dlaczego nie mozemy na siebie patrzec?

03.05.08, 17:02
czy ktos tez tak ma?
Rozstalam sie ze mezczyzna po poltora roku, przez kolejne poltora spotykalismy
sie prawie jak para, tylko rzadziej.Codzienne tel, kontakt itd. Zauwazylam, ze
powod naszego rozstania jest wciaz aktualny czyli on utrzymuje kontakt z innym
kolezankami(kolezanka to za male slowo, rozne rzeczy tam sie dzialy-czulam sie
jak jedna w haremie).
W koncu stwierdzilam dosc-jak sie spotyka z innymi to ze mna nie bedzie,
ograniczylam kontakt telefoniczny do minimum, wlasciwie nie odbieralam ani nie
odpisywalam. Wczoraj przypadkiem sie spotkalismy w sklepie-rozmowa byla
kwadratowa, co u ciebie, no fajnie/no nic.Na szczescie mialam malo czasu, on
tez sie spieszyl wiec powiedzialam,ze go nie zatrzymuje.Poczulam ulge i mialam
wrazenie,ze on tez.
Dlaczego tak jest?dlaczego ludzie ktorzy jeszcze jakis czas temu nie mogli bez
siebie zyc teraz nie moga na siebie patrzec?Nie widzielismy sie od miesiaca i
nagle po miesiacu okazuje sie,ze nie umiemy ze soba rozmawiac i nie mamy za
bardzo o czym.Cos mi tam zaczal opowiadac o sobie, sluchalam, ale drugim uchem
wypuscilam.Kiedys tego nie bylo-chlonelam kazde jego slowo.
    • konto_online Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:04
      i co się dziwisz? - to się zdaża 75% małżeństw, nie wspominając o
      parach co nie dobrnęły do tego etapu
      • pocoo Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:10
        Zawsze tak jest ,jeżeli jedna strona nawaliła a drugiej miłosna ślepota odeszła w niebyt.
      • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:12
        Dziwie sie, nawet nie wiesz jak bardzo.
        ja myslalam,ze zostaniemy'przyjaciolmi' czyli po prostu znajomymi. Nie wyszlo w
        zwiazku to dlaczego nie moze wyjsc znajomosc? Przeciez przez te 3 lata mielismy
        o czym rozmawiac i co robic, gdzie wyjsc.Nie potrafie znalezc punktu zwrotnego,
        momentu w ktorym cos bylo nie tak(na etapie nie-zwiazku juz)
        • konto_online Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:18
          no to przestań się dziwić i zaakceptuj, że "tutaj jest jak jest"
          punktu zwrotnego nie ma - ryba psuje się powoli i długo zanim
          zacznie śmierdzieć

          no a mnie zdumiewa pomysł, żeby taką smierdzącą rybę zachowywac
          dalej na pólce, bo przeciez kiedyś tam - kiedy jeszcze nie
          śmierdziała - to była całkiem smaczna
          • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:25
            No wlasnie-chcialabym,zeby ryba byla swieza i nie wiem jak ja odswiezyc;)W sumie
            moglabym jej nie odswiezac tylko wyrzucic, ale jak uniknac takich przypadkowych
            spotkan i rozmow?Chyba sie nie da.
            Chcialabym miec kumpla bo jako kumpel jest chyba fajny.
            Mam tez takie wrazenie, ze przez to moje 'nie bo nie', 'nie i nie' on sie mna
            znudzil.Znudzily go moje fochy i powiedzial dosc(wczesniej cos do mnie czul, mam
            raczej dobra intuicje)My sobie wyjasnialismy po 100x,ze nic nas nie laczy,ze
            jestesmy znajomymi...tylko ta znajomosc nam nie idzie.
            • konto_online Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:32
              > No wlasnie-chcialabym,zeby ryba byla swieza i nie wiem jak ja
              odswiezyc;)

              zanieś do Tesco...


              > Mam tez takie wrazenie, ze przez to moje 'nie bo nie', 'nie i nie'
              on sie mna znudzil.Znudzily go moje fochy

              cóż, rzeczona ryba nie psuje się samodzielnie

              >My sobie wyjasnialismy po 100x,ze nic nas nie laczy,ze
              > jestesmy znajomymi...tylko ta znajomosc nam nie idzie

              mam setki znajomych
              gdy spotykam ich w supermarkecie nie prowadzimy jakiejs ozywionej
              konwersacji
              więc właściwie nie wiem o co Ci chodzi - może faktycznie wybierzcie
              sie do tego Tesco?...
              • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:36
                Lapiesz mnie za slowka.Wiem jak wygladala rozmowa wczesniej, nawet w sklepie a
                wiem jak wygladala wczoraj.
                I nie bylo to tesco tylko auchan;)
                • konto_online Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:41
                  skoro ani w Tesco ani w Auchan nie dali rady odświeżyć tej ryby, to
                  dupa blada
                  bo w Realu na pewno nic się nie da zrobić...

        • pocoo Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:25
          Dużo zależy od kultury osobistej,a w przypadku Twojego byłego od wyrzutów sumienia.Zwyczajnie,jest mu głupio i nie wie jak się zachować.Sama dojdziesz do wniosku ,ze to dupek z którym nie ma o czym rozmawiać.Znam byłe małżeństwo, w którym ona zdradziła,rozstali się,założyli nowe rodziny,a on jest cały czas przyjacielem byłej żony i całej jej rodziny.Facet ma klasę.Rozstawać trzeba się nauczyć.
          • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:32
            A mowia,ze jestesmy dobrze wychowani;)
          • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:32
            nie masz ataku na mozg?

            gdzie jest napisane ze on jest czemukolwiek winny?
          • konto_online Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:38
            > założyli nowe rodziny,a on jest cały czas przyjacielem byłej żony
            i całej jej rodziny.Facet ma klasę.

            ba! nawet im kandelabr potrzyba, żeby się pobzykali jak lubią!
            ma facet klasę, zerowa co prawdę, ale trudno, tacy tez sie rodzą
            • pocoo Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:43
              konto_online napisał:


              >
              > ba! nawet im kandelabr potrzyba, żeby się pobzykali jak lubią!
              > ma facet klasę, zerowa co prawdę, ale trudno, tacy tez sie rodzą
              >Widzę , że należysz do tej inteligentnej grupy, która o 1 cm miedzy wywołuje wojnę.Tak trzymaj, byle z dala ode mnie.
              • konto_online Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:48
                nie wiem co miedza ma tu do rzeczy, ale cieszy mnie zapowiedź iż nie
                będziesz się udzielac w moich podwątkach
          • pocoo Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:49
            pocoo napisała:

            > Dużo zależy od kultury osobistej .Rozstawać trzeba się nauczyć .

    • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:09
      tez nie umiem sie rozstac...tez powod sprzeczek to inne/inni-ovkolegow tez
      jestem zazdrosna choc on z nimi nie sypia

      moze poprostu glupio wam jest co?
      moze chcielibyscie ale nie wiecei jak?

      • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:17
        Ale my sie rozstalismy.Jak z nim zrywalam jeszcze go kochalam...dlugi czas potem
        tez. W koncu sie odkochalam, lecz nie rozumiem dlaczego kolezenstwo nam nie idzie.
        Piszesz,ze moze chcielibysmy...nie, ja nie chce.Nic na sile, nie umiem sie
        zakochac na pstrykniecie palcem, to dlugotrwaly proces, przynajmniej u mnie.
        • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:21
          nie pisalam o zakochaniu ale rozmawianiu zwyczajnym;]

          ale sama sobie dalas odpowiedz...odczytalas moja wypowiedz tak jak chcialas..bo
          masz to gleboko w glowie...milosc i te sprawy...ale jednoczesnie NIE i
          NIE...myslisz,ze takie cos ulatwia rozmowe?
          • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:27
            'chceilbyscie ale nie wiecie jak'
            zrozumialam,ze masz na mysli powrot.
            • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:28
              no wlasnie...zdanie mogace mowic wiele..a Ty akurat pomyslalas o tym

              czy to nie to wlasnie co pomyslalas utrudnia Ci z nim kontakt?
              • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:39
                Wiem, co sugerujesz. Nie ja juz to przemyslalam i na jego korzysc jest tylko
                kilka plusow.Wiecej minusow wiec bilans jest ujemny.
                Rozpatrywalam to niejeden dzien i niejdna noc po tym jak domyslalam sie o co mu
                chodzi.
                • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:41
                  oj ja tez tam mam..same minusy...plusow prawie w ogole..ale serce nie ma nic
                  wspolnego z logicznym mysleniem;]

                  • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:43
                    Z wiekiem przychodzi jakies takie kalkulowanie('a co bedzie za 5 lat')
                    • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:45
                      tez tak mam;]

                      daj sobie czas zeby wszytsko ulozyc sobie...narazie kiedy jestes taka rozbita
                      mozesz zle odbierac wszytsko...
                      • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:48
                        No i w ogole nie wiem o co chodzi, nie wiem dlaczego nie mozemy byc kumplami,
                        nie wiem dlazcego juz nie dzwoni tyle co dawniej.
                        Jesli chodzi o inne kobiety to zapewnia mnie, ze jest sam(nawet nie pytam o to)
        • effa4 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:24
          Ale to naturalne, nie zawsze możliwy jest bliski kontakt po rozstaniu i może
          właśnie tak jest lepiej. Czasem jest to potrzebne żeby się naprawdę rozstać.
          Może w Waszym przypadku to nie ta kolejność, może potrzeba czasu żebyście mogli
          normalnie porozmawiać bez negatywnych emocji, bez patrzenia przez pryzmat tego
          co było. To przykre, że osoba, z którą łączyło Cię coś więcej z dnia na dzień
          staje się obca. Nie martw się, nie ma tego złego..
          • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:28
            a mi sie wydawalo,ze jasno bylo napisane,ze po byciu razem oni sie rozstali...a
            nastepnie odbyli "bliski kontakt po rozstaniu"

            i bylo tez wyraznie napisane, ze to ona zerwala kontakt
            • effa4 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:32
              no własnie mi o to chodzi, że niby Ona zerwała, a jednak cały czas o tym myśli i
              nie daje Jej to spokoju. Niby się rozstali, a jednak jeszcze jakieś 1,5 roku to
              " niewiadomo co" trwało. Jasne, że to nie są sprawy, gdzie wszystko jest albo
              czarne albo białe ale może właśnie taki kontakt po rozstaniu ( w ich przypadku )
              niczego nie ułatwiał, wręcz przeciwnie. Może paradoksalnie taka sytuacja jaka
              panuje między nimi w tej chwili jest dla Niej lepsza...
              • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:37
                a ja mysle,ze ulatwil jej..bo teraz zamiast plakac na forum i histeryzowac
                spokojnie zastanawia sie gdzie sie podzialy rozmowy itpe...

                to takie lagodne acz dlugie....pustka zawsze zostaje
                • effa4 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:39
                  ale jednak się zastanawia...:))) a z czego to wynika tak naprawdę wie tylko ona.
                  • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:44
                    mi sie wydaje,ze sie pogubila;]

                    czasem jednak gwaltowne i bolesne rozstania sa lepsze bo przynajmniej wiadomo co
                    i jak;]
                    • effa4 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 18:00
                      pogubiła się na pewno.
                      ja też preferuję takowe:)
                  • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:44
                    Z tego,ze chce miec kumpla.Brakuje mi tych rozmow i spotkan a nie umiem z nim
                    byc.On tez nie umie.
                    • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:49
                      no widzisz..wiem jak to jest bo tysiac razy sie rozstawalam bo nie chcialam...on
                      nie chcial...a jednak zal bylo straic przyjaciele..i cigam sie tak do tej pory

                      ja bez kontaktu wytrzymalam tyzien gora..i to calymi dniami powtarzajac sobie
                      "nie zadzwonie"...az zadzwonilam;]

                      skoro wytrzymaliscie miesiac bez rozmow to daj sobie czas...moze jak ochloniesz
                      to dopiero wtedy bedziecie mogli swobodnie rozmawiac...a moze nie bo przy kazdym
                      spotkaniu bedziesz sie nieswojo czuc bedac juz nie jego

                      • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:53
                        Nie wydaje mi sie,zebysmy mieli o czym rozmawiac pozniej, jesli po miesiacu juz
                        nie mamy o czym.Po pol roku to juz tym bardziej nie bedziemy mieli tematow.
                        • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 18:04
                          to nie tak ze nie macie...poprostu wewnetrzne sklonnosci przeszkadzaja
                          wam..glupio wam i niezrecznie teraz i tyle..kiedy ochloniecie moze wrescie
                          zaczniecie rozmawiac

                          ja po 4,5 roku chcialabym porozmawiac kims...a 2 lata temu nie umialam;]
                          • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 18:18
                            Nie wiem, moze.Nie bede chyba czekac na ten moment. Ja czesto zmieniam nr tel,
                            bo lubie.I nie wiem jaki jest sens podawania nowego, jesli kontaktu wlasciwie
                            nie ma.A bez tego to na zawsze sie kontakt urwie.Z drugiej strony-po co mam mu
                            dac nr?zeby sobie pomyslal,ze wyciagam reke?
                            • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 18:23
                              kabinowalas miesiac temu jak rasowa samica i urwalo Ci sie mile kolezenstwo...

                              nie kabinuj tym razem jak rasowa samica bo wszytsko popsujesz;]

                              jeszcze nikomu takie gierki na dobre nie wyszly...niech zycie sie samo toczy
          • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:28
            I wlasnie to mnie dziwi i martwi, ze po roztsaniu przez poltora roku mielismy o
            czym rozmawiac.A teraz nie.
            • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:30
              przestalas sie odzywac...on moze poprostu dziala tak jak kobiety radza kobietom
              w takiej sytuacji: czyli nie odzywa sie pierwszy

              moze miec tez inne powody...setki

              myslec mozesz jedynie nad soba...dlaczego nie mozesz juz z nim rozmawiac?
              • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:35
                Nie, nie-on zawsze odzywa sie pierwszy.Zawsze pierwszys dzwoni, pisze, nawiazuje
                kontakt.Jak raz nie ma efektu to probuje znow.Naszarozmowa ostatnia sprzed
                miesiaca prawie skonczyla sie 'normalnie', tydzien ponziej zadzwonil a ja nie
                odebralam.I nie mielismy kontaktu az do wczoraj.Tylko jak go zobaczylam
                myslalam,ze pogadamy normalnie.A tu nic, jak obcy sobie ludzie.
                • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:39
                  no to masz...ile razy mozna sie odzywac i znosic nieodbieranie?

                  poprostu zrezygnowal

                  chyba sie pogubilas w tym wszytskim skoro nie chcialas z nim rozmawiac a teraz
                  chcesz i sie jeszcze dziwisz
                  • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:41
                    To nie tak.Ja wiedzialam,ze jesli nie odbiore to i tak zadzwoni drugi raz czy
                    trzeci, wiec mialam gdzies odbieranie tego telefonu.Tak mnie nauczyl.
                    • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:43
                      a tysiac pietset osiendziesiaty osmy raz by tez zadzwonil jakbys nie odbierala?

                      to ile on wkoncu razy dzwonil i isal...w pierwszym poscie pisalas jakby bylo
                      tego duzo

                      • lalunia24 Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:46
                        Bo wczesniej bylo tego bardzo duzo.Duzo nieodebranych, duzo nieodpisanych. A
                        teraz(od mca mniej wiecej) probowal sie skontaktowac tylko raz.To mnie zaskoczylo.
          • pocoo Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 03.05.08, 17:29
            ...co by na dobre nie wyszło.Stosuję te zasadę i dobrze na tym wychodzę.
            • pocoo Re: Nie ma o czym rozmawiać 03.05.08, 17:32
              to nie ma o co kruszyć kopii.Ja rozmawiam tylko z tymi , którzy tego chcą.
    • kimmie_baby Re: dlaczego nie mozemy na siebie patrzec? 09.05.08, 21:32
      wzrok Ci się poprawił?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja