Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ?

22.08.08, 16:06
Sprawa wygląda tak: jestem kobietą(22lata), moj facet jest o 11 lat starszy.
studiuje, razem ze mna mieszka siostra. Znalazlysmy mieszkanie u obcego
kolesia, ktory jest samotny, i wynajmuje - to byl przypadek wydawaloby sie ze
szczesliwy ze akurat szybko znalezione, drugi raz poszlysmy ustalic z nim
sczegoly, potem zdecydowalismy sie przejsc na piwo - ja siostra i koles
wunajmujacy. Ten koles ma 24lata. Bedac na piwie nie odpisywalam swojemu
facetowi na smsa 3 godziny. Potem napisalam ze bylam na piwie. Moj facet
zadzwonil i chcial ze mna pogadac powaznie, nie zapytalam tamtego kolesia czy
moj facet moze przychodzic do mieszkania czy nie widzi w tym problem koleś
wynajmujący. dalam nr tel do tego kolesia mojemu facetowi, miał zadzwonić i
zapytac o to. Zaczął pisać smsa. wkurzyłam sie ze tylko zdobył nr tel. Później
jednak zadzwonił. Ten koles nie miał nic pzreciwko jego wizytom. Potem ja
napisałam smsa do tego kolesia: "przepraszam za tak pozna porę dzwonienia
mojego faceta, to tez dla niego nowa sytuacja". kolejny dzień: moj facet
dowiedział sie o tym smsie. powiedział ze jestem nielojalna wobec niego.
chcial mnie zostawic na spacerze. w nerwach mi mowil ze nie moze byc z taka
osoba jak ja. powiedzial ze mieszkanie jest spalone. (wyprowadzilam sie z domu
dla mojego faceta, zaczelam pracowac i sama sie utrzymywac, mieszkanie to jest
b.tanie, sa super warunki). moj facet powiedzial: albo ja albo on. klocilismy
sie. ja nie moglam zrozumiec czemu spalone to meiszkanie. on powiedzial ze
jego zdrowei psychiczne sie rujnuje. mial dola, byl smutny caly czas. ja nie
moglam zrozumiec czemu nie moge decydowac o sobie. a mam tam z siostra
mieszkac. Moj facet tylko tam mi nie pozwala mieszkac. Ale to mieszkanie jest
tanie i podoba nam sie z siostra. dzis kupil mi roze. i powiedzial ze czeka na
jednego smsa informujacego ze zmienilam lokum, w przeciwnym razie mam nie
pisac. inaczej jest to koniec. mam nie pisac, nie kontaktowac sie z nim.
oprocz tego jednego smsa zmieniajacego mieszkanie. a ja z siostra polubilysmy
goscia, bo wydaje sie spoko, super polozenie mieszkania, super mieszkanie i
czemu mamy rezygnowac skoro my tam mamy mieszkac ? a nie chcialysmy zamieniac
na cos gorszego. do 1 wrezsnia moj facet czeka na smsa. na jednego smsa.... i
co ja mam teraz zrobic?
    • dziadek_54 Re: Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ? 22.08.08, 16:11
      Kup sobie łopatke , wiaderko i idz do piaskownicy , między
      równolatkow :DD
    • 0ffka Re: Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ? 22.08.08, 17:23
      Zajmij się właścicielem mieszkania! Będziesz mieszkać za friko?
    • putea Re: Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ? 22.08.08, 17:43
      moim zdaniem, ten Twoj facet traktuje Cie bardzo przedmiotowo.
      Nie zrobilas nic, co pozwoliloby mu Cie tak traktowac.
      facet jest chorobliwie zazdrosny i emocjonalnie niedojrzaly, skoro sadzi, ze
      kontrola na Toba i miejsce Twojego zamieszkania zapewni mu wiernosc z Twojej
      strony. Juz samo ultimatum postawione przez niego jest absolutnie nie do
      przyjecia. Ja osobiscie skrocilabym czas jego oczekiwania na odpowiedz, ktora
      bylaby krotka i zwiezla.
      swoja droga, trzeba miec niezly tupet, by stawiac takie wymagania...
      to moze niech Ci cwaniaczek dolozy do innego mieszkania..jego zdrowie psychiczne
      kontra Twoje wydatki ? mysle, ze o ile Twoje finanse da sie uratowac, jego
      zdrowia niestety nie i nie ma na to wplywu to, gdzie mieszkasz. Nie pozwol sie
      tak traktowac !!
    • grz.egorz Re: Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ? 22.08.08, 18:07
      Faktycznie gość wykazuje ostrą zazdrość, ale może zależy mu na
      przykład na tym, aby zamieszkać z tobą. Dziwne trochę, że ci tego
      sam nie zaproponował przed tą akcją mieszkania z siostrą u obcego
      faceta.
    • panda12321 obiektywny opis sytuacji 23.08.08, 12:14
      znajduje się tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=83681664&a=83714249
    • wanilinowa Re: Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ? 23.08.08, 12:40
      a może zamiast rozwlekać swoje sprawy na kolejnym forum (zresztą tutaj też Twój
      facet Cię znalazł) może pogadaj z nim bezpośrednio?
      • poprioniony Re: Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ? 23.08.08, 12:58
        Dziwne, tutaj mialas dosyc jasno okreslone stanowisko:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=83681664&a=83703118
        Swoja droga, to swietny przyklad, jak "biedne skrzywdzone
        niewiniatka" manipuluja opisujac "obiektywnie" swoje problemy na
        forach, a Wujowie i Ciocie Dobre Rady spiesza z wywalonymi jezorami
        by udzielic pseudopomocy, nie majac tak naprawde pojecia o drugiej
        stronie medalu. To moze i ja zabawie sie w Wuja Dobra Rada:
        zamiast bredzic setkami postow co byscie zrobili/zrobily po prostu
        zachowajcie dla siebie to, co i jak wam sie wydaje, w mysl prostej
        zasady: lepiej milczec i nie zdradzac sie z glupota niz odezwac sie
        i rozwiac wszelkie watpliwosci.
        • wanilinowa Re: Czy przetrwamy i jak to mamy zrobić ? 23.08.08, 13:08
          "a co do pytanie czy się odezwie? nie wiadomo, nikt tu go nie zna i nie wie jak
          zareaguje. ja bym z mieszkania nie rezygnowała a z nim spróbowała się
          porozumieć. "

          i zdania nie zmieniłam. schlebia mi jednak że śledzisz moje posty :D
Pełna wersja