iga-106
03.10.08, 10:26
Jestem mężatką od 12 lat, mamy dom, pracę, niby wszystko jest OK,
ale dla mnie nie jest. Ile możana wytrzymać u boku wiecznie pijanego
faceta. Na 7 dni w tygodniu 4 dni to imprezy , dla niego to nic,
bo przecież ma prawo spotkać się z kolegami. Nie wiem może i ma ale
wąchanie przetrawionego alkoholu z przepoconymi skarpetami
doprowadza mnie do wymiotów. Powiedzcie jak trafić i wytłumaczyć
takiemu facetowi, że nie tędy droga, że w życiu nie chodzi o to
aby "bujać się" z kolesiami, podrywać dziewczyny w przedziale
wiekowym 16-18 lat (chociaz sam ma 36)i udawać, że jest się BONZEM
wszechswiata któremu wszystkie kobiety padają do stóp. Natomiast
mnie wpędzać w poczucie wiecznej beznadziejności;((