Dlaczego nie mówicie całej prawdy?

09.07.08, 15:50
Byłam z chłopakiem kilka miesięcy, na początku związek idealny, on
tak się zakochał, że już wybierał imię dla dziecka, przedstawiał
wspólne plany życiowe i musiałam go ostro stopować. Potem nastapiła
oziębłość i koniec wspólnego życia. Co najciekawsze jak się pytałam
o co chodzi, to niby tylko problemy w pracy i nie może on o tym
myśleć, ale mnie ciągle kocha...
Mieliśmy ze sobą kontakt b.intensywny, tzn. traktował mnie jak swoją
prezyjaciółkę, widzieliśmy się codziennie, spotykalismy itp. On
mówił, i tak jest, że nikogo już nie kocha, nie chce się z nikim
wiązać. Dobrze jest mu samemu. Niestety ja bardzo go kochając nie
wiedziałam, co będzie i ciągle miałam nadzieję, aż w końcu nie
wytrzymałam i zerwałam kontakt całkowicie.
Zastanawiam się, czy naprawdę nie miał jaj,żeby powiedzieć
konkretnie, ze mnie nie kocha, nie chce ze mną być ,tylko takie
podchody?
    • rozbojnik_0 Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 09.07.08, 15:57
      achaaa, jak by mial "jaja" to by ci powiedzial "spadaj mala" - byloby ci lzej i
      lepiej na duszy?
    • wesmar Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 09.07.08, 16:05
      Wiazanie sie z mama jest niemeskie, faceci o tym wiedza! Mogl Ci
      wprawdzie powiedziec, ze nie licz kobieto na staly zwiazek, jesli
      znajde panne bez dziecka to te wybiore i tyle.
      • mama-ania1 Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 09.07.08, 18:33
        Ale ja nie jestem mamą - to taki przydomek ze studiów ;-)
        Wolałabym usłyszeć że to koniec i nie ma liczyć na coś więcej.
        Prosto z mostu. Pewnie by bolało, ale krócej niź żyć w niepewności.
        • rozbojnik_0 Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 09.07.08, 18:40
          mama-ania1 napisała:

          > Ale ja nie jestem mamą - to taki przydomek ze studiów ;-)
          > Wolałabym usłyszeć że to koniec i nie ma liczyć na coś więcej.
          > Prosto z mostu. Pewnie by bolało, ale krócej niź żyć w niepewności.


          no i jak tu nie uganiac sie za kobitkami, kazda inna i czego innego chce a
          czlowiek taki chlonny wiedzy :DD
      • blinski Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 19:38
        > Wiazanie sie z mama jest niemeskie, faceci o tym wiedza!

        co za farmazon..
    • cloclo80 Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 09.07.08, 18:54
      Obstawiam, że przyczyną radykalnej zmiany nastawienia były/są problemy w pracy
      czyli groźba jej utraty. Z tego powodu nagle zmienił front. W końcu bez kasy
      daleko nie zajedzie.
      Mimo wszystko mógł o tym powiedzieć, żeby zaoszczędzić nerwów i niepotrzebnych
      domysłów.
      • ravenheart1 Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 11:16
        cloclo80 napisał:

        > Obstawiam, że przyczyną radykalnej zmiany nastawienia były/są problemy w pracy
        > czyli groźba jej utraty. Z tego powodu nagle zmienił front. W końcu bez kasy
        > daleko nie zajedzie.

        tak, tak facet jak bankomat, a jak bankomat nieczynny - znaczy kaski nie wypłaca - trzeba poszukać innego

        bo z mężczyzną jest jak z dobrym bankiem - musi zarabiać

        < lol >
    • pyzz Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 09.07.08, 19:09
      Facet chciał się zaangażować, po czym natrafił na mur, który mu postawiłaś. A
      jak mu się znudziło (bo "go musiałaś stopować") to masz pretensje, że mu się
      znudziło.

      Dlaczego musimy tu bez przerwy wyczytywać żałości mizoandryczek po rozstaniu
      zdolne są do argumentowania choćby w najbardziej nielogiczny, infantylnie
      egocentryczny sposób jak to faceci ich rzekomo STRASZNIE skrzywdzili zadając
      jeszcze pytanie "dlaczego WY, mężczyźni jesteście tacy be?"

      No więc, zamiast szerzyć mizoandryczne, szowinistyczne stereotypy zastanów się
      lepiej DLACZEGO mu się znudziło. Mężczyźnie zakochanemu po uszy nie nudzi się
      tak ot, bez powodu.
      • gapuchna Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 10:57
        No właśnie. Dlaczego mężczyznom tak szybko mija? To jakaś patologia.
        • widokzwenus Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 11:42
          Bo język kobiety to najsilniejsza broń, która może zabić wszystko.
          Na jednym przypadku - pierwszym - nauczyłam się, że nie zmienię
          nikogo za cholerę na siłe i przestałam krytykować i dawać dobre rady
          nieproszona.
          Nie stopuję jak gada za dużo, jak milczy nie zachęcam i nie wychylam
          się.
          I przestałam tyle gadać.
          • gapuchna Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 11:47
            Może to jest wyjście. Tylko dlaczego trzeba wyłącznie ustępować. I dlaczego tak
            trudno o zrozumienie potrzeb drugiej strony? Prawda?!
            • widokzwenus Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 12:00
              ja mysle ze skoro my myslimy ze ustepujemy tylko my to oni moga miec
              identyczny poglad na sprawe...
              • gapuchna Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 12:04
                Ale moze jeszcze być pomiędzy ...rozmowa. A tego chyba mężczyźni bardzo się
                obawiają. Tak, jest taki fajny czas, kiedy rozmowy trwają godzinami - ale to są
                zawsze początki. A one i tak z reguły sa optymistyczne. Kiedy pierwsze podejście
                się kończy, to właśnie wtedy powinien być czas i moment na rozmowę. I wtedy
                nagle okazuje się, ze to za trudne.
                • rozbojnik_0 gapucha 11.07.08, 12:09
                  Mezczyzni i kobiety: dziwna para.

                  Claudia Haese

                  Mezczyzni sa inni - kobiety tez. Nic dziwnego, ze nieporozumienia pomiedzy obydwoma plciami sa zaprogramowane. Lecz co wlasciwie tworzy ta mala, subtelna roznice? Niektorzy przesuwaja odpowiedzialnosc za nasze problemy komunikacyjne na nasz system planetarny: jedni pochodza z Marsa inni z Venus. Inni badacze wskazuja na nasze geny
                  i na wlasciwosci naszego mozgu. Ciezka sprawa....

                  Tak naprawde odpowiedzialne za problemy z porozumieniem miedzy mezczyzna i kobieta sa dziedzictwo biologiczne i stosunki socjalne. "Chlopcy nie placza": dzieci sa przez rodzicow, nauczycieli, rodzenstwo i rowiesnikow wrzucone w role odpowiadajace ich plci. To wymuszenie socjalne dziala przez cale zycie: ktory mezczyzna chcialby byc przez swoich przyjaciol uwazany za cieplego romantyka? Jeszcze inni naukowcy cofaja sie jeszcze bardziej i widza role poszczegolnych plci jako wynik dzialnia genow.

                  I wiecznie zachowuje milczenie.

                  Jedna z najbardziej widocznych roznic jest komunikacja. Mezczyzni nie sa mistrzami duzych slow. To ostatnie
                  udowodnila ostatnio brytyjska socjolog Dianna Hales, w momencie kiedy prowadzila badania nad mowa mezczyzn i kobiet. Sama kobiecosc wyraza przecietnie 23.000 slow dziennie, silna plec ogranicza sie do polowy tej liczby. Neurolodzy stwierdzili, ze centra mowy znajduja sie u kobiet i mezczyzn w innych rejonach mozgu. U kobiet jest ono nie tylko wieksze ale rowniez podzielone na obydwie polowki mozgu.

                  Mezczyzni mowia raczej rzadziej i sluchaja takze tylko warunkowo. Dlaczego tak jest, wyjasniaja Allan i Barbara Pease w swojej ksiazce "Dlaczego mezczyzni nie sluchaja a kobiety zle parkuja". Godzina 19:30 wieczorem w Niemczech: on przychodzi zmeczony i wyprany z pracy, siada przed telewizorem, przerzuca z nieobecnym wyrazem twarzy programy i komentuje kazda probe nawiazania komunikacji przez kobiete niezdefiniowanym wyrazem twarzy. Sprawia wrazenie kompletnie niezainteresowanego swoja partnerka. Winny jest mozg, twierdza autorzy. W czasie kiedy on przetwarza w swojej prawej polkuli
                  wydarzenia dnia, jego lewa polkula wylacza sie czasowo. Niestety tutaj znajduje sie jego centrum mowy. Niestety pomaga tylko odczekac, az przelacznik przeskoczy na "wlaczony" - w miedzyczasie lepiej nie zaczynac zadnych waznych tematow. Juz w godzine pozniej nie bedzie on wiedzial o czym byla rozmowa.

                  Emocje - temat tabu dla prawdziwych mezczyzn.

                  Rowniez w tym przypadku, kiedy obydwie polkule mezczyzny sa w pelni gotowe, rozmawia on niechetnie o uczuciach. Narzekanie na problemy, w ogole stwierdzenie, ze sie je ma, jest uwazane za mocno niemeskie. Jego dama serca, ktora chce z nim wszystko dzielic, czuje sie odrzucona. Lecz narzekania wpedzaja go jeszcze bardziej w jego skorupe. Kiedy ona chce kazdy problem z przyjaciolmi i rodzina omowic, on najchetniej omawia to sam ze soba. Wedlug sondazu firmy Emnid, o tych sprawach nie mowia mezczyzni nawet ze swoimi najlepszymi kumplami. Sondaz firmy Propecia 2002 uwzglednil wypowiedzi 1000 niemieckich mezczyzn w wieku pomiedzy 18 i 50 lat. Wynik: kariera (46%), sport (35%), kobiety (29%) - to sa tematy, ktore sa najczesciej poruszane przez mezczyzn. Jezeli ona chce naprawde go zaangazowac rozmowa, to najlepiej poprzez jego ulubione tematy. Wpadl on w nastroj do rozmowy, to pierwszy krok jest zrobiony.

                  W rzeczywistosci mezczyzni nie chca byc konfrontowani ze swoimi obawami. Dla nich nic nie jest bardziej nienawistne, jak czuc sie
                  bezsilnym. Akurat w temacie emocje obawiaja sie mezczyzni kompletnej kleski. Wedlug sondazu firmy Emnid, 86% mezczyzn uwaza,ze plec piekna po prostu potrafi lepiej mowic o uczuciach - oni nie chca stac na pozycji przegranych. W swojej ksiazce "Just Like A Woman" stwierdza Dianna Hales jasno: mezczyzni mowia inaczej i to od czasu kamienia lupanego. Mezczyzni polaryzuja sie przede wszystkim na tematy konkretne, ich styl rozmowy jest ukierunkowany na dzialanie i konkrety. Jezeli juz mowia, to rationalnie jak tylko mozna. Mezczyzni uwazaja, ze w rozmowie sa wazne przede wszystkim twarde fakty.
                  Abstrakcyjny swiat uczuc to po prostu nie ich swiat. Jezeli ona sie uprze, on moze dyskutowac nawet o kryzysach partnerskich.
                  W przeciwienstwie do tej sytuacji kobiety, juz od najstarszych czasow, sa odpowiedzialne za utrzymanie socjalnych kontaktow
                  i sa dlatego bardziej zainteresowane wymiana uczuc.

                  Tylko mozg jest winny.

                  Takze dzisiaj sa mozgi kobiety i mezczyzny inaczej ukierunkowane. Mozg kobiety wazy przecietnie 10 do 15 prozent mniej niz mozg mezczyzny. Jednakze na samouspokajajace "zawsze wiedzialem" jest za wczesnie. Kobiety posiadaja w stosunku do wlasnej wagi ciala co najmniej tak samo duze - jezeli nie wieksze - mozgi. Obydwie sfery sa u kobiety poza tym silniej polaczone a krew pomiedzy obydwiema polowkami plynie 20 razy szybciej.

                  Wniosek naukowcow: kiedy kobiety mysla obydwiema polowkami jednoczesnie, pracuja meskie mozgi jednostronnie. Poszczegolne
                  zadania zostaja podzielone na obydwie polkule. Mezczyzni sa w zwiazku z tym mniej przystosowani do pracy w multitasking, tzn. oni nie potrafia jednoczesnie mowic, kiedy wbijaja gwozdz w sciane. Wedlug Mary Catherine Bateson (antropologia kulturowa) sa kobiety w stanie widziec ponad wymierzony cel i jednoczesnie sledzic kilka mysli - dar, ktory czesto okreslany jest jako kobieca intuicja.

                  Kiedy mezczyzna na poczatku znajomosci jeszcze stosunkowo wiele mowi, zamyka sie potem potok slow szybko. Takze ten efekt wyjasniaja Allan i Barbara Pease do konca. Na poczatku znajomosci chce mezczyzna zebrac jak najwiecej faktow o damie swojego serca i odwrotnie, przekazac jej jak najwiecej informacji o sobie. Pozniej gadanie jest bezsensowne, mowic maja czyny. Mezczyzna jest po prostu osobnikiem czynu. Slowa sa dla niego szumem i dymem.

                  Zroznicowany sposob myslenia mezczyzny i kobiety wyjasnia takze dylemat komplementow i subtelnych wskazowek. Mezczyzni po prostu nie rozumieja, ze z tylu zdania "na ulicy XY otwarto nowa tajlandzka restauracje" ukryta jest znaczenie "chce dzisiaj wieczorem z toba tam pojsc na kolacje". Tak samo niejasna jest dla mezczyzn kobieca "Fishing for Compliments" - strategia. Wedlug sondazu firmy Emnid mowia mezczyzni najchetniej jasnym tekstem. 68 prozent chce jak najszybciej dojsc do celu rozmowy. W przeciwienstwie do tego kobiety sa ze wzg. na ich status socjalny czesto ukierunkowane na uprzejmosci i skromnosc. Zamiast powiedziec wprost o co chodzi, macha kobiecosc wieloma slopkami ogrodzeniowymi. Przy czym potrzebuje ona po prostu tylko jednego uderzenia, ktore trafiloby w sedno sprawy.
                  • gapuchna Nie jestem gapucha! 11.07.08, 20:03

                • widokzwenus Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 12:15
                  To że my lubimy gadać godzinami nie oznacza że oni tez lubią. Czasem
                  mam wrażenie, że po godzinie słyszą tylko ple, ple, ple bo po prostu
                  nie przepadają za dywagacjami na temat tylko chcą słyszeć konkrety.
                  Tak wnioskuję patrząc na kumpli i słuchając o ich związkowych
                  bolączkach.
                  Ja sama nie wiedziałam ile jeden z moich facetów dla mnie poświęcił,
                  a dowiedziałam się zupełnym przypadkiem. Bo oni w przeciwieństwie do
                  nas nie lubią robić z siebie matki polki poświcającej się dla
                  utrzymania związku - a robienie matki polki rozumiem jako bezustanne
                  przypominanie o tym, co się zrobiło i jak się poświęciło. Oni robia,
                  my gadamy. To cała różnica.
                  • gapuchna Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 20:09
                    A ja wiem swoje! Mężczyźni to plotkarze i gadulce niespotykane. Rozejrzyj się
                    dookoła! paplają tak, ze czasem marzy się o milczeniu. W czym problem? W tym, ze
                    potrafią perfekcyjnie unikać tych tematów, na które MY chciałybyśmy z NIMI
                    porozmawiać! Ot co!
                    • widokzwenus Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 21:05
                      Może dla nich one nie są interesujące i ważne...
                    • greczynka_77 Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 12.07.08, 03:21
                      > A ja wiem swoje! Mężczyźni to plotkarze i gadulce niespotykane.

                      oczywiscie ze tak.
              • rozbojnik_0 Re: Dlaczego nie mówicie całej prawdy? 11.07.08, 12:05
                widokzwenus napisała:

                > ja mysle ze skoro my myslimy ze ustepujemy tylko my to oni moga miec
                > identyczny poglad na sprawe...


                swiete slowa
    • lambert77 No właśnie drogi Panie dlaczego nie mówicie nigdy 11.07.08, 11:26
      .... całej prawdy...
    • prairiewind "musiałam go ostro stopować" 11.07.08, 21:10
      i to wszystko w temacie. wystarczy jedno zimne slowo, jak kubel zimnej wody.lub
      jak igla co przebija balon. wtedy z czlowieka zaangazowanego uchodzi powietrze.
      i juz nic nie bedzie tak samo... ku przestrodze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja