Dlaczego on tak zrobil....

24.02.08, 14:22
Witam!!!
Mam do Was panowie pytanie... Rok temu poznalam faceta, na poczatku
flirtowalismy, usmiechalismy sie do siebie, ja go uwodzilam i to bylo z
wzajemnoscia... byly momenty ze mu okazywalam ze mi na nim zaczyna zlaezec i
wydawalo mi sie ze on mysli podobie (chociaz nie ukrywam ze na poczatku chcial
sie raczej tylko zabawic ale jednak mu zaufalam) No ale minelo pol roku i on
sobie kogos znalazl, przestal mnie podrywac, nie odzywal sie do mnie, olewal
mnie, normalnie tak jakbym mu cos zrobila... Czasami mi sie wydawalo ze sie
mnie wstydzi... I moje pytanie... Dlaczego tak zrobil? Jesli zauwazyl ze ja
chce czegos wiecej to czy nie mogl mi powiedziec zebym przypadkiem nie robila
sobie nadzieii bo mnie nie chce tylko tak po chamsku udawac ze mnie nie zna?
Tym bardziej ze to byl i jest wrazliwy mezczyzna, uczuciowy, zaden cwaniak a
tak mnie zawiodl... A jak tak bardzo sie w nim zakochamalam:(
    • poprioniony Re: Dlaczego on tak zrobil.... 24.02.08, 14:47
      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2556654empatia
      1. «umiejętność wczuwania się w stan wewnętrzny drugiej osoby»
      Baby tak wycieraja sobie pyski nadzwyczajnymi umiejetnosciami
      empatycznymi to czego jeszcze nie rozumiesz?
      • jullian Re: Dlaczego on tak zrobil.... 24.02.08, 15:25
        «umiejętność wczuwania się w stan wewnętrzny drugiej osoby»
        Ciekawe.. To takze szczególnego rodzaju wsłuchiwanie się w to, co komunikuje o
        sobie drugi człowiek słowami, gestami, milczeniem. To psychiczne „wejście” w
        jego świat myśli, przeżyć i pragnień. No faktycznie wiekszosc gacetow jest
        pozbawiona tej cechy... Ja "niestety" ja mam... I wlasnie dlatego sie zakochalam
        bo w sumie on nigdy nie mowil ze cos do mnie czuje ale ja to wywnioskowalam na
        podstawie jego zachowania, jego gestow, myslalam ze to cos wiecej... Wiem ze
        jestem naiwna dziewczyna, mam 20 lat a jeszcze nie mialam faceta... Nie zebym
        byla jakas niewiadomo jak brzydka albo cos bylo ze mna nie tak ale juz taka
        jestem... niesmiala i wrazliwa... Nie wierze w siebie... jak poznalam tego
        faceta to juz na samym poczatku sobie wmowilam ze nie mam u niego szans i no i
        teraz wiem ze przepowiedzialam sobie przyszlosc... Trudno trzeba sie wziac za
        siebie, pokochac sama siebie a moze w tedy sie ktos znajdzie a do tego typa
        lepiej sie po prostu nie odzywac....
        • ania19610 Re: Dlaczego on tak zrobil.... 24.02.08, 15:58
          U mnie było dość podobnie.
          Poznałam chłopaka, który od początku znajomości pisał, że mu na mnie zależy. Ja
          zawsze na jego słowa reagowałam oburzeniem, nie wierzyłam, że tak szybko można
          się zaangażować. Mówił, że go ranię, ale nie umiałam się zmienić. Twierdziłam,
          że jest tylko moim kolegą, nic więcej nie czuję, bo nie wierzyłam w to, że w
          końcu znalazłam miłość. łatwiej było mi go zniechęcić niż spróbować. Zaczął
          oskarżać mnie o chłód względem siebie i oznajmić, że chce utrzymywać kontakt
          jedynie na stopie koleżeńskiej. Boli również to, że sam stwierdził, że inaczej
          na niego patrzę na ostatnim spotkaniu a mimo to zrezygnował z naszej znajomości.
          Od tamtej pory zrozumiałam, że mi bardzo na nimi zależy. Walkę o niego
          przegrałam, nie umiałam przekonać go do swych uczuć. Minęło prawie dwa miesiące,
          a ja wciąż płacze, obwiniam siebie (co pogłębia moją niewiarę w siebie), chce bo
          muszę o nim zapomnieć- na razie nie umiem :(
    • jasno_i_prosto Re: Dlaczego on tak zrobil.... 24.02.08, 17:01
      Nie dałaś w rozsądnym czasie, to poszedł do takiej co dała. Nad czym
      się tu zastanawiać.
      • jullian Re: Dlaczego on tak zrobil.... 24.02.08, 18:00
        Moze masz racje bo czasami wydawalo mi sie ze chce sie tylko zabawic... wiadomo
        1 rok studiow, imprezy, alkohol, chcial przezyc przygode... Tylko szkoda ze to
        mnie wybral bo ja sie w nim zakochalam... a ta dziewczyne ktora sobie znalazl to
        tak na powaznie bo o tym wiem wiec nie odrzucil mnie bo tamta mu dala a ja nie
        tylko bo ja mu nie dalam ale to juz go nic nie obchodzilo bo w tamtej sie zakochal:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja