Gość: to_nie_ja
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
30.09.03, 11:03
Czemu facet nie potrafi prosto w oczy powiedziec dziewczynie "nic z tego nie
bedzie, dajmy sobie spokoj, nie podobasz mi sie, masz male piersi, krzywe
nogi, nie masz kasy itp itd" Kazdy gra bohatera a nie potrafi zdobyc sie na
szczerosc!!! Czemu to zawsze kobieta musi zapytac "o co chodzi?" Czemu musi
wysluchiwac po raz klejny wymuszonego "tesknie" a zaraz po temn "jestem
zapracowany, nie mam czasu, moze jutro". Rozjasnijcie mi panowie bo za
cholere nie potrafie tego pojac :)