Gość: gałązka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.09.03, 13:20
..... o swojego faceta. Staram się nad tym zapanować, ale nie potrafię.
Wszystko dlatego,że on jest cholernie przystojny i zawsze miał powodzenie u
kobiet. Ja niestety nie mam zbyt dobrego charakteru i czasem niełatwo ze mną
wytrzymać.
Jesteśmy ze sobą już 2 lata i przez ten czas był naprawdę słodki, ale
ostatnio coś się zmieniło. Wraca późno, wyłącza tel., jest jakiś inny. Parę
tyg. temu wpadł mi w ręce sms od jakiejś kobiety, on się upiera, że to
niewinna znajomość i nie chce przerwać, bo "nie ma czego".
Gdybym tylko mogła mieć pewność, że ma romans, to chyba bym go rzuciła, ale
on się wszystkiego wypiera. Jestem psychicznie wykończona, nie mogę znieść
tego życia w niepewności i podejrzeniach. Może ja jestem nienormalna i
powinnam się jakoś leczyć, ale kobieta przecież czuje, że jest coś nie tak i
ja to właśnie czuję, a nie było tak zawsze.Myślę, że on jest ze mną bardziej
z przywiązania i chyba nie chce się przyznać, żeby mnie nie zranić, ale
takie zawieszenie jest jeszcze gorsze.
Jak go "zmusić" do powiedzenia prawdy??????!!!!
Nie wiem, co wtedy zrobię. Może się rozstaniemy, a może nawet bym mu
wybaczyła. Przynajmniej wiedziałabym na czym stoję, a tak TO COŚ zżera mnie
dzień po dniu i żyję jak w koszmarze.