Panowie prosze o pomoc- list

05.08.08, 16:02
Nie zaglebiajac sie bardziej w temat czuje, a nawet wiem ze mamy z
moim ukochanym kryzys. sytuacja wyglada tak, ze nie potrafie
powiedziec tego co czuje i tego jak mi jest prosto w twarz, bo od
razu sie rozklejam...chce o zwiazek walczyc- czy szczery list do
Niego cos moze zmienic. Panowie jak byscie zareagowali na cos
takiego?
    • staryigruby Re: Panowie prosze o pomoc- list 05.08.08, 16:12
      Pomyłka, list to zero interakcji na poziomie słów, ciała, intonacji
      głosu, zapachu....
      Listem sie raczej zakańcza, lub jego namiastką (SMS, e-mail) a jak
      sięma nadzeije na rozwój, to trzeba osobiście....;)
      • anulinka.84 Re: Panowie prosze o pomoc- list 05.08.08, 16:19
        caly problem w tym ze ja bardzo chetnie tak bym wlasnie zrobila, ale
        wlasnie wystarczy ze zaczne, to juz sie rozklejam i z tego co
        chialam powiedziec nici...
        • avital84 Re: Panowie prosze o pomoc- list 05.08.08, 16:26
          Napisz sobie ten list i go przeczytaj. ;D
      • pmisiek_kosmaty Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 08:04
        staryigruby napisał:

        > Pomyłka, list to zero interakcji na poziomie słów, ciała,
        intonacji
        > głosu, zapachu....
        > Listem sie raczej zakańcza, lub jego namiastką (SMS, e-mail) a jak
        > sięma nadzeije na rozwój, to trzeba osobiście....;)


        Związek z osobą, która przez jakiś czas była Ci bliska, kończysz
        listem (albo nie daj Boże smsem lub mailem)???!!!!!! Tak robią
        wyłącznie tchórze...
        Dam Ci radę - poczytaj o zasadach dobrego wychowania, można znaleźć
        w necie.
        • staryigruby Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 08:30
          Dzięki za radę, ale ja nie pisałem, że ja tak kończę...poza tym -
          nie akurat kończę ;).
          Ja stwierdziłem, że ludzie kończą znajomości bez szczególnej chęci
          do osobistych spotkań z tej okazji, czemu sie nie dziwię, bo nie
          jest to szczególnie miły moment dla obu stron.
          SMS, mail....tak, pełno na róznych forum wątków o tym, jak to ktoś
          zakończył lakonicznie i osoba, która otrzymała SMS skarży się, ze
          tylko tyle jej/jemu zostało.

          Jak sie kończy związek wg. zasad dobrego wychowania ? :)
          • pmisiek_kosmaty Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 08:59
            :))
            Przepraszam :)))
            Nie napiszę Ci, jak się kończy wg zasad, bo ekspertem nie jestem.
            To trudna chwila, trzeba wiele delikatności. Jest wiele prawdy w
            powiedzeniu: nieważne, jak się zaczyna, ważne, jak się kończy...
            W wielu wypadkach daje się koniec przewidziec, lecz my nie chcemy
            widzieć sygnałów. A im bardziej nie chcemy, tym trudniej...
            Gdy byłam młoda i chuda ;))))), ot, tak sobie zerwałam z
            chłopakiem... Powiedziałam coś, zanim pomyślałam... Jego mina mi
            uświadomiła, jak łatwo skrzywdzić drugiego człowieka. Nie dawało mi
            to spokoju, poprosiłam go o rozmowę i... do tej pory jesteśmy
            przyjaciółmi :))) Trudno było, strach, ze nie będzie chciał
            rozmawiac, wysłuchac był niewyobrażalny. Lecz warto czasami schylić
            głowę, warto...

            Mam uraz od tamtej pory - dbam o to, zeby nie kończyć żadnej
            znajomości kłótnią lub urazami. Rozstać się w zgodzie, to zachowac
            miłe wspomnienia, zachowac to, co było piękne.

            Każde rozstanie boli, ale daje się to przeżyć. Związki na siłę bolą
            jeszcze bardziej.
            • staryigruby Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 09:06
              Nie ma za co, ja się nie obrażam...:)

              A wracając do meritum, to słowo pisane formalizuje przekaz.
              Natychmiast pojawia sie 10 pytań z gatunku dociekliwych "o co jej
              tak naprawdę chodzi". Mężczyźni nie czytują romansów, albpo raczej
              czytują głównie pikantniejsze scenki - to romanyczne ble-ble
              pozostawiając nieruszone, bo tam się "nic nie dzieje"...:)
              My nie mamy treningu w przekazywaniu i odbieraniu waznych,
              osobistych przekazów w formie pisanej. Nie czytujemy romansideł !
              Wolimy dobry film wojenny, sensację, kryminał od komedii
              romantycznej. Pisanie listów, które wszystko wyjaśnią pozostanie
              niezrozumiane. Trzeba działać osobiście, bo mężczyźni to istoty
              emocjonalne :D
              • pmisiek_kosmaty Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 09:18
                Oooo... i tu się mylisz, bo - generalizujesz! ;)))
                Wszystko zalezy od tych dwóch istot, które chcą się porozumieć. Nie
                kazdy umie mówić o swoich uczuciach, ale niektórzy pięknie o nich
                piszą. Mężczyźni - właśnie oni najczęsciej nie widzą potrzeby
                powtarzania do znudzenia, ze kochają. A nam jest to potrzebne jak
                tlen! No to dlaczego by nie napisac np. z pracy smsika, ze kochasz?
                I jak miło coś takiego dostać!
                A gra wstępna - przez cały dzień można sobie podsyłać smsy i maile z
                różnościami... uch, jak mężczyzn to kreci,... oj, wiem... ;)))
                I tu jestem ZA techniką, niech nam służy ;))))

                W chwilach trudnych - nawet nie wiesz, jak czasami cięzko jest
                poiwedzieć 'zraniłeś mnie'. A można to napisac, mozna to potraktować
                jako początek rozmowy.
                Nie da się wszystkiego załatwić listem, nic nie zastąpi rozmowy. Tu
                masz rację - słowo pisane to tylko częśc przekazu. Jednak to jest
                dobry sposób na rozpoczęcie rozmory, to jest dobry sposób na
                rozmowę, gdy nagromadziło się za dużo emocji. Można nawet siedzieć
                po dwóch stronach stołu i pisać do siebie.
                Jestem zdania, ze KAZDY sposób jest dobry, jesli służy porozumieniu
                o zgodzie. Jaki to sposób - zalezy od dwóch istot - tych dwóch
                istot, które chcą się porozumiec (jeśli chcą).

                Męczyźni nie piszą romansów? O, tu się mylisz ;))) 90% harleguinów
                napisali mężczyzni ;) Nazwiska na okładce to jedynie pseudonimy ;)))
                • staryigruby Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 10:40
                  > Męczyźni nie piszą romansów? O, tu się mylisz ;))) 90% harleguinów
                  > napisali mężczyzni ;) Nazwiska na okładce to jedynie
                  pseudonimy ;)))

                  Bo 90% wytworów męsli ludzkiej należy do mężczyzn. Jesteśmy badziej
                  kreatywni :). Facte pisze romansidło, zeby mieć kasę na swoje męskie
                  zabaweczki: bryka, motorówka, na nartach pośmigać.
                  Ja czasem wysyłam miłego SMS-a :).

                  Z tym mówieniem, że siękocha, to nie taka prosta sprawa..owszem
                  potrzebne jak tlen, ale gdy w ślad za tym nie idą czyny, to czy nie
                  brzmi jak trucizna ?

                  A ty masz taką umiejętność mówienia o sprawach trudnych lub
                  bolesnych? W związku? Szczerze? To byłoby wyjątkowe...:)
                  • pmisiek_kosmaty Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 11:03
                    >
                    > Z tym mówieniem, że siękocha, to nie taka prosta sprawa..owszem
                    > potrzebne jak tlen, ale gdy w ślad za tym nie idą czyny, to czy
                    nie
                    > brzmi jak trucizna ?
                    >
                    brzmi... ale ja mówię o takim mówieniu, mimo czynów ;))) obok i
                    oprócz ;) wiem, że trudne, bo po co powtarzać, skoro się nic nie
                    zmieniło? ;))) wiem, nielogiczne. Ale kobiety są nielogiczne ;)))
                    Czy nie możecie pójśc na kompromis? W zamian za niesprzątanie
                    Waszych biurek i garażów? ;)))

                    > A ty masz taką umiejętność mówienia o sprawach trudnych lub
                    > bolesnych? W związku? Szczerze? To byłoby wyjątkowe...:)

                    Mam. Bo już wiem, że nie warto sobie zycia truć narastającymi -
                    często z nieporozmień wynikającymi (wiesz, jak to jest- dwoje mówi
                    to samo, lecz innymi słowami) - żalami i domysłami. Lepiej na to
                    reagować, gdy się zaczynają,Nie ma wówczas słownej przepychanki: bo
                    ty... a ty... Nie ma sięgania do prehistorii, bo nie ma do czego
                    sięgać.
                    Mam, ale to kilkuletnia walka z własnym strachem, czy/jak to
                    powiedziec. Wygrana ;))))
                    Czy to wyjątek? Może... ale mi szkoda zycia na drobiazgi trujące.
                    Wolę się cieszyć drobiazgami, które mi dają szczęscie ;)) np.
                    smsikiem z czułym słówkiem ;)))
              • pmisiek_kosmaty Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 09:21
                Mam wrażenie, ze wpuszczasz mnie w maliny, pisząc o romantycznym ble
                ble ble ;)))) Jak to się nic nie dzieje? Wszystko się dzieje w tym
                własnie ble ble ble ;))) Od ble ble ble zależy, czy kobieta ma
                orgazm :))) I czy mężczyzna ma orgazm (niekoniecznie z
                wytryskiem) ;)))) (tak sobie zajrzałam do wątku obok) ;)))))
                • staryigruby Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 10:42
                  Od ble - ble orgazm zależy..:)? Myslałem, ze od drażnienia nerwów
                  usytuowanych w okolicach...intymnych ? :)
                  • staryigruby Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 10:44
                    Jak sięgnę pamięcią ....to ile bym nie pieprzył romantycznego ble-
                    ble, to zadna nie miała od samego gadania orgazmu. Zawsze trzeba w
                    końcu przystąpic było do bodźcowania mechanicznego. Ale możliwe, ze
                    jeszcze muszę poćwiczyć...:DDD
                    • pmisiek_kosmaty Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 10:54
                      staryigruby napisał:

                      > Jak sięgnę pamięcią ....to ile bym nie pieprzył romantycznego ble-
                      > ble, to zadna nie miała od samego gadania orgazmu. Zawsze trzeba w
                      > końcu przystąpic było do bodźcowania mechanicznego. Ale możliwe,
                      ze
                      > jeszcze muszę poćwiczyć...:DDD

                      Po 1. Bez tego pieprzenia nie byłoby pewnie bodźcowania
                      mechanicznego ;)))
                      Po 2. Bo własnie pieprzyłes... Głos męski działa na kobiety mocno,
                      ale rzadko kto wie, że ucho to miejsce erogenne ;))) Pieszczota
                      głosem jest niedoceniana ;))) Poćwicz, warto ;))) Nie tylko sam
                      bajer, lecz także tembr, modulację... ;)) Ważne, co mówisz, lecz
                      także ważne JAK mówisz ;)
                      No chyba że mówisz dyszkantem ;) dyszkantem to się chyba nie uda ;)))
                      • staryigruby Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 11:59
                        Poćwicz, warto ;))) Nie tylko sam
                        > bajer, lecz także tembr, modulację... ;))

                        Ćwiczę, ćwiczę..oddech, modulację, tembr, na razie swobodnie schodzę
                        do E, ale mam jak mam ochotę to dochodzę do ... D
                        :))))
                  • pmisiek_kosmaty Re: Kończyć listem???!!!!!??? 06.08.08, 10:48
                    staryigruby napisał:

                    > Od ble - ble orgazm zależy..:)? Myslałem, ze od drażnienia nerwów
                    > usytuowanych w okolicach...intymnych ? :)

                    Pozwolisz, ze zacytuję? ;)
                    "jeżeli chodzi o fizjologiczne skurcze mięśni, to owszem w trakcie
                    są.
                    Ale gdyby uznać, że powinny temu towarzyszyć przeżycia naury
                    emocjonalnej, to różnie z tym bywa...:)"
                    No to własnie to ble ble ble w emocjonalnym orgaźmie pomaga ;))))
    • gapuchna Re: Panowie prosze o pomoc- list 05.08.08, 16:42
      List napisz, ale dla siebie. uspokoisz się trochę, przemyślisz. To wielka
      rzadkość, by mężczyzna pozytywnie zareagował na słowo pisane, zawierające jego
      krytykę. Najczęściej listy takie wychodzą żałośnie. Przepraszam - szczerze
      napisałam, co myślę.
      • omelni Re: Panowie prosze o pomoc- list 06.08.08, 07:42
        A ja się nie zgodzę z tym co piszecie :)
        nie każda osoba potrafi rzeczowo i konkretnie powiedzieć wprost co
        ją boli. zazwyczaj kończy się na wyrzucaniu sobie pretensji i żali.
        dochodzą do tego emocje które uniemożliwiają prawidłowe zrozumienie
        przez faceta, tego co kobioeta chce powiedzieć. do niego trafia
        tylko nieliczny odsetek tego co ona mówi. resztą odbija sie , jak
        piłeczka pinkpongowa.
        list natomiast, można napisać w spokoju,poprawić kilkakrotnie, jest
        pozbawiony tych wszystkich negatywnych emocji, i może bardziej
        wyrażnie przedstawiać to co nas boli, co nas rani..bez oskarżeń..
        osoba która czyta taki list, bardziej sobie przyswaja słowa w nim
        zawarte, ma więcej czasu na to aby przeanalizować wszystkie te
        słowa, jest większa szansa na to że trafią do adresata. podczas
        czytania-może bardziej przyjrzeć się temu wszystkiemu. bez emocji..
        tak że uważam iż jest to doskonały pomysł. tylko napisz go sobie
        kilka razy, popraw, tak aby był pozbawiony wszelikich " bo ty
        zawsze, bo ty nigdy, .." i wszelakich pretensji i wyrzutów.
        pozdrawiam.
    • pmisiek_kosmaty Re: Panowie prosze o pomoc- list 06.08.08, 08:08
      List... na każdym etapie związku można pisac listy, niekoniecznie o
      tym, czego się oczekuje, lecz również o swoich uczuciach. I wcale
      nie muszą być wysyłane pocztą, można je sobie wręczać na spotkaniu,
      można je sobie podrzuccac.... Inwencja w tym względzie powinna być
      duża.

      List wyjaśniający - jak najbardziej. Napisz. Zacznij od tego, co
      czujesz, że nie potrafisz o tym mówić. Nie rób wyrzutów. Co z nim
      zrobisz potem - to już inna sprawa. Możesz go wyrzucić, możesz jemu
      przeczytać, możesz mu dać... Sama zdecyduj, bo wyłącznie Ty go znasz
      i możesz przewidzieć jego reakcję.
      Najgorsze, co możesz zrobić, to płacz: "nie
      odchodź"..., "dlaczego?"..., to nie pomoże, a może zniechęcić. Miej
      swoją godność, choćby Ci dusza wyła z bólu...
      • anulinka.84 Re: Panowie prosze o pomoc- list 06.08.08, 09:34
        bardzo dziakuje za wszystkie odpowiedzi. z tym listem- ja bron boze
        nie chce konczyc tej znajomosci, chce zeby trwala jak najdluzej. w
        liscie tez nie mam zamiaru oskarzac, wystykac bledow, czy temu
        podobne. chcialam napisac co mnie martwi, co czuje, jak chcialabym
        zeby bylo. chcialabym zeby ON przeczytal to przy mnie, wtedy bylaby
        okazja do rozmowy, moze w trakcie moze po przeczytaniu do konca...
        • pmisiek_kosmaty Re: Panowie prosze o pomoc- list 06.08.08, 09:47
          Wiem, ze Ty nie masz zamiaru, ale może on ma, dlatego napisałam o
          godności.

          Nie pytaj, czy pisac - rób, co Ci serce każe ;))))
          A my trzymamy kciuki, żebyście oboje sobie wszystko wyjaśnili i
          żebyście szczęsliwi byli :)))
    • lili716 Re: Panowie prosze o pomoc- list 06.08.08, 10:57
      Jak nie potrafisz porozmawiac, bo sie boisz rozklejenia, to mysle ze
      list jest dobrym sposobem i sie sprawdza, ale pod warunkiem ze nie
      zostawisz na stole jak nie bedzie Cie w domu, tylko zaczniesz
      rozmowe i mu go dasz tlumaczac ze wolisz zeby przeczytal w spokoju
      co czujesz bo jak zaczniesz mowic to moze to byc chaotyczne i nie do
      konca powiesz a po przeczytaniu wrocicie do rozmowy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja