slepota czy glupota????

13.10.08, 18:51
Jestem slepa czy głupia? Zastanawiam się ostatni nad ważna rzeczą i
coraz mniej ma szarych komórek na chodzie ...
Mężczyzna Ekstra. Pierwsze miesiace zabiegał i bez jakiejś
nadgorliwości - z taktem i umiarem , tak w sam raz. Czułam się
piekna i adorowana. Czyli tak jak trzeba. Czas mija, kilka miesięcy
i nagle okazuje się , że chłop na laurach spoczał - komplementy
ucichły, telefony rzadziej i smsy też rzadziej, choc isotnie
spotkania jakby częstsze .... Tylko ze troche chłodem za bardzo
wiejenawet podczas nich. Zapytalam , o co chodzi, że jeśli chce
rozstania to niech mi powie wprost, gdyż tak wolę. Otóz zaprzeczył,
nie chce rozstania, a wręcz na odwrót; dodał że taki juz jest -
opanowany w wyznawaniu uczuć ( ale wczesniej było inaczej!) , że
chce ze mną byc . I jeszcze napomknął że skoro raz powiedzial że
mnie kocha to wystarczy i nie bedzie w kółko powtarzał,tak samo jak
tego, że mu zależy. Dziwi mnie, że zachowuje się jak mąz po 10
latach , a nie ktoś , kto "chodzi" z dziewczyną .
Pytanie jest nastepujące - wciska mi kłamstwka albo...........?
Albo co - ja durnota jestem????
    • ferro2 Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 18:59
      typowy facet, jak dla mnie to chyba juz mu sie nie chce starac a tym
      samym byc z Toba, moze czeka na Twoja interwencje, moze postaw
      konkretnie sprawe, a potem zobaczysz.
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 19:02
        Jasne - dlatego zapytałam wprost, tchórz że nie odpowiedział
        szczerze????
        • ferro2 Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 19:04

          • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 19:08
            Wszyscy na pewno nie sa! Bez przesady, ale wielu NIESTETY JEST ;/
    • nawrocona5 Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 19:28
      Zdaje się ze wiekszość facetów faktycznie "tak ma"
      Nieważne, czy żona czy dziewczyna, nieważne czy minęło 10 lat czy tylko kilka
      miesięcy - on powiedział co trzeba i nie będzie powtarzał w nieskończoność:)))
      Dla niektórych całe te "amory" podczas zdobywania kobiety to konieczny etap ale
      uciążliwy - jak przez to przejdą to oddychaja z ulgą, że maja to juz za sobą.

      A tak na serio: myślę że cię kocha, wcale mu nie przeszło i mówi prawdę.
      Przyjrzyj się mu teraz pod kątem czynów a nie słów - czy w inny sposób okazuje
      ze chce być z tobą.
      Nie od rzeczy będzie wspomnieć czasem, że nadal lubisz komplementy i wyznania,
      ale nie licz na to, że będzie tak jak na początku.
      • mar.i.ka Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 20:11
        Cierpliwosc potrzebna, uważasz? Oh, napomykałam o tym że lubię
        komplementy, a owszem. I nie udaję obrażonej lolitki, bo to bez
        sensu. Czyny - muszę zając się analizą ale na zimno , obiektywizm to
        mi nie grozi ;)
        • kobieta39l ???? 14.10.08, 09:14
          tez tak masz?
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:13
        Kocha po męsku znaczy, czyli na zimno, całkiem inaczej niz mój mąz
        eks, bo tamten słow naduzywał a ten milczek. Skrajnosci! Czyny, tak,
        ale jak nie nadinterpretowac?
    • rozczochrany_jelonek Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 19:40
      teraz przyszedł czas na Ciebie :)
      wykaż się , postaraj się trochę ;)
      • mar.i.ka Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 20:08
        hm...czyli niby co?
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:18
        Wykazać się?
    • pol_krzaka Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 20:37
      Chodził, chodził i wychodził. Albo nie. Znudziło mu się.
    • inc_i Re: slepota czy glupota???? 13.10.08, 21:22
      A może ma jakis problem, w pracy, w domu, jakikolwiek i nie chce o
      tym mowic, ale go to dreczy i nie w glowie mu piekne slowa. Ja bym
      poczekala jeszcze troche, potem sprobowala wzbudzic na nowo
      zainteresowanie, ewentualnie wzbudzila zazdrosc, a jakby sie nie
      poprawilo to chyba zostaje tylko rozmowa.
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:06
        Problemy ma, każdy z nas ma również, bliscy są po to by nas
        wspierać, wolałabym aby mowił o tym, chociaż mężczyźni czesto
        milcząkiedy im coś nie idzie. Z rozmową jest najgorzej, pozostałe
        metody próuję, ma wiele wątpliwości, chociaz na pewno bardzo mi na
        nim zależy.
    • silic Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 00:27
      Czas mija, kilka miesięcy
      > i nagle okazuje się , że chłop na laurach spoczał

      A czego oczekiwałaś ? Naczytałaś się romantycznych historyjek o królewnach i
      teraz nie masz kontaktu z rzeczywistością.

      >I jeszcze napomknął że skoro raz powiedzial że
      > mnie kocha to wystarczy i nie bedzie w kółko powtarzał,tak samo jak
      > tego, że mu zależy.

      Słusznie prawi. Słowa często powtarzane tracą wartość.

      > Albo co - ja durnota jestem????

      To najprędzej.
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:09
        Durnota czy nie, to księzniczka na pewno nie jestem ! I bajek się
        nie nasłuchałam, a co do miłych słów i komplementów, to każdy lubi i
        porzebuje, nawet taka durnota jak ja. On także i to dostaje,
        przeciez ciągle męzczyzni narzekają że są niedocieniani, mój jest i
        i.....?
    • seth.destructor Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 00:34
      Raczej masz sklerozę. Jak raz powiedział, że kocha, to znaczy, że
      kocha. Nie mierz go swoją miarą. Może ty zmieniasz zdania często i
      jak dzisiaj kochasz, to jutro nie i myślisz, że on ma tak samo? Poza
      tym, oczekujesz, że wasz związek to ma być adorowanie ciebie - jak
      długo? Małe dziecko jesteś, że potrzebujesz ciągłej uwagi?
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:12
        Trochę dziecka we mnie jest, to zdrowo nawet, a uwagi potrzebuje
        każdy, on jej ode mnei wymaga więc ja wymagam, o! Mam być zawsze do
        dyspozycji i szczęsliwa, a jak ja coś chcę, to brak czasu , choc
        owszem, czasu ma mało. Tylko zwiazek wg mnie to nie układ gdzie
        decyduje o wszystkim tyko męska połowa, a obie srony ida na
        kompromis, jesli to konieczneponieważ zdania są podzielone. Nie
        uwazasz tak?
        • hermilion Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:56
          Generalnie on postępuje prawidłowo - po okresie podchodów
          wzajemnych przestał grać i okazuje jaki naprawdę jest
          - jak będzie wyglądało wasze życie jeśli się zdecydujesz
          to ciągnąć.

          Możesz postulować do niego że życzysz sobie być bardziej
          adorowana - stale nie tylko na początku znajomości ..
          może posłucha może nie .. jak nie posłucha to nic więcej
          zrobić w tym kierunku nie będziesz w stanie ..

          Wtedy pora na decyzję - chcesz takiego jaki on jest czy nie ..

          PS Zachowuje się tak dlatego że ma w życiu coś jeszcze
          (i tak będzie potem też) - i uważa dziewczyna nie powinna
          monopolizować 100% jego czasu. Pokazuje ile jest tak naprawdę
          skłonny Ci ze swojego czasu poświęcić - i raczej się to nie zmieni,
          bo ludzie się nie zmieniają
          • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 14:45
            Rozumiem i dziekuję za szczerą, rzeczową odpowidź,któa daje mi
            pewien spokój. Kiedyś w podobny sposób ktos oszukiwał, pewnie
            dlatego mam takie podejrzenia.
            • hermilion Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 15:46
              Prosze bardzo .. na Twoim miejscu martwiłbym się w przeciwnej sytuacji
              - gdyby po pół roku nadal ciągnął tryb 'podboju' i poświęcania Ci
              100% czasu, bo to by oznaczało:

              a) że nadal traktuje Cię jako obiekt podboju (a po pół roku
              takie coś miałoby tylko jedno wytłumaczenie - podbój tymczasowy)
              a nie chce przejsc ze zwiazkiem na układ stały - taki w jakim
              chciały aby on trwał długo

              b) nie ma nic innego w przeciągu pół roku do roboty - czyli albo
              leń albo lovelas ;)
              • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 18:05
                Trwały związek, tylko to mnei interesuje i taki partner był mi
                potrzebny. Spotkałąm teg męzczyznę i wydał mi się idealny, poniewaz
                jest uosobieniem wszystkich pożąanych przeze mnie cech. Tylko
                zaniepokoiło mnie , że jest chłodniejszy w relacjach co mnei
                zaniepokoiło. Czasem przeciez ludzie mają coś trudnego do
                powiedzenia i najprzód robią dystans- tego sie zaczełam obawiać po
                prostu.... A czytając tu wieel wypowiedzu zrozumiałam, że częśc
                mężczyzn ma taki tok myślenia - nie chodzi o znudzenie czy odejscie
                a codzienność.
    • 1.xxx12345 Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:22
      oj jak boli kiedy własne ego cierpi. "Pierwsze miesiące zabiegał i bez jakiejś nadgorliwości - z taktem i umiarem , tak w sam raz. Czułam się piękna i adorowana. Czyli tak jak trzeba."
      a tu bums, teraz on coś chce ode mnie. trzeba by się zabrać za.... no właśnie za co?? mam mu coś odwzajemniać?? nie chce mnie się!! JA CHCE LEŻEĆ, PACHNĄC, BYĆ PIĘKNA I ADOROWANA. "Dziwi mnie, że zachowuje się jak maż po 10 latach , a nie ktoś , kto "chodzi" z dziewczyną".
      no co, nie tak ma być?? "Albo co - ja durnota jestem????"
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 09:36
        A cierpi, pewnie, bo o zwiazek zabiegac trzeba i czasem coś miłego
        powiedziec. Ni elubisz usłyszec ? Wolisz teksty:" czego chcesz", "po
        co to tam idziesz", "głupi jesteś", "ty zawsze marudzisz" itp? Taki
        sztampowy zwizek do narzekania, gratuluje :) Ja wiem ze da
        sięinaczej. Każda ze stron ma byc zadowlowna - on i ja. Na laurach
        spocząć jeszcze zdązymy, na to zawsze jest czas. I ja odwazajemniam,
        jakbyś czytał/a wyzej, a on to sam zauważa i podkreśla.
        Lubisz lenistwo emocjonalne? Ja nie, bo to prowadzi do złego typu-
        zdrada , złość, rozstanie.
    • dziewczynazbagien Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 12:16
      nie TY nie faceci są beznadziejni
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 14:43
        Nie są, bez przesady :)
    • facettt ani jedno, ani drugie :) 14.10.08, 12:37
      Pytanie jest nastepujące - wciska mi kłamstwka albo...........?
      > Albo co - ja durnota jestem????

      Ani jedno, ani drugie.

      Ilez mozna stawac dla kobiety "na rzesach" ?
      Pol roku mlodzienczej adoracji chyba wystarczy?

      Jest mily, szczery, jest udana erotyka?

      W miare regularne spotkania, telefony itd?
      Jesli tak - to wszystko w porzadku :)


      • kobieta39l Re: ani jedno, ani drugie :) 14.10.08, 14:42
        Lubie jasne, przejrzyste odpowiedzi :)
        Dziekuję, jest w miarę regularność o jakiej wspominasz, więc tym
        bardziej dziekuję za wypowiedź, poniewaz się toche uspokoiłam ;)


        P.S. ....a na rzesach, hm, kobiety to lubią jak od czasu do czasu
        ktoś na tych rzesach staje, zresztą mezczyźni chyba tez ;) ??
    • trust2no1 Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 14:20
      Dwa podejścia do tematu:

      "Zaklęcie używane zbyt często traci swoją moc".

      albo

      "Kłamstwo powtarzne tysiąc razy staje się prawdą".


      Wybierz wariant, który ci bardziej odpowiada.
      • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 14:43
        wolę to pierwsze :)
        • trust2no1 Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 15:05
          A wiec poważnie ryzykujesz dewaluację pojęć...
          Taką, gdy komplementuje się kobietę, nawet na nią nie patrząc zbyt
          uważnie. Taką, w której wyznanie uczucia, takiego typowego "kocham
          cię" ma wartość emocjonalną anglosaskiego "how are you" - gdy nikt
          nie jest zainteresowany tym jak się masz...
          Faktycznie tak wybierasz? :))
          • nawrocona5 Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 16:25
            Jeżeli widzisz w nim kandydata na mężczyznę twojego życia to musisz oceniac go
            inaczej niż kandydata na chwilowego kochanka. Ci którzy są doskonali w miłosnym
            świergoleniu na ogół nie nadają się stałych partnerów życiowych.
            Nie będę dywagować szczegółowo, dlaczego tak jest, ale jest. Przetestowałam to
            na własnej skórze.
            Też uwielbiam komplementy i wyznania, ale kiedy miałam faceta który był w tym
            doskonały to występowało to w pakiecie z takimi cechami charakteru, że w zyciu
            nie chciałabym miec takiego na co dzień przy sobie.

            Nie nalezy też zapominac, że ci którzy potrafią na okrągło mówic komplementy i
            flirtować nie ograniczają zazwyczaj swej działalnosci do jednej kobiety....:))))
            • 1.xxx12345 bingo! :)) 14.10.08, 17:23
            • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 18:00
              To wiem. Za dużo słow to jest tak samo jak icvh brak, potrzebny
              złoty środek i tego mi w tym zwiazku potrzeba. Ktoś wyżej napisał,
              że takie zachowania jakie mnie niepokoją to cos naturalnego u
              niektórych panów .Mnie dotąd nie zafascynował nikt tak jak ten, z
              tej fascynacji wynikło cos poważnego w rozumieniu uczuc i teraz
              kiedy analizuję to co było , co jest i co może byc, mam obawy.Nie
              chcę kłamstw i pustych słów , ale potrzebuję tez czegos słodkiego ,
              to jak deser,który w nadmiarze mdli ale ile przyjemnosci gdy zjesz
              go do czasu do czasu.
          • kobieta39l Re: slepota czy glupota???? 14.10.08, 17:57
            Ok, ale czy lepiej jest wybrać kłamstwo które wcale prawdą się nie
            stanie ? Ponieważ prawda jest prawdą , więc żanden z podanych przez
            Ciebie wyborów nie jest dobry.
            Nie chcę kłamstw jako takich - a komplementy są elementem i to
            miłym elementem bycia razem.
            Słowa mają moc zawsze.. ...te dobre oraz te złe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja