dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki?

05.10.08, 18:56
Mezczyzni, jakie sa powody? piszcie...
    • staryigruby Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 05.10.08, 21:33
      odcisk sie robi i mozna zaczepic o zamek ekspresu :)
      • aiczka Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 01:17
        Jestem, kobieta, ale znam przypadek, w ktorym noszenie obraczki w pracy (przez
        mezczyzne) malo nie skonczylo sie zmiazdzeniem palca (zaczepienie o cos-tam). To
        spowodowalo rezygnacje z dalszego noszenia.
    • modrooka Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 05.10.08, 21:54
      Jak mając na palcu obrączkę podrywać inne lachony?
      • 1.xxx12345 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 08:08
        modrooka napisała:

        > Jak mając na palcu obrączkę podrywać inne lachony?


        osobiście wolę iść na randkę z zaobrączkowanym. mniej ewentualnych komplikacji
        później. :))
        • staryigruby Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 08:41
          Oto głos rozsądku :))))
        • modrooka Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 09:41
          > osobiście wolę iść na randkę z zaobrączkowanym. mniej ewentualnych komplikacji
          > później. :))

          I właśnie takiego podejścia nie rozumiem. Jak można łapać się za cudzego faceta
          i rozbijać rodzinę. Brak tu jakiejkolwiek empatii. Ciekawe czy taka laska byłaby
          zadowolona gdyby jakaś siksa brała się za jej osobistego chłopa, bo ją kręci, że
          chłop jest zajęty i ma obrączkę.

          A jak nie chce mieć komplikacji, to niech weźmie się za jakiegoś babiarza,
          wolnego ptaka, który na sam dźwięk słowa "związek" ucieka z powrotem na drzewo.
          • 1.xxx12345 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 09:55
            modrooka napisała:

            Ciekawe czy taka laska byłab
            > y
            > zadowolona gdyby jakaś siksa brała się za jej osobistego chłopa, bo ją kręci, ż
            > e
            > chłop jest zajęty i ma obrączkę.
            >

            mój "chłop" sam bierze się za "siksy" i nie czeka na propozycje. :P

            ps. on też woli zaobrączkowane a nie marzące królewny. :)))
            • modrooka Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 10:11
              No to gratuluję związku...
              • 1.xxx12345 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 10:16
                modrooka napisała:

                > No to gratuluję związku...


                dziękuję i zapewniam ciebie, że masz czego. :))
                • staryigruby Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 10:19
                  O ile nie trollujesz z nudów, to napisz, czy faktycznie pozwalacie
                  sobie na swobodę w związku małżeńskim? :)
                  Byłby to ewenement na duża skalę :)
                  • 1.xxx12345 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 10:36
                    jest ci znane pojęcie związku otwartego? :))

                    po dwóch młodzieńczych "tragediach" związku wg. reguł szkolnych stwierdziłam, że po raz trzeci nie będę się umartwiać i ... zaczęłam próbować myśleć kategoriami męskimi :) miałam szczęście i trafiłam na partnera, który też uważa, że wykładnią jakości związku to nie jest tylko i wyłącznie seks ale również tysiące innych spraw.

                    to, że szanujemy swoje osobowości nawzajem, nie muszę chyba dodawać. dziecko też nie jest zaniedbane i opuszczone. :))
                    • staryigruby Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 11:03
                      > to, że szanujemy swoje osobowości nawzajem, nie muszę chyba
                      > dodawać. dziecko te ż nie jest zaniedbane i opuszczone. :))

                      Nie musiałaś, ale dodałaś....;)

                      Pozwól, ze cię podrązę...:)
                      Otóż, czy zatem jeżeli masz ochotę na mega seks z kolega z pracy,
                      który cie kręci, to ustaliliście, ze mówisz mężowi/konkubentowi...
                      (kocham to słowo: mój ukochany konkubent, albo poznaj....moja
                      ukochana konkubina :DD)....
                      Otóż, co wtedy mówisz? "W sobotę nie będę spała w domu, bo mam seks
                      z ....., wiesz, co małemu zrobić na kolację?"
                      Albo mówisz mu...odbierz małą z przedszkola, bo idziemy z X-m do
                      kina, a potem mamy zarezerwowany pokój w hotelu?
                      A może jesteście tak otwarci, że zapraszasz ciacho do domu, a ma w
                      tym czasie przykręca karnisz...:)
                      Jak to praktycznie wygląda? Nie pytam złośliwie, tylko zwykle
                      bliskość z kims oznacza również np. ogólną wiedzę o tym, co dana
                      osoba porabia...Jak przetrawiłaś to, ze on może dziś później wrócić,
                      bo jeszcze wpadł do sąsiadki na szybki numer w przedpokoju :D?
                      • 1.xxx12345 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 11:19
                        :)))))))))

                        spłycasz temat.

                        tak obydwoje wiemy o swoich wyjściach ale bez szczegółów.
                        czasami również wychodzimy razem na spotkania z innymi parami o podobnych
                        zaopatrywaniach.
                        a jak się coś akceptuje i chce, to rozwiązania drobnych, codziennych problemików
                        nie stanowią dużego problemu.

                        • staryigruby Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 12:23
                          Nie spłycam, tylko przyszły mi do głowy zabawne konsekwencje takiego
                          podejścia do sprawy :))). Ja mam dość tolerancyjne poglądy dla
                          takich zachowań, takich modeli związku. Nawet rzekłbym, ze to
                          świadczy o mocnych podstawach tego, co was łączy. Choć z drugiej
                          strony może tez oznaczać powierzchowność relacji, rodzaj "układu".
                          Piszesz, ze dotychczasowe złe doświadczenia skłoniły cię do takiego
                          podejścia, czyli obecna, twoja zdolność do akceptacji takiego
                          statusu jest wynikiem nie dażenia do pełni związku, tylko jakiejś
                          wewnętrzenej frustracji i lęku przed zawiedzeniem uczuć, jakiego juz
                          doznałaś. Dlatego wolisz pewne sprawy odpuścić. Napisz przynajmniej,
                          ze odnalazłaś dużo satysfakcji w tym, ze sama zaspokajasz potrzeby
                          erotyczne bez kogoś kogo kochasz. Uznam, ze przynajmniej zyski sa
                          równe stratom.
                          Niestety - taki układ oczywiście nie zabezpiecza przed możliwością
                          porzucenia przez partnera.
                          Wyście uznali seks za intymnosć każdego z was, za sferę prywatną,
                          tak jak np. twoje upodobania do chodzenia na basen a jego do gry w
                          piłkę nożną z kumplami dwa razy w tygodniu :).

                          Właśnie to mnie ciekawi za omijacie kwestie oddzielnych wyjść w celu
                          wiadomym, piszesz, ze wiecie, ale bez szczegółów. Czy "po" też nie
                          mówicie jak było? Czy to oznacza, ze tu jest temat tabu? W jednej z
                          ważniejszych kwesti jaka was połączyła psychicznie, w sensie
                          poglądów? A jak sie mają kwestie praktyczne, ze np. on się
                          wymęczył "na mieście", wraca do domu, ty masz ochotę, a on powiada,
                          ze już 6-ty raz dziś nie da rady...:). Co wtedy sie dzieje?
                          Wkurzasz siei biegniesz do sklepu nocnego pod blokiem :D (żart !,
                          bez urazy!).
                          Pozdrawiam !
                          • 1.xxx12345 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 13:17
                            staryigruby napisał:

                            ojj, ojj, dociekliwy jesteś. to pierwszy błąd w takim układzie jak mój. :DD


                            > ...czyli obecna, twoja zdolność do akceptacji takiego
                            > statusu jest wynikiem nie dażenia do pełni związku, tylko jakiejś
                            > wewnętrzenej frustracji i lęku przed zawiedzeniem uczuć, jakiego juz
                            > doznałaś.....

                            co to jest pełnia związku?? wg. mnie to jest coś co pozwala się każdemu z
                            partnerów realizować tak aby byli obydwoje szczęśliwi. tolerancja, zrozumienie,
                            kompromisy itd. są naturalną konsekwencją.

                            to nie frustracja tylko absolutna, bezemocjonalna logika socjobiologii :))

                            > Niestety - taki układ oczywiście nie zabezpiecza przed możliwością
                            > porzucenia przez partnera.

                            nie, ale każde z nas, gdyby się zdecydowało na odejście (obydwoje jesteśmy
                            KOMPLETNIE niezależni finansowo) musiałoby dłuuuuuuuugo szukać kogoś podobnego. :PP

                            > Wyście uznali seks za intymnosć każdego z was, za sferę prywatną,
                            > tak jak np. twoje upodobania do chodzenia na basen a jego do gry w
                            > piłkę nożną z kumplami dwa razy w tygodniu :).
                            >

                            dokładnie, seks jest instynktem, przyjemnością, zabawą, chęcią poznania nowego
                            ... a nie dowodem posiadania aktu małżeństwa.

                            > Właśnie to mnie ciekawi za omijacie kwestie oddzielnych wyjść w celu
                            > wiadomym, piszesz, ze wiecie, ale bez szczegółów. Czy "po" też nie
                            > mówicie jak było? Czy to oznacza, ze tu jest temat tabu?

                            nie, nie jest temat tabu. rozmawiamy na temat WŁASNYCH odczuć nie zahaczając o
                            szczegóły dotyczące "tej drugiej" osoby. to by było naruszenie jej intymności.
                            nie dotyczy to wspólnych wyjść.

                            > A jak sie mają kwestie praktyczne, ze np. on się
                            > wymęczył "na mieście", wraca do domu, ty masz ochotę, a on powiada,
                            > ze już 6-ty raz dziś nie da rady...:).


                            partner ma priorytet !!!! i w sytuacjach kiedy coś się na horyzoncie..... :))
                            nie planuje żadnego date. ale z drugiej strony
                            • staryigruby Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 06.10.08, 13:40
                              Dziękuje za wyjaśnienia, rzadkością są ludzie, którzy potrafią
                              dostosowac swoją aktualną role społeczną, do własnych
                              potrzeb...znaleźć równowagę pomiedzy nimi, taka która daje znamiona
                              szczęścia i spełnienia. Gratuluję.


                              > co to jest pełnia związku?? wg. mnie to jest coś co pozwala się
                              > każdemu z partnerów realizować tak aby byli obydwoje szczęśliwi.
                              > tolerancja, zrozumienie,kompromisy itd. są naturalną konsekwencją.

                              W danej chwili, jaka jest obecnie między wam tak to można
                              zdefinować. W szerszym kontekście jest to doświadczaine i dawanie
                              partnerowi pełnej akceptacji takiego jakim jest NAPRAWDĘ.
                              Wy się mocno zbliżyliście, bo przełamaliście kulturową funkcję seksu
                              w związku i kwestię pojmowania absolutu wierności. Faktycznie - mało
                              prawdopodobne, by on odnalazł inną kobietę, która tę swobodę
                              zaakceptuje. Czyli...jesteś jedyna, ma prawo uważac, że lepsej nie
                              znajdzie.
                              W sumie, to jestem pełen uznania dla takiego sposobu funkcjonowania,
                              bo jednak jest to duże zbliżenie oparte ma mocnych podstawach.
                              Pozdrawiam :)
                    • minnen Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 28.10.08, 15:21
                      Witaj 1.xxx12345, my sie znamy prawda?! co prawda i twoj NICK byl INNY
                      i PLEC rowniez inna byla!!! A moze jestes teraz bi?!
                      Ale widze, ze masz nadal te same problemiki a i WYOBRAZNIA twoja
                      pracuje nadal na najwyzszych obrotach!!!
    • lupus76 Bo nie jestem żonaty n/t 06.10.08, 10:42

    • facettt mnie wpadla do umywalki :) 07.10.08, 14:41
      nastepnego dnia po slubie, gdy ja na chwile zdjalem myjac rece...
      (naprawde)
      Tak, wiec nie mam tego dylematu, dlaczego jej nie nosze.
      • cich-awoda Re: mnie wpadla do umywalki :) 07.10.08, 15:37
        a żona co na to:)?? ja bym kazała mężusiowi rozkręcać umywalkę
        • facettt Re: mnie wpadla do umywalki :) 07.10.08, 15:38
          nie dalo rady. slychac bylo od razu, ze poplynela.

          i wiedziala, co czyni :)
    • mr.statler Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 07.10.08, 15:35
      bo nie ma ona dla mnie znaczenia, miłość jest w nas , a nie na palcu
      w kawałku metalu.

      PS: Żona również nie nosi
    • zeberdee24 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 07.10.08, 15:51
      Bo jedyną biżuterią którą wypada nosić meżczyźnie jest zegarek. A
      poza tym to i tak się z każdego po ślubie robi pampuch więc pewnie
      się nie mieści.
      • cich-awoda Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 07.10.08, 16:27
        eee tam, nieprawda że nie wypada. mnie byłoby przykro, że mój mąż
        nie nosi obrączki, bo to dla mnie cos więcej niż zwykła bizuteria
        no ale zależy jak sie ludzie w związku umówią
    • ryganta Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 08.10.08, 17:15
      Moze pracuja w tamim zawodzie gdzie mogloby im to przeszkadzac i
      stanowic zagrozenie dla dłoni np. urwanie palca.
    • brak.polskich.liter Nie tylko mezczyzni 08.10.08, 21:25
      Osobiscie traktuje obraczke jak element bizuterii. Czasem nosze, czesciej - nie,
      bo zwyczajnie przeszkadza i wqrwia.
      Maz traumy z tego powodu nie ma, ja rowniez.
    • delayla Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 11.10.08, 09:49
      a mój znajomy "utopił" swoją obrączkę na podróży poslubnej:P.
      No cóz, przynajmniej leży w naprawdę przepięknym miejscu o lazurowej wodzie w
      Grecji!
    • uninhibited123 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 11.10.08, 13:51
      A po co ma tracić nadarzające się "okazje"? ;)
    • kacper777777 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 11.10.08, 17:25
      U mojego ,przecieto w szpitalu (zlamana reka),a moja
      obraczke ,przeciol maz(komar "dziabnol").Istnieje wiele roznych
      powodow,......a nie tylko....
    • bikinikill Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 29.10.08, 12:33
      Tu, gdzie pracuję, każdy ma "uczulenie na złoto". Ci, którzy nie
      mają uczulenia sa świeżo po ślubie, ale spokojnie- tylko czekać,
      gdyż tej alergii nabiera się wprost proporcjonalnie do stażu pracy.
      Generalnie- męża pilota nie polecam.
    • funstein Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 29.10.08, 12:56
      a dlaczego konie nie lubia nosic uzdy?
      • kacper777777 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 29.10.08, 19:55
        Smutne "pytanie", smutna ironia, musi byc i smutna osoba...
    • kozka_a36 Re: dlaczego mezczyzni nie chca nosic obraczki? 18.02.09, 19:27
      Ktos tutaj pisal, ze zalezy od tego jak sie ludzie umowili w zwiazku...Ja ze
      swoim mezem sie nie umawialam, ja nosze, On nie i nawet nie potrafi powiedziec
      dlaczego tylko, ze wywieram na Niego wplyw...
    • facettt nie zamierzamy. 18.02.09, 21:19
      kozka_a36 napisała:

      > Mezczyzni, jakie sa powody? piszcie...

      taich bzdur sie nie nosi
      bo i po co?
      wiec?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja