jak to jest z ta kasa?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 18:28
Mam takiego kumpla, nawet przyjaciela, z ktorym czasem spotykam sie na kawe
albo piwo. Zawsze kiedy trzeba zaplacic, ja zaczynam szukac portmonetki, ale
on nie daje i placi sam. To dla mnie troche krepujace, ale z drugiej strony
boje sie go urazic i pozwalam. Panowie, jak to jest? Lepiej jednak byc
samodzielna czy postawic na dobre samopoczucie faceta, bo juz sama nie wiem
po przeczytaniu tylu watkow "Dlaczego baby leca tylko na kase". Boje sie, ze
on sie poczuje jakos niemesko troche i jestem w kropce :)
    • Gość: Cage Re: jak to jest z ta kasa? IP: *.icpnet.pl 30.08.03, 20:50
      To zalezy od faceta jeden bedzie mial poczucie, ze skoro placi jestes mu cos
      winna inny placi bo tak go nauczono. Wbrew pozorom kazdy z nas (mezczyzn)jest
      inny. Tak naprawde zalezy to tylko i wylacznie od Ciebie. Jesli chcesz za
      siebie placic nie proponuj tego na koncu spotkania - porozmawiaj o tym w
      trakcie jego trwania. Jesli nie chcesz nie plac i baw sie dobrze. Istnieje
      tylko obawa, ze moga mu sie skonczyc pieniadze i juz Cie nie zaprosi a tego
      chyba bys nie chciala.
      • kolop Re: jak to jest z ta kasa? 31.08.03, 00:58
        Cage sledze Cie po watkach i wdze ze ty calkeim madre rady dajesz.
        Ja moge tylko durzucic. Ze Lubie jak moja dziewczyna czasem zaplaci za kolacje
        bo wiem ze ona orientuje sie ze te wydatki to nie drobnostka tylko, ze zawsze
        uszczuplaja portfel i nie mozna juz sobie pozwolic na cos innego nastepnego
        dnia. Tak zorientowana kobieta jest dla mnie obiektem porzadania. Czasem
        jak "jej sie widzi" zaplaci lub nie. Ale wiem ze ona zna wartosc pieniadza i
        wie ze tego w domu sie nie drukuje.
        • Gość: Cage Re: jak to jest z ta kasa? IP: *.icpnet.pl 31.08.03, 03:17
          Kolop. Dzieki za uznanie.
Pełna wersja