Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć......

03.10.08, 10:26
Jestem mężatką od 12 lat, mamy dom, pracę, niby wszystko jest OK,
ale dla mnie nie jest. Ile możana wytrzymać u boku wiecznie pijanego
faceta. Na 7 dni w tygodniu 4 dni to imprezy , dla niego to nic,
bo przecież ma prawo spotkać się z kolegami. Nie wiem może i ma ale
wąchanie przetrawionego alkoholu z przepoconymi skarpetami
doprowadza mnie do wymiotów. Powiedzcie jak trafić i wytłumaczyć
takiemu facetowi, że nie tędy droga, że w życiu nie chodzi o to
aby "bujać się" z kolesiami, podrywać dziewczyny w przedziale
wiekowym 16-18 lat (chociaz sam ma 36)i udawać, że jest się BONZEM
wszechswiata któremu wszystkie kobiety padają do stóp. Natomiast
mnie wpędzać w poczucie wiecznej beznadziejności;((
    • murzynier Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 10:28
      iga-106 napisała:

      > Ile możana wytrzymać u boku wiecznie pijanego
      > faceta.

      To jest pytanie do ciebie, a nie do nas. Widocznie to lubisz, skoro jesteście
      razem już 12 lat.
      • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 10:31
        w życiu nie chodzi o to aby wszystko rzucić i napisac sobie na
        czole "szukam kolejnego faceta"
        • murzynier Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 10:38
          iga-106 napisała:

          > w życiu nie chodzi o to aby wszystko rzucić i napisac sobie na
          > czole "szukam kolejnego faceta"

          no to oświeć mnie o co w życiu chodzi, jeśli potrafisz to oświeć też swojego faceta
          • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 10:48
            Jeżeli dwoje ludzi decyduje się na wspólne życie, przez kilka lat
            przeszli wiele cięzkich, trudnych chwil, nawzajem się wspierali i
            chyba nawet kochali i przychodzi czas kiedy człowiek wreszcie
            wychodzi na prostą ma kasę, dom , pracę moze sobie normalnie z dnia
            na dzień żyć i pokazać wszystkim że jest fajnie, bezstresowo, oki,
            to zaczynają sie jakieś jazdy znudzionego faceta szukającego przygód
            więc może ja powinnam postępować w ten sam sposób co on sama nie
            wiem, a jeżeli mam wytłumaczyć swojemu facetowi że nie podoba mi sie
            to co robi to jest jak rozmowa ze słupem......
            • 1.xxx12345 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 10:52
              wydaje mnie się, że wasze pojęcia o "codziennym NORMALNYM" życiu na prostej
              odbiegają zasadniczo od siebie.
    • lambert77 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 10:52
      eee tam zaraz faceci ... wygląda na to że tylko twój model ma taki
      feler :D... z tym szukaniem kolejnego faceta to wbrew pozorom nie
      głupi pomysł ;) no ale ja rozumiem że będziesz żyła z pijakiem do
      grobowej deski jak Pan Bóg przykazał i niosła ten krzyż ... ehhh
      kobiety.
      • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 10:57
        ;))czemu myślisz ze do grobowej deski?....... nie chciałabym żeby
        tak było, ale boję się ze chyba jednak macie rację;(, a mój model
        może i jest wybrakowany bo ja mam zupełnie inny pogląd na świat niż
        mój partner chyba inaczej postrzegamy świat
        • 1.xxx12345 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:00
          iga-106 napisała:

          > a mój model
          > może i jest wybrakowany bo ja mam zupełnie inny pogląd na świat niż
          > mój partner chyba inaczej postrzegamy świat


          może to ty jesteś WYBRAKOWANA, bo nie postrzegasz świata tak jak on.
          • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:01
            jak ty postrzegasz świat tak jak On to dzięki za rady ale chyba nie
            skorzystam z porad;)))
            • 1.xxx12345 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:04
              acha!!! tylko damskie spojrzenia na świat jest właściwe. wiem, wiem!!
    • staryigruby Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:01
      Będzie ci trudno, bo jesteś w oku cyklonu :).
      Najlepiej w takich sytuacjach pomaga rozmowa z innymi mężczyznami,
      którzy realizują się poprzez inny styl zycia. To, co on robi, to
      ucieczka od rzeczywistości, nudy i postępującego starzenia się
      biologicznego. Ja bym zweryfikował wartość tych jego kontaktów, czy
      naprawdę jest taki fajny, ze znajomi z nim imprezują, czy stawia,
      albo dorzuca się na flaszki. Podobnie z laskami...moze dopóki ma
      kasę, to jest OK. A jakby zabrakło? Jakby przestał stawiac i
      fundowac, to nadal bedzie miał tych samych znajomych? Tez będą
      chcieli z nim być? Trudne czasy przed tobą...
      • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:04
        masz absolutną rację tak właśnie jest i wiesz co jest najgorsze ze
        on stawia ma kasę i jeżdzie BMW(wsiowy samochód beeeee - jak dla
        mnie oczywiście)i właśnie zrobił z siebie macho z mózgiem
        pineski..... a ja tego nie mogę znieść;(
        • staryigruby Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:19
          Musisz znieść...jak wygląda twoje zycie poza nim? Masz własne
          zajecia, hobby, krąg przyjaciół? Dbasz o siebie?
          Jezeli masz konkurować z tym, co go teraz pociąga, to sama musisz
          być dlań atrakcyjna. Miła, serdeczna i szczera.
          Wierz mi - my tego potrzebujemy :).
          Daj mu alternatywę ale nie w formie ultimatum, tylko subtelniej.
          Z jednej strony Ty - zadbana, uśmiechnięta miła, chętna spedzić z
          nim czas, z drugiej obcy ludzie, którzy go wykorzystują, a on się do
          nich dostosowuje,zeby tylko mieć aplauz w grupie.
          Czy dbasz o siebie? Nie wyglądasz...nieatrakcyjnie dla niego?
          Bo wtedy nie dość, ze ,mu dziamiesz nad uchem, to jeszcze nie jesteś
          dla niego pociągająca.
          Ale będziesz atrakcyjna dla niego, jezeli sama będziesz czuła, ze
          żyjesz w zgodzie z własną naturą.
          Nie wiem, czy jasno to formuuję...:)
          • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:25
            jasno, jasno;) szkoda tylko ze to kobieta musi być atrakcyjna i
            biegac wokół swojego pana jak kundelek i albo się spodoba panu nowa
            fryzura kundelka albo nie, a jak się nie podoba to szkoda trzeba
            zrobić inną fryzurę. Wiem ze taka jest okrutna prawda że facet
            zaczyna szukać poklasku tam gdzie już go nie ma, ale jak mam jemu
            oddawać wieczny hołd, być miłą, uprzejmą, atrakcyjna, jak jego
            postępowanie wywołuje u mnie odruch wymiotny i często myślę ze
            chociażbym na głowie stanęła to i tak wcześniej czy później zrobi to
            samo ...... hmmmm widać chyba taka natura
            • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:28
              a jak wygląda moje życie poza nim, pracuję w biurze więc siłą
              rzeczy nie biegam w przetłuszczonych włosach z nadwagą i
              obgryzionymi paznokciami..... ale przyjaciół oprócz tych w pracy nie
              mam kobiety z którymi sie spotykałam to partnerki kolegów mojego
              faceta
            • staryigruby Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 11:46

              Nie tylko kobieta musi być atrakcyjna, facet też - dbamy o siebie
              dla siebie w pierwszym rzedzie, nie ? Przynajmniej ja w to wierzę.
              Przecież nie piszę Ci, zebyś oddawała mu hołd. Bynajmniej nie
              wiecznie miła. Nie zrozumiałaś mnie, albo nie dokończyłem myśli...
              Masz być z natury miła i uśmiechnięta i zadbana, i jak on tez jest
              OK, to ty jesteś dla niego OK. A jak sie spił, to sorry...ale ty
              jesteś niemiła :).
              Pokaż mu, ze jest alternatywa, sama zrozum, ze jest alternatywa.
              Obiektywnie moze tak być, ze jak on nie będzie się starał w związku,
              to ty sobie znajdziesz kogos, nawet na boku...
              Wiem, wiem...to niepopularne. Ale ja rozmawiałem juz z kobietami,
              które były zagubione obojętnością i brakiem czułości męża. I nagle,,
              nawet początkowo wbrew sobie - kogoś tam odnalazły.
              Jak na ten moment, to nawet jak piszesz, ze masz odruch wymiotny, ze
              miałabys byc dla niego miła, to tylko dlatego, ze nie chcesz się do
              niego upodobniac w stylu zycia.
              Dlatego pytam o twoje własne hobby....twoj czas osobisty.
              Moim zdaniem powinnaś mieć dwa popołudnia na własne hobby. Masz?
              nie wiem, basen, joga, aerobic....cos, co lubisz :)
            • kookardka Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 04.10.08, 00:10
              iii tamn dla niego ... dla siebie ... kobieta powinna robić swoje,
              choćby skały srały ... wtedy dopiero jest atrakcyjna a co
              ważniejsze, ma swój świat, niezależny od faceta i czuje, że to jest
              jej i nie do ruszenia. Najgorszą krzywdą jaką można sobie zrobić to
              uzaleznić się od drugiej osoby. Poza tym ważną sprawą jest pozbycie
              się oczekiwań co do drugiej osoby - jasno i wyraźnie komunikować co
              przeszkadza co się stanie gdy będzie się to powtarzało nadal. A
              potem konsekwentnie się tego trzymać. Tak jest zdrowiej ...
              w innymprzypadku kocha się wyobrażenie o drugiej osobie, łatwo wtedy
              pogubić się w ocenie rzeczywistości.

              Krótko mówiąc - zajmij się sobą, skup się na sobie, znajd swoje
              pasje, rozwijaj zaintereowania a faceta traktuj jak dodatek do życia
              a nie jego treść ...
    • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 12:11
      nie nic takiego nie mam;(( wiem, że powinno być inaczej ale
      przeważnie z pracy wracam na czs ciągle tym samym tramwajem;((
    • cloclo80 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 12:44
      Zaatakuj jego kolegów. Przez uporczywe tłumaczenia, że to bydło
      sprowadza go na dziady, a on sie jeszcze z tego cieszy.
      • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 13:03
        Próbowałam, niestety porażka;) według niego to ja nie mogę z nikim
        żyć w zgodzie i nikt mi nie odpowiada, hmmmm sama zaczynam
        dostrzegać ze wszystkie sposoby wypróbowane, a jest coraz gorzej ,
        słuchajcie wytłumaczcie mi bo ja chyba jestem głupia i tego nie
        rozumiem jak można być takim tempakiem i wsztystko stawiać na
        kolegów i zabawę, doszłam do wniosku że albo on jest psychol , albo
        ma w d.... mnie i całe nasze 12 letnie wspólne życie. Szkoda;(
        • staryigruby Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 14:55
          Twoj facet nie rozumie, ze życie skałda sie z etapów...Jest czas na
          zabawę, rodzinę, dzieci, sukcesy zawodowe...ale również potrzebna
          jest co jakiś czas refleksja gdzie się jest i co chce sie osiągnąć.
          Ja mówię sobie, ze chcę mieć fajne zycie, niekoniecznie być bogatym,
          czy slicznym i powabnym, ale chcę żyć fajnie. Tzn. uważam, ze jestem
          OK i na to zasługuję i staram się tak żyć.
          Jak Ty przemyslisz swoje położenie, zastanowisz się, ze tak naprawdę
          niewiele trzeba, zeby bylo OK, to mozesz stać sie na tyle silna,
          zeby mu wyraźnie dać do zrozumienia całą swoją postawa, dzaiałaniem,
          poglądami, ze skłądasz mu ofertę na fajne zycie, tylko że nie
          będziesz czekać w nieskończonosc, czy on w to wchodzi....
          liczy się perspektywa średniookresowa związku, albo jest szansa na
          progres, albo totalnie nie widac tej szansy - to trzeba zrobić krok
          do przodu.
          Pozdrawiam :)
          • riki_i Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 16:07
            Żonka dbająca o dom, a u nas bania u Cygana do ranaaaaaa, beemka i młode panny
            do wydupczenia to ideał znakomitej większości mężczyzn. Więc czemu się dziwisz,
            że korzysta z życia? Ja bym radził przeczekać... ewentualnie podqrwić go jakimś
            flirtem
    • thefellow w takich sprawach jestem pesymistą 03.10.08, 16:21
      on jest po prostu szczęśliwy, hmm ... no tak to wygląda, szczęściem
      prostaczka któremu bozia jeszcze nie pogroziła palcem - jest kaska
      jest Ż Y C I E E E e e e , celebruje swój egoizm. Zdrowi faceci mogą
      tak wiele lat, mam w rodzinie takiego który był oficerem i tak żył
      całe życie, teraz ma 85, sinieją mu usta, traci pamięć i dalej tak
      żyje i będzie tak już do końca. Zmiana to trudny proces, szczególnie
      dla facetów którym się wiedzie w życiu. Jeżeli jest możliwa to pod
      wpływem silnego bodźca emocjonalnego np. utraty rodziny, wtedy on
      dowiaduje się że kocha swoją rodzinę.
      Może powinnaś skontaktować się z jakimiś profesjonalistami od
      problemu alkoholowego w rodzinie, bo tutaj to możesz spodziewać się
      tylko takiej luźniej gadki.
      Nie namawiam cię na takie rozwiązanie, ale możesz z nim porozmawiać
      poważnie na ten temat, powiedzieć że jesteś zdesperowana, że nie
      możesz tego już wytrzymać i jesteś gotowa nawet na odejście w
      perspektywie kilku miesięcy jeśli nic się nie zmieni. Możesz
      przedstawić mu jakąś formę objektywnego kalendarza przedstawiającego
      jego zachowanie i twoją odpowiedź na to. Np. po miesiącu przestajesz
      dbać o dom, po dwóch śpicie osobno, a po czterech składasz pozew o
      rozwód. Nie namawiam cie na to , bo sama musisz wiedzieć czy to jest
      właściwe dla ciebie i dla was.
    • facettt Potrafią :))) 03.10.08, 17:03
      A ze nie jest to zycie w Twoim stylu, to trzeba bylo troche
      wczesniej otworzyc oczy, a nie plakac za zmarnowane wszystkie
      te lata dopiero teraz. :)))
    • staryigruby Popytaj na innych forach... 03.10.08, 21:13

      akurat na FM nieczęsto poruszamy takie kwestie i trudno o wywazone
      opinie osób, które juz przez to przechodziły. A na pewno z ich
      doświadczeniami warto się zapoznać.

      Dobre jest forum "Brak seksu w małżeństwie" - wbrew nazwie nie tylko
      o seksie tam się gada. Ewentualnie fora specjalistyczne - moderowane
      przez fachowców, np "Życie rodzinne".

      Powodzenia ! :)
    • triss_merigold6 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 03.10.08, 22:05
      Pan się nie zmieni albowiem nie ma ku temu motywacji. Jemu fajnie,
      Twoje gadanie wrzuca w koszty. Inaczej mówiąc dotychczasowy
      lifestyle dostarcza mu gratyfikacji.
      Ja bym kopnęła z hukiem nie zapominając o podziale majątku ale ja
      jestem krótkopiłkowa bez zadatków na terapeutkę.
    • kookardka Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 04.10.08, 00:00
      Nie wytłumaczysz ... pijakowi trzeba powiedzieć co się o nim myśli,
      by siebie oczyścić i zostawić go samemu sobie, inaczej sama się
      uzaleznisz od jego pijaństwa i wciągniesz bardziej w toksyczną
      relację, która Ciebie niszczy ... ratuj się dziewczyno i pomyśl o
      sobie, bo ten facet o Tobie nie myśli .
      • iga-106 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 06.10.08, 12:06
        Bardzo dziękuję za rady, myślę że macie rację.......
        • md4 Re: Faceci chyba nie potrafią normalnie żyć...... 24.10.08, 18:59
          niektorzy nie potrafia, niektorzy potrafia.
          Ty trafilas na tego pierwszego, ja chyba tez.
          I gadanie tu na forum zeby zajac sie soba , miec pasje a faceta
          traktowac jako dodatek do zycia brzmi smiesznie, bo:
          ja mam pasje, zajmuje sie soba, ale nie po to jestem z facetem by
          sie w domu czuc jak w recepcji w hotelu. chyba jak jest zwiazek, to
          ludzie sa razem, mieszkaja, bo lubia razem przebywac.
          I nie mam nic przeciwko imprezom, alkoholowi itp, ale wazne sa chyba
          proporcje.Jesli imprezki to glowne co ktos robi w zyciu, to.. smutne
          troche.
          A tkwi sie w zwiazku.bo sie kogos kocha pomimo wszystko. I poki jest
          nadzieja to sie trwa. Jak juz jest beznadzieja to sie odchodzi

Inne wątki na temat:
Pełna wersja