Czy mam szansę się zmienić???

12.06.08, 12:54
Właśnie zakończył się mój pięcioletni związek......byliśmy w sobie piekielnie
zakochani, ona jest bardzo piękną kobietą, ja jestem zazdrosny i zaborczy,
zawsze miałem problemy ze zrozumieniem kilku dziwnych zachowan mojej kobiety,
najpierw były kłótnie jak wypiliśmy za dużo, doszło do tego że kilka razy ją
odepchnąłem, sam się brzydzę tym co zrobiłem, oczywiście wypominanie i takie
tam również nie było mi obce....
Z drugiej strony jej zachowanie było podobne, jak wracała z imprezy (a było
tak często) to ona mnie obrażała i poniżała........i co najważniejsze
stwieedziliśmy że tak dłużej być nie może, że powinniśmy zacząć układać życia
na nowo, życzyliśmy sobie szczęścia itp. Ale wiem że i ja i ona wcale nie
życzymy sobie szczęścia, każde z nas ma nadzieję że to drugie trafi na jeszcze
gorszego partnera (tak mi się przynajmniej wydaje), już mieliśmy kilka rozstań
i powrotów, zawsze wychodziło to samo, nie wiem ale chciałbym jakoś zapomnieć
o tym wszystkim i chciałbym zacząć nowe życie, narazie nie mogę wciąż myśle co
by było gdybym inaczej się zachowywał, czy stało by się tak samo????
    • sigrid.storrada Re: Czy mam szansę się zmienić??? 12.06.08, 15:38
      może spróbuj ograniczyć albo odstawić alkohol, skoro wywołuje u ciebie agresję i
      robisz rzeczy których później żałujesz.
      • mariaeva dokladnie 12.06.08, 17:13
        a poza tmy przemsylscie swoje zachowania- dlaczego w ogole sie
        obrazacie?? czemu to ma sluzyc :(
    • simonette Re: Czy mam szansę się zmienić??? 20.06.08, 11:26
      Ocyzwiście, że masz szansę!

      Moim zdaniem zmiana to przede wszytkim kwestia chęci i co trudniejsze pracy nad sobą. Inna rzecz,że jeśli ty się zmieniasz to druga osoba musi na to jakos zareagować i zmienia się związek:). A jeśli sie rozmawia to można wspólnie coś fajnego wypracować, choćby słynne kompromisy.

      Bywa tez tak,ze dany cżlowiek tworzy dawa zupełnie inne związki z róznymi partnerami. Mam taka koleżankę , ktora będac w swoim pierwszym związku była zupełnie inna kobietą:)tzn. niby ta samą, ale mneij pewna sibie, mniej kobiecą itd. niż jest obecnie. Jej obecny męzczyzna wydobył zniej to co najlepsze:), ot co.
    • wesmar Re: Czy mam szansę się zmienić??? 20.06.08, 12:53
      Zmiana siebie to strata osobowosci, a ten walor raczej sobie zachowaj bo bedzie
      kiepsko. testowalem to na sobie niejednokrotnie. Umarl krol, niech zyje krol.
      Podniesiesz sie bogatszy o kolejne doswiadczenie. Powodzenia
    • brak.polskich.liter Re: Czy mam szansę się zmienić??? 20.06.08, 14:19
      Wybierz sie na terapie. Moze na terapii uda Cie sie ustalic zrodla Twojej
      zazdrosci i zaborczosci, dlaczego ponizasz i pozwalasz sie ponizac, a przede
      wszystkim - dlaczego wszedles w toksyczny zwiazek, jak w maslo.

      Podpisuje sie pod rada przedmowczyni dotyczaca spozycia alkoholu.
    • rlena Re: Czy mam szansę się zmienić??? 22.06.08, 16:24
      Ludzie dobieraja sie na bardzo roznych zasadach. Niektore pary
      czerpia energie (tzw. haj) z nieustannych spiec, ktore sami
      powoduja. Nie ma znaczenia,ze tego nie lubia i czuja sie po tym
      kiepsko. To jest mocniejsze od nich bo jets to strategia
      przetrwania. W niektorych przypadkach sa to nalogowe zachowania jak
      hazard, lub kazdy inny nalog. Polecam dobrego psychologa.
Pełna wersja