podla_renata
02.04.08, 19:01
Tak sobie przeczytalam wasz post i musze wam powiedziec, ze moj maz
nie ma pojecia, ze nie jest ojcem mojego dziecka. Ale w sumie to
jego wina - zamiast sie mna zajmowac i mnie dopieszczac, to wolal
pracowac. A ja siedzialam sobie w domu i sie nudzilam. I poznalam
przystojnego barmana pewnego samotnego wieczora. No i stalo sie.
Zaszlam w ciaze. Troche kombinowalam, aby maz sie nie domyslil, ale
sie udalo. I bardzo fajnie. Dobrze chociaz, ze ma duzo pieniedzy -
przynajmniej zyjemy na poziomie. I co najzabawniejsze - chce
drugiego dziecka. On chce. Wiec musze chyba poszukac przystojnego
tatusia.