kiedy dojrzeliście do roli ojca?

21.06.08, 13:29
Drodzy Panowie

Chciałabym zapytać Was, kiedy i czy w ogóle poczuliście, że chcecie
być ojcami.
Czy był to po prostu taki dzień, w którym powiedzieliście sobie-
tak, chcę mieć dziecko.
A może ulegliście namowom żony/ partnerki/ rodziny?
Czy to łatwa decyzja?
    • obrotowy Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 14:02
      w wieku lat 37

      wiec sie nie spiesz i nie poganiaj, gdyz to najglupsze, co kobieta
      moze zrobic :)
      • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 14:25
        nie zamierzam poganiać :)
        moj luby już określił w przybliżeniu termin na potomka, co prawda
        wolałabym szybciej, ale przecież go nie zmuszę

        chciałam po prostu wiedzieć, czym kierują się mężczyźni przy takich
        decyzjach :)
        • obrotowy Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 14:35
          fakt , instynktu maciezynskiego nie mamy, wiec mozemy si kierowac
          tylko rozumem i pragnieniem, a jedno i drugie okresla to (u
          wiekszosci) gdzie kolo 30t-ki, gdfy czlowiek ma juz jakas pozycje
          zawodowa, wie co potrafi, a jednoczesnie patrzac w lustro dostrzega
          uplyw czasu i wie, ze juz nie jest mlodziencem.


          30 - to pewna srednia.
          ale oczywiscie u niektorych troche wczesniej
          a u niektorych (tendencja wzrostowa - zyjemy coraz dluzej)
          troche pozniej.
          • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 14:38
            ale czy to jest jakiś jeden przełomowy dzień, wydarzenie?

            chodzi mi o to, czy budzicie się np i stwierdzacie- tak, chcę mieć
            dziecko, żono zapominamy o tabletkach/ gumkach/ piankach
            plemnikobójczych*
            * właściwe odstawić

            czy może jednak to żona namawia faceta na dziecko, a ten w końcu
            daje za wygraną
            • obrotowy Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 14:45
              pani.misiowa napisała:

              > ale czy to jest jakiś jeden przełomowy dzień, wydarzenie?

              nie zartuj :)
              takie przelomowe decyzje na podstawie jednego blysku?

              rozmysla sie nad tym miesiacami (a czesto i latami)
              • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 14:47
                no o to właśnie pytam- i po tych dniach, tygodniach, miesiącach czy
                nawet latach- co decyduje, że podejmujesz taką decyzję?
                • obrotowy mekolisz :) 21.06.08, 14:54
                  to taka sama decyzja, jak kazda inna wazna zyciowa decyzja
                  (dot. np. malzenstwa, studia, praca, dom itd...)



                  Naukowo biorac - wyglada to tak:

                  Zbierasz dane/informacje zestawiasz je, analizujesz je, budujesz
                  (w mysli) kilka wariantow, az pewnego dnia dochodzisz do wniosku,
                  ze masz wszystkie je przeanalizowane, wybiarasz najlepszy wariant
                  - i to sie nazywa koniec procesu decyzyjnego. - podejmujesz decyzje.
                  • pani.misiowa Re: mekolisz :) 21.06.08, 15:03
                    a co to znaczy 'mekolisz'?

                    co do reszty- dzięki :)
                    • obrotowy Re: mekolisz :) 21.06.08, 15:05
                      pani.misiowa napisała:

                      > a co to znaczy 'mekolisz'?

                      "upierdliwie zameczasz" :)
                      • pani.misiowa Re: mekolisz :) 21.06.08, 15:42
                        już nie będę, obiecuję

                        a przynajmniej nowego słowa się nauczyłam :)
    • poprioniony Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 14:37
      > kiedy dojrzeliście do roli ojca?

      Jak uroslem na tyle zeby dosiegnac do kierownicy ciagnika.
    • chooligan Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 16:41
      pani.misiowa napisała:

      > Czy to łatwa decyzja?

      Bardzo łatwa. Żona powiedziała że odstawia prochy.
      Ja nie chcąc mieć dziecka pierwszego lepszego
      napotkanego przez nią menela odłożyłem gumki.
      Można więc uznać że była to wspólna, świadoma decyzja.
    • wesmar Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 22:49
      Nigdy! Żadnych dzieciaków, szczeniaka ze schroniska po 3 tyg. mam dość, a co
      dopiero pies. Niemal każdy mi mówi, że na ojca się nie nadaję, słowo "rodzina"
      zawsze mnie przerażało. Wile partnerek mnie prosiło o dzidziusia, ale "Niebo"
      mnie uchowało od ojcostwa :)
      • a.part Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:03
        Ty żyjesz :DDD
        • menk.a Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:16
          a.part napisała:

          > Ty żyjesz :DDD

          Czyli kolejny dowód, że złego licho nie bierze.:D
          • a.part Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:19
            dokładnie tak :D
        • eeela Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:22

          > Ty żyjesz :DDD

          Wadliwy kod genetyczny, inaczej lepiej by go goniło do rozmnażania ;-)
          • a.part Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:30
            wadliwy czy nie, natura wie co robi :)))
            • wesmar Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:34
              :))
              • a.part Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:42
                rozumiem że się ze mną zgadzasz :)
                • wesmar Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:53
                  jasne, sam w zyciu sobie zawsze dam rade, ale dzieciaki to nie zabawki,
                  szczeniak zrobi kupkę i wymiotować mi się chciało. Niech się rozmnażają zgodnie
                  z selekcją, Ci, którzy czują, że mogą ojcami zostać i pociągnąć obowiązek
                  wychowania człowieka
                  • a.part Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 21.06.08, 23:56
                    wiesz tylko takie myślenie jak Ty ma wielu mężczyzn a jednak ulegają namowom
                    kobiet i mają dzieci apotem zmieniają zdanie (mozliwe są też inne sposoby
                    zostania ojcem które pomijam póki co)
                    • wesmar Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 00:00
                      Znam cykle kobiet i wiem co potrafią zrobić by osaczyć faceta, nawet gdy ten
                      niechce. Nie ma możliwości bym zalał formę. Geny niech przekażą moje siostry.
                      Jestem zbyt wygodny by babrać się w kupkach i znosić płacz malucha. Zresztą moje
                      zajęcia wymagają ścisłego wyciszenia
                      • diabel-tasmasnki Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 08:06
                        pieprzysz.
                        • a.part Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 09:59
                          własnym oczom nie wierzę, wyjasnij jeszcze co miałeś na myśli pisząc o pieprzeniu :D
                      • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 10:24
                        tym lepiej dla Ciebie i tych potencjalnych dzieci
                        jesli ktos nie chce byc rodzicem, to lepiej, żeby nim nie zostal
                      • a.part Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 15:06
                        ciekawe co siostra na to :D niezła odpowiedzialność na niej ciąży :DD
                  • dziadek_54 Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 09:02
                    wesmar napisał:


                    > szczeniak zrobi kupkę i wymiotować mi się chciało.


                    To nic dziwnego , wiekszosc facetow tak ma , bo nie jestesmy
                    biologicznie przygotowani do roli niani .
                    To jest rola kobiety, wystarczy zostawic to kobiecie i nie masz
                    problemu.
                    Miałem dwoje dzieci i dwuch wnukow, nigdy zadnego nie przewijalem ,
                    nie brałem na rece , nie kapałem i wszyscy czworo zyja.

                    Niech się rozmnażają zgodnie
                    > z selekcją, Ci, którzy czują, że mogą ojcami zostać i pociągnąć
                    obowiązek
                    > wychowania człowieka

                    A to juz zupełnie inna sprawa, i tu sie z Toba zgadzam.
                    Do 10-12 roku zycia dzieci odchowuje matka, a od tego czasu
                    wychowuje je ojciec.
                    Tu faktycznie trzeba miec do tego wole i samozaparcie.
                    To nie jest sprawa prosta , ale jak sie uda, dajaca ogromna
                    satysfakcje.
                    • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 10:27
                      Wybacz, nie tylko mężczyźni tak mają.
                      Jak mój pies zwymiotował, to ja prawie też
                      Nie mogłam się przemóc, by po nim posprzątać.
                      Myślę jednak, że kupa czy wymiociny psa to insza inszość niż
                      dziecka :)
                      • dziadek_54 Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 12:07
                        U mnie dzieciaki odchowywała żona do spolki z tesciową .
                        Wiele razy z nimi o tym rozmawiałem , zupełnie im to nie
                        przeszkadzało :))
                        Natomiast jak pochlalismy kiedys i znajomek narzygal mi w ubikacji
                        (wtedy jeszcze zapraszało sie ludzi do domu), to nie sprztneły tylko
                        czekały az ja wstane i posprzatam .I to nie dlatego ,ze nie chciały
                        tylko nie były w stanie, fizycznie.
                        A ja wstałem i sprzatnąłem bez problemu.
                        Natomiast juz sam zapach niemowlaka przyprawiał mnie o mdłosci.
                        (oliwka)
                        • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 23.06.08, 15:06
                          wcale im sie nie dziwie, tez nie sprzatnełabym po kumplu mojego
                          chłopa
                          jemu kazałabym sprzatac :)
          • lupus76 Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 24.06.08, 12:07
            eeela napisała:

            >
            > > Ty żyjesz :DDD
            >
            > Wadliwy kod genetyczny, inaczej lepiej by go goniło do rozmnażania ;-)
            >
            >
            Kod może mieć całkiem dobry i dokonywać masy prób. Tyle, ze świadomość wyprzedza
            ów kod i do rozmnażania nie dopuszcza :)
            • eeela Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 24.06.08, 14:25
              Nie mam dziś nastroju na walkę z Twoimi fobiami ;-)
    • diabel-tasmasnki Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 08:05
      poczułem wolę bożą gdzy maiłem 26 lat. Gdyz miałem 28 to mi przeszło.
      • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 19:39
        a czy wróciło?

        czy to faktycznie 'wola boża'?
    • dziadek_54 Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 08:54
      Moze to zabrzmi w dzisiejszych czasach smiesznie , czy nawet
      obrazoburczo, ale ja ozeniłem sie w 80% po to zeby miec dzieci.
      Miałem 22 lata , i bardzo chciałem miec dzieci, wiec ozenilem sie z
      kobieta ktora wowczas kochałem i miałem dzieci .
      Matka moich dzieci nie byla ani pierwsza , ani ostatnia kobieta
      ktora kochałem .
      Gdyby nie chec "mania" dzieci na pewno bym sie nie ozenil .Juz
      wowczas ludzie wiedzieli co to sa konkubinaty , chociaz inaczej je
      nazywano.
      • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 10:25
        a jak je nazywano?
        • dziadek_54 Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 12:09
          Zyciem "na kocią łapę".
          • foxylaady Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 15:33
            kocia łapa podoba mi się w brzmieniu;)

            Co do głównego wątku mój wujaszek(notabene 50 letni)powiedział mi raz tak :
            "Widzisz Lisia ma 2 córki a tak naprawdę nadal nie dorosłem do roli ojca,ale cóż ciotka chciała to co zrobić"(taa trochę "na bani"miał gdy to mówił...ale hmmm Z jego wypowiedzi widać,że nawet ja są dzieci to nie znaczy,że mężczyzna jest na nie gotowy.

            Dlatego ja myślę,że idealną opcją będzie jak mi mój M powie,że pragnie dziecka :).Chociaż w sumie po nim widzę,że mogłoby być nawet teraz.z tymże ja na razie i w najbliższej przyszłosci nie chcę.
            • pani.misiowa Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 19:40
              moj mi tak powiedzial, ale z tym zastrzezeniem, ze dopiero za rok,
              poltora
              i wlasnie sie zastanawiam co w naszej sytacji zmieni ten rok,
              poltora..
              • foxylaady Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 22.06.08, 20:55
                :)
                może "jego psyche" potrzebuje tego roku aby się z tym oswoić;)
              • inka323f Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 26.06.08, 19:06
                ciekawy temt pani.misiowa.
                moge zapytac w jakim wieku jestescie (raczej kazde z osobna, niz
                suma sumarum)?
                sama sie zastanawiam nad tematem i sposobem sprzedania go swojemu
                facetowi....
      • plisowanka Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 24.06.08, 14:29
        dziadek_54 napisał:
        > Moze to zabrzmi w dzisiejszych czasach smiesznie , czy nawet
        > obrazoburczo, ale ja ozeniłem sie w 80% po to zeby miec dzieci.
        > Miałem 22 lata , i bardzo chciałem miec dzieci, wiec ozenilem sie z
        > kobieta ktora wowczas kochałem i miałem dzieci .

        Zdecyduj się człowieku, powyżej piszesz, że się w ogóle do dzieci nie dotykałeś, więc po co je chciałeś mieć?
        "Miałem dwoje dzieci i dwuch wnukow, nigdy zadnego nie przewijalem ,
        nie brałem na rece , nie kapałem i wszyscy czworo zyja".

        > Matka moich dzieci nie byla ani pierwsza , ani ostatnia kobieta
        > ktora kochałem .

        Dla niej pewnie też nie byłeś ostatnim mężczyzną, z którym się kochała. Gratuluję, trafił swój na swojego. Pozostaje ci naiwana wiara, że przynajmniej jedno dziecko poczęło się z twoich plemników.
        • dziadek_54 Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 24.06.08, 15:05
          Własnie na tym polega problem z Toba, ze naczytałas sie książek ,
          ale o życiu i facetach , nie wiesz kompletnie nic!!
          Jestes jak slepy we mgłe.
          Na szczescie ja swoje dzieci juz wychowałem i wyuczyłem życia .
          A Ciebie nie musze :))
        • eeela Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 24.06.08, 20:25
          > Zdecyduj się człowieku, powyżej piszesz, że się w ogóle do dzieci nie dotykałeś
          > , więc po co je chciałeś mieć?

          A to dzieci chce się mieć po to, żeby je przewijać? :-)

          > > Matka moich dzieci nie byla ani pierwsza , ani ostatnia kobieta
          > > ktora kochałem .
          >
          > Dla niej pewnie też nie byłeś ostatnim mężczyzną, z którym się kochała.

          Dziadek napisał 'którą kochałem', ty piszesz: 'z którym się kochała'. Jakkolwiek
          możesz mieć rację w interpretacji, to jednak nie trzymasz się podanych ci faktów :-)
        • info-tw Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 25.06.08, 09:03
          plisowanka napisała:


          > > Matka moich dzieci nie byla ani pierwsza , ani ostatnia kobieta
          > > ktora kochałem .
          >
          > Dla niej pewnie też nie byłeś ostatnim mężczyzną, z którym się kochała. Gratulu
          > ję, trafił swój na swojego. Pozostaje ci naiwana wiara, że przynajmniej jedno d
          > ziecko poczęło się z twoich plemników.
          A skad wiesz? Dlaczego obrazasz kobiete nie znajac jej? To raz.
          Dwa, jesli dwojgu ludzia bylo dobrze w ich zwiazku to, to co robil jeden czy
          drugi to tylko i wylacznie ich sprawa nikt nie kaze Tobie tez tak zyc.
    • ishtarr Re: kiedy dojrzeliście do roli ojca? 24.06.08, 09:59
      Moj facet po prostu pewnego dnia oswiadczyl mi, ze chciałby miec
      dziecko.
      Szczeka mi spadla, bo nie spodziewalam sie po nim takiego wyznania.
      Wczesniej gadalismy niezobowiazujaco o dzieciach, co o tym myslimy,
      ile bysmy chcieli miec itp.

      Mial wtedy 31 lat.
    • mike2005 Dojrzałość... 24.06.08, 16:16
      Dojrzałość do roli ojca to przede wszystkim dojrzałość natury
      finansowej. W dzisiejszych czasach, żeby móc poważnie myśleć o
      założeniu rodziny, trzeba naprawdę przyzwoicie zarabiać - żadna tam
      średnia krajowa.
      Tak więc wprowadzenie cenzusu majątkowego dla pragnących popełnić
      małżeństwo i wydac na świat potomstwo byłoby całkiem niegłupim
      pomysłem.
      • pani.misiowa Re: Dojrzałość... 25.06.08, 19:30
        serio tak myslisz?

        z moich obserwacji wynika, ze czesto sytuacja finansowa jest tylko
        jednym z wielu czynnikow, bynajmniej nie decydujacym
Inne wątki na temat:
Pełna wersja