załóżmy taka sytuację

21.06.08, 14:34
facet zerwał z dziewczyną ale ona nadal u niego mieszka bo szuka mieszkanie,
czy będąc na miejscu tego faceta przyspieszylibyście jakoś jej wyprowadzkę czy
może umawialibyście się z innymi kobietami nie zważając na to że tej byłej
byłoby przykro że sie szlajacie po nocach??

OD razu uprzedzam, że nie dotyczy mnie to bezpośrednio bo nie jestem ani ta
wyprowadzającą się ani następną w kolejce :)))
    • poprioniony Re: załóżmy taka sytuację 21.06.08, 14:42
      To powinien ta byla posuwac zeby nie bylo jej przykro.
      • a.part Re: załóżmy taka sytuację 21.06.08, 14:45
        <lol>

        na mnie by podziałało ale tamtej laski nie znam :D
    • obrotowy Re: załóżmy taka sytuację 21.06.08, 14:43
      Szczerze mowiac - nie rozumiem pytania.

      Jezli zerwanie bylo oficjalne i formalne - to mieszka sie jakby brat
      z siostra, co? A mieszkajac z siostra, chyba wolno wyjsc dokad
      i kiedy sie chce?

      A Kultura stawia tu tylko 2 ograniczenia, by nie ranic bylej:
      nie wypada przyprowadzac "nowej" do domu i nie wypada tez wracac
      po pijaku i belkotac.
      • a.part Re: załóżmy taka sytuację 21.06.08, 14:49
        no po prostu związek sie zakończyła dziewczyna szuka mieszkania, na bruk
        przecież nie pójdzie a że jej już troszkę czasu to zajmuje to facet może być
        trochę zniecierpliwiony wiec pytanie czy spokojnie czeka aż sie wyprowadzi czy
        mimo tego że ona tam jeszcze mieszka może spotykać sie z innymi czy z uwagi na
        jej ewentualne przykre odczucia powinien sie wstrzymać.

        Tylko co będzie jeśli kobieta będzie szukać mieszkania pół roku?A może nie szuka
        za specjalnie licząc że facet zmieni zdanie? JAk wybrnąć z takiej sytuacji to że
        nowej do domu sie nie przyprowadza to oczywiste
        • obrotowy Re: załóżmy taka sytuację 21.06.08, 14:58
          dalej nie rozumiem pytania.
          przeciez to oczywiste, ze zyc swoim zyciem.
          - tylko tak , by nie ranic bylego partnera
          wiec nie ostentacyjnie.
          nikt normalny nie bedzie sie przeciez wstrzymywal z kontaktami
          pol roku.
          z kolei kulturalny czlowiek zrozumie, ze mieszkania mozna szukac
          i kilka miesiecy.
          • a.part Re: załóżmy taka sytuację 21.06.08, 15:05
            tylko fakt mieszkania z kimś z kim już nie łączą bliskie relacje jest sporym
            utrudnieniem

            na marginesie jak możesz nie rozumieć skoro odpowiadasz mi dokładnie na to o co
            mi chodziło :)))
            • obrotowy Odłóżmy tę sytuację :) 21.06.08, 15:10
              a.part napisała:
              > na marginesie jak możesz nie rozumieć skoro odpowiadasz mi
              dokładnie na to o co mi chodziło :)))


              Jestes inteligentna dziewczynka, wiec ja nie rozumiem tylko tego,
              ze Ty tego problemu mozesz nie rozumiec i stawiasz pytania,
              na ktore juz wczesniej masz przeciez prawidlowe odpowiedzi :)
              • a.part Re: Odłóżmy tę sytuację :) 21.06.08, 15:17
                dziękuję za tę inteligentną :) w sumie to nie chodzi o rozumienie bo sytuacja
                jest jasna tylko o to jak sie zachować w takiej sytuacji, więc dziękuję że
                odpowiedziałeś co Ty byś zrobił.
                • poprioniony Re: Odłóżmy tę sytuację :) 21.06.08, 15:22
                  Bierz ja obrotowy, kuj zelazo, laska ju zaczyna dostawac mimowolnych
                  skurczow macicy, jak nie skrewisz to juz wkrotce ja pokryjesz.
                  • a.part Re: Odłóżmy tę sytuację :) 21.06.08, 15:24
                    spadaj na drzewo :))))))))))

                    i odczep sie od moich skurczów <lol> znalazł sie doradca :D
    • figgin1 Re: załóżmy taka sytuację 23.06.08, 09:54
      jestem kobietą, ale się wypowiem. obie opcje jednocześn5e.
    • rumnieburak Re: załóżmy taka sytuację 24.06.08, 15:40
      ocho, tak ogólnie ujęte, czyli pewnie znowu w trakcie dyskusji będzie wymyślała argumenty ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja