marina232
06.05.08, 18:14
Jestem z facetem od pol roku, do tej pory nie padlo slowo o milosci,
spotykamy sie jest nam ze soba dobrze, zakochalam sie ale on mowi ze
nie jest zdolny do milosci, ale jest mi wierny. Ostatnio bylo goraco
no i w momencie kulminacyjnym zrezygnowalam gdzyz doszlam do wniosku
ze mnie nie kocha i uprawianie seksu bez milosci to nie dla mnie.
Probowalam z nim o tym porozmawiac ale do niego to nie dociera, on
mowi ze pojdzie na bok bo ma potrzeby. A co z moja potrzeba milosci?
Nie da sie tego uratowac?