kry-nik
12.06.08, 12:54
Właśnie zakończył się mój pięcioletni związek......byliśmy w sobie piekielnie
zakochani, ona jest bardzo piękną kobietą, ja jestem zazdrosny i zaborczy,
zawsze miałem problemy ze zrozumieniem kilku dziwnych zachowan mojej kobiety,
najpierw były kłótnie jak wypiliśmy za dużo, doszło do tego że kilka razy ją
odepchnąłem, sam się brzydzę tym co zrobiłem, oczywiście wypominanie i takie
tam również nie było mi obce....
Z drugiej strony jej zachowanie było podobne, jak wracała z imprezy (a było
tak często) to ona mnie obrażała i poniżała........i co najważniejsze
stwieedziliśmy że tak dłużej być nie może, że powinniśmy zacząć układać życia
na nowo, życzyliśmy sobie szczęścia itp. Ale wiem że i ja i ona wcale nie
życzymy sobie szczęścia, każde z nas ma nadzieję że to drugie trafi na jeszcze
gorszego partnera (tak mi się przynajmniej wydaje), już mieliśmy kilka rozstań
i powrotów, zawsze wychodziło to samo, nie wiem ale chciałbym jakoś zapomnieć
o tym wszystkim i chciałbym zacząć nowe życie, narazie nie mogę wciąż myśle co
by było gdybym inaczej się zachowywał, czy stało by się tak samo????