Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety ?

29.05.08, 19:57
Czy zdarzyło się Wam kiedyś wyraźnie dać do zrozumienia,lub po prostu- lekko poobijać gościa-kolegę Waszej dziewczyny,narzeczonej czy żony, gdyż ten się podwalał do niej ?
Niby kolega, ale niektóre jego teksty śmierdziały na kilometr próbą poderwania itp. Znaleźliście się kiedyś w takiej sytuacji ?
    • chooligan Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 20:12
      jaka.to.melodiaa napisał:
      > Czy zdarzyło się Wam kiedyś wyraźnie dać do zrozumienia,lub po prostu- lekko po
      > obijać gościa-kolegę Waszej dziewczyny,narzeczonej czy żony, gdyż ten się podwa
      > lał do niej ?
      > Niby kolega, ale niektóre jego teksty śmierdziały na kilometr próbą poderwania
      > itp. Znaleźliście się kiedyś w takiej sytuacji ?

      Żałosne. Jak jesteś z kobietą to wszyscy widzą że jest twoja,
      chyba że masz problem ze swoją seksualnością. Chociaż są wyjątki
      wynikające z okoliczności, tu ci przyznam rację.
      Kiedyś pobiłem chłopaka atakującego brata Panny Młodej,
      bo się najwyraźniej zabujał nieszczęśliwie. Ale sprofanował
      tym uczynkiem ślub, gdzie byłem zaproszonym gościem.
      I była krótka piłka.
      • jaka.to.melodiaa Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 20:15
        Hallo !
        Ale ja się pytam o sytuacje gdzie dwoje ludzi na prawde siękocha,ale mimo tego jakiś kolega podbija do tej dziewczyyny.
        Dziewczyna go olewa,ale jej facet już nie wytrzymuje tego iż jakiś palant nie potrafi zauważyć iż kobieta ta jest już zajeta na dobre.
        • rosa_de_vratislavia Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 20:35
          jaka.to.melodiaa napisał:


          > Dziewczyna go olewa,ale jej facet już nie wytrzymuje tego iż jakiś
          palant nie p
          > otrafi zauważyć iż kobieta ta jest już zajeta na dobre.

          No ale jaki problem? Ona go olewa przecież. On jej nie gwałci.
          Dziewczyna sama sobie poradzi - nie podejmie fllirtu i tyle.
          Więc po co ta przemoc? Żeby sobie coś udowodnić?
          • jaka.to.melodiaa Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 20:40
            rosa_de_vratislavia napisała:

            > jaka.to.melodiaa napisał:
            >
            >
            > > Dziewczyna go olewa,ale jej facet już nie wytrzymuje tego iż jakiś
            > palant nie p
            > > otrafi zauważyć iż kobieta ta jest już zajeta na dobre.
            >
            > No ale jaki problem? Ona go olewa przecież. On jej nie gwałci.
            > Dziewczyna sama sobie poradzi - nie podejmie fllirtu i tyle.
            > Więc po co ta przemoc? Żeby sobie coś udowodnić?

            No właśnie sam się nad tym zastanawaim i miałem cichą nadzieję,że pomożecie mi rozkminić tę sytuacje.
    • markus.kembi Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 20:20
      I pomyśleć, że to ja jestem wyzywany od trolli :-D
      • jaka.to.melodiaa Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 20:22
        Zstanawiam się po prostu nad tym,gdzie jest ta granica wytrzymałości parnera oraz gdziesię znajduje ta granica w relacjach kolega-koleżanka.
    • info-tw Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 23:24
      Oj tak, stałam pomiędzy a później poszłam, niech się pozabijają :)
    • zeberdee24 Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 29.05.08, 23:43
      Zdarzyło - do rękoczynów nie doszło, ale wytłumaczyłem gościowi(z resztą dosyć
      dużemu) że zachowuje się jak palant i ma spadać.
    • dziadek_54 Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 30.05.08, 11:22
      Nigdy mi sie nie tylko nie zdazyło ale nawet nie pomyslalem o tym .
      Po pierwsze swojego to mozesz miec psa , a nie kobiete.
      a po drugie to po jakiego groma zyjesz z kobieta do ktorej nie masz
      zaufania?
      Jesli koles jest natretny , Zona powinna poprosic Cie o
      interwencje.I wtedy mozesz dac kolesiowi w ryj , ale nie dlatego ze
      On cos tam bredzi tylko dlatego ze nudzi Twoja żone.
      A to jest zasadnicza roznica.
    • mamba8 Re: Czy stłukliście kiedyś kolege własnej kobiety 01.06.08, 22:52
      Jak mam do czynienia z zaborczym facetem to...grrrr ucieczka mi się włącza.
      Owszem miałam podobną sytuację i tj. dziadek to trafnie skomentował bez żadnej
      interwencji dopóki kobieta o to wyraźnie Cię nie poprosi. Kolegów paru mam
      podobnych...i potrafię sama sobie z nimi dać radę. Nie ma nic złego w
      platonicznej adoracji innej osoby.
    • naprawdetrzezwy Nie. 01.06.08, 23:37
      Ale może tylko dlatego, że matka nie wychował a mnie na bandytę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja