podla_renata
24.04.08, 23:27
Witam, prosze o pomoc w nastepujacej sprawie. Moj facet ma tendencje
do pozyczania i nieoddawania pieniedzy. Generalnie oboje pracujemy,
ale on zarabia duzo wiecej i juz od poczatku zwiazku ustalilismy, ze
np. idac gdzies razem, to on placi. Za wyjazdy, ktore nastepuja z
jego inicjatywy, rowniez. Zdarzylo sie pare razy, ze zapomnial wziac
kasy i poprosil mnie o pozyczke. Zarzekal sie, ze odda, itp.
Niestety, moj facet jest osoba troszke roztrzepana i szybko zapomina
o zwrocie pieniazkow. On nie ma problemu z pieniedzmi, ale ja czasem
mam. Zaplacilam np. raz rachunek w restauracji za 500 EUR - obiecal,
ze jak wrocimy do domu, to zaraz odda. Dla niego nie jest to moze
duza kwota, ale dla mnie jest. Rozumiem, ze oplacil caly wyjazd, ale
po prostu mnie nie stac na to, aby chodzic do takich restauracji i
potrzebuje tych pieniedzy.
Pytanie brzmi: Jak sie upomniec, aby go nie urazic?
Z gory wielkie dzieki