kotka_ruda
30.08.08, 00:40
jestem po trzech związkach z których sama zrezygnowałam, nie wiem
dlaczego...to byli fajni faceci i nie mogę tu winą za obecny stan rzeczy
nikogo obarczać. Problem w tym, że od zawsze mam niejasne przeczucie, że czeka
nie w życiu coś innego (lepszego) i jak robi się "letnio" to uciekam. Kiedyś
wydawało mi się, że jestem niezwykła itp więc szkoda czasu na mierność, dziś
coraz częściej przychodzi refleksja że może coś mnie minęło...Pocieszam się
tylko tym że dalej nieźle wyglądam:p ale wiem, że i to pewnie kwestia czasu:)
Jak uważacie: jakie ma szanse na ułożenie sobie życia talka zakręcona
trzydziestka?