mama-zuza
26.03.08, 21:41
Mam 3letnia coreczkę,z której tata nie jestem odkąd mała ma 1,5 roku(wielka szalona miłość ale poprostu nam nie wyszło) i od roku mam nowego faceta-ma 26 lat.Najpierw byliśmy przyjaciółmi,poznawalismy się:rozmowy do białego rana jak nie bylismy razem to na gg-poprostu pełne zrozumienie jakiego z nikim jeszcze nie mieliśmy.Zaczelismy być razem-życie jak w bajce(jak to zawsze na poczatku zwiazku bywa),nie moglismy sie od siebie oderwac,po 2 miesiacach zaprop[onowalam przeprowadzke do mnie(i tak wiekszosc czasu spedzal ze mna).Z moja mala ładnie sie dogadal,polubili sie i sielanka :) Ale jak to w życiu bywa obowiazki i problemy zycia codziennego nas dopadly i zaczelo sie pogarszac i juz nie jest tak pięknie. Po pewnym czasie doszlam do wniosku ze łączą nas tylko obowiązki i........seks!!Rozmowy do bialego rana sie skonczyly,na wspolne spedzanie czasu nie ma juz tyle czasu(studia,praca,zycie domowe) ale pożadanie wciąz takie samo.....I to nie to że moj facet tylko tego chce....jest odwrotnie :) cholera!!Wczoraj pokłóciliśmy sie strasznie,ogolnie koniec z nami(ja powiedzialam ze juz go chyba nie kocham i ze sie zmienil) i takie tematy.Ja poszlam sie kapac a on zasnal w lozku-jak wróciłam i zaczełam mu sie przygladac to poprostu nie moglam wytrzymac-obudzilam go(w ten bardziej namietny sposob) i sie kochalismy i bylo nam cudownie.....Ja poprostu uwielbiam mojego faceta w łóżku!!Tutaj w odróżnieniu do zycia codziennego nadajemy na tych samych falach i jest rewelacja!!Dlatego też żal jest mi sie z nim rozstawac-w końcu seks w zwiazku jest też jedną z wazniejszych rzeczy.
Ja juz nie wiem co robić.....rozmawialiśmu juz nawet o przejściu na układ "przyjacielski"-wiecie o co mi chodzi ;) i byl to moj pomysl na ktory moj facet przystal.
I to też nie jest tak ze poza łóżkiem jest u nas totalnie do dupy,bo:
-rozmawiamy jewszcze ze soba
-obowiazkami domowymi sie dzielimy
-mogę zawsze liczyc na niego
-niby sie stara-kwiatki,wino czasem dostane.albo jak powiem mu ze mam ochote na malibu i lody to kupi je dla mnie(ostatnio tak bylo)
Tylko mamy problemy z dogadaniem sie.......i ja mam jeszcze problem w tym ze nie widze tego by zalezalo mu na mnie......to ja zawsze inicjuje "rozrywki" a ostatnio nawet seks.....i nie jest to tak ze on nie jest na niego chetny,bo za duzo nie musze sie starac tylko ze on sam nie zacheci......To sie wygadalam :) Mam nadzieje ze ie zanudzilam nikogo ;)
Aaaa...i po calodziennej rozmowie z moim facetem stwierdziliśmy ze jewszcze spróbujemy.Wkurzamy sie totalnie nawzajem ale i kochamy(tak twierdzi)i ten seks.....i to pożądanie.....poprostu jakaś magia między nami jest