faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie nieee?

17.04.08, 11:24
prosze wymieńcie rzeczy kt doprowadzaja was do pasji ale z punktu
widzenia faceta...tak jak kobiete wkurza nieopuszczona deska
klozetowa czy walajace sie skarpety tak was wkurza ..co? no właśnie
co?
    • janwatroba Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 17.04.08, 11:42
      Zdecydowane "nie" dla babsztyli, zadajacych glupie pytania na
      chlopskim forum!
      • menk.a Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 17.04.08, 12:44
        janwatroba napisał:

        > Zdecydowane "nie" dla babsztyli, zadajacych glupie pytania na
        > chlopskim forum!

        Właśnie! Tu się sieje buraki, a nie roztrząsa babskie dylematy. :D
    • funstein Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 17.04.08, 14:57
      odpowiem uprzejmie. nie lubimy:

      babskiego egoizmu,
      szantazu emocjonalnego,
      bezmyslnosci,
      glupoty,
      kobiet z kompleksem fallicznym, nienawidzacych mezczyzn za to, ze sa mezczyznami
      nieswiadomosci wlasnych, niskich instynktow
      (np. podlosc tesciowych to nieswiadoma rywalizacja o faceta, ktory jest przeciez
      synem)
      braku logiki i spojnosci myslenia,
      • eleni80 Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 17.04.08, 22:52
        > (np. podlosc tesciowych to nieswiadoma rywalizacja o faceta, ktory jest przecie
        > z
        > synem)

        ale te podłe teściowe z kawałów, to są mamusie córeczek, a nie synów, więc są
        podłe dla swego zięcia...
    • kkokoszkaa Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 17.04.08, 19:40
      zlitujcie się...
      przecież nie zadam pytania przeznaczonego dla facetów na babskim
      forum...nieprawdaż? Czy tym pytaniem, aż tak Was rozwścieczyłam?
      Nie bedę opisywać po co mi te opinie ,ale to dla mnie wazne.
      Muszę po prostu zilustrować sytuacje, w których ciśnienie wam sie
      podnosi, czujecie frustrację, zgłaszacie swój sprzeciw...
      I tak na pewno jest to
      -ciepła wódka,
      -krzątanie sie koło telewizora gdy leci wazny mecz,
      Pomożecie????? Dopiszecie co was wkurza?

      Dziekuję wszystkim przychylnym mej prośbie facetom.
      • corgan1 przecież forum Meżczyzna to Forum Kobieta ver 2.0 18.04.08, 05:50
        wiec czy zadasz pytanie tam czy tu to i tak nie ma większego
        znaczenia.

        Może tylk otyle że tutaj się mniej rozmawia o pierdołach wkółko
        wałkując te same tematy, a troche konkretniej więc Twoj post trochę
        pozyje na 1 stronie przez kilka dni. O ile Cie nie skasują, ale to
        dotyczy tylko facetów więc luz, Ciebie nie dotyczy.
    • diabel-tasmasnki Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 17.04.08, 20:32
      Zostawiania rzeczy na schodach i traktowania ich jako substytutu półki.

      jak sobie jeszcze cos przypomnę to napisze.
    • aquarius1973 Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 19.04.08, 20:26
      na szczescie to tylko gdybanie... ;-)

      odrapany lakier na paznokciach pracownika publicznego (Irlandia)...
      przydeptane kapcie frotowe od kompletu od szlafroka... (wspolmieszkancy w domu)
      zostawienie syfu w kuchni...
    • no_okki Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 19.04.08, 21:06
      kkokoszkaa napisała:

      > prosze wymieńcie rzeczy kt doprowadzaja was do pasji ale z punktu
      > widzenia faceta...tak jak kobiete wkurza nieopuszczona deska
      > klozetowa czy walajace sie skarpety tak was wkurza ..co? no
      właśnie
      > co?

      = porzarzucana na żyrandole bielizna Damska.../:d
      • gapuchna Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 19.04.08, 21:27
        = a ja myślałam, ze to podniecający widok. Majtadały na żarówie....och, pomarzyć...
        • tombanach Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 20.04.08, 06:34
          mnie denerwuje zjawisko u mojej mamy i siostry "nie ma sie w co
          ubrac" w domu 2 solidne szafy wypchane do pelna, kilka pomiejszych
          szafek sie nie domyka z racji przepelnienia, i one nie maja sie w co
          ubrac, kupowanie ubrania na jednorazowe zalozenie, i narzekanie ze
          pieniedzy nie ma, czesto kupione ubranie zakladaja raz przed lustrem
          podziwiaja jaki to byl dobry zakup i nigdy potem juz tego nie
          zaloza; wyjscie np. do kosciola do godzinna bieganina, krzyki, cos
          tam nie uprane, nie pasuje, itd. a jeszcze jak sie trafi wyjscie na
          wesele, to dopiero cyrk; tak samo jak "porzadki" niczego znalezc
          potem sie nie da; pojscie z takimi na zakupy to dopiero trauma;
          ostatni raz z dziewczyna na zakupach bylem przed Bozym Narodzeniem
          2005 i to kolega mnie poprosil o pokazenie jego dziewczynie sklepow
          ktore ja znalem a oni mnie, on nie da sie zaciagnac z nia na zakupy
          niczym; i faktycznie, ile tam bylo przymierzania butow, ubran,
          probowania kosmetykow; kolega z pracy ma ten sam problem zona, w
          weekend to miniumum 7 godzinna wyprawa do centrum handlwego gdzies
          daleko po sklepach z ubraniami i kosmetykami po to zeby zona kupila
          kupila buty o pare groszy tansze niz w sklepie obok domu przy czym
          ona "zaoszczedzila" no ile paliwo kosztowalo meza to juz niewazne;

          mam tez kolezanke ktora ma osobliwy tryb zycia, "szuka dobrego
          kadydata na meza" tym mnie sobie upatrzyla z uwagi na moje pewne
          cechy charakteru, tyle ze ja mowie "nie" bo kolezanka mowi kogo
          szuka ale robi cos zupelnei przeciwnego bo szuka ale wsrod kogo?
          samych kryminalistow, rozwodnikow co to zony bili, alimenciarzy co
          to do dzieci sie nie chca przyznac, idzie z nimi do lozka po
          krotkiej znajomosci a potem placze ze to kolejny co to ja
          wykorzystal i zostawil i ona twierdzi "facetom to tylko na seksie
          zalezy" a miala chlopaka porzadnego, bez nalogow, na bardzo wysokim
          stanowisku, z dobrymi dochodami, ktory ciezko sie uczyl i wysoko
          zaszedl, mial plany na urzadzenie sie w zyciu i byl na dobrej drodze
          do realizacji tego, raz stala na moscie jechal lump na rowerze,
          zagadal do niej, znajomosc sie zaczela na tym moscie a skonczyla
          zaraz potem w lozku, chlopak jak sie dowiedzial to ja zaraz
          zostawil, lump wzial rower i pojechal sina dal, nigdy go wiecej nie
          zobaczyla;
          tego wszystkiego nie rozumiem i mowie "nie"
          • andzasl Re: faceci, jakim rzeczom mówicie zdecydowanie n 21.04.08, 10:27
            a ja nie znosilem oper mydlanych, wszelkie Sunset beach, moda na
            sukces, klan, natalia oreiro, fiorella i wszelkie inne tasiemce,
            bigbrother,idol,bar;
            Moja siotra z mama ogladaly to non stop.Podliczylem kiedys spisujac
            przez kilka miesiecy ile dziennie ogladaja to wyszlo ze nawet i po
            6,5 h na dzien spedzaly na ogladaniu tego badziewia ze ktos po 300
            odcinkach doszedl kto z kim ma dziecko itp. wszyscy wiedzieli kto
            jest ojcem ale nie sam ojciec. Raz mama mi zaczela opowiadac jakas
            lzawa historie i myslalem ze to wsrod znajomych sie zdarzylo, ale
            cos mi sie zaczelo niezgadzac i wyszlo ze mi taki tasiemiec
            opowiada. Klotnia byla ze mna o telewizor, bo w kablowce programow
            kilkadziesiat, musialem sobie skombinowac inny tv w drugim pokoju i
            tam sie meczyc, one ogladaly badziewie, a ja zagraniczne programy
            wkuwajac jezyki, oplacilo sie. Mam dobra prace za granica, mama ma
            skromna emeryture, siostra placze ze jej na zycie niestarcza, chca
            zebym je zabral za granice, a tu umiejetnoci praktycznych nie maja
            wcale, znajomosc jezykow obcych zerowa;
            ot do czego doprowadzilo ogladanie glupot,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja