mariaeva
17.05.08, 19:30
drogi mezczyzno,nie potrafie Cie rozszyfrowac,mało mówisz,czasem
ironizujesz w takich sytuacjach gdy nie wiem co z tym zrobic,
czasem mowisz patrzac w oczy to co pragne usłyszec, czasem widze ze
sie strasznie miotasz, czasem wyrzucasz na mnie złosc na
kogosinnego, czesto nie pytasz wprost chociaz tak byłoby najlepiej,
czesto uciekasz przed problemem w milczenie, mowisz ze zaraz
zadzwnisz a potem zapominasz pochłoniety praca, czasem jestes taki
troskliwy i czuly a czasem zimny jak głaz, czasem przytulasz mnie po
seksie jakbys sie bal ze zaraz mnie stracisz a czasem obejmujesz
jak kogos obcego. Mówisz mi za mało komplementów, nie wiem co
myslisz tak naprawde o mnie i o nas. Proszę, powiedz, jak czytać Cię
mam?