dla swoich słabości - no bo w końcu
        przytulanie się do NIE SWOJEGO faceta to jest w porządku czy nie?
        • a.part Re: przytulanie = seks? 26.05.08, 23:58
          na pewno nie o to chodziło załozycielce :)

          skad ten pomysł?
    • rumnieburak Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 17:28
      Niestety lub stety to prawda. Kiedyś BBC przeprowadziła badania na grupie 450tys. ludzi z których wynikło (analiza jeszcze nie skończona), że kobiety mają dużo lepiej rozwiniętą inteligencję emocjonalną(uprzedzając zagorzałe feministki itp. nie chce na siłę tłumaczyć bezmyślności facetów). Wynika to z różnic w budowie, a zarazem w funkcjonowaniu mózgu (kobiety częściej korzystają z ciała migdałowatego => reagują emocjonalnie).

      A tak z trochę innej bańki, to koloejny dowód na to, że ciężko o prawdziwą przyjaźń damsko-męską. Prawie zawsze będą jakieś podteksty.
      • lacido Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 18:58
        to że kobiety sa bardziej emocjonalne to wiem ale nie myślałam, że takie gesty
        jak przytulenie moga mieć seksualny podtekst

        > A tak z trochę innej bańki, to koloejny dowód na to, że ciężko o prawdziwą przy
        > jaźń damsko-męską. Prawie zawsze będą jakieś podteksty.

        nie wiem tego :) ale przecież nie każdy mężczyzna ma to coś co odpowiada kobiecie
    • lidka_77 oh, a co jesli to facet chce sie przytulac? 08.02.08, 18:38
      moze to tylko chwyt, zeby osiagnac cos innego hm..
      • lacido Re: oh, a co jesli to facet chce sie przytulac? 08.02.08, 19:01
        myślę, że faceci chcą się przytulać tylko nie rozumieją dlaczego kobiety tylko
        na tym poprzestają czasem :P
    • hansii oczywiscie. 08.02.08, 19:06
      musi byc na (jakims etapie)
      a dlaczego pytasz?
      • lacido Re: oczywiscie. 08.02.08, 19:10
        jakimś czyli jakim?

        pytam bo chcę wiedzieć
        myślałam, że to odosobniony przypadek
        nigdy mi do głowy nie przyszło, że przytulanie może byc odbierane jako wstęp do
        seksu :)
        • demonii Re: oczywiscie. 08.02.08, 19:44
          Może, ale nie musi no :)
          • lacido Re: oczywiscie. 08.02.08, 19:48
            im dłuzej myslę tym bardziej dochodze do wniosku, że w moim przypadku w
            przytulaniu nie ma nic seksualnego, są bardziej jednoznaczne sposoby żeby da do
            zozumienia ze ma sie ochote na seks
            • demonii Re: oczywiscie. 08.02.08, 19:52
              Ja też przytulam sie bez seksualnych podtekstów - to znaczy... przytulam się
              inaczej gdy ta ochotę mam. Sposobów jest całkiem sporo poza przytulaniem, to fakt :)
              • lacido Re: oczywiscie. 08.02.08, 21:02
                Tylko te niuanse przytulania są w ogóle niezrozumiałe dla facetów :)

                a ciekawe czy to jest tak, że jak każda a nie ta jedyna kobieta się przytula to
                facet ma ochotę?
                • facettt oczywiscie, ze tak 08.02.08, 22:37
                  w koncu od tego jest facetem :)
                  • lacido Re: oczywiscie, ze tak 08.02.08, 22:39
                    znaczy przytulaniec od cioci Jadzi też podnieca??
                    <rotfl>
                    • facettt oczywiscie, ze tak 08.02.08, 22:54
                      lacido napisała:

                      > znaczy przytulaniec od cioci Jadzi też podnieca??
                      > <rotfl>

                      1. Pomijam zoofilie :)
                      2. W pozostalych wypadkach - tak.
                      3. co to znaczy > <rotfl>?

                      - gdyz nie jestem mocny w wulgaryzmach.
                      • lacido Re: oczywiscie, ze tak 08.02.08, 23:03
                        z ciocią Jadzią to jakbyś to zaklasyfikował?
                        masz gg? - to nie jest podryw :) jeśli wpiszesz <rotfl> to zobaczysz co Ci się
                        pojawi :P

                        a te wulgaryzmy to do czego?
                        • facettt napisalem chyba wyraznie? 09.02.08, 09:35
                          lacido napisała:

                          > z ciocią Jadzią to jakbyś to zaklasyfikował?

                          Napisalem chyba wyraznie, ze pomijam zoofilie - czyli zabawy
                          z wlasna mama, corka, siostra, czy ciocia.

                          Z pozostalymi - to sprawa najzupelniej normalna i do tego
                          (najczesciej) przyjemna :)

                          Dalej nie wiem - co to znaczy "ROTFL" - gdyz jak wspomnialem,
                          ani wulgaryzmy, ani nieinteresujace uwagi mnie nie ciekawia :)))

                          ERGO: Przytulanie mezczyznie czemus ma sluzyc :)))

                          • lacido Re: napisalem chyba wyraznie? 09.02.08, 18:31
                            z ciotką to raczej nekrofila :P

                            ja tez pytałam czy masz gg bo wtedy mógłbyś sprawdzić co to oznacza słyszałeś o
                            czymś takim jak emotikony?(emocje+ikony) <rotfl> nie ejst wulgaryzmem :P

                            przytulanie dla samego przytulania ot co :)
                            • nom73 Re: napisalem chyba wyraznie? 09.02.08, 19:07
                              lacido napisała:

                              > przytulanie dla samego przytulania ot co :)

                              A skąd jesteś, bo mnie też nie ma kto przytulić. :-)
                              • facettt napisales chyba niewyraznie? 09.02.08, 22:33
                                wlasciwa uwaga.
                                tylko pamietaj: o 6-tej rano bedziesz mial pobudke :)
                                • nom73 Re: napisales chyba niewyraznie? 09.02.08, 23:51
                                  codziennie wstaje o 6:00 :-)
                              • lacido Re: napisalem chyba wyraznie? 10.02.08, 17:08
                                No to jest nas dwoje :P
                                czy to o nie Ty wspominałeś że po 6 latach odważyłeś się zakombinować z
                                koleżanką? Coś mi tu kręcisz, chyba jakiś naciagacz z Ciebie :P

                                i widzisz ja też muszę wstawać o 6 na szczęście tylko 2 razy w tygodniu :)))
                                tylko nie wiem skad sie wziął temta wczesnego wstawania
                                • nom73 Re: napisalem chyba wyraznie? 11.02.08, 07:42
                                  lacido napisała:

                                  > koleżanką? Coś mi tu kręcisz, chyba jakiś naciagacz z Ciebie :P

                                  Nic nie kręcę.
                                  Na razie jesteśmy na etapie trzymania za rączki, o przytulaniu powiedziała, że
                                  pomyśli, a pragnienia są ogromne. :-)
                                  • lacido Re: napisalem chyba wyraznie? 11.02.08, 18:15
                                    tara rara :))))

                                    o przytulaniu powiedziała, że pomyśli
                                    a co tu jest do myślenia, sie robi a nie myśli, wg mnie etap trzymania za rączki
                                    jest bardzo związany z przytulaniem :P
                                    chyba mało spontaniczna ta panna albo Ty jakiś hmmm wyrozumiały jesteś :)
                                    • nom73 Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 08:50
                                      lacido napisała:

                                      > chyba mało spontaniczna ta panna albo Ty jakiś hmmm wyrozumiały jesteś :)

                                      Ja raczej nieśmiały jestem. :-)
                                      • lacido Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 12:41
                                        jaaaaaaaaaasne
                                        uważaj bo uwierzę :PPP
                                        • nom73 Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 13:40
                                          lacido napisała:

                                          > uważaj bo uwierzę :PPP

                                          nie znasz mnie, forum a rzeczywistość to dwie różne sprawy. :-)

                                          • lacido Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 13:43
                                            masz rację
                                            nie znam Cię i dlatego nie wierzę :)))
                                            a swoją drogą z Twoich postów pewnością siebie nie bije :P
                                            • nom73 Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 14:23
                                              No to skąd się bierze u Ciebie ta niewiara w ludzi? :-)
                                              • lacido Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 23:04
                                                niewiara?
                                                wystarczy że wierze że czlowiek jest z natury dobry :) ale to nie znacz że
                                                jestem naiwna :)
                                                • nom73 Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 23:17
                                                  lacido napisała:

                                                  > jestem naiwna :)

                                                  Ja tego nie napisałem.
                                                  Już nie będę Cię namawiać, chory jestem i nie mam ochoty na przytulanki. :-)
                                                  • lacido Re: napisalem chyba wyraznie? 12.02.08, 23:37
                                                    no nie
                                                    ja też jestem chora :PP
                                                    powymienialibyśmy się wirusami <lol>
            • kitek_maly Re: oczywiscie. 08.02.08, 20:28

              > im dłuzej myslę tym bardziej dochodze do wniosku, że w moim
              przypadku w
              > przytulaniu nie ma nic seksualnego, są bardziej jednoznaczne
              sposoby żeby da do
              > zozumienia ze ma sie ochote na seks

              A ja myślę, że faceci może nie tak wprost kojarzą przytulenia z
              seksem, ALE gdy się do nich przytulamy, to wiesz to ciepełko i
              bliskość robią swoje. :-)

              Znam przypadek taki, że przytulenie w pewnej określonej pozycji
              momentalnie dawało efekt pobudzenia. :-)) Ale przytulać bez
              podtekstów też się ten przypadek dawał. ;-) Gorzej było z
              inicjowaniem takowego z jego strony.
              • lacido Re: oczywiscie. 08.02.08, 21:04
                Kitem tak zamotałaś że nie wiem o co chodzi ;(
            • plisowanka Re: oczywiscie. 22.02.08, 21:29
              lacido napisała:
              > są bardziej jednoznaczne sposoby żeby da do
              > zozumienia ze ma sie ochote na seks

              Podaj jakieś przykłady, proszę. Oprócz tego jednoznacznego, jak złapanie mężczyzny za okolice rozporka. Jestem ciekawa, czy są jakieś inne sposoby jednoznaczne, których nie da się interpretować wieloznacznie. Bo np. całowanie można intrerpretować tak, że po prostu kobieta chciała się tylko namiętnie pocałować z facetem i tylko tyle.
    • mahadeva Re: przytulanie = seks? 08.02.08, 20:40
      w zwiazku to chyba nie jest problem :)
      a poza zwiazkiem, owszem, przytulanie = seks :)
    • no_okki Re: przytulanie = seks? 10.02.08, 15:05
      Od tego pierwszego do tamtego drugiego to już bliziutko Lacido;
      miłego dzionka...
      • viviene Re: przytulanie = seks? 10.02.08, 22:16
        fajnie tak, się poprzytulac :)
        • no_okki Re: przytulanie = seks? 11.02.08, 05:09
          to prztul się; jaka sprawa ?/:D
          • fantastic-marteczka Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 00:28
            A ja mam pytanie: bo tak sie sklada ze mam takiego kolege, kiedys cos do niego
            czulam ale nigdy mu o tym nie powiedzialam, on sie raczej domyslil ale i tak nic
            z tego nie wyszlo ale niewazne... Chcialabym sie czasami do niego przytulic ale
            tak nie zobowiazujaco, chociaz oprzec sie na jego ramieniu ale nie wiem czy nie
            bedzie w tedy na mnie zly i nie pomysli ze mu sie narzucam... co wy faceci o tym
            myslicie? aha on ma dziewczyne...
            • no_okki Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 07:26
              fantastic-marteczka napisała:

              > A ja mam pytanie: bo tak sie sklada ze mam takiego kolege, kiedys
              cos do niego
              > czulam ale nigdy mu o tym nie powiedzialam, on sie raczej domyslil
              ale i tak ni
              > c
              > z tego nie wyszlo ale niewazne... Chcialabym sie czasami do niego
              przytulic ale
              > tak nie zobowiazujaco, chociaz oprzec sie na jego ramieniu ale nie
              wiem czy nie
              > bedzie w tedy na mnie zly i nie pomysli ze mu sie narzucam... co
              wy faceci o ty
              > m
              > myslicie? aha on ma dziewczyne...

              to naturalny, kobiecy jakże odruch, częsta potrzeba.
              Żeby nie wiem jak żonatym" facet był, powinien uszanować i
              zrewanżować przytuleniem, powiedzmy jakoś sam na sam...Ty nie tłamś
              swoich pragnień; zrób to, niemniej gdy jesteście na osobności a
              ułatwisz mu 'zadanie' jak to wcześniej napominałem.
              Odważnego przytulanka...pozdr
              • lacido Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 15:03
                Żeby nie wiem jak żonatym" facet był, powinien uszanować i
                > zrewanżować przytuleniem, powiedzmy jakoś sam na sam...

                a co z uszanowaniem zony??
                • viviene Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 16:11
                  zona w tym czasie bedzie naczynka zmywać.......
                  • no_okki Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 19:22
                    viviene napisała:

                    > zona w tym czasie bedzie naczynka zmywać.......

                    całkiem możliwe; choć ja np. sam zmywam
                    • viviene Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 21:59
                      całkiem rozsądne rozwiązanie ( rozgrzeszenie ? ) :):)
                      • no_okki Re: przytulanie = seks? 18.02.08, 07:27
                        viviene napisała:

                        > całkiem rozsądne rozwiązanie ( rozgrzeszenie ? ) :)
                        Czuję się, jakbym był po rozgrzeszeniu.../:D
                        • viviene Re: przytulanie = seks? 18.02.08, 09:05
                          możliwe:)życzę szczęścia:)
                  • plisowanka Re: przytulanie = seks? 22.02.08, 21:38
                    żona w tym czasie się będzie przytulała do innego
                    • viviene Re: przytulanie = seks? 22.02.08, 21:52
                      no i bedzie miała racje:)
                • no_okki Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 19:21
                  lacido napisała:

                  > Żeby nie wiem jak żonatym" facet był, powinien uszanować i
                  > > zrewanżować przytuleniem, powiedzmy jakoś sam na sam...
                  >
                  > a co z uszanowaniem zony??

                  tu przytulenie nie oznacza sexu; przemyśl jeszcze
                  • lacido Re: przytulanie = seks? 17.02.08, 23:01
                    pytanie czy dla żony takie przytulanie bedzie równie niewinne :)
                    jesli tak to zgłaszam sie na ochotniczkę :P
                    • no_okki Re: przytulanie = seks? 18.02.08, 07:26
                      lacido napisała:

                      > pytanie czy dla żony takie przytulanie bedzie równie niewinne :)
                      > jesli tak to zgłaszam sie na ochotniczkę :P

                      lubię Odważną; biorę Cię; pomysłem spotkania tryśniesz ?/:D
                      • lacido Re: przytulanie = seks? 18.02.08, 15:35
                        > lubię Odważną; biorę Cię; pomysłem spotkania tryśniesz ?/:D

                        cha cha :) to już mamy prawie ustalone :P
    • bellerofont1 Re: przytulanie = seks? 26.05.08, 16:49
      Przepraszam, że odkopuję takie stary temat.

      Czy uważacie, że jeśli kobieta przytula się do mężczyzny, będąc pod wpływem alkoholu (tak jak ten mężczyzna), a ponadto robi to rozebrana do bielizny, to jest to wyraz sympatii, czegoś więcej, a może po prostu upojenia alkoholowego (spożyte ilości na poziomie 0,2-0,3 wódki)?
      • no_okki Re: przytulanie = seks? 26.05.08, 21:59
        bellerofont1 napisał:

        > Przepraszam, że odkopuję takie stary temat.
        >
        > Czy uważacie, że jeśli kobieta przytula się do mężczyzny, będąc
        pod wpływem alk
        > oholu (tak jak ten mężczyzna), a ponadto robi to rozebrana do
        bielizny, to jest
        > to wyraz sympatii, czegoś więcej, a może po prostu upojenia
        alkoholowego (spoż
        > yte ilości na poziomie 0,2-0,3 wódki)?
        = to odpycha, zniechęca bezpowrotnie... godne politowania, a jej
        przecież nie o to chodzi /;d;p
        • bellerofont1 Re: przytulanie = seks? 26.05.08, 22:42
          No właśnie zastanawiam się, o co mogłoby w takiej sytuacji kobiecie chodzić.
          • a.part Re: przytulanie = seks? 26.05.08, 23:01
            no po alkoholu to trudno sie doszukać jakiegoś racjonalnego powodu zachowania
            • pawel1940 Re: przytulanie = seks? 27.05.08, 00:31
              Jak stosunki z nia sa w miare zazyle to seks, gdy kobieta jest pod wplywem i
              wykazuje ochote sexu nie jest IMO problemem. Gdy nie sa zazyle, bylbym ostrozny
              (oskarzenie o wykorzystanie).
              • a.part Re: przytulanie = seks? 28.05.08, 22:32
                hmmmm wg mnie kobiety pijanej tykać się nie powinno wiadomo ze alkohol zmienia
                troszkę spojrzenie na świat
    • kaplica26 Re: przytulanie = seks? 28.05.08, 20:52
      To niech twoja ręka przestanie się do ciebie przytulać;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja