Co z tym zrobić ????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 19:47
Zakochałam się jak głupia !!!!........w najlepszym przyjacielu mojego
byłego. Z Michałem byłam 2 lata i stwierdziliśmy, że lepiej sprwadzamy się
jako przyjaciele. Zerwaliśmy ponad pół roku temu i od tego czasu jesteśmy
tylko przyjaciółmi. Rozmawiamy ze sobą niemal codziennie. Michał ma kolegę -
właściwie przyjaciela, ma na imię Piotr i podobał mi się od dawna jednak od
czterech miesięcy jestem w nim zakochana......bardzo. Znaliśmy się wcześniej
ale Michał był zawsze bardzo zaborczy i zazdrosny o mnie dlatego Piotra
widziałam rzadko i raczej ze sobą nie rozmawialiśmy. Poznałam go przypadkowo
całkiem niedawno.......i zaczęło się. Na początku było cudownie - czułam, ze
coś się kręci i byłam pewna, ze coś z tego wyjdzie. Zaprosiłam Piotra na
imprezę i bawiliśmy się świetnie. Do niczego między nami nie doszło ale
widziałam, ze ma wielką ochotę mnie pocałować a nawet coś więcej......wiem,
że mu się podobam - zawsze mu się podobałam. Kiedyś bardzo chciał się ze mną
umówić ale wtedy byłam jeszcze pod urokiem Michałka :) Teraz role się
odwróciły - to ja oszalałam na jego punkcie i nie wiem co mam robić.
Prosiłam Michała o pomoc - chciałam, żeby z nim porozmawiał ale widzę, ze
nie ma zbytnio ochoty. Czasem nawet boję się, ze może Piotr za jego sprawą
myśli ze nadal coś jest między nami. Chciałabym z nim porozmawiać ale
jak ???? Tydzień po tej imprezie wysłałam mu smsa - zaproponowałam
spotkanie.....nie odpisał.....dlaczego ???? Co robić ??? Błagam pomóżcie mi
znaleźć jakieś rozwiązanie bo chyba oszaleję. Nie chcę mu się narzucać i
boję się powiedzieć mu o tym, że mi się podoba a Michaś raczej tego nie
zrobi !!!!! Czy jest jakieś wyjście z tej dziwnej sytuacji. Tak bardzo
chciałabym, żeby sam się domyślił !!!!! Może ktoś w was był w podobnej
sytuacji, może jakiś chłopak potrafi powiedzieć mi co powinna zrobić w
takiej sytuacji biedna, zakochana po uszy dziewczyna ?????

    • Gość: Magda Re: Co z tym zrobić ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 07:48
      Gość portalu: Adrianna napisał(a):

      > Zakochałam się jak głupia !!!!........w najlepszym przyjacielu mojego
      > byłego. Z Michałem byłam 2 lata i stwierdziliśmy, że lepiej sprwadzamy się
      > jako przyjaciele. Zerwaliśmy ponad pół roku temu i od tego czasu jesteśmy
      > tylko przyjaciółmi. Rozmawiamy ze sobą niemal codziennie. Michał ma kolegę -
      > właściwie przyjaciela, ma na imię Piotr i podobał mi się od dawna jednak od
      > czterech miesięcy jestem w nim zakochana......bardzo. Znaliśmy się wcześniej
      > ale Michał był zawsze bardzo zaborczy i zazdrosny o mnie dlatego Piotra
      > widziałam rzadko i raczej ze sobą nie rozmawialiśmy. Poznałam go przypadkowo
      > całkiem niedawno.......i zaczęło się. Na początku było cudownie - czułam, ze
      > coś się kręci i byłam pewna, ze coś z tego wyjdzie. Zaprosiłam Piotra na
      > imprezę i bawiliśmy się świetnie. Do niczego między nami nie doszło ale
      > widziałam, ze ma wielką ochotę mnie pocałować a nawet coś więcej......wiem,
      > że mu się podobam - zawsze mu się podobałam. Kiedyś bardzo chciał się ze mną
      > umówić ale wtedy byłam jeszcze pod urokiem Michałka :) Teraz role się
      > odwróciły - to ja oszalałam na jego punkcie i nie wiem co mam robić.
      > Prosiłam Michała o pomoc - chciałam, żeby z nim porozmawiał ale widzę, ze
      > nie ma zbytnio ochoty. Czasem nawet boję się, ze może Piotr za jego sprawą
      > myśli ze nadal coś jest między nami. Chciałabym z nim porozmawiać ale
      > jak ???? Tydzień po tej imprezie wysłałam mu smsa - zaproponowałam
      > spotkanie.....nie odpisał.....dlaczego ???? Co robić ??? Błagam pomóżcie mi
      > znaleźć jakieś rozwiązanie bo chyba oszaleję. Nie chcę mu się narzucać i
      > boję się powiedzieć mu o tym, że mi się podoba a Michaś raczej tego nie
      > zrobi !!!!! Czy jest jakieś wyjście z tej dziwnej sytuacji. Tak bardzo
      > chciałabym, żeby sam się domyślił !!!!! Może ktoś w was był w podobnej
      > sytuacji, może jakiś chłopak potrafi powiedzieć mi co powinna zrobić w
      > takiej sytuacji biedna, zakochana po uszy dziewczyna ?????
      >


      Witaj!
      Może to co napiszę nie bedzie zbyt oryginalne, aczkolwiek ja jestem
      zwolenniczką mówienia wprost. Zadne smsy, zadne telefony..Wykukaj go gdzies,
      podejdz i zagadaj. Inaczej mozesz tygodniami sie zastanawiac czemu nie
      odpisal, czemu nie dzwoni itp. Wprost zaproponowac randke jest bardzo latwo.
      Wydaje sie ze to trudne, ale jak juz wypowiesz te slowa , zobaczysz sama,
      pojdzie z gorki..
      Zycze powodzenia!
Pełna wersja