Maz nie wie, ze nie jest ojcem

02.04.08, 19:01
Tak sobie przeczytalam wasz post i musze wam powiedziec, ze moj maz
nie ma pojecia, ze nie jest ojcem mojego dziecka. Ale w sumie to
jego wina - zamiast sie mna zajmowac i mnie dopieszczac, to wolal
pracowac. A ja siedzialam sobie w domu i sie nudzilam. I poznalam
przystojnego barmana pewnego samotnego wieczora. No i stalo sie.
Zaszlam w ciaze. Troche kombinowalam, aby maz sie nie domyslil, ale
sie udalo. I bardzo fajnie. Dobrze chociaz, ze ma duzo pieniedzy -
przynajmniej zyjemy na poziomie. I co najzabawniejsze - chce
drugiego dziecka. On chce. Wiec musze chyba poszukac przystojnego
tatusia.
    • kotkaaaa Re: Maz nie wie, ze nie jest ojcem 02.04.08, 19:16
      zalozysz sie, ze nikt sie tutaj nie nabierze na twoja konfabulacje?
      watek zniknie w otchlani innych, postaraj sie bardziej nastepnym
      razem
      • bura.kocica Re: Maz nie wie, ze nie jest ojcem 02.04.08, 19:18
        A jakie to "tanie"- z barmanem!!! Wstyd!!!
        • podla_renata Re: Maz nie wie, ze nie jest ojcem 02.04.08, 19:21
          Niom - wszystkie mojen kolezanki - "housewives" tak robia - to po
          to, aby przez chwile poczuc sie tak, jak zwykli ludzie, nie nalezacy
          do elity.
    • podla_renata Re: Maz nie wie, ze nie jest ojcem 02.04.08, 19:24
      Mysle sobie teraz, ze chyba zrobie to z niedawno poznanym "doradca
      finansowym" - tak sie nazywa, ale za bardzo doradzic mi nie
      potrafil. Moze chociaz mi dogodzic potrafi?
Pełna wersja