Problem ze spaniem

27.02.08, 10:25
Od m-ca mieszkam razem z nowa partnerka, wszystko byłoby super gdyby
nie ranek. Przyzwyczajony jestem wstawac o 9.00-10.00 tymczasem Ona
przeciąga moment zaśnięcia, rano zaś ustawia radio na Budzenie i
dodatkowy budzik od 7.30 po czym do 9.00 śpi dalej przy cyklicznie
dzwoniącym budziku w telefonie i grającym radiu. Ja jestem wściekły
na tyle, że jestem gotów się rozstać i to dziś. Chodzę niewyspany,
mozg mi nie pracuje tak jak powinien. Probowalem zakładać stoppery,
ale wymiotowac mi się chce po nich. Jak Wy sobie z tym radzicie.
Łóżko mam jedno, drugi pokój to warsztat w praktyce, domu teraz nie
kupię bo nie mam tyle kasy. Nie sadzilem, ze po 30-ce nie jestem w
stanie się dostosowac do spania razem
    • menk.a Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 10:26
      Ty masz za mało testosteronu a za dużo progesteronu i estrogenów.
      Blablasz jak rasowa baba.;)
      • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 10:32
        odwrotnie, dzis ide posparowac, mam zly dzien i wszystko w dupie
        • menk.a Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 10:41
          wesmar napisał:

          > mam zly dzien i wszystko w dupie

          Oooo Nie podejrzewałam nawet, że Ty lubisz takie przyjemności. ;)
          • wiseman_said W S TY D 28.02.08, 14:24
            po prostu powiedz jej, że jeśli wstaje o 9 rano to niech nastawia
            budzik na 8.59.
            I po klopocie.
            • tetlian Naukowo udowodnione. 28.02.08, 20:32
              Ja też mam taki tryb wstawania.

              Zawsze gdy mam wstać, którejśtam godzinie to w zależności od długości snu:

              1. Sen poniżej 8 godzin. Ustawiam budzik o 2 godziny wcześniej przed właściwym
              wstaniem, tylko po to by go przestawić o godzinę do przodu i spać dalej. Po tej
              godzinie przestawiam go o 40 minut do przodu, a potem o 20. Oczywiście gdy
              wieczorem wiem, że sen będzie krótszy, odpowiednio skracam przedziały między
              zadzwonieniem budzika.

              2. Sen powyżej 8 godzin. Tutaj rzadko robię takie zabiegi, ponieważ wiem, że i
              tak się wyśpię. Szczególnie gdy sen trwa 10 godzin i więcej, to nigdy nie robię
              tego typu cudów z budzikiem.


              Dlaczego tak robię? Otóż może niektórym wydaje się to dziwne, ale ułatwia to
              wstawanie i łatwiej pozbyć się rano zdenerwowania związanego z wczesnym
              wstawaniem. Stosuję tę technikę od wielu lat i zawsze działa. Zostało to naukowo
              udowodnione. Ma to jakiś związek z fazami snu, ale nie chcę tego opisywać, bo
              nie pamiętam dokładnie.
              • conservator Re: Naukowo udowodnione. 29.02.08, 11:27
                Wsadź sobie głęboko taką naukę, jak się obudzę nad ranem to już w
                życiu nie zasnę nawet ze świadomością że została mi 1na-2wie godziny
                do wstania...nie można zwyczajnie ustawić budzik na tą, na którą
                musisz wstać?????
                • fastul Re: Naukowo udowodnione. 29.02.08, 11:43
                  Jak wstawaliśmy z mężem do pracy to budzik nawet nie zdążył zadzwonić a my już
                  byliśmy na nogach ( niezależnie od tego czy była 5.30 czy 7.00) teraz jak
                  pracujemy na swoim to wstajemy o 8.00 bez budzika i jak czasami trzeba sie
                  obudzić wcześniej to tez mamy metodę na dochodzenie:) czyli jeżeli musimy wstać
                  o 5 rano to budzik jest nastawiony na 4.00 a potem przestawiany na 4.45 i potem
                  5.00 - jeżeli od razu nastawię na 5.00 to na bank wstaniemy ok 6.00 albo 6.30 -
                  LENISTWO :)
                • tetlian Re: Naukowo udowodnione. 29.02.08, 12:27
                  conservator napisał:

                  > Wsadź sobie głęboko taką naukę, jak się obudzę nad ranem to już w
                  > życiu nie zasnę nawet ze świadomością że została mi 1na-2wie godziny
                  > do wstania...nie można zwyczajnie ustawić budzik na tą, na którą
                  > musisz wstać?????

                  Skoro nie zaśniesz, to znaczy że nie będziesz zmęczony. Zatem nie widzę
                  problemu. Będziesz miał dodatkowy czas na wykorzystanie w ciągu dnia.

                  A jeśli będziesz niewyspany, to zaśniesz. Uwierz mi, ta metoda pomaga się
                  rozbudzić bez takich nerwów jak przy normalnym wstawaniu.
                  • lacido Re: Naukowo udowodnione. 29.02.08, 14:28
                    wg mnie dziwne to
                  • baba67 Re: Naukowo udowodnione. 29.02.08, 17:32
                    Nic podobnego-moze Ty tak masz- mozna obudzic sie zmeczonym i nie moc zasnac,
                    niestety.
                    • tetlian Re: Naukowo udowodnione. 29.02.08, 21:31
                      baba67 napisała:

                      > Nic podobnego-moze Ty tak masz- mozna obudzic sie zmeczonym i nie moc zasnac,
                      > niestety.

                      Nie rozumiem tego. Czy to nie jest sprzeczne? To jak być głodnym i nie chcieć
                      jeść :)
                      • hermina5 Re: Naukowo udowodnione. 01.03.08, 10:47
                        To jest bardzo możliwe - wystarczy mieć mocno skołatane nerwy. A co
                        do jedzenia , to być głodnym i nie móc jeść to niestety bardzo
                        częste - patrz anorektyczki, jakiś cholerny smutek, który sprawia że
                        kazdy kęs staje w gardle(ostatnio poleciało mi tak 5 kg):)))itp
              • mili_vanili Re: Naukowo udowodnione. 02.03.08, 19:21
                trudno poradzić coś autorowi pierwszego postu, tym bardziej, że ja
                także ustawiam budzik wczesniej po to, by pierwszy "pobudkowy szok"
                oslodzić sobie myślą, że _to jeszcze nie to_ :P

                Wtedy z czystym sumieniem można wyłączyc budzik i jeszcze sobie
                słodko pospać wiedząc, że chwila ostatecznego wstania jeszcze
                przedemną.

                Nastawiam komórkę tak na 40 min wcześniej, dzwoni co 9 minut. Za 4
                dzwonkiem jestem juz rozbudzona i wstaję.

                A może idźcie na kompromis, i niech troszkę ograniczy w czasie ten
                wczesniejszy budzik?
    • kozica111 Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 11:22
      A jakis kompromisik?
      Np; alarm cykliczny od 8.45? ;)

      Co do tego dostosowywania, musicie obydwoje to zrobić.Ty ustapic
      czesciowo i ona tez, no alarm od 7.30 to porażka.
      • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 11:35
        Nie ide na to. Za pare dni bede wolnym ptakiem, znajde sobie tym
        razem kobiete ulegla :) Bedzie goscila w moim lozu tylko do polnocy
        • menk.a Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 11:39
          wesmar napisał:

          > Nie ide na to. Za pare dni bede wolnym ptakiem, znajde sobie tym
          > razem kobiete ulegla :) Bedzie goscila w moim lozu tylko do polnocy

          Najlepiej zatrudnij jakąś panią na godziny. O nic nie pyta, robi co
          się jej każe i o ustalonej porze wychodzi.;))
          • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 11:47
            hehe :) moj mozg bedzie wiedzial co najlepiej zrobic. Do stalego
            pozycia sie nie nadaje. To juz wiem
            • upsik_u Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 13:01
              he he, to masz tak jak ja, a podobno małżeństwa są trendy. ale i tak
              zazdroszczę Twojej lubej, bo ja też typ bisnessssssswoman, sypiam po
              4 do 5 godzin na dobę i musi mi to wystarczyć, i jeszcze mam psa, z
              którym o 6,20 wychodzę. rany, inni to maja naprawdę fajnie:)))
              pozdro
    • upsik_u Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 11:48
      jesteś niesamowicie szczęśliwym człowiekiem, że po 30-stce, możesz
      sypiać do 9 a nawet 10, nie pracujesz? ja wstaję o 6,20 ale od 6.00
      gra mi głośno telewizor i dwoni drzemka w telefonie co 10 min. jak
      mój facet sobie z tym radzi? on jest tak wyrąbany po pracy, że nie
      przeszkadza mu, że chodzę po mieszkaniu do 01 w nocy, gdy on juz
      śpi, a jeśli obudzi go ryczący telewizor rano, to go po prostu
      ścisza do słyszalnego minimum. zastanawiam się tylko po co właczać
      budzenie o 7,30, jeśli wstaje się o 9 w przypadku Twojej dziewczyny.
      zapytaj ją dlaczego tak robi, albo wyłaczaj radio i wywal jej
      telefon do przedpokoju:)
      • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:05
        jest uparta i tak ma, zero negocjacji, dla siebie samego, dla
        wlasnego zdrowia i pogody ducha nie jestem w stanie tego dluzej
        tolerowac. Czasami lubie pospac do 12.00 -13.00. Pracuje jak chce,
        po czesci mam dochody pasywne. Zbieranie sie 2 h. do pracy przy
        kilkudziesieciu sygnalach naparzajacych z durnego telefonu jest
        chore. Gdzies mam jej ladne nogi bo mi sie zygac chce jak slysze ten
        gong. Dodam, ze to typ "businesswoman". Chce tak zyc to nie ze mna
        • menk.a Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:10
          wesmar napisał:

          > Pracuje jak chce,
          > po czesci mam dochody pasywne.

          Przyznaj się: utrzymujesz się z bajkopisarstwa?;))
          • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:16
            skad znowu, mam cenny fach w tych czasach - inzynier i pogrywam na
            paru gieldach, choc tu ostatni rok srednio mi idzie
            • menk.a Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:26
              wesmar napisał:

              > skad znowu, mam cenny fach w tych czasach - inzynier i pogrywam na
              > paru gieldach, choc tu ostatni rok srednio mi idzie

              I jeszcze pzrez jakiś czas będzie nie najlepiej.
              Inżynier czego? Pytam z ciekawości o ten cenny fach. Sam tytuł nic
              nie mówi.;)
              • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:45
                o wrozbitka, no prosze... Na inwestowaniu nigdy sie jeszcze nie
                zawiodlem. Konczylem mechanike na WAT, specj. masz. inzynieryjne,
                pozniej kolejne studia juz nie w Polsce. Nie jestem teoretykiem stad
                pewnosc, ze zawsze bede mial multum pracy.
                • menk.a Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:52
                  wesmar napisał:

                  > o wrozbitka, no prosze...

                  Żadna wróżbitka. Na rynkach giełdowych jest marnie od dosyć długiego
                  czasu. Nie tylko w PL. A że nasza jest elementem układu niczym
                  częścią naczyń połączonych z innymi światowymi giełdami, które
                  jeszcze dłużej przeżywaja ciężkie chwile, to nie trudno się
                  domyślić, że na naszej jeszcze przez jakiś czas hossy nie będzie.
                  Wystarczy tylko nie tracić zimnej krwi. I czekać.
                  Ale Ty, jako wytrawny uczestnik i znawca tematu i transakcji
                  giełdowych, na pewno o tym wiesz.

                  > Na inwestowaniu nigdy sie jeszcze nie
                  > zawiodlem. Konczylem mechanike na WAT, specj. masz. inzynieryjne,
                  > pozniej kolejne studia juz nie w Polsce. Nie jestem teoretykiem
                  stad
                  > pewnosc, ze zawsze bede mial multum pracy.

                  Pewna to śmierć. I podatki.;)
                  • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:56
                    W sumie, cos tam wiem ;), analizy technicznej uczylem sie na micex-
                    ie. Rosyjscy fachowcy..., dzieki Nim stoje i tak o niebo lepiej niz
                    nasze fundy
                  • senseiek gielda 28.02.08, 23:39
                    Nie wiem czy wiesz, ale na spadkach tez mozna zarabiac.. nazywa sie to krotka
                    sprzedaz..
                    • menk.a Re: gielda 29.02.08, 08:19
                      senseiek napisał:

                      > Nie wiem czy wiesz, ale na spadkach tez mozna zarabiac.. nazywa
                      sie to krotka
                      > sprzedaz..

                      Wiem. ;)
            • lacido Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 14:28
              Wesmar u licha ile razu mam Ci mówić ze inżynier to nie zawód :P
              Co do wątku chyba proza zycia Was dopadła i po co było od razu wspólnie mieszkać??
              na marginesie - po co tak kombinować z budzikami? to chyba jakieś natręctwo,
              można leczyć :)))
              • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 14:56
                W przyszlym tygodniu jak sobie poderwie nowa kobiete to juz nie bede
                nalegal by ze mna mieszkala. Lepiej bedzie kazdy z osobna. Moja
                glowa musi byc wypoczeta, bo inaczej gubie procesy myslowe i chodze
                z lekka przybity, niczym neptyk
                • lacido Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 20:54
                  wiesz, pamiętam Twój wątek pełen euforii, że niedospany chodzisz do pracy, tyle
                  ze powód niewyspania był inny :) jak widać bez snu na dłuższą metę nie da rady.
                  Chyba coś w tym jest, że Ty sie nie nadajesz do zabawy w dom :)
                • wiseman_said ty masz chyba z 17 lat 28.02.08, 14:29
                  Po tych bajkach, które piszesz to wydaje mi się, że masz 17 lat.
                  znajdę sobie inną.
                  Dla mnie totalna beznadzieja. To po co ty w ogole jesteś z tą
                  kobietą, ktora ci spać nie daje. Masz ją w pupie, ona ma twoje
                  potrzeby w pupie.
                  A pewnie chodzi wam o pupę.
                  • menk.a Re: ty masz chyba z 17 lat 28.02.08, 15:09
                    Nie gorączkuj się. Wesmar robi tu za osiedlowego bajkopisarza (że
                    tak powściągnę język). Swego rodzaju autor forumowego
                    autobiograficznego lovestory.;P
              • dr_andrzej_lepper Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 13:35
                dorosli ludzie i wydawac by sie moglo, ze zwiazek bedzie dojrzaly i oparty na
                wzajemnych relacjach i rozmowach a tu co! klops- jeden z partnerow wyplakuje sie
                na forum...szkoda slow
                • lacido Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 13:47
                  chyba nowy jesteś i nie wiesz o co chodzi :)))
              • pecan No wlasnie... 29.02.08, 11:51
                Problem w tym, ze po 30 jestesmy mniej tolerancyjni. Malzenstwa czy zwiazki na
                dluzsza mete nie sa dla wszystkich wlasnie z takich powodow prozaicznych...Na
                nic tu wyksztalcenie i kariera, to sie sprawdza w pracy. Bylam w zwiazku z
                typowym muzgowco- intelektualista byl nie do zycia...upierdliwy jak stara baba.
                Wszystko mu przeszkadzalo lacznie z tym, ze zle lezy mydlo w mydelniczce,
                chociaz sam kolekcjonowal obciete paznokcie na dywanie...W innym zwiazku mi
                zdecydowanie lepiej.:)
          • dzikoozka Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:16
            dostaje tantiemy ze starego przeboju autorstwa dziadka :))
            • menk.a Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:24
              dzikoozka napisała:

              > dostaje tantiemy ze starego przeboju autorstwa dziadka :))

              W Był sobie chłopiec to były tantiemy po ojcu.
              Ale kolega to ktoś jak Will Freeman.;)
        • dzikoozka Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:14
          Businesswoman śpi do 9? Też bym tak chciała ;PP ale musze pracować...
          Wspólczuje, sama mam tak, ze musze wcześnie spac i wczesnie wstać.
          PS. Cos mi sie tak wydawało, ze Prawdziwa Miłość to to nie była i
          nie jest ;PP
          • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:18
            Tak spi do 9.0 bo do 2.00 cos jeszcze poprawia.

            > PS. Cos mi sie tak wydawało, ze Prawdziwa Miłość to to nie była i
            > nie jest ;PP

            rowniez mi sie tak wydaje, nie wiem czy kiedykolwiek przyjdzie, te
            tematy zostawiam Wam, egoisci nie potrafia kochac, chyba ze siebie
            • dzikoozka Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:26
              Jakieś tam zalety masz ;PP
              Przynajmniej jestes szczery sam ze sobą.
              Jak ci bedzie zależało, to sie znajdzie. Nie znajduja ci którym tak
              naprawde nie zalezy, tak mi sie zdaje.
              Milego dnia.
              • wesmar Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 12:47
                milego rowniez
                • rastalioness Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 17:23
                  No i masz racje, do wspolzycia z kims rzeczywiscie sie nie nadajesz,
                  ale nie nadaje sie takze Twoja partnerka. Dojrzali ludzie, chcacy
                  zyc razem powinni uwzgedniac w swoich zachowaniach potrzeby
                  partnera. Co za szczescie ze nie macie razem dziecka, wtedy dopiero
                  oboje byscie plakali!
      • aniorek Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 22:15
        W Finlandii to normalka, ze ludzie przychodza do pracy w przedziale od 7 do
        10.30, mniej wiecej, nic w tym dziwnego. Moj facet wstaje o 9-tej i o 10-tej
        jest w pracy. I konczy 30 lat w tym roku. :P
    • magda0177 Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 18:03
      może po prostu "uświadom" swoją partnerkę..
      jeśli będzie na tyle wyrozumiała to zmieni swoje przyzwyczajenia na rzecz
      "śpiącego królewicza";)
    • kookardka Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 19:46
      Mózg to Ci o dawna nie pracuje tak jak powinien, czyś wyspany
      czy nie, nie zwalaj na dziewczynę, bo znudziła Ci się nowa
      zabawka i się chcesz usprawiedliwić sam przed sobą ...

      a przy okazji - stoppery się do uszu pcha a nie zjada ...
    • dziadek_54 Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 19:58
      Spanie z kims jest nie do przyjecia w zadnym okresie zycia.
      To dopiero komunisci wmowili ludziom, ze malenkie klity ktore
      budowali sa mieszkaniami . W normalnym mieszkaniu kazdy ma wlasna
      sypialnie plus pokoj dzienny , zwany tez salonem .
      Nie wyobrazam sobie zebym mogl z koms spac , bez wzgledu na to kim
      ta osoba by nie byla :)
      Wolalbym chyba spac w piwnicy , byle samemu .
      • lacido Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 20:56
        zapraszam do mnie i wyjaśnij to mojemu upartemu dwulatkowi, który noc w noc pcha
        się do mojego łózka :P
        • dziadek_54 Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 21:18
          Swoim jakos wytlumaczylem :))chociaz to chyba nie jest kwestia
          tlumaczenia , tylko konsekwencji:))
          I nie zapraszaj mnie tak beztrosko.hihi. Stary jestem ,ale ....
          • lacido Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 21:54
            eeeeeeeee no myślę, że nie masz złych zamiarów :D
            ale jak mam być konsekwentna jak budze się w nocy a on już jest?
      • spinline Re: BRAVO! dziadek... 29.02.08, 17:22
        Toc to swiete slowa.
        Ze ludize tego nie rozumieja.

        To potwornosc spac razem!
      • maupa13 Re: Problem ze spaniem 03.03.08, 11:26
        dziadek_54 napisał:
        > Spanie z kims jest nie do przyjecia w zadnym okresie zycia.
        > To dopiero komunisci wmowili ludziom, ze malenkie klity ktore
        > budowali sa mieszkaniami . W normalnym mieszkaniu kazdy ma wlasna
        > sypialnie plus pokoj dzienny , zwany tez salonem .
        > Nie wyobrazam sobie zebym mogl z koms spac , bez wzgledu na to kim
        > ta osoba by nie byla :)
        > Wolalbym chyba spac w piwnicy , byle samemu .

        Ech, to najmilsze się móc do kogoś przytulić...
        Tylko trzeba sobie odpowiednio przytulnego znaleźć, a tacy to
        rzadkość... A ja jestem zmarźluch i lepiej mi z kimś ;-))

        A jak nie chcę z kimś spać, to po co mi ten ktoś w sypialni obok?

        No chyba że wstaje o 4 rano, to wtedy tak ;-))
    • avital84 Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 21:29
      Ale robisz problemy. ;)
      Będziesz starym kawalerem. ;)
      Kobieta ma boskie piersi, zna się na jeździectwie, a Ty jesteś gotów ją rzucić,
      bo przeszkadza Ci jej budzik.
      Może powiedz jej o tym, że nie możesz się wsypać. U mnie też radio zawsze włącza
      się od ósmej do dziesiątej. Nawet jak już mnie nie ma w domu, ale nie jestem tak
      do tego przywiązana, że nie uszanowałabym tego , że obok mnie śpi druga osoba.
      Może ona sobie nie zdaje sprawy z tego, że Ci to przeszkadza.
      Pogadaj z nią o tym.
      • kozica111 Re: Problem ze spaniem 27.02.08, 21:48
        Każdy ma swoje nawyki.Kwestia elastyczności.10 lat temu byłam z kumpela na
        wakacjach.Ona miała taki nawyk ze zasypiała i spała tylko przy włączonym
        radiu.Radio grało cała noc.Ja lubię cisze jak śpię...Tydzień z nią spędzony był
        dla mnie męką.Wstawałam niedospana i zirytowana.Mogę sobie wyobrazić jak
        wk...jest telefon włączający sie co 10 minut, toż to hard core jakiś.
    • polly-jean Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 13:30
      A mój partner koszmarnie chrapie. Od lat sypiam w zatyczkach. Tak się do nich
      przyzwyczaiłam, że bez nie umiem zasnąć. Więc moze byc jeszcze gorzej :)
    • stadowilqw Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 14:05
      mnie długi czas budziła komórka ustawiona na samą wibracje!
      szczerze mówiąc jest to patent mojej byłej ;]
      od kiedy wyczytałem, że spanie z komórką jest nie zdrowe, budzę radiem cały dom
      i okolicznych sąsiadów ;D
      • lacido Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 14:17
        > mnie długi czas budziła komórka ustawiona na samą wibracje!
        > szczerze mówiąc jest to patent mojej byłej ;]
        > od kiedy wyczytałem, że spanie z komórką jest nie zdrowe, budzę radiem cały dom
        > i okolicznych sąsiadów ;D

        nie rozumiem jak wibracje mogły Cię budzić?Przecież to tylko takie bzyczenie jest
      • funia81 Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 23:12
        > od kiedy wyczytałem, że spanie z komórką jest nie zdrowe, budzę
        > radiem cały dom i okolicznych sąsiadów ;D

        Zabilabym.
        --
        f.
    • angel_karolcia Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 14:16
      Wydaje mi się, że to wszystko jest kwestią dogadania się i kompromisu...
      Nie mieszkam z moim partnerem, ale często u niego nocuję. On pracuje od
      poniedziałku do piątku, w "normalnych godzinach" a ja różnie, czasem w weekendy
      i nigdy nie krócej niż do 22ej.
      Kiedy on idzie w tygodniu do pracy a ja u niego śpię to rano wychodzimy razem,
      jadę do domku i sobie dosypiam te dwie czy trzy godziny. On wstaje jakieś 2
      godziny wcześniej, szykuje się do roboty, bierze psa na spacer. Budzi mnie
      wychodząc z psem a ja się szybko ogarniam i pędzę do swojego łóżka.
      Jeśli jest weekend a ja wstaję do pracy, rano go nie budzę idąc się szykować,
      niech sobie pośpi. Budzę go tylko żeby za mną zamknął drzwi.
      Żadne z nas nie widzi problemu w takim układzie. Chociaż fakt, z wysypianiem się
      różnie bywa, ale to nie z powodu budzika :)
      pozdrawiam
    • bahmat Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 15:03
      człowieku musisz sam roztrzygnąc ten problem jeśli to aż taki kłopot
      to śpijcie sobie w oddzielnych domach, albo po prostu sobie zmieńcie
      partnerów, w końcu u Was to chyba nie miłość tylko hormony skoro
      macie tyle głupich problemów a jednak jesteście nadal razem..
      • menk.a Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 15:06
        bahmat napisał:

        >w końcu u Was to chyba nie miłość tylko hormony skoro
        > macie tyle głupich problemów a jednak jesteście nadal razem..

        O ile w ogóle to nie 'razem są' ,tylko co najwyąej sypiają razem.
    • kakens Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 15:46
      Probowalem zakładać stoppery,
      > ale wymiotowac mi się chce po nich.

      Bo stoperów się nie je, tylko wkłada do uszu. Po jednym do każdego.
    • wesmar Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 16:04
      Ktos zyczliwy doniosl o tych wszystkich watkach i jest lipa. Mozliwe
      tez, ze moja luba sama wygrzebala. Wprawdzie prosilem by zbyt w
      sieci nie szperala, ale trudno, stalo sie. Pomijajac juz to
      wszystko, google mnie poindeksowalo wystarczy wpisac wesmar
      forum.gazeta i mamy wszystko jak na dloni. Wiedzialem o tym zreszta,
      ale nie chce mi sie juz wiecej pisac. Tym samym mam pytanie do
      moderatora czy da rade wywalic z indexu i wyszukiwania wszystko co
      pisalem od lipca 2K7? Jak da rade to bede wdzieczny, jak nie to
      trudno. A Was wszystkich zegnam, musze wracac na grupy usenetowe -
      branzowe bo swiat w miejscu nie stoi.
      Pozdrawiam sympatykow i zlorzeczencow
      ______
      Marek
      • taki_jeden_na_rowerze Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 16:36
        Priwykniesz! A nie priwykniesz - padochniesz...
      • lacido Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 22:44
        to nie ja :))))
        a tak na powaznie to była kwestia czasu wirtualny ekshibicjonisto :P
        a tyle razy mówiłyśmy (mu kobiety) czy ona wie żę tak o niej piszesz na forum :))
        • poprioniony Re: Problem ze spaniem 29.02.08, 00:13
          > a tak na powaznie to była kwestia czasu wirtualny ekshibicjonisto :P

          Ekshibicjonizm? Kretynizm? Na pewno jakis izm.
      • dzikoozka Czy nazwiesz mnie teraz jasnowidzem 29.02.08, 12:56
        czy po prostu madrą kobietą?
        ciekawe, skąd wiedziałam, ze tak się skończy?
        Z życia. Kiedyś ktoś na mnie też doniósł.
        Niemniej - współczuję.
    • bosy.mnich Wychowajcie se żone! 28.02.08, 16:45
      Ja od początku znajomości z moja obecną żoną śpię oddzielnie, bo niby chrapię. Uważam to za doskonałe rozwiązanie dla obojga i wszystkim polecam. Jak sobie wychowacie swoje kobiety za młodu, to potem nie bedziecie mieli problemów.
      • czarnuszka Re: Wychowajcie se żone! 29.02.08, 14:50
        Mam wrażenie, że to ty zostałeś wychowany. :)))

        Ja nie umiem spać sama, nawet z zaśnięciem mam kłopoty, gdy mój połówek jeszcze
        nie w łóżku.
        • bosy.mnich Re: Wychowajcie se żone! 29.02.08, 15:30
          Fuj, jakie to obleśne.
    • borrka1 Re: Problem ze spaniem 28.02.08, 19:26
      30 l. a juz taki slaby?nie wiesz po prostu o co jej chodzi,jak bys
      jej zloil ci..ko o 7 rano to spalaby jak niemowle i nie nastawiala
      tych budzikow,a nastawia je wylacznie po to aby cie jakos
      zdopingowac ale ty nie lapiesz i piprzysz o spaniu kiedy baba lezy
      odlogiem!wstyd,co za mlodziez dzisiaj,gdzie te chlopy?
    • kookiness a rozmawiałeś z nią o tym? 28.02.08, 21:27
      czy czekasz aż się domyśli zobaczywszy twoje podkrążone oczy? nie jest to chyba zwyczaj jakiś strasznie istotny dla niej, byłoby to naprawdę dziwne.
    • k.weronika Re: Problem ze spaniem 29.02.08, 01:35
      Ależ się obśmiałam... :)
    • naprawdetrzezwy No to zrób to. 29.02.08, 08:27
      wesmar napisał:

      > jestem gotów się rozstać i to dziś.

      Nie będziesz wtedy cierpial od: m-ca, 9-10, Onej,Budzenia, chęci
      wymiotowania od stoperów.

      Po co sobie niepotrzebnie utrudniać życie?
    • di_78 Re: Problem ze spaniem 29.02.08, 08:54
      to spróbuj ją pobić jej bronią (no chyba że naprawdę chcesz się rozstać): jeśli
      ona przeciąga moment zaśnięcia to ty go przeciągnij jeszcze o jakieś 2 godzinki
      (TV w sypialni, radio do snu bo to ci ułatwia zasypianie, na przykład).
      a potem, jeśli ona ustawia pierwszy budzik na 7.30, ty nastaw swój na 5.00 na
      pełny głos i tak co pół godziny mniej więcej drzemkę. po paru nocach 4
      godzinnego spania powinna zdecydowanie bardziej szanować twoje prawo do
      normalnego spania rano.
      a jeśli to nie poskutkuje to znaczy że kobieta nie wie co to kompromis.
      ja też kiedyś zasypiałam i budziłam się przy radiu, mąż nie był w stanie tak
      zasypiać i cóż, jakoś wolałam jego niż radio wieczorem ;-)
    • fuckfriend Re: Problem ze spaniem 29.02.08, 11:14
      Wykop jej gliniankę, pociągnij zasilanie do zegarka i niech się tam kobieta
      budzi do woli :].

      -----------------------------------------
      moja mojszość jest najmojsza
    • bambussi he he, ja dokładnie tak samo ustawiam budzik :) 29.02.08, 11:19
      uwielbiam ten moment kiedy budzik mnie budzi, a zaraz potem okazuje
      się że mogę jeszcze spać dalej - pokazuję budzikowi fucka i to ja
      jestem górą,a nie on :))))

      dosżło do tego ze ustawiam sobie budzik równiez w sobote i niedzielę
      zeby mieć masochosyczną przyjemność z obudzenia sie i stwierdzenia
      że jednak moge spać dalej i to ile chcę :))
      • folly Re: he he, ja dokładnie tak samo ustawiam budzik 01.03.08, 18:13
        O Boże! A myślałam że tylko ja jestem taka pokręcona... To to to:
        jagórą a nie pieprzony udzik! :)
      • anatema1 Re: he he, ja dokładnie tak samo ustawiam budzik 02.03.08, 10:47
        bambussi napisał:

        > uwielbiam ten moment kiedy budzik mnie budzi, a zaraz potem okazuje
        > się że mogę jeszcze spać dalej - pokazuję budzikowi fucka i to ja
        > jestem górą,a nie on :))))
        >
        > dosżło do tego ze ustawiam sobie budzik równiez w sobote i niedzielę
        > zeby mieć masochosyczną przyjemność z obudzenia sie i stwierdzenia
        > że jednak moge spać dalej i to ile chcę :))


        mam dokładnie tak samo:)) hihih:)
        a co do spania z kims: tez wole spac sama;p tylko wtedy czuje sie swobodnie.
    • conservator Facet masz jaja?? Nie umiesz sobie baby ustawić?? 29.02.08, 11:29
      Opieprz ją zwyczajnie zamiast wylewać żale na forum.
    • haritka Rozstancie sie szybko jak nie umiecie rozmawiac 29.02.08, 13:53
      !
      • sznytka.pl Re: Rozstancie sie szybko jak nie umiecie rozmaw 29.02.08, 16:26
        A moze ona budzik nastawia wczesniej, zebys ten czas do realnego wstawania
        wykorzystal bardziej... seksownie.
    • aniucha333 Re: Problem ze spaniem 29.02.08, 18:02
      Wesmar:

      Mialam to samo z moim mezem. On uwielbia ze mna spac a ja nie znosze
      tego bo on chrapie. Ja jestem tak niewyspana :( i nie mam sily
      trzezwo myslec. Poczekaj tak z rok lub dwa i potem bedziesz mogl
      spac sam bez niej:) Ja tak teraz robie :)
      • puchacz_nocny Re: Problem ze spaniem 29.02.08, 23:38
        To ciekawe, że w sumie przecież spanie osobno nie jest takie niewłaściwe, a
        jednak o tym myśli się jako o ostateczności :) My po trzech latach
        wypracowaliśmy czytanie wieczorem osobno (mąż jeszcze przegląda gazety, ja
        siedzę w necie i np lovetrap czytam, albo gram w simsy), a czasem się pośniemy w
        międzyczasie, a potem, jak nam się chce, to idziemy spać razem :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja