Jak wychowywać syna?

21.10.08, 12:22
Panowie, zupełnie poważnie poproszę o dobre rady.
Czego nie możecie darowac swoim rodzicom?
Co chcielibyście od nich otrzymać, czego nie dostaliscie?
Jakich błędów jako matka mam nie popełniać?
Wiem, że każdy z Was jest inny, ale jakieś generalne zasady z
Waszego punktu widzenia, bardzo by mi się przydały.
Moj syn ma niecale 6 lat...i bardzo niezależny charakter, cechuje go
bystrość umysłu, samodzielne, analityczne myślenie, nie garnie się
do nauki a raczej imponuje mu siła, szybkość, prędkość,
superbohaterowie ...
    • chooligan Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 14:13
      dzikoozka napisała:
      > Moj syn ma niecale 6 lat...i bardzo niezależny charakter, cechuje

      To już musztarda po obiedzie. Dziecko kształtuje charakter do 2 lat.
      • gazetowy.mail Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 14:21
        Wychowuj tak jak bys To ty miała być kiedyś jego żoną.
        Żeby nie było podziału na damskie i męskie prace.
        Żeby potrafił sam robić wiele rzeczy.
        Żeby nie wyniosl z domu obrazu że facet lezy na kanapie przed TV a
        kobieta jest na skinięcie
        • dzikoozka Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 14:50
          dziekuję. Piszesz to jako kobieta czy mężczyzna?
          • jacek226315 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 13:14
            Bron Cie Boze Panie i nie badz nadopiekuncza
        • kurdelebele Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 17:56
          gazetowy.mail napisała:

          > Wychowuj tak jak bys To ty miała być kiedyś jego żoną.
          > Żeby nie było podziału na damskie i męskie prace.

          popieram. i jeszcze zeby raz sikal na stojaco, a raz na kucaka.
          • le.chujarek Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 12:55
            > popieram. i jeszcze zeby raz sikal na stojaco, a raz na kucaka.
            sikanie na siedząco (zakładam, że nie masz w domu pisuaru) jest
            zacznie higieniczniejsze.
      • dzikoozka Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 14:49
        masz dziecko?
        • chooligan Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 15:19
          dzikoozka napisała:

          > masz dziecko?

          Tak. Ale czy to jest forum edziecko?
          • dzikoozka Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 15:30
            nie. ale skoro masz, to wiesz, ze trudno uksztaltowac ostatecznie
            dziecko w wieku 0-2 lata?
    • staryigruby Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 15:42
      Kochać, przytulać, akceptować, rozmawiać, nie kontrolowac nadmiernie.
      Kiedy przychodzi czas usamodzielniania sie dyskretnie usunąć się
      nieco w cień, przyznawać rację, kiedy ma rację. Dyskutować, kiedy
      nie ma racji. Nie ograniczać jego swobody na skutek projekcji
      własnych lęków (co nie jest równoznaczne z przyzwoleniem na
      wszystko). Na razie, to jeszcze maluch...jeżeli nie garnie sie do
      nauki, to czas najwyższy wdrażać go do obowiązków edukacyjnych.
      Jak zawsze - polecam czytanie wieczorem do poduszki maluchowi - raz
      Ty, raz mąż.
      Dać chłopakom czas na bycie razem we dwóch w zabawie - wspólny
      rytuał, regularny, ważny (nie zmieniany ad hoc, bo coś tam pilnego).
      Np. - wspólny rower taty i syna raz w tygodniu, zawsze w sobotę
      przed południem. Generalna uwaga - nie zastępuj ojca, bo i tak nie
      masz warunków, co widac by było nawet nago ;D
      Powrócę - ich wspólny czas i miejsce, gdzie nie ma miejca...dla
      ciebie :). Sztuka kontroli, to sztuka umiejętnego schodzenia na
      drugi plan.
      Pogadaj z chłopem, bo teraz jest najważniejsze 6-7 lat :), żeby
      więcej myslał o synu i jego potrzebach, np. kosztem telewizji. Ale
      tez naucz syna pewnego porządku, ze ojciec tez ma prawo do
      odpoczynku i ogólnie - nie jestescie na każde zawołanie. Będzie
      szanował wasz czas - zacznie wkrótce szanowac swój.
      Nie wiem, jak z koncentracją - chłopcy, to egzodynamicy, ale jakby
      mąż z nim podłubał nad prostymi modelami samolotów...cwiczenie
      koncentracji, planowania i cierpliwośc - juz mozna zaczynać w tym
      wieku planowania pracy an dłuzej niz najblizsza godzina....
      Pozdrawiam serdecznie ! :)
      • dzikoozka Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 15:46
        Dziekuje :))
        • staryigruby Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 15:52
          Raczej przygotuj sie psychicznie, ze bedziesz w ciągu najbliższych 6-
          10 lat odsuwana na boczny tor, tzn. wciaż będziesz się kojarzyć jako
          ktoś kto zawsze i bezwarunkowo daje poczucie bezpieczenstwa, ale
          musi przyjsc moment, kiedy on bedzie silnie w opozycji do ciebie, bo
          zacznie przyjmowac cały społeczny bagaż męskiego zachowania. Będzie
          szukał odbicia, przeciwieństwa. A akurat ty będziesz pod reką i w
          gruncie rzeczy niegroźna. Fajnie, ze pytasz, ale mysle, ze jednak
          chłopców wychowują głównie ojcowie.
          To możeę juz lepiej dac wiecej swobody mężowi, niż go wyręczać.
          nawet kosztem zgrzytania zębami co takiego wyczynia z synem :).
      • 1.xxx12345 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 11:41
        mądre ale...jak ciężkie do realizacji w codziennym kieracie ;/
    • monialtd Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 15:44
      Madrze wychowac!Nie na picusia ktory siedzi pod plaszczykiem mamusi!
    • triss_merigold6 Re: Jak wychowywać syna? 21.10.08, 21:50
      Na luzie.
      Piszę z perspektywy matki czterolatka. Potomek ma regularny i częsty
      kontakt z własnym ojcem + częsty kontakt z moim aktualnym, na
      zasadzach bardziej koleżeńskich.
      Stały rytm dnia ale bez obsesji. Płodozmian w rozrywce
      pozaprzedszkolnej (wybieganie się, muzeum, zoo, kino, lodowisko etc.)
      Duża doza poczucia humoru ale bez wysmiewania czy wykpiwania dziecka.
      Rodzic ma być stabilny psychicznie - przykro mi jeśli potomek się
      wyj... i go boli ale mogę pogłaskać, odwrocić uwagę a nie ryczeć
      razem z nim.

      Ja bym poszła w danie chlopakowi mozliwości fizycznego wyżycia się
      na zasadach czyli w treningi sportowe prowadzone przez sensownego
      trenera.
      • hermilion Re: Jak wychowywać syna? 23.10.08, 11:21
        > Płodozmian w rozrywce pozaprzedszkolnej (wybieganie się,
        > muzeum, zoo, kino, lodowisko etc.)

        Tutaj bym był bardzo ostrożny - nie przegnij z
        narzuceniem kieratu w tym co powinno być radosne, zabawą.

        Nie narzucaj mu cennych według ciebie zajęć a raczej
        pozwól się rozwinąć zainteresowaniu i je rozwiń. I nie ważne
        że wedle Ciebie taniec jest bardziej dziecku potrzebny
        od modelarstwa - pozwól mu decydować - nauka podejmowania
        własnych decyzji jest bardzo ważna. Jak będzie chciał to
        się tańca też nauczy .. a jak nie to nie ..

        Dziecko powinno mieć swoją pasję, aby rozwinęła się
        w nim samo-motywacja. Narzucenie obowiązkowych zajęć
        rozrywkowych to duży błąd.
        • triss_merigold6 Re: Jak wychowywać syna? 23.10.08, 19:19
          Czytamy ze zrozumieniem: potomek płodozmian w rozrywce ma w
          weekendy, zajęcia regularne w przedszkolu w tygodniu (w czasie
          przedszkola tj. rytmika, angielski, gimnastyka).
          Żeby czterolatek mógł podjąć jakąkolwiek decyzje najpierw musi
          poznać opcje.
    • barbapapa2000 jak dziewczynke:) 21.10.08, 21:54
      powinien pomagac takze w domu, sprzatac w pokoju i mieszkaniu. prac i prasowac
      swoje rzeczy i gotowac od czasu do czasu,.
    • lambert77 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 07:32
      zachowuje się jak większość sześciolatków :) trzeba być dobrej myśli, że mu to
      minie. W sumie niewielu rzeczy żałuję z dzieciństwa no może poza tym, że ojciec
      nie do końca potrafił sobie poradzić z posiadaniem dzieci jego charakter plus
      pewien brak konsekwencji w działaniach doprowadził do tego, że raczej niechętnie
      traktowałem go jako wzorzec mężczyzny. Teraz kiedy wychowuję młodego swojego to
      imponuje mi w moim ojcu, że nawet nie musiał głosu podnosić, żebyśmy znali swoje
      miejsce w stadzie co nie oznacza, że nie zdarzyło się dostać pasem ;). Chciałbym
      móc tak ale chyba nie da rady za miętki jestem ;)
    • funstein Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 10:55
      fundamentalna sprawa w wychowaniu syna to
      powiedzenie mu, ze masturbacja oglupia i skraca zycie
      mezczyzny.

      Inne fundamentalne sprawy to powiedzenie mu, ze kobieta jest
      klebkiem nieuswiadomionych klamstw.

      Wszystko inne przyjdzie samo.
      • bogiemslawiena Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 12:06
        Dlaczego interesuje cię tylko męski punkt widzenia?
        Zapytaj miliony kobiet, jakie błędy popełniły matki ich mężów...
        Wszystkie te błędy wychodzą w codziennym, dorosłym życiu.
        Wychowaj go tak, by jego przyszła żona/mąż przyszli i ci
        podziękowali...
      • vacia Re: Jak wychowywać syna? 23.10.08, 09:43
        funstein napisał:

        > Inne fundamentalne sprawy to powiedzenie mu, ze kobieta jest
        > klebkiem nieuswiadomionych klamstw.


        Prawda jest nieco inna, część mężczyzn i kobiet jest kłębkiem
        nieuświadomionych kłamstw


    • blq tak w skrócie. 22.10.08, 12:10
      1. naucz go rozróżniać dobro od zła. to rzadka dziś cecha, więc jak się nauczy -
      będzie mieć w życiu sporą przewagę.
      2. naucz go szanować kobiety, to bardzo ważne, teraz będzie szanować Ciebie, za
      10 lat - koleżanki i swoje partnerki. oby było ich jak najmniej, za to wybranych
      z rozmysłem.
      3. naucz go indywidualizmu, nie może być konformistą, społecznym zombi, trybem w
      maszynie. Twój syn zasługuje na to, by być, by czuć się kimś wyjątkowym!
      4. naucz go pędu do wiedzy, tłumacz mu zasady panujące na świecie. zwłaszcza gdy
      zadaje pytania. nie martw się że czegoś sama nie wiesz, po prostu sprawdź w
      encyklopedii; za parę lat sam będzie szukał, choć nigdy nie zapomni od czasu do
      czasu spytać o coś swojej Mamusi...
      5. naucz go dbać o zdrowie, niech sam unika chemii, tego całego gówna czym są
      karmieni ludzie, zwłaszcza dzieci. przecież to po to jest, żeby więcej na leki
      wydawać. oszczędź mu w przyszłości tych wydatków.


      i to chyba tyle. wystarczy, by za 20 lat wymiatał.


      pozdrowienia dla Was obojga.
      B.
    • jurek.powiatowy Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 12:49
      Postępuj zgodnie z intuicją. Będziesz wówczas dobrą matką. Intuicja to dar od
      natury, który pozwala nam żyć. Często o niej zapominamy i uciekamy się do
      pseudonaukowej literatury.
      Dziecko ma 6 lat, czyli wchodzi w okres tzw. fazy społecznej. Twój syn w tym
      okresie będzie bardzo potrzebował męskiego wzorca męskości. Przez pewien okres
      to Twój mąż będzie miał większy wpływ na syna niż Ty. Ty po prostu nie
      przeszkadzaj;)
    • dzikoozka Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 13:34
      jak na razie jedyny idiota ktory sie tu wypowiedział, to Ty :DDDDD
      i wsrod szlamu mozna wybrac pare diamentów z rad facetow, a co tacy
      jesteście debile, ze juz nawet posłuchać nie warto???
      • poprioniony Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 17:15
        Jak Ty desperacko starasz sie odciac. Pewnie dawno nie mialas
        gwozdzia porzadnie wbijanego... To w jakim wieku jest Twoj syn?
        • dzikoozka Re: Jak wychowywać syna? 23.10.08, 10:33
          jak ja nie lubie takich bezsensownych popierdzeń (bo to nie są nawet
          stwierdzenia). Ma sześć lat i nie sądzę, zeby mógł sie czegoś
          madrego nauczyć od Ciebie. Albo specjalnie dla własnej frajdy
          pitolisz tak na forum zeby ludzi wku...ać albo jesteś naturalnym
          chamem, nie wiem, ale męczy mnie zniżanie się do tego poziomu. Jedno
          i drugie świadczy o tym, że większość ludzi masz za gó... a kobiet
          nie masz nawet za ludzi. Ktoś Cie musiał bardzo skrzywdzić.
          • poprioniony Re: Jak wychowywać syna? 24.10.08, 22:15
            Z przejecia zapomnialas dodac, ze na pewno mam malego i kompleksy.
            • dzikoozka Re: Jak wychowywać syna? 25.10.08, 19:43
              nie widziałam to nie powiem. a masz?
    • xolaptop Zdecydowanie karać i nagradzać. 22.10.08, 15:28
      Jasny system nagród i kar. Nie mam na myśli zakazów. Zakazów należy unikać.
      Podam poniżej przykłac, co mam na myśli.
      Dziecko chce obejrzeć coś w telewizji. Odpowiednio wcześniej informujesz syna,
      że jego program jest za np. 30 min., więc do tego czasu ma posprzątać pokój.
      Nich wie, że posprząta i dostanie za to zgodę na coś albo nie.
      Nigdy nie konfrontuj się i syna z sytuacją, gdy np. zaczyna się jego program, a
      ty sobie i jemu przypominasz o bałaganie, więc zakazujesz mu oglądać. Tego typu
      zakaz mają złe skutki.
      Musisz wyprzedzać akcję, określać konkretną zasadę w jasny sposób i nagradzać za
      jej stosowanie.
      Nigdy nie stosuj zakazu, jeśli wcześniej nie zdefiniowałać zasady. Jak już
      napisałem powyżej nie mam na myśli ogólnych zasad, tzn. nie mów zdań typu masz
      mieć porządek w pokoju, czy na biurku, bo taka zasada nie jest z niczym
      powiązana, wiec nie widać nagrody za jej stosowanie.
    • dobramameha Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 15:47
      W pracy mam często do czynienia z już wychowanymi synami i ich
      matkami. Wygląda to tak, że o problemach syna opowiada mi jego
      matka, a syn słucha tej opowieści jak małe dziecko bajki na
      dobranoc. W tej opowieści przewija się co jakiś czas stwierdzenie:
      skrzywdzili mi dziecko! A owo dziecko stoi obok i milczy! Zupełnie
      jakby życie toczyło się nie z jego udziałem, lecz obok.

      Nie musze dodawać, że to dziecko najczęściej ma grubo ponad 20 lat!
      Choć bywa i tak, że ma 40, a nawet miałam przypadek, kiedy synek
      miał 56 lat!

      Każda próba zwrócenia się do tego d o r o s ł e g o bezpośrednio
      kończy się wtrąceniem matki. Czasami uniemożliwia to prowadzenie
      normalnej rozmowy. A to z kolei wyklucza możliwość udzielenia pomocy
      temu człowiekowi.

      Bywa również tak: Syna nie tylko nie ma duchowo, ale nawet
      fizycznie. Do specjalisty zgłasza się sama matka i twierdzi, że syn
      ma poważny problem. Czy tak jest w istocie, nie wiadomo. Ale w
      ocenie matki istnieje pilna potrzeba, aby synowi pomóc. Żeby
      osiągnąć swój cel, czyli uruchomić pomoc matki potrafią być
      bezwzględne. Chodzą po urzędach, po prokuratorach, po specjalistach
      i sąsiadach. Pukają w każde drzwi. Piszą tysiące pism, próśb i
      zażaleń. Płaczą albo krzyczą. Wszystko dla dobra ich syna.

      Mam już takie zawodowe zwichnięcie. Jak przychodzi do mnie kobieta i
      mówi, że przyszła w sprawie syna, to wiem, że będzie awantura.
      Co ciekawe, nie obserwuję tego zjawiska w innych relacjach. Z moich
      usług korzystają również ojcowie w sprawie córek, matki w sprawie
      córek itd. Żaden układ nie jest tak gorący jak „matka w sprawie
      syna”.

      Nie mam pojęcia co za tym stoi. Może jakiś psycholog albo socjolog
      to wyjaśni. Ja tylko dzielę się tylko wieloletnimi obserwacjami,
      które poczyniłam w związku z pracą zawodową.
      • 1.xxx12345 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 16:53
        to o czym piszesz jest typowym obrazem ukrytej przemocy kobiet. pod płaszczykiem "opieki i troski" w bezwzględny sposób kontrolują one synów. psycholodzy skłaniają się do teorii, że takie działanie jest często wynikiem fatalnych kontaktów z małżonkiem, próbą zastąpienia męża synem. drugą ewentualnością, o wiele bardziej często występującą, jest tzw. terrorystka rodzinna, kobieta czerpiąca energię do życia z kontroli nad rodziną.
        tego typu działania są często bardzo trudne, jeżeli w ogóle, do udowodnienia - zawsze kończy się słowami "przecież ja to DLA CIEBIE robię".
        idealnym wręcz polem działania takich pań są sądy, urzędy, różne organizacje pomocy społecznej gdzie mogą one w pełni odegrać swoją rolę prawdziwej matki.
        chciałam wyraźnie podkreślić, że tego typu działania jednoznacznie są zaliczane do kategorii gwałtu i przemocy nad drugą osobą.

        • purchawkapuknieta Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 18:05
          uśmiecham się, bo...
          ja nie wiem, czy to nasza kobieca cecha, czy jak, ale zaczyna mnie przerażać
          stosunek kobieta-kobieta. oto przykład:
          1. matka kontrolująca syna- kat w spódnicy, a pan- biedny bezbronny robaczek
          2. żona znęcająca się nad mężem- kat w spópdnicy, a pan- biedny bezbronny robaczek
          3. kobieta tłuczona przez męża, zdominowana i zniszczona psychicznie-
          głupia-idiotka-sama-sobie-winna.
          wybacz, że pod twoim postem.

          • 1.xxx12345 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 18:24
            pozwolisz, że odpowiem ci nieudolnym ale dosłownym tłumaczeniem.

            autor: CLAUDIA HEYNE (1996)
            tutuł: sprawczynie - otwarte i ukryte agresje kobiet.

            kobiety, przyjazna płeć?

            kobiety, jeżeli tylko posiadają władzę, nie są bardziej przyjazne lub mniej okrutne jak mężczyźni. w zależności od sytuacji i rozmiarami, im do dyspozycji stojącej władzy, posługują się szerokim arsenałem bezpośredniej i zakamuflowanej destruktywnej agresji i przemocy, które wcale nie są zaniedbywalnie, lecz w zależności od sytuacji jeszcze bardziej szkodliwe niż otwarta agresja. trudno identyfikowalne przychodzą najczęściej w oprawie opieki i miłości.
            obrona jest w takiej sytuacji ciężka, jeżeli w ogóle możliwa.
            • purchawkapuknieta Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 19:54
              :) a pewnie, że kobiety bywają nie tylko równie okrutne, ale i okrutniejsze od
              mężczyzn. bywają. dlatego nie przypisywałabym cechy płci.
              chodzi mi jednak o coś trochę innego. krzywda wyrządzana kobiecie, wyrządzana
              jest z jej winy. i jej winą jest niemożność, czy nieumiejętność poradzenia sobie
              z oprawcą, z sytuacją. natomiast mężczyzna krzywdzony przez kobietę, jest zwykle
              krzywdzony w wyniku bezinteresownego, sadystycznego okrucieństwa wpisanego w
              naturę kobiecą.

              nie generalizuję, nie, nie. tylko zaobserwowałam taki trend w stosunkach
              kobieta-kobieta, kobieta-mężczyzna.
    • tygrysio_misio Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 16:15
      ja Ci powiem,ze w zasadzie jestem przeciwna biciu dzieci..ale jak widze mojego
      factea/bylego faceta to jestem przekonana,ze rodzice powinni go bic...ze na zbyt
      wiele mu pozwalali...zawsze ratowali go jak mial klopoty...i teraz tez musza...a
      bylo trzeba bic jak zaczal popalac i zle zachowywal sie w szkole!!

      ja np wychowalam sie niemal sama..sama decydowalam o swoim zyciu...i zle na tym
      nie wyszlam..poza tym,ze mam inne pojecie autorytetu i nie uwazam,ze jest to
      cecha wrodzona, a trzeba na to zaluzyc

      nie ma jednego schematu
    • ala1-970 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 16:27
      Wychowuj tak, by za 20 lat nie przyszła do Ciebie synowa i
      powiedziała, że Twój syn jest ofiarą, bo do niczego się nie nadaje:
      nie umie zadbać o rodzinę, nic w domu nie potrafi zrobić, dzieckiem
      się zająć,itp. Sama mam syna 7-letniego: sam odrobi lekcje, sam
      zrobi mi śniadanie do łóżka, pójdzie po zakupy - drobne, typu chleb,
      mleko, wyrzuci śmieci, zadba o koty - picie, karma. POWODZENIA!
    • purchawkapuknieta Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 18:12
      też mam ten problem.
      moje dzieci mają dużą sznasę być na tyle bystrymi ludźmi, żeby nie powtarzać
      błędów rodziców. a to już będzie dużo :)

      wiesz co, nie wiem, jak jest z wychowaniem. coraz mniej w to wierzę. można tylko
      pokazać kierunek, a czy dziecko nim pójdzie, to inna sprawa.

      a najważniejsze (pewnie sama doskonale wiesz): pozbądź się go z domu jak
      najszybciej.
    • a_lucka Trening Skutecznego Rodzica metoda Thomasa Gordona 22.10.08, 18:36
      Hej, polecam Ci ten trening. Jest to trening komunikacji stworzony
      przez amerykanskiego psychologa-socjologa, po ktorym bedziesz
      wiedziec jak wychowywac syna. Wychowanie to komunikacja, nie? Wiecej
      informacji o tym treningu na www.gordon.edu.pl Pozdrawiam, Arnika
    • estta1 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 19:27
      a jak wychować córkę wiesz ? myślę że identycznie, jak czegoś nie
      wiesz to pomyśl : dziecko też człowiek i jakoś tak rozwiązanie
      przyjdzie samo. Szacunek szacunek szacunek do jego poglądów,
      zainteresowań, temperamentu. Nie musi być idealny, nie musi być taki
      jaki ja X sąsiadów, nic nie musi. To nie znaczy brak obowiązków,
      brak wyzwań, zanik ambicji. Masz w domu 6 latka - wiesz czym się
      interesuje, co lubi, mądrze stymulowac, bez idiotycznych zakazów,
      pozwolić mu odkryć wspólny teren na którym robicie coś razem nie bo
      wypada razem tylko bo lubicie. No i pod żadnym pozorem nie być
      nadopiekunczą mamą, niezadowoloną z małżeństwa !!! W takich
      związkach synowie cierpią najbardziej. Jesli ma dobry kontakt z
      ojcem (tak zwyczajnie lubią byc razem) i z Tobą - nie trujesz mu nad
      uchem, albo manipulujesz zeby wyszło na Twoje to bedzie dobrze. ja
      jestem z facetem który został tak właśnie wychowany i uwierz jestem
      szczęsciarą bo mam w domu partnera co nie znaczy ze siedzi przy
      garach na okrągło tylko ma w sobie takie fajne poczucie wartości że
      wie że jego męskośc na tym nie ucierpi jak te gary umyje. On miał
      cudowna matkę taką ciepłą kobietę z jednej strony a z drugiej taką
      kompletnie potrafiąca odsunąć się na bok żeby dać mu dorosnąć.
    • opossum zapisz go na sztuki walki 22.10.08, 21:23
      mówię 100% poważnie - jeśli imponuje mu siła to jest to najlepszy możliwy sposób
      żeby zapewnić mu dobre wzorce. Jeśli mu się to spodoba [a jest spora szansa że
      tak będzie] to gdy zacznie dorastać, będzie mu imponować co innego niż kolegom z
      klasy. Obcowanie z trenerem - ogromnym dla chłopaków autorytetem - i otoczenie
      ludzi skupionych na rozwoju fizycznym i panowaniem nad swoją siłą na pewno
      dobrze mu zrobi, dzięki temu jest spora szansa że mniej będzie zapatrzony na
      szkolnego osiłka wyzywającego słabszych na solo, a bardziej w starszych kolegów
      z treningów ;)
      Znam taki scenariusz na żywo i sprawdził się w zupełności - po prostu chłopcom w
      pewnym wieku imponuje tylko siła.
      Postaraj się sprawić, żeby to nie była siła pusta, agresywna i bezrozumna.
      No i oczywiście pomijam zbawienny wpływ na kondycję i sprawność fizyczną. Fajne
      jest karate albo tradycyjne kung fu [na bemowie jest świetna sekcja]. Na
      treningi chodzi mnóstwo dzieciaków, także tych naprawdę małych, często biorą
      udział w zawodach, ogólnie duża frajda, no i wg mnie naprawde dobry wpływ na
      wychowanie silnej osobowości.
      • alexanderson Re: 24.10.08, 09:50
        opossum napisał(a):
        > Znam taki scenariusz na żywo i sprawdził się w zupełności - po
        prostu chłopcom w pewnym wieku imponuje tylko siła.

        Mnie nigdy nie imponowała siła - bałem się jej. Fakt, że łajza teraz
        ze mnie, a nie facet.
    • zeberdee24 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 21:41
      No cóż mnie rodzice uczyli że słabszym trzeba pomóc a silniejszym
      ale głupszym ustapić... I to były najgłupsze rzeczy których mnie
      nauczyli, słabszych trzeba olać a silniejszych głąbów trzeba
      zaprowadzić na sznurku do betoniarki bo tam jest miejsce na ich
      nadmiar energii. Każdy ma znać swoje miejsce.
      • xolaptop Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 23:33
        Dobrze cię rodzice uczyli. Zwyczajnie życie cię jeszcze nie nauczyło pokory i
        dlatego myślisz, że cię źle uczyli. Gdy tylko dostaniesz lekcje pokory od życia,
        zmienisz zdanie odnośnie nauki otrzymanej od rodziców.
        • 4v Re: Jak wychowywać syna? 23.10.08, 03:49
          nauczyć się unikać lekcji pokory od życia - o, to jest dopiero sztuka.

          szaleńczo trudna, ale wykonalna.
    • zazy7 Re: Jak wychowywać syna? 22.10.08, 23:28
      Naucz go asertywności. Aby żadna kobieta go nie wykorzystała jak woła do roboty
      i bankomatu
    • rarely a masz meza czy jestes sama 23.10.08, 08:40
      jezeli to drugie to nie wychowasz go na mezczyzne nie ma szans
    • serwal Re: Jak wychowywać syna? 23.10.08, 09:11
      Każdy syn musi mieć jasno określone zasady postępowania i obowiązki
      domowe.
      "...cechuje go bystrość umysłu, samodzielne, analityczne myślenie,
      nie garnie się do nauki a raczej imponuje mu siła, szybkość,
      prędkość,..."
      Dlatego należy wykorzystać te wymienione cechy, aby umiał np.
      zanalizować bałagan w swym pokoju oraz szybko, prędko go posprzątać.
      Jeśli imponuje mu siła, to niech się wysili i wnosi zakupy z
      samochodu do domu. Jeśli jest tak samodzielny, to niech sam weźmie
      mokrą szmatę i sam na kolanach wyszoruje posadzkę w przedpokoju,
      kuchni, itp.
      A jeśli coś mu nie będzie wychodziło, to zawsze mów mu, że musi się
      jeszcze wiele nauczyć, aby podołać tym wszystkim obowiązkom i być
      jeszcze lepszym.
    • dzikoozka Chciałam wszystkim, którzy zadali sobie 23.10.08, 10:35
      trud poważnego odpowiedzenia na moje pytanie serdecznie podziekować.
      Nie odpisuję, ale uważnie czytam wszystkie wypowiedzi i niektóre
      bardzo biorę sobie do serca.
      • 1.xxx12345 Re: Chciałam wszystkim, którzy zadali sobie 23.10.08, 10:51
        dzikoozka, odpuść sobie. to nie takie proste. najlepsze nawet zamiary mogą
        spełznąć na niczym. jeżeli jednak przypilnujesz jednej, jedynej sprawy - chłopak
        ma się czuć członkiem rodziny, emocjonalnie i także w prawie zabierania głosu i
        decyzji - to reszta będzie już dobrze. :)))

        powodzenia.
        • dzikoozka Re: Chciałam wszystkim, którzy zadali sobie 23.10.08, 11:13
          Oczywiście ze nie takie proste, zwłaszcza jak rodzina jest nietypowa.
          • jacek226315 Re: Chciałam wszystkim, którzy zadali sobie 23.10.08, 11:57
            nietypowa-to znaczy jaka?
    • kookardka Re: Jak wychowywać syna? 25.10.08, 20:46
      Pytanie niby do panów, ale jako "grupa docelowa" też się wypowiem ;)
      facet, który nie ma świadomości konsekwencji swoich zachowań , nie
      ma wewnętrznego spokoju i jest mamisynkiem to porażka ... nie
      rozwiązuj za małego jego problemów, niech sam się nauczy co to
      znaczy błąd i jego konsekwencje,nawet jeśli serce miałoby Ci pekać z
      bólu ... nie pozwalaj mu na fochy tylko naucz go mówić o tym co go
      trapi i niepokoi , rzeczowo i konkretnie bez kombinowania i wprost,
      nie mieszaj się w jego relacje z kobietami, niech sam decyduje o
      swoim zyciu ... w innym przypadku wychowasz mamisynka i ciamajdę
      życiową, która na partnera się nie nadaje ...
Pełna wersja