Problem w znalezieniu

13.07.08, 19:46
Postanowilem napisac na forum z powodu zainstanialych okolicznosci.
Moj wiek 30lat.
Z powodu dosc szybkiego trybu zycia poznanie odpowiedniej kobiety
nadajacej sie na zone oddalilem na czas blizej nieokreslony. Mysle
ze ten czas (blizej nieokreslony) juz nadszedl.

Z moich dzialan w tym wzgledzie wysunolem pare wnioskow.

kobiety 23-27 - raczej nie sa zainteresowany moja osoba w moim
wieku. lub w ogole nie sa zainteresowane zwiazkiem jako takim.
kobiety 27-30 - 90% przedstawicielek plci pieknej sa juz zajete lub
mocno akcentuja status zajetej pomimo nie najlepszych relacji w
biezacych zwiazkach gdzie podkreslaja i zarazem wykluczaja randki
(cokolwiek to znaczy). Spotkanie towarzyskie - zabawianie kobiet
ktore maja facetow nie wchodzi w gre.
kobiety powyzej 30 - probowalem, zdecydowanie nie preferuje.
Samotne kobiety z dziecmi wykluczam. ( z powodow osobistych)

Pytanie dosc banalne gdzie mozna poznac (wolne) kobiety w przedziale
23-30 w okolo 60 tys miescie. Gdzie prawdopodobienstwo jest wysokie.
Jestem typem nie pijacym. Wiec spedzanie czasu w pubach i
poszukiwanie tam partnerki nie wchodzi w gre. Poza tym mysle ze samo
miejsce jest z definicji dla innych atrakcji niz przyszla zona.

Moja praca wymaga max powagi i koncetracji. Takze wyprzedzam pytanie
o "podryw" w pracy. Poza tym, mam spory kontakt z kobietami w pracy
i dosc latwo mozna by mnie posadzic i jakis mobing seksualny czy cos
takiego. Po prostu w pracy pracuje i nie mam tendencji do stwarzania
pewnych sytuacji.

Jestem dosc bezposrednim facetem i nie interesuja mnie bycie tym
trzecim.
Osobiscie nigdy nie bylem w powaznym dlugim zwiazku , same przelotne
znajomosci.
Mieszkam sam i nie zapraszam niewiast w celach typowo rozrywkowych.
W poczatkowej fazie znajomosci te opcje wykluczam.

Prosze o konstruktywna krytyke, porade, wskazowke.
Zdaje sobie sprawe ze robie jakies bledy w zyciu. Samemu czasem
trudno je dostrzec.

p.s. Problem pewnie walkowany z milion razy. Wybaczcie mi:)
Marcin
    • rachela25 Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 19:53
      Nie możesz znaleść ? dobrze ci tak , trzeba było wcześniej myśleć :p
    • modrooka Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 20:02
      > kobiety 23-27 - raczej nie sa zainteresowany moja osoba w moim
      > wieku. lub w ogole nie sa zainteresowane zwiazkiem jako takim.
      > kobiety 27-30 - 90% przedstawicielek plci pieknej sa juz zajete lub
      > mocno akcentuja status zajetej pomimo nie najlepszych relacji w
      > biezacych zwiazkach gdzie podkreslaja i zarazem wykluczaja randki
      > (cokolwiek to znaczy). Spotkanie towarzyskie - zabawianie kobiet
      > ktore maja facetow nie wchodzi w gre.
      > kobiety powyzej 30 - probowalem, zdecydowanie nie preferuje.
      > Samotne kobiety z dziecmi wykluczam. ( z powodow osobistych)

      Oj żebym ja nie zaczęła podsumowywać w przedziałach wiekowych panów... Tez jest
      dużo do napisania

      > poszukiwanie tam partnerki nie wchodzi w gre. Poza tym mysle ze samo
      > miejsce jest z definicji dla innych atrakcji niz przyszla zona.

      A Ty myślisz że przyszłe żony nie piją piwa????

      > Osobiscie nigdy nie bylem w powaznym dlugim zwiazku , same przelotne
      > znajomosci.
      > Mieszkam sam i nie zapraszam niewiast w celach typowo rozrywkowych.
      > W poczatkowej fazie znajomosci te opcje wykluczam

      A Ty myślisz, że żeby poderwać laskę trzeba ją odrazu "na chatę" zaciągnąć?

      To była krytyka wybiórczych sformułowań, choc mozna by sie doczepić do wszystkiego

      A teraz coś konstruktywnego:

      Zrelaksuj się, znajdź sobie hobby i przestań się interesować zajętymi pannami bo
      jest mnóstwo fajnych, wolnych dziewczyn, które szukają faceta, który nie będzie
      od razu chciał zaciągnąc je do łóżka
      • basia880 Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 20:09
        w Częstochowie szukaj:)
    • alba.alba Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 21:06
      redox napisał:
      > kobiety 27-30 - 90% przedstawicielek plci pieknej sa juz zajete lub
      > mocno akcentuja status zajetej pomimo nie najlepszych relacji w
      > biezacych zwiazkach gdzie podkreslaja i zarazem wykluczaja randki
      > (cokolwiek to znaczy).

      Rozumiem, że ty znasz lepiej ich relacje niż one same. Niby z jakiej racji wiesz, co się dzieje w ich czterech ścianach na co dzień? Bo ufam, że na podstawie sporadycznych zdarzeń np. w restauracji nie wyciągasz zbyt pochopnych wniosków (w końcu każdy ma swój lepszy i gorszy dzień).

      > Spotkanie towarzyskie - zabawianie kobiet
      > ktore maja facetow nie wchodzi w gre.

      Pochwalam, ale w tej dziedzinie jesteś ewenementem, bo większość mężczyzn prefeuje seks bez zobowiązań z zajętą kobietą, najchętniej z mężatką.

      > Wiec spedzanie czasu w pubach i
      > poszukiwanie tam partnerki nie wchodzi w gre. Poza tym mysle ze samo
      > miejsce jest z definicji dla innych atrakcji niz przyszla zona.

      Rozumiem, że według twojego wyobrażenia normalna kobieta nie może chodzić do pubu, bo to ją od razu wyklucza z grona ludzi porządnych. Więc ty ze swoją przyszłą parterką, jak ją znajdziesz, będziesz chodził tylko do filharmonii.

      > Moja praca wymaga max powagi i koncetracji. Takze wyprzedzam pytanie
      > o "podryw" w pracy. Poza tym, mam spory kontakt z kobietami w pracy
      > i dosc latwo mozna by mnie posadzic i jakis mobing seksualny czy cos
      > takiego. Po prostu w pracy pracuje i nie mam tendencji do stwarzania
      > pewnych sytuacji.

      Popieram.

      > Prosze o konstruktywna krytyke, porade, wskazowke.
      > Zdaje sobie sprawe ze robie jakies bledy w zyciu. Samemu czasem
      > trudno je dostrzec.

      Najlepiej spróbuj kogoś poznać przez internet. I moja rada jest taka: nie stwarzaj steretypów, że kobiety w danym przedziale wiekowym są takie, a te z innego przedziału wiekowego są inne. Do każdej osoby należy podchodzić indywidualnie. Bo może się zdarzyć, że przez to przegapisz fajną kobietę-ideał w wieku 31 lat albo 22 tylko przez to, że założyłeś granice wiekowe 23-30 i tylko takich szukasz.
    • wesmar Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 21:07
      Przyjedz do W-wy, w byle sfinksie glowy im sie urywaja od zerkania.
      Czekaja tylko na branie. W 60-tysiecznym miescie, zostaje raczej
      internet. Najwieksze p-stwo sukcesu.
      powodzenia
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 22:24
      Myślę że twoim głównym problemem będzie nastawienie.
      Może się nie znam na kobietach, ale większość rozsądnych wolnych kobiet będzie
      wiać od mężczyzny który zdecydował że TERAZ pora znaleźć żonę.
      Tego się tak nie robi. :)
      W twoim dotychczasowym życiu kobiety, jak przyznałeś, nie były szczególnie
      istotne, skoncentrowałeś się karierze/pieniądzach/rozwoju. W porządku. Z tym że
      zmiana priorytetów na związki damsko-męskie nie może nastąpić tak z dnia na dzień.

      Wyluzuj się i spotykaj kobiety swobodnie (nie myśląc o tym czy ta kobieta nadaje
      się na żonę i czy będzie w stanie urodzić zakładaną przez ciebie liczbę dzieci
      itp.), jak znajdziesz interesującą to ją poderwij, zbudujcie związek a potem być
      może okaże się że właśnie będzie twoją żoną. Bo to w ten sposób powstaje
      większość małżeństw.
    • marek_brzeg Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 23:39
      > kobiety 23-27 - raczej nie sa zainteresowany moja osoba w moim
      > wieku. lub w ogole nie sa zainteresowane zwiazkiem jako takim.
      > kobiety 27-30 - 90% przedstawicielek plci pieknej sa juz zajete

      Chwila chwila, skoro 90 proc. po 27 jest zajętych, to chyba jednak musiały się związać między 23 a 27 ;)
      Z tym "nie sa zainteresowany moja osoba w moim wieku" bym nie przesadzał. Podobno dla kobiety im starszy (w rozsądnych granicach oczywiście) facet, tym lepszy - większa stabilność i mniej głupich pomysłów w głowie ;)
      • menk.a Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 00:01
        A podobno aż co 4 dorosły Polak to panna lub kawaler. ;)
    • lacido Re: Problem w znalezieniu 13.07.08, 23:44
      biuro matrymonialne czy jak tam to zwą
      kursy tańca tam jest zazwyczaj niedobór mężczyzn
      basen - można od razu obejrzeć
      kościół - podobno tam tez chodzą fajne laski i niektórzy z tego powodu tam zaglądają
    • pluskwaparszywka Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 06:07
      w kościele
    • rennie77 Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 07:01
      ha, obawiam sie, ze nie da sie do tego podejsc jakos tak...
      metodycznie... obawiam sie, ze szukac mozna, a czy sie znajdzie, to
      juz zupelnie inna historia :).
      ciekawi mnie czemu tak od razu odrzucasz kobiety z dziecmi. wiem, ze
      zastrzegles, ze to powod osobisty, ale jakos tak pachnie mi to
      inaczej ;). strach?
      • mruff Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 08:29
        A znajomi? I znajomych znajome?
        Piją piwo również kobiety nadające się na żony, matki:)
        Obawiam się,że Twoim problemem jest to, że nie masz wystarczającego
        doświadczenia w nawiązywaniu głębszych relacji z kobietami

        Znam takich osobników skupionych na pracy
        na rozwoju
        dobrze zarabiających
        ale nie mających inteligencji emocjonalnej

        Nie jest w życiu tak:
        "znajdę dobrą pracę, rozwinę się zawodowo i po 30-tce będę szukał
        kobiety"
        Otóż i tutaj ŻYCIE decyduje i daje pstryczka w nos

        Jeśli jesteś kawalerem masz prawo znaleźć sobie pannę bez obciążeń
        takich jak dzieci
        no bo po co brać sobie na głowę rozwódkę z dzieckiem?

        Poza tym jest dużo wolnych kobiet:)
        Tylko one myślą,że nie ma wolnych facetów
        bo na 100 facetów przypadają 103 kobiety:)
    • blinski Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 14:16
      dziewczyny w wieku 23-27 nie interesują się 30-latkami? nie rozśmieszaj mnie:)
    • dr.verte Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 15:01
      > kobiety 23-27 - raczej nie sa zainteresowany moja osoba w moim
      > wieku

      zupełnie fałszywy pogląd
      • ryganta Problem w znalezieniu 14.07.08, 21:17
        Nie ma sie czym przejmowac! Ja tez nie znalazłem a moze inaczej
        nigdy nie miałem powodzenia. Ale z punktu widzenia czasu to juz mi
        dzisiaj to bimba. Doskonale jest mi samemu dobrze!
    • kurdelebele Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 17:31
      na wstepie chce zaznaczyc, ze nie roszcze sobie pretensji do bycia alfa i omega
      w tych sprawach :) jednak wypowiadam sie z pewnej perspektywy (tu moglbym zrobic
      bardzo dluga dygresje..), zreszta sam ocenisz. chce sie tylko z toba podzielic
      moja wiedza, bezinteresownie. jesli jestes ciekawy co mam do powiedzenia, czytaj
      dalej.

      wiec szukasz kandydatki na zone? jestes mlodym facetem, masz (powazna?) prace,
      mieszkanie - wierz mi, teoretycznie duzo dziewczyn by polecialo na taki "towar".
      moze nie zaraz miss swiata, ale bez watpienia duzo fajnych dziewczyn byloby
      powaznie zainteresowanych. tylko gdzie one sa?

      a teraz zrobmy pewien skok w czasie: zalozmy ze masz juz te zone? i co,
      zalatwione? nie sadze.. do czego zmierzam - pisales, ze nigdy nie byles w
      POWAZNYM dluzszym zwiazku i wg mnie jest to jeden z brakujacych puzzli.
      okolicznosci sprawily, ze teraz zaczales szukac wlasciwej osoby i RACJONALNIE
      sie zastanawiasz gdzie taka, kurde, znalezc. i wiesz co? niby postepujesz
      racjonalnie, ale w gruncie rzeczy zabierasz sie do sprawy od tzw. dupy strony.

      a gdybysmy tak zaczeli sie zastanawiac: jaka jest KOBIECA NATURA i jak ja
      obslugiwac? albo inaczej: jak miec POWODZENIE u kobiet? ewentualnie: jak
      stworzyc SWIETNY ZWIAZEK?

      widzisz ROZNICE? prawdopodobnie nie od razu zdasz sobie z tego sprawe, ale
      podejscie ma ogromne ZNACZENIE. bo jesli chcesz po prostu jedna lale zaciagnac
      przed oltarz, to troche krotkowzroczna polityka, a jej bolesne SKUTKI szybko
      dadza o sobie znac.

      a teraz pomysl: jesli konsekwentnie skupisz sie na tym, jak sie podobac
      kobietom, jak byc atrakcyjnym, jak im sprawiac radosc i przewracac w glowie
      (przy czym posiadanie konta w banku szwajcarskim i/albo wygladu george'a
      clooney'a nie jest do tego konieczne), ale tez jak prowadzic zwiazek krok po
      kroku i unikac powaznych bledow w kontaktach z kobietami, wtedy dojdziesz do
      punktu, w ktorym kobiety same beda ci sie "naprzykrzaly"/naprzykrzaly. i byc
      moze zorientujesz sie, ze dzielenie ich na licealistki czy studentki, rozwodki
      czy emerytki, dzieciate czy bezplodne i wprowadzanie innych podzialow (zapewne
      przydatnych w pracy) bardziej tutaj szkodzi, niz pomaga.

      oczywiscie taka przemiana nie nastapi blyskawicznie. mozesz jednak duzo osiagnac
      w krotkim czasie, jesli bedziesz mial dobra mape. na razie tyle mam do
      powiedzenia. tylko tyle i az tyle. nie wiem jak dokladnie sie na to wszystko
      zapatrujesz. przede wszystkim chcialem ci zwrocic uwage na pewien blad, o ktorym
      pisales w koncowce swojego posta: z tego co wywnioskowalem, masz bardzo
      przyziemne podejscie do sprawy, a przy tym bardzo redukcjonistyczne. w
      rezultacie glowna przeszkoda w tej sytuacji jest nie wytropienie fajnej samicy
      ale przede wszystkim twoj sposob myslenia. a to zapewne tylko wierzcholek gory
      lodowej.

      pzdr,
      • somekindofhope Re: Problem w znalezieniu 14.07.08, 20:57
        Wywody poprzednika co do sposobów na znalezienie partnerki uważam za nietrafne w
        odniesieniu do osobowości autora wątku i w ogóle oderwane od realiów. Co prawda,
        napisał on o sobie niezbyt wiele, a przede wszystkim go nie znamy.

        Od razu można stwierdzić, że sugerowanie diametralnej zmiany wewnętrznej i
        nastawianie się na przypodobanie kobietom i przewracanie im w głowie w celu
        organizowania później castingów i wyboru tej najwłaściwszej spośród grupy
        wielbicielek jest po prostu bałamutne.
        Na kilometr pachnie tu sztucznością zachowań i jakąś manipulacją. Nikt nie ma w
        życiu patentów na skuteczne budowanie relacji krok po kroku, jak pisze KURDEBELE
        i unikanie poważnych błędów. A jak ktoś myśli, że tak się da, to tkwi w naiwności.

        Jedną sugestię można mieć w tej kwestii, należy szukać partnerki podobnej sobie,
        tj. kobiety, która nie oczekuje zabawiania i przewracania w głowie, ale takiej,
        co będzie oczekiwała szczerości, inteligencji, zaradności, otwartości do ludzi
        itp. Jeżeli kobieta i mężczyzna od samego początku nie czują jakiejś estetycznej
        niechęci wobec siebie, to jest duża szansa na jakąś relację, z początku na
        stopie koleżeńskiej, przyjacielskiej a potem być może zaistnieje uczucie. Tak to
        widzę. Powodzenia
        • kurdelebele marchewke, pytam sie, czy kupiles?! 15.07.08, 22:09
          nie wiem czy to ja pisze jak heraklit z efezu czy ty po prostu jak ognia boisz
          sie pewnych siebie facetow, ktorymi nie mozna sterowac jak marionetka... nic nie
          zrozumialas z mojej wypowiedzi.

          bycie fajnym facetem nie polega na organizowaniu castingow. tu chodzi o
          przemyslane, pelne pasji zycie i o dawanie glebokich emocji osobom, na ktorym
          nam zalezy. o wywolywanie usmiechu na ich twarzach i motyli w brzuchu za pomoca
          slow i gestow. i to jest, w duzym skrocie, sposob na przyciaganie do siebie
          ludzi i budowanie relacji.

          patentow nie ma. natomiast ludzie dziela sie na tych o zmarnowanym potencjale i
          tych, ktorzy maja powodzenie. ja wyznaje filozofie, ze wlasnie od tych ostatnich
          nalezy sie uczyc.
    • astarte-astarte Re: Problem w znalezieniu 15.07.08, 12:14
      kobiety 23-27 - raczej nie sa zainteresowany moja osoba w moim
      > wieku. lub w ogole nie sa zainteresowane zwiazkiem jako takim.
      > kobiety 27-30 - 90% przedstawicielek plci pieknej sa juz zajete

      człowieku! czy Ty zdajesz sobie sprawę, ile jest kobiet w tym wieku,
      które szukają partnera?
      wejdź na dowolny portal randkowy, do wyboru, do koloru

      nie rozumiem tego argumentu o piciu piwa
      ja nie przepadam za alkoholem, ale lubię spotkać się ze znajomymi w
      pubie na pogaduszkach
      dobre matki i żony nie muszą być 100% abstynentkami
      alkohol jest dla ludzi, jeśli się wie, jak z niego korzystać

      60- tyś miasto to oczywiście nie Warszawa, Kraków czy Poznań, ale
      nawet w takich miastach gdzieś spotykają się ludzie- puby,
      restauracje, pizzerie

      nikt Cię w pracy nie posądzi o mobbing, jeśli w sposób subtelny i
      delikatny spróbujesz umówić się choćby na służbowy lunch z
      atrakcyjną koleżanką

      z całego Twojego postu wyłania się wizerunek osoby zasadniczej,
      nawet oschłej, dla której nie liczy się kobieta i jej osobowość, ale
      żona, bo już czas na założenie rodziny
      niewiele kobiet będzie chciało być meblem czy elementem dekoracji w
      Twoim poukładanym świecie
      bardziej podmiotowo musisz podchodzić do ludzi, niż przedmiotowo
      być może wynika to z braku wcześniejszych doświadczeń dłuższej
      relacji damsko- męskiej
    • blinski Re: Problem w znalezieniu 15.07.08, 23:53
      ogólnie rzecz biorąc, to rysuje mi się tu obraz kogoś, kto szuka tak aby nie znaleźć - co dobitnie widać po wnioskach, które 'wysunoleś':)
    • bombalska Re: Problem w znalezieniu 16.07.08, 12:43
      Pierwsze zwiazki przechodzi sie w wieku nastu lat. Ty nie majac
      doswiadczenia z dlugim zwiazkiem prawdopodobnie nie potrafisz nawet
      do niego sie nastawic (co widac po Twoim skrzywionym podejsciu).
      Niby chcesz, ale nic z tego nie wyjdzie, bo przez skore czujesz, ze
      to oznacza zmiany w zyciu, na ktore nie masz ochoty. Kazda kolejna
      kandydatka odpadnie, bo... tu wstaw byle powod, np. bo sciaga mp3 z
      sieci, albo bo za bardzo naklania do jedzenia.

      Moze napisz, kogo wlasciwie szukasz? jakie ma miec cechy. To trzeba
      wiedziec gdy sie szuka partnera.

      Ponadto mysle, ze nie podobasz sie kobietom. Gdybys byl dla nich
      atrakcyjny, same by Cie znalazly. Rynek 30-letnich singli jest
      niestety laskawszy dla panow.

      b.
      • menk.a Re: Problem w znalezieniu 16.07.08, 13:24
        bombalska napisała:

        > > Ponadto mysle, ze nie podobasz sie kobietom. Gdybys byl dla nich
        > atrakcyjny, same by Cie znalazly. Rynek 30-letnich singli jest
        > niestety laskawszy dla panow.
        >
        > b.

        Trudno zachwycać się malkontenctwem.;)
        • gapuchna Re: Problem w znalezieniu 16.07.08, 13:32
          Wiesz...., ale taki smutny, ładny do pocieszania jest naprawdę ok! :)))
          • menk.a Re: Problem w znalezieniu 16.07.08, 13:46
            gapuchna napisała:

            > Wiesz...., ale taki smutny, ładny do pocieszania jest naprawdę
            ok! :)))

            Na chwilę może tak. A na dłużej... ciągnie ktoś taki w dół
            głębokości Rowu Mariańskiego. A poza tym ja nie umiem pocieszać i
            nie mam w sobie pierwiastów samarytańskich. Nawet na forum.;))
            • gapuchna Re: Problem w znalezieniu 16.07.08, 13:57
              A to nie, ja w pocieszaniu i takich fajnych czułostkach to jestem dobra. Tylko
              że nie na ....forum....:)
              A wracając do smętnego - hmmm rów mariański ...hm......nie, no to trzeba powoli
              zasypywać. Albo nawet zastosować jakieś ruchy tektoniczne. I będzie płytko jak
              na wiślanej łasze.:)
    • phalaenopsis Re: Problem w znalezieniu 18.07.08, 01:25
      gdzie mozna poznac (wolne) kobiety w przedziale
      > 23-30 w okolo 60 tys miescie.

      Ukraina i okolice :)
    • skrawek.nieba Re: Problem w znalezieniu 22.07.08, 16:47
      Poczułam się jak nikt, Marcin.
      W tym roku skończę 31 lat. Jestem sama. Mam ku temu swoje powody,
      ale to nic.
      Nie ma w Twoim mieście wolnych kobiet, które by Ciebie
      zainteresowały?
      Nie masz przypadkiem zbyt dużych wymagań/oczekiwań?
      Ten przedział 27-30. Napisałeś, że zajętych jest 90%, a co z
      pozostałymi 10%?
      Na Twoim miejscu nie szukałabym na siłę. Nie w tym rzecz.
      Na miłość się nie poluje. Miłość przychodzi sama, wtedy kiedy jej to
      odpowiada i nie pyta o zdanie.
      Powodzenia:)
    • anulac Re: Problem w znalezieniu 25.07.08, 12:58
      A nie 'za bardzo i na sile' chcesz znalezc kandydatke 'na zone'? Moze wszystkie
      wolne widza w Tobie wlasnie takiego 'poszukiwacz' i je to odstrasza...
      • envi Re: Problem w znalezieniu 25.07.08, 14:27
        Ja dodam ze od razu mozesz zalozyc z gory ze kobiety ponizej 25 roku zycia
        raczej malo chetne beda do powaznej znajomosci z 30 latkiem, chyba ze jestes
        bardzo przystojny, masz obycie towarzyskie i lubisz wydawac pieniadze. No...ale
        jak ktos juz wczesniej wspomnial nie zawsze tak musi byc. Jednak uwazam ze 23
        letnie dziewczyny nie szukaja meza, heh.
        • ravacs Re: Problem w znalezieniu 25.07.08, 15:23
          A tak każdego dnia nie ma spotykasz kobiet, które Cię interesują? Już nawet
          porzucając te ramy wiekowe i szanse. Chyba jeśli podoba Ci się kobieta i
          widzisz, że z drugiej strony nie ma muru to nie problemem jest zaproponować
          jakieś spotkanie. Jak powie Ci, że nie bo ..[mąż, chłopak, kot] to się przecież
          nic nie stanie.
          Zresztą w ogóle dziwne pytanie.. jak znaleźć dziewczynę w jakimś tam mieście?
          Zacząć szukać, poznawać... jak nie znajdziesz w tym mieście to szukaj dalej.
Pełna wersja