treugeber
16.09.08, 01:20
proszę o szybką diagnozę, otóż, ponad 3 lata temu rozstałem się z
moją tzw. pierwszą dziewczyną (ponad 7 lat razem)..ona już jest
szcześliwą mężatką i matką dzieciątka - a ja od tamtego czasu ? no
tzw. kariera, rozwój itp. OK, ale ŻADNEJ poważnej znajomości z
dziewczyną :((( rozumiecie ??? średnio co 2 miesiące, gdy przypomni
mi się ONA, gdy zobacze na necie jej zdjęcie, to literalnie becze
jak baba, normalnie nie wiem co jest grane... smutek, melancholia,
żal, i bezradność? no nie mogę się pozbierać normalnie - od 3 lat
nie miałem innej dziewczyny (poza tzw. przelotnymi znajomościami) -
bo cały czas nie przestaje o niej myśleć - jestem jakiś chory chyba,
czy to się skończy?? 27 lat za pasem, a czuję, że już jestem
cholernie stary i nic podobnego już mnie nie spotka, popadne w jakiś
alkoholizm chyba.. mówię poważnie, więc proszę o poważne
odpowiedzi...